Dodaj do ulubionych

Moje małżeństwo

23.03.10, 18:20
hej.od jakiegos czasu borykam sie z problemem. kwestia zauafania do
meza.na poczatku malzenstwa moj maz mocno nadszarpnal kwestie
zaufania. narobil problemow finansowych z powodu braku
profesjonalizmu w dzialanu firmy, do tego jego rodzina wciaz
mieszala sie w nasze zycie. na moje prosby zeby cos z tym zrobil
slyszalam:sama porozmawiaj/zalatw to np.kwestia stosunku do mnie
jegp matki a tesciowej. No i po paru latach czarka goryczy sie
przelala. Wybuchlam jak wulkan.Doszlo do tego ze maz ogranizyl
kontakty z rodzina a oni z nim.zostal sam jak palec ze swoimi
problemami i to ja okazalam sie jego najlepszym przyjacielem (a
bylam zawsze! choc tego nie widzial)Byl czas kiedy myslalam o
rozwodzie i to glosno...
Obecnie mąż bardzo sie stara, staje okoniem po mojej stronie wobec
swoich rodzicow, pomaga mi we wszystki wspiera mnie i czuje znow ze
go kocham.Chodzi na terapie.Kocha nasze dziecko i czuje ze mnie tez.
Niestety w mojej glowie krąża glupie myśli. Zupełnie bezpodstawnie.
że maż mnie zdradzi. , ze kogos sobie znajdzie itp. itd. BYc moze na
te "chore mysli ma fakt, ze moj biologiczny ojciec mnie zostawil jak
bylam dzieckiem, a matka ułożyla sobie zycie z nowym partnerem.
Teraz jest ok, ale jak ojciec pływal miala przyjaciela. To samo
tyczy sie ojca męża. Jakis czas temu miał kochankę.Ja jej nie
widzialam, ale tak gadali życzliwisad Wiem ze to zycie innych nie
moje. Jednak jak sobie ktos cos ubzdura ...a mysl jest początkiem
wszystkiego.
Proszę zerknijcie w karty jak przedstawia sie osoba mojego męża.Ja
ze swojej strony staram sie myslec pozytywnie, choc czasem dopadaja
mnie czarne chmury. Byc moze ze maz ma prace wyjazdowa a ja sama z
dzieciem.Slonecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • fiolek.zolty Re: Moje małżeństwo 23.03.10, 18:30
      I zapomnialam zapytac, za parę lat chcialabym sie starac z mezem o
      rodzenstwo dla naszego smyka. Czy mamy szanse byc rodzicami jeszcze
      raz a ja moge urodzic i donosic ciąże bez problemów?ktory rok bedzie
      pomyslny dla tych spraw?pomijam fakt ze teraz musze ugruntowac
      pozycje zawodowa, ktora jest niestabilna
      pozdrawiam
      • wyka_ptasia Re: Moje małżeństwo 24.03.10, 11:05
        Karty pokazały szczęśliwą realizację, no i konieczność planowania i realizmu w działaniach - co można odnieść do sytuacji zawodowej, o której piszesz.
        Pozdrawiam
    • wyka_ptasia Re: Moje małżeństwo 24.03.10, 10:59
      Na razie w kartach nie widać niczego złego, przeciwnie pokazały ładnie przebieg sytuacji od problemów do ich pokonania. Mąż pokazał się jako osoba zabiegająca o harmonię w związku i stabilność także materialną. Ta wróżba dotyczy około roku. To nie znaczy, że za rok coś się zacznie psuć. Nie wiem , czy jest sens wybiegać myślą zbyt daleko i się zatruwać własnymi lękami - żyje się tu i teraz.
      Wiem, co to znaczy, kiedy partner pracuje na wyjeździe.
    • fiolek.zolty Re: Moje małżeństwo 24.03.10, 16:48
      Dziękuję Tobie za poświecony czas, energie i dobre wieścismile I za
      bardzo szybką odp. Masz racje, nie ma co sobie życia i głowy
      zatruwać czarnymi myślami. Zyczę Pomyślności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka