Witajcie,
piszę ten post na szybko. Przed chwilą odebrałam wyniki i nie wiem co robić, lekarz do którego chodzę nie odbiera telefonu, postanowiłam zatem napisać do Was.
Może od początku:
1) Oprócz tego , że kilka lat temu wykryto u mnie na USG maleńkie nieaktywne dwa guzki, nic z moją tarczycą nigdy się nie działo. Co jakiś czas robiłam na własną rękę TSH, FT4, FT3, aTPO , aTG, wszystko zawsze było ok. , aż do czerwca tego roku.
2) w zeszłym roku urodziłam dziecko i przeżyłam ogromną traumę, ponieważ przez niewiedzę lekarzy, Córeczka urodziła się z wada rozwojową i na drugi dzień umarła

Celowo używam tu sformułowania "niewiedza lekarzy",, gdyż była to wada, która powinna zostać wykryta jeszcze w czasie trwania ciąży, a niestety niedouczony doktor nic nie widział
3)w tym roku , w czerwcu zdiagnozowano u mnie podostre zapalenie tarczycy. Objawy miałam już w maju: gorączka, ból po prawej stronie szyi, ból zębów i ucha, gorączka, utrata głosu. Po USG tarczycy i słabych wynikach TSH, FT4, CRP, OB zalecono mi encorton 60mg przez 3 dni, potem 30mg przez dwa tygodnie. Zapalenie nie przeszło, ból przerzucił sie na stronę lewą i z tego wszystkiego rozwinęło się podostre zapalenie tarczycy oby płatów.
4) Endokrynolog, do której zwróciłam się o pomoc, zastosowała leczenie długoterminowe Encortonem, ponieważ po każdej próbie ostawienia sterydu, ból szyi wracal, a w obrazie USG uwidaczniało się bardzo silne zapalenie. Oczywiście zleciła badania aTPO, ATG, TRAB, wszystkie wyniki były w normie, hormony tarczycy były w porządku.
5)we wrześniu lekarka wykonała biopsję, która wykazała PZT. Wyniki były jeszcze w porządku, jedynie obraz USG, wysokie CRP i OB oraz odczuwalne doleglowości wskazywały , że stan zapalny nadal jest. Encorton podtrzymany, ale dawka zmniejszona 30mg, 20 mg, az do 5 mg