Dodaj do ulubionych

Wdowia renta.

19.02.25, 21:02
Artykuł, w którym jest napisane:

"Wyklucza to również wdowy i wdowców, którzy zostali porzuceni przez małżonka, np. dla innego partnera, ale formalnie nigdy się nie rozwiedli."

W jaki sposób będą to weryfikować?
Chodzić po sąsiadach?
Trafią do pani X i owa pani "zaświadczy", że Y (składająca wniosek o taką rentę) na pewno miała partnera, bo widziała, jak wychodził z mieszkania Y...
Nieważne, że to był hydraulik, bo się woda lała ze sraczyka. I na tej podstawie kobitę pozbawią prawa do renty. Co za idiota to wymyślił uncertain

Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Wdowia renta. 19.02.25, 23:45
      No i tu beda potrzebni proboszczowie, na "jegomosci" swiadectwie wdowy czy wdowca dostana co trzeba.
      • ruda.replay Re: Wdowia renta. 19.02.25, 23:59
        Nieważne, że ślubny poszedł w siną dal z długonogą blondynką wink a żona, żeby nie być gorszą poszukała sobie marynarza słodkich wód wink oficjalnie mieli papier i to jest podstawą do wdowiej renty. Taka Kowalska z bloku wiarygodną nie jest. Proboszcz, to niech sobie tych swoich urwisów pilnuje, bo nie dość, że powołań, jak na lekarstwo, to rezygnują z kapłaństwa.
    • borsuczyca.klusek Re: Wdowia renta. 20.02.25, 08:19
      Bez sensu i moim zdaniem nieweryfikowalne. Ludzie uwielbiają mielić ozorem i wsadzać nos w nie swoje sprawy, ale żeby z tym jęzorem latać po sądach to już niekoniecznie.
      • ruda.replay Re: Wdowia renta. 20.02.25, 09:23
        Taki zapis powinien wylądować w księdze absurdów. Razem z wizerunkiem tego, który to wymyślił.
        • e-zybi Re: Wdowia renta. 20.02.25, 09:44
          Nie do końca się z tym zgodzę. Czy zawsze porzucający jest winny rozpadu? A może jest to ucieczka przed złem jakie mu się działo. Ledwo wyszedł na prostą, nacieszył się normalnością przez parę lat życia w konkubinacie i "odszedł". Teraz prawowity partner ma prawo ubiegać się o schedę po nim? Warunki przyznania renty wdowiej są proste i zrozumiałe.
          • borsuczyca.klusek Re: Wdowia renta. 20.02.25, 11:56
            Tylko jak to zweryfikować? Bardzo dużo zamieszania a wystarczyło złożyć pozew o rozwód.
            • e-zybi Re: Wdowia renta. 20.02.25, 17:50
              Racja, najlepiej sprawy porządkować, by kiedyś nie było problemów.
              • ruda.replay Re: Wdowia renta. 20.02.25, 18:50
                Konkubinat nic nie daje. W razie nieszczęścia zdecydowanie lepiej mieć papier, bo można po latach wspólnego życia zostać z niczym.
                • leziox Re: Wdowia renta. 21.02.25, 08:01
                  Ano taka prawda, że jakiś papier zawsze się może przydać. Np w Rzeszy konkubinat jest traktowany na równi ze związkiem małżeńskim, ale raz że trzeba to udowodnić, a dwa, jeśli któryś z konkubentów mimo życia z kim innym nie jest rozwiedziony, to w razie postępowania spadkowego na bank będą komplikacje.
                  • ruda.replay Re: Wdowia renta. 13.08.25, 21:19
                    Czekam na decyzję laskawcow, czy mi rentę wdowia przyznają. I te zagramaniczna też. Coś mi przeczucie mówi, ze będzie z tego wielkie g....
                    Dzięki Ci, Boziu, że udało mi szczęśliwie przepracować 4 dekady i mam własne świadczenie. A za Ciebie - Staruszku pomodlę się, ze Cie tak los wyj....ł.
                    • leziox Re: Wdowia renta. 13.08.25, 22:29
                      No to będziemy tu wszyscy trzymać kciuki, aby to Ci się udało.
                      Jak się uda, to zrobisz jakąś drobną balangę na 50 osób w podzięce na dobre życzenia.
                      smile
                      • ruda.replay Re: Wdowia renta. 13.08.25, 23:34
                        Ponad 3 godziny siedziałam w Zusiku, dzierżąc teczkę, w której było kg papierów.
                        Ahaaa...I postawiłam ptaszka w okienku "nie", przy pytaniu, czy obecnie mam partnera.
                        W duchu myśląc sobie, że wuj ich to obchodzi.
                        • leziox Re: Wdowia renta. 13.08.25, 23:37
                          ZUS - Zakład Utylizacji Szmalu.
                          smile
                          • ruda.replay Re: Wdowia renta. 11.12.25, 07:13
                            A gdzie tam jeszcze do końca big_grin
                            To jeszcze im dostarczyć, a tamto, zatrudnienie tu i ówdzie potwierdzają, ale jeszcze chcą wiedzieć, ile na L4 był wówczas, a moze na bezpłatnym...
                            Znów wnioski poskładałam, ponad 3 tygodnie czekałam, do Zusiku, w kolejce krzesełko grzałam i dalej czekam, miesiące mijają, ani słychu, ani widu...
                            Komputerami obstawieni, a góry papierzysk trzeba pod nos dać, tempo slimacze...paranoja jakaś...
                            Ni śmiać sie z tego, ni plakać...
                            Jakas farsa to jest...
                            • leziox Re: Wdowia renta. 11.12.25, 08:45
                              Jak oni biorą - to od razu.
                              Jak Ty coś od nich chcesz - to czekaj tatka latka.
                              Chory system, nic więcej.
                              Pomyśl sobie, gdybyś tę kasę od początku mogła odkładać na swoim koncie i po otrzymaniu praw rentowych mogła to wypłacić po waloryzacji, ile to by było pieniędzy.
                              Mogłabyś spoko żyć z procentów.
                              Ale właśnie o to chodzi - co w państwowe gardło poszło, to się już ve vrati.
                              • ruda.replay Re: Wdowia renta. 11.12.25, 09:07
                                Od nich ciężko coś wydrzeć, człek pod ścianą postawiony, jakby łapę wyciągał po nie swoje, tak trudno przeanalizować zatrudnienie w Polsce i tam, w jednym zakładzie pracy...I nie miej swoich lat wypracowanych, to kołek wystrugać, prądu, gazu, wody nie używać...czekać i wznosic modły...jeszcze może byc tak, ze...Nie należy się! Chociaz spełniam warunki...
                                • leziox Re: Wdowia renta. 11.12.25, 09:16
                                  Ja mam taki problem, że krajowa firma, w której nieźle zarabiałem, nie istnieje. ZUS nie wie, gdzie znaleźć papiery o zatrudnieniu, szukałem gdzie się dało i nadal jak kamień w wodę. To była dość duża firma i teraz co? Tych parę latek pewnie pójdzie się miłować. Chyba że Rutkowskiego zatrudnię...
                                  • ruda.replay Re: Wdowia renta. 11.12.25, 09:38
                                    No, tak...znam temat...
                                    Zakład pracy, w którym pracował mój mąż w którymś tam roku zmienil nazwę, przechodził pod inna jednostkę, był windykator. I jego obowiązkiem było przekazać archiwum nowopowstalemu zakladowi. I 4 lata "zginęły", zatrudnienie sie liczy, ale zarobków nie ma. Ani dokumentów, ile byl w tym czasie na chorobowym. Amba fatima i nima. Co najbardziej mnie w tym wszystkim zaskoczyło...mój mąż widnieje w zusie, ale jako...zmarły, bo zasiłek pogrzebowy byl rozliczany z zakładem pogrzebowym. Miałam dwie możliwości, rozliczać sie z polskim zusem, albo instytucją w UK, bo tam zmarł. Wybrałam polską, bo nie będę sie bujać z tlumaczami i na odległość. Nie istniała żadna dokumentacja, że przepracował w Polsce chociaż 1 dzień.
                                    Miałam świadectwa pracy, wszystko udokumentowalam. Prowadził 8 lat działalność gospodarczą, płacił składki ZUS, nawet tego nie było. Zasypalam papierami, a pani się pyta, to dlaczego nic tu nie ma??? K....jak tu nie kląć, pomyslam tylko, ze stary sie w urnie przesypuje na to wszystkouncertain
                                  • e-zybi Re: Wdowia renta. 11.12.25, 11:20
                                    leziox napisał:

                                    > Ja mam taki problem, że krajowa firma, w której nieźle zarabiałem, nie istnieje
                                    > . ZUS nie wie, gdzie znaleźć papiery o zatrudnieniu, szukałem gdzie się dało i
                                    > nadal jak kamień w wodę. To była dość duża firma i teraz co? Tych parę latek pe
                                    > wnie pójdzie się miłować. Chyba że Rutkowskiego zatrudnię...

                                    Zazwyczaj firmy będące w likwidacji oddają dokumentację osobowo - płacową do archiwów zakładowych. Często takie archiwa są w sądach, w Urzędach Wojewódzkich. Nie warto się poddawać, to Twoja kasa, a jak potrzebna to dowiesz się na emeryturze, która zależna jest od kapitału początkowego. By nie mieć kiedyś kłopotu zawsze warto prosić przy likwidacji firmy, lub odejściu z niej o druk ERP-7 (kiedyś RP-7), zawiera informacje dotyczące zatrudnienia i wynagrodzenia.

                                    Zobacz więcej: poradnikprzedsiebiorcy.pl/-zus-rp-7-kiedy-nalezy-go-wypelnic
                                    • leziox Re: Wdowia renta. 11.12.25, 11:29
                                      Thx Zybi za info. Na pewno skorzystam.
                                      smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka