Dodaj do ulubionych

Etyka poselska

26.06.14, 17:59
Przeczytałem, że pan Andrzej Smirnow opuścił klub PO. Za wiki, historia posłowania pana Smirnowa w ostatniej kadencji:
"(...) W wyborach w 2011 bezskutecznie ubiegał się o mandat poselski na kolejną kadencję (otrzymał 7043 głosy), jednak 5 czerwca 2014 objął mandat w miejsce wybranego do Parlamentu Europejskiego Dariusza Rosatiego. Trzy tygodnie później wystąpił z KP PO po złożeniu wniosku o jego wykluczenie w związku z celową absencją podczas głosowania nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska."
pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Smirnow


Jak widać, krótko ale burzliwie.
"Andrzej Smirnow ma dość! - Nie może być tak, że ciągle rządzi rząd, który ma poparcie tylko dlatego, że straszy inną partią - oświadczył poseł. Jak tłumaczy celowo nie wziął udziału w środowym głosowaniu bo w wielu kwestiach nie zgadza się z polityką Platformy Obywatelskiej. Dodał, że nie chodzi jedynie o sprawę upublicznionych nagrań rozmów polityków. - Nie może być tak, że ciągle rządzi rząd, który ma poparcie tylko dlatego, że straszy inną partią. To jest za mało, to musi się zmienić - ocenił Smirnow.

Nie podoba mu się także sposób funkcjonowania klubu parlamentarnego PO. - W tej chwili jest to klub jednego człowieka - mam tu na myśli premiera, który decyduje o wszystkim, nie ma dyskusji merytorycznej - podkreślił."

www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1162332,Andrzej-Smirnow-odchodzi-z-PO-Koalicyjna-wiekszosc-coraz-mniejsza

Takie odejścia, przejścia z klubu do klubu bywają.
Moim zdaniem jednak pan poseł powinien złożyć mandat bo w takiej ordynacji wyborczej wszedł dzięki byciu na liście określonej partii.
To nie chodzi aby robić jakieś regulacje prawne tylko o ciut przyzwoitości.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Etyka poselska 27.06.14, 08:21
      Chciałbym oburzonemu koledze przypomnieć, że Danuta Hübner, komuszka jak ja pieszczotliwie nazwał Rostowski startowała z pierwszego miejsca na liście PO, choć do PO nie należy. Powinna też złożyć mandat? Jaka jest różnica między byciem poza partią i startowaniem z jej list po to, żeby jej przysporzyć głosów, a wejściem do sejmu i opuszczeniem jej?

      Oczywiście uważam tak jak Ty. Problem w tym, że ani partie, ani namaszczeni przez lidera specjalnie wyselekcjonowani ludzie nie mają żadnych poglądów. Dowodzi tego historia pewnego lewicowego polityka, który miał tak olbrzymie parcie na koryto, że po wywaleniu z macierzystej partii startował z list Samoobrony, co spowodowało, że Samoobrona nie weszła w ogóle do sejmu. Jego macierzysta partia postanowiła jednak przyjąć go z powrotem i nawet przewodniczącym zrobić, bo lepiej będzie znaleźć się poza sejmem niż takiego ambitnego polityka trzymać poza partią.
    • irex22 Sekciarstwo poselskie 27.06.14, 08:57
      Z etyką sposób działania polityków nie ma nic wspólnego. Zauważyłam, że pokolenie które teraz angażuje się w życie publiczne wypracowało sposób postępowania nie mający nic wspólnego z etyką. Logiczne rozumowanie, merytoryczna dyskusja, przyzwoitość itp. to pojęcia które politycy wymazali z pamięci. Ich miejsce zastąpiła natomiast duża odporność na krytykę i przeświadczenie o własnej nieomylności i chyba misji. To ostatnie stwierdzam z zaskoczeniem.
      • oby.watel Re: Sekciarstwo poselskie 27.06.14, 17:18
        Ich misją jest bezwzględne posłuszeństwo i lojalność. A komu się wuc nie podoba, to won. Ostatnie "wybory" w PO i PiS pokazały, że wodzusie nie oddadzą władzy. A my mamy wybór jak dawniej. Z tym, że wtedy była jedna, Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Teraz mamy jedną Polską Zjednoczoną Prawicę Rozmodloną podzieloną na pół i dwóch pierwszych sekratrzy.
    • gaika Re: Etyka poselska 30.06.14, 21:39
      Najlepsze jest to, że pan był posłem trzy tygodnie i zorientował się jak fatalną partią jest PO: trzy tygodnie bez dyskusji i nie wytrzymał.

      Takie nagminne i bez żenady przechodzenie z partii do partii jest raczej przypadłością lokalną-na świecie politycy straciliby całkowicie na wiarygodności i pies z kulawą nogą by na nich nie zagłosował. U nas wszelkie rotacje są normą. Nie jestem pewna, czy przypadkiem Czarnecki nie jest mistrzem w ilości zmian barw partyjnych, ale w każdej formacji takich 'rozdartych' nie brakuje.
      • oby.watel Re: Etyka poselska 30.06.14, 21:49
        A na świecie to liderzy partyjni przygotowują listy kandydatów i dają do zatwierdzenia wyborcom podczas wyborów? Na świecie jest możliwe, że skompromitowany człowiek zostaje umieszczony na liście i wchodzi do sejmu, choć głosuje na niego tylko rodzina i kilku znajomych? Jak można w ogóle farsę, podczas której jest do wyboru PO i PiS nazywac wyborami?
        • gaika Re: Etyka poselska 30.06.14, 21:55
          W tym przypadku problemem jest to, że ludzie głosują na człowieka, który zmienia pięć razy barwy partyjne-im jest wszystko jedno, że jemu jest wszystko jedno.
          • oby.watel Re: Etyka poselska 01.07.14, 00:36
            No właśnie przy ordynacji proporcjonalnej ludzie niekoniecznie głosują na człowieka, który zmienia pięć razy barwy partyjne. Co widać było na przykładzie M. Kamińskiego, którego nie wybrali. Jeśli przeanalizować liczbę głosów oddaną na tych, którzy do sejmu weszli, to niektórzy mogą się poszczycić poparciem sięgającym pojedynczych tysięcy głosów. A z powodu progu ktoś, kto dostał 10 razy więcej głosów nie wchodzi. Nie wchodzi także ten, kto co prawda dostał 10 razy więcej głosów, ale cała partia zanotowała nędzny wynik.
        • grzespelc No właśnie 01.07.14, 21:39
          Wystarczy wiedzieć trochę o świecie i od razu ciśnienie spada....
          • oby.watel Re: No właśnie 01.07.14, 21:43
            Ale jak się tą wiedzą z kimś dzieli, to rośnie.
            • podjadek57 Re: No właśnie 02.07.14, 17:55
              Barwy zmieniła ostatnio pani Anna Grodzka, pozostając z mandacikiem, poselskim.
              Ale jednak, pewne zdziwienie wywołało we mnie odejście pani europosłanki Lidii Geringer de Oedenberg. Nie samo odejście, bo to jak widać w polskiej polityce norma. Tylko, że odpaliła z ciężkiej armaty, nie podając o co chodzi ani tu:
              www.tokfm.pl/blogi/lidia-geringer/2014/06/polityczny_rozwod_/1
              ani chwilę potem tu:
              www.tokfm.pl/blogi/lidia-geringer/2014/06/kazda_decyzja_ktora_powoduje_zmiany_nie_jest_latwa/1
              W ten sposób, moim skromnym zdaniem, wskazała, że można spokojnie zlekceważyć wyborców, pozostają tłumaczenia niedawnych jej towarzyszy z SLD.
              • oby.watel Re: No właśnie 02.07.14, 18:36
                Gdyby partia = program i określone poglądy, to faktycznie zmiana byłaby naganna i można by ja nawet traktować w kategorii zdrady. Niestety, wszyscy doskonale wiemy, że partia to kompletna bezideowość i brak programu, za to jedyny sposób żeby w ogóle móc kandydować.

                Co do p. Lidii Geringer de Oedenberg poszło o to, że w klubie uzgodniono, że p. Lidia zostanie wysunięta na stanowisko kwestora. Bogusław Liberadzki wykreślił ją i wpisał siebie bez informowania kogokolwiek i konsultacji. Towarzysze przeszli nad tym do porządku dziennego.

                Pani Lidia Geringer de Oedenberg w parlamencie reprezentuje Polskę i polskich wyborców, a nie SLD i Millera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka