Dodaj do ulubionych

guzki śpiewacze

06.10.07, 22:59
witajcie ! mam poważny problem z głosem ! lekarz foniatra
zdiagnozował u mnie "guzki śpiewacze"{krzykacze", od 5 mc trace
głos i mam okropna chrypke , w tym czsie gardło płukałam płynem
lugola , zażywałam antybiotyk Fromilid -który nic nie pomógł , oraz
stosuje tz-mruczanki.niestety to wszystko nic nie pomaga! za kilka
dni ide na zabiegi jonoforezy! jestem załamana i bardzo się
martwię tym stanem,prosze wszystkich tych którzy przeszli przez
to samo o jakies informacje wzg.leczenia oraz czy odzyskali głos i
po jakim czasie -serdecznie pozdrawiam i czekam na odzew ! ASIA Z
TORUNIA
Obserwuj wątek
    • kontra24 Re: guzki śpiewacze 06.10.07, 23:44
      Nie martw się, głos odzyskasz.A najlepszym lekarstwem jest
      oszczędzanie go . Nie mówienie, nie spiewanie. Jonoforea tez jest
      ok,treba tylko cierpliwości.
    • awaw2004 Re: guzki śpiewacze 10.10.07, 21:07
      cześć! jestem po 3 zabiegu jonoforezy -jak na razie brak poprawy!
      znasz kogoś kto też był z takim problemem jak ja ? ciekawi mnie
      po jakim czasie głos powrócił i co pomogło. Ja mam juz 5 mc
      chrypę i to własciwie mnie niepokoi ze tak długo to trwa.-
      pozdrawiam Asia
      • ann1964 Re: guzki śpiewacze 15.10.07, 20:58
        oszczędzaj głos,może sprobój homeopatii
        na mnie bardzo dobrze działa HOMEOVOX
      • wadera3 Re: guzki śpiewacze 15.10.07, 23:37
        awaw2004 napisała:

        > cześć! jestem po 3 zabiegu jonoforezy -jak na razie brak poprawy!
        > znasz kogoś kto też był z takim problemem jak ja ? ciekawi mnie
        > po jakim czasie głos powrócił i co pomogło. Ja mam juz 5 mc
        > chrypę i to własciwie mnie niepokoi ze tak długo to trwa.-
        > pozdrawiam Asia




        też miałam guzki śpiewacze, nie pomogło wielomiesięczne leczenie, w końcu mi je
        wycięto i spokój:)
        (już ponad 20 lat)
        • siwek15 Re: guzki śpiewacze 06.11.07, 21:48
          Ja też je miałem i zoperowali mi teraz nie muszę sie martwić,im
          wcześniej tym lepiej.Nie zwlekaj.
    • tijgertje Re: guzki śpiewacze 07.11.07, 09:50
      Czyzbysmy do tego samego foniatry chodzily? :-/
      Mialam problemy z glosem na 3-cim roku studiow (wychowanie
      muzyczne), leczylam dosc dlugo, pol roku wcale nie spiewalam, w
      koncu konczac studia dowiedzialam sie, ze musze zmienic zawod:-/ Na
      jjonoforesy chodzilam kilka razy po 10 zabiegow, pomoglo na jakis
      czas, ale problem zostaje. U mnie to cos innego wprawdzie, ale
      bylamna dobrej drodze do guzkow, ktore w rodzinie juz byly. Ich
      jedynym skutecznym sposobem wyleczenia jest operacja. Pewnie, zawsze
      wiaze sie z jakims ryzykiem, jak kazda, ale jezeli masz problemy juz
      tak dlugo i glos sie pogarsza, to nie masz sie nad czym zastanawiac.
      Bez operacji do konca zycia bedziesz musiala uwazac na glos, zmiany
      temperatury, wilgotnosci powietrza, mowienie zawsze bedzie powodowac
      powrot czy postepowanie problemow. Usun i bedziesz miec spokoj,
      inaczej faktycznie mozesz stracic glos.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka