default
21.06.25, 21:42
Takie wstępne podsumowanie po prawie 5 miesiącach bycia emerytką 🙂
Plusy:
- przede wszystkim czas, czas, czas - ma się go właściwie tylko dla siebie, nawet jeśli są rzeczy, które trzeba zrobić, sprawy, które trzeba załatwić itd - to można je dowolnie umieścić w czasie, tak żeby pasowało i się chciało,
- minimum stresu, jeśli nawet się zdarzy, to taki malutki codzienny stresik, typu drobna sprzeczka z mężem, pies chciał kupę w nocy, sadzonki pomidorów nie wszystkie się przyjęły itp. Żadnych pracowych rozkmin, siedzenia po nocy nad projektem, użerania się z ludźmi na teams.
To wszystko można podsumować - LUZ. Wreszcie całkowity LUZ 🙂 Odczułam to także jeśli chodzi o stan zdrowia - nie miewam bólów głowy, mdłości, podwyższonego ciśnienia.
Czy są minusy ?
Niewielkie. Widzę na razie dwa:
- moje koleżanki nie są emerytkami, więc nie zawsze mogę się z nimi spotkać/ pogadać. Czasem mi tego brak.
- trochę mi brak bycia bez towarzystwa męża, on jest na rencie, pracował do stycznia na pół etatu, potem siedział w domu - brakowało mi przestrzeni tylko dla siebie. Na szczęście znów podjął tę pracę i teraz będę miała i ten luz 🙂
Minusy są zatem niewielkie, a plusy ogromne ! Emerytura jest super ! 🙂