smolimo
20.10.06, 19:01
Moj maly Smolimo juz po zabiegu, przezyl to nawet dobrze, a ja dzieki Wam i
temu forum bylam tez dobrze przygotowana i wiedzialam mniej wiecej czego moge
sie spodziewac, o co pytac lekarza itd. Dziekuje Wam wszystkim za to, ze tu
jestescie! To byla moja pierwsza sterylka, bo pierwszego kota znalazlam juz w
stanie wysterylizowanym.
Mam do Was pytanie, czy zauwazyliscie jakies zmiany w zachowaniu kota po
zabiegu?
To, ze Smolimo byl przestraszony i chowal sie bardziej niz zwykel to
normalne, tym bardziej, ze po zabiegu dawalam mu antybiotyk i tabletki na bol
z zalecenia lekarza i potem juz na moj widok uciekal. Zauwazylam jednak, ze
po zabiegu Smoli juz nie mruczy jak dawniej, juz nie ma takiego traktorka
tylko tak jakby chcial ale mu nie wychodzi. Duzy Kicio, gdy go znalazlam w
ogole nie mruczal i chyba nie umie, podczas ugniatania tylko troche sapie i
mlaska, ale nie mruczy, zas Smoli gdy go znalazlam mruczal non stop a teraz
mu sie mruczanka popsula i w ogole jakos mniej sie garnie do glaskania. I
jeszcze jeden objaw, o ktorym nie wiem jak mam pisac, najlepiej wprost, juz
na drugi dzien po zabiegu Smoli zaczal powiedzmy kopulowac ze swoim ulubionym
kocykiem i jak dotad mu nei przechodzi, w zasadzie ciezko go teraz glaskac bo
gdy tylko poloze sie z nim na lozku i on zacznie sie lasic, ugniatac, ja go
poglaszcze to zaraz konczy sie to aktem. Wiem, ze po kastracji poziom
testosteronu nie spada o drazu, ale utrzymuje sie jeszcze przez miesiac. Byc
moze za pozno go wysterylizowalam, ale czekalam do pol roku, choc moze lekarz
zle okreslil jego wiek po znalezieniu, moze byl starszy...
Spotkaliscie sie z czyms takim? Czy to minie?