Dodaj do ulubionych

Drugi obieg, pierwsze objawy

07.01.12, 20:39
Rafał Ziemkiewicz.

I dziś, po doświadczeniach rządu Olszewskiego czy rządów PiS w latach 2005-2007, oczekiwanie, że wychowani na Michniku totalniacy kiedykolwiek się pogodzą, by patrioci, prawicowcy mogli uczestniczyć na równych prawach w demokratycznej grze, głosić swoje szkodliwe, reakcyjne poglądy, by mieli realną możliwość wygrywać wybory − takie zakładanie, że z obecną władzuni i jej salonami da się jakoś ustalić sposób życia, bo przecież mieszkamy w jednym kraju, jest równie naiwne, jakby kto, uczciwszy proporcje, chciał tłumaczyć niemieckim Żydom, że dla wspólnego dobra muszą się w końcu jakoś z Hitlerem dogadać.

W tej sytuacji − zgłaszać pretensje do „wolnych Polaków”, którzy budują drugi obieg, że powinni dążyć do odbudowy jednej Polski i jednego obiegu dla wszystkich? Czyli że co, Lichocka źle robi kręcąc filmy własnym przemysłem, bo powinna to robić w telewizji publicznej albo zgoła w TVN, a działacze klubów źle robią, że te filmy pokazują na zamkniętych pokazach, bo powinno się je pokazywać w normalnych kinach? Może jeszcze Warzecha ochrzani w imię realizmu Wildsteina, że to nie „Dolinę Nicości” nagrodzono Nike, tylko żałosny agit-prop Słobodzianka? A ja wtedy zgłoszę pretensje do samego Warzechy, że zamiast prowadzić dla mas program publicystyczny w TVP, najlepiej po „M jak miłość”, oddał to Lisowi, a sam ogranicza się do przekonywania przekonanych na niszowych portalach internetowych.

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯
Nie mówcie nikomu, że mamy do dyspozycji trzy ogólnokrajowe gazety („Rzeczpospolita", „Gazeta Polska Codziennie", „Nasz Dziennik"), dwa wysokonakładowe tygodniki („Uważam Rze" i „Gazeta Polska”wink, liczne portale internetowe, że jesteśmy gośćmi publicznych i niepublicznych stacji radiowych i telewizyjnych.



Rafał Ziemkiewicz.

Rządowy tupolew z dwoma prezydentami RP − aktualnym i byłym prezydentem na wychodźstwie − bohaterską Anną Walentynowicz i kilkudziesięcioma innymi wybitnymi obywatelami spadł pono wypadkiem, bo we mgle podczas próby lądowania zahaczył skrzydłem o drzewo. Zahaczył, bo rosyjski kontroler upewniał pilotów, że są „na kursie i na ścieżce”, ale nauczyliśmy się już nie wypominać tego Rosjanom, w końcu wiadomo, jacy są drażliwi, i jak bardzo naszym zachodnim sojusznikom zależy na tym, żeby polskie fobie nie komplikowały im stosunków z tak ważnym graczem światowej polityki.


¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯
Czy leci z nami psychiatra?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka