Dodaj do ulubionych

Plus minus lewica

28.02.13, 07:27
Kinga Dunin

Lewica parlamentarna, nie spierajmy się o słowa, nareszcie się ruszyła i próbuje coś zrobić. Cokolwiek. Jedni z Kwaśniewskim, inni bez, ale wszyscy szukają szerszego poparcia. Kupą, mości panowie, a nawet panie.

I tak zadzwonił do mnie marszałek Wenderlich, żeby zaprosić mnie na Kongres Lewicy, a zachęcał do tego, mówiąc, że będą tam nazwiska, z którymi będzie mi do twarzy. A od twarzy zaraz można przejść do stóp. Jaki jest ulubiony bon mot Marka Siwca? Bon mot podobno zawsze aktualny: „Kobieta chce mieć wąską stopę, a żyć na szerokiej”. Tak od stóp do głów i oby nikt nigdy nie wspominał o gwałcie, ruchy na lewicy mają charakter wybitnie męski. Kobiety doprosi się, jak panowie już ustalą menu.

Doprosi się. Jednak. I ktoś o tym pamięta. Wie, że jak lewica, to wypadałoby o kobietach też wspomnieć. Przeprosiny. Parytet, suwak…

Ciekawe, czy będzie suwak na listach do Europarlamentu? I po kim będzie się suwał.

Gdyby nawet miało nie być, to czy dla dobra sprawy nie warto przede wszystkim zagrać rozpoznawalnymi twarzami, ludźmi z doświadczeniem? Nie od razu Kraków zbudowano, a suwak może potem, kiedy pierwszy ruch okaże się sukcesem.

Rozpoznawalne twarze, tak, niestety. Te same, które mówiły „Nicea albo śmierć”, miło uśmiechały się do Kościoła. Konkordacik? Komisja Majątkowa? Religia w szkole? Nam to nie wadzi. Niektóre pamiętam nawet z zamierzchłej przeszłości. Na przykład Włodzimierza Cimoszewicza rozwalającego Związek Studentów Polskich.

Było, minęło. PRL-u już nie ma, a w polityce potrzebne są kompromisy. Może oni są jak lawa? Z wierzchu nieco plugawa, lecz ideowego ognia, który pod nią płonie, nic nie wyziębi. I wszyscy, jak nie na kobiety, to na młodych i ideowych, chcą się otworzyć. Na inne środowiska, nazwiska, które jeszcze się nie skompromitowały.

Skorzystają z nich jak pijak z latarni, który zamiast szukać światła, szuka w niej oparcia.

Lewicowy pryncypializm? A czyż nie głosowało się za tym, żeby ludziom wypłacać emerytury jak najpóźniej? Kulczyk i inne biznesowe zainteresowania. I z kolegami polowania. Szkodzą premie, a więzienia CIA i tortury już nie szkodzą?

Żeby się porozumieć, trzeba czasem postawić grubą kreskę, zapomnieć.

Gdyby chociaż naprawdę potrafili się porozumieć, zrezygnować z prywatnych ambicji, pokazać, że stać ich na coś więcej niż polityczne gierki. Na przykład na polityczną grę.

Nie wszystko stracone. A z tej gry wyjdzie może jakaś centrolewica, pewno nie ta wymarzona, ale może mająca szansę na krajowy sukces wyborczy.

Taką centrolewicą może być i PO, jak stwierdzi, że to się opłaca. A kto się naprawdę zajmie wykluczonymi?

Jeśli nie oni, to PiS?

Jeśli nie oni, to nikt, bo lewicowe środowiska pozaparlamentarne żadnej liczącej się partii nie stworzą.

To dobrze, że coś drgnęło na lewo od PO. Dobrze, ale trochę mi niedobrze.

www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130227/plus-minus-lewica
Obserwuj wątek
    • uff.o Re: Plus minus lewica 28.02.13, 12:05
      obawiam się że otwierającą się możliwość na stworzenie nowej silnej centrolewicy storpedował, niemal intuicyjnie i instynktownie, chcąc nie chcąc, prawicowy wywrotowiec Palikot (pomalowany na czerwono), a Miler przyklepał. Do tego dołożył się prezydent, przypominając o swojej konserwatywnej preferencji, powołując się na ultra-konserwatywną konstytucję stworzoną za rządów....'lewicy'. I co tu dużo gadać. Lewica za każdym razem jak chce odrastać jest wyskrobywana skrzętnie w samym zarodku. Podejrzewam że dopiero ponowne dojście do władzy PIS daczków, czyli ostrej prawicy z elementami populistyczno-socjalnymi, wymusi na lewicy jakąś formę jedności. Ale to będzie sztuczny twór. Zgadzam się z Frasyniukiem że lewica polska nie ma w sobie prawdziwych lewicowych wartości, ideii, dlatego jest słaba. Niestety ale to wszystko odzwierciedla obecną rzeczywistą mentalność elit, wraz z jej instynktowną podejrzliwością i nieufnością wobec wszystkiego co pachnie czerwienią. Pewnie taki wykształcił się mechanizm samozachowawczy, pod wpływem historycznych doświadczeń. Dużo wody musi upłynąć, wiele czasu trzeba poświęcić na poszerzanie i pogłębienie świadomości elit i społeczeństwa, i na dogłębne strawienie historii, ażeby tę nieeufność i urazy przezwyciężyć i zdystansować się wobec doświadczeń. Wewnętrzna nieufność elit i społeczeństwa wobec lewicy musi też chyba dojść do absurdu, ażeby można było zacząć jej się pozbywać. W przeciwnym razie takie instynktowne odcinanie głowy 'hydrze' liberalno-czerwonej, będzie miało miejsce za każdym razem gdy pojawi się nowa szansa, pod wpływem wyczerpania się dotychczasowych układów i struktur.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka