remislanc
01.08.05, 20:47
Wpadam do Araba na browarka co jakis czas od 20 lat. Po raz pierwszy dzisiaj,
godzine temu usłyszałem ze ŻADNEGO PIWA NIE MA! Normalnie zatkalo mnie! W
czasach kiedy na calym Żoliborzu browaru nie było, do Araba można było w
ciemno iść na królewiaka.
Nie wiem co się stało. Może koncesję cofnęli za sprzedaż pifka nieletniemu,
może braciszkowie się pogryżli. Fakt pozostaje faktem,ze już na weekend
majowy mieli za barkiem bryndzę - dwa gatunki piwka, same czipsy i prawie nic
do jedzonka. Dzisiaj też smutny widok: przy głównej alejce porwany parasol,
trzy osoby na zewnątrz, ZERO osób w środku. A pamietam czasy, kiedy Arab
dawał pełną parą do rana, wszystkie miejsca zajęte, do jedzonka naprawdę
spory wybór, kilkanaście gatunków browarku...........
Czyżby koniec następnej legendy ze szlaku orlich gniazd?????