leziox
17.05.20, 12:37
Nowa rewelacja. Ambasadorowa Mosbacherowa wyskoczyła niedawno z rewelacją, że w związku z niechęcią Niemców do trzymania u siebie atomowej broni amerykańskiej, mogłaby ona zostać przeniesiona na teren Polski.
Co powiedziała?
"Jeśli Niemcy chcą zmniejszyć potencjał nuklearny i osłabić NATO, to być może Polska - która rzetelnie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, rozumie ryzyka i leży na wschodniej flance NATO - mogłaby przyjąć ten potencjał i u siebie"
I teraz tak: kto potrzebuje tego gówna w Polsce? W razie wojny pierwsze ruskie piguły spadną na nasz kraj, aby zneutralizować zagrożenie. Miauczącym malkontentom, twierdzącym że Polska potrzebuje broni atomowej, w celu naturalnie odstraszania, przypomnę tylko, iż taka broń amerykańska stacjonująca w obcym kraju nie podlega żadnej jurysdykcji polskiej. Czyli bez porozumienia z Polską, Amerykanie mogliby sobie na rozkaz z Ameryki te ich rakiety odpalić, nawet zdalnie, a przedtem spieprzyć na wszelki wypadek od nas z kraju. Dalszej części tego scenariusza nie chcę sobie nawet wyobrażać.
Rosjanie wyszli z naszego kraju, a durnowaty rząd ściągnął na/to miejsce innych okupantów.