Dodaj do ulubionych

Związek z rozwódką

10.04.15, 06:35
Czy chrześcijaninowi wolno wiązać się z rozwódką lub osobą w separacji?
Pan Jezus powiedział: Mat 19:9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.
Więc nie wolno, a dlaczego ludzie uważają inaczej, może chodzi o przyczynę rozwodu i wiązania z drugą osobą, gdzie w pewnych przypadkach jest to dopuszczalne?
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 07:28
      piotr111981 napisał(a):

      > Czy chrześcijaninowi wolno wiązać się z rozwódką lub osobą w separacji?
      > Pan Jezus powiedział: Mat 19:9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w
      > wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze z
      > a żonę, popełnia cudzołóstwo.
      > Więc nie wolno, a dlaczego ludzie uważają inaczej, może chodzi o przyczynę ro
      > zwodu i wiązania z drugą osobą, gdzie w pewnych przypadkach jest to dopuszczaln
      > e?

      Czcigodny Piotrze,
      to wszystko jest kwestią interpretacji.
      Dobry biskup, pastor, rabin przy odpowiedniej opłacie odpowiednio mądrości ewangeliczne zinterpretuje.
      Kłaniam się nisko.
      • piotr111981 Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 09:27
        Ale prawo jest jasne, co tu pieniądze mają za znaczenie?
        Sumienia nie zastąpią.
        • diabollo Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 21:21
          piotr111981 napisał(a):

          > Ale prawo jest jasne, co tu pieniądze mają za znaczenie?
          > Sumienia nie zastąpią.

          Ależ czcigodny Piotrze,
          Jakie tutaj prawo? Przecież to zwykły bełkot.

          "A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo."

          Wnioski logiczne:
          w wypadku "nierządu" (pewnie żony?) żonę jak najbardziej można "oddalić" i wziąć inną i to nie jest "cudzołóstwo".
          Otwartym pozostaje czy cudzołoży wtedy "inna" i czy ona może "oddalić męża".
          W ogóle nie wiadomo czy za nierząd męża żona może oddalić męża i wziąć innego, żeby to nie było "cudzołóstwo".

          "I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo."

          Logicznie bezsens, bo "oddalona" najwyraźniej nie może być wzięta bez "cudzołóstwa", tylko co ona winna za "oddalenie"? (Oczywiście o ile nie została "oddalona" w przypadku nierządu, bo wtedy "mądrości" Świętej Księgi zalecają kamienowanie).

          Jak ona taka "oddalona" i nie może już z nikim bez "cudzołóstwa" to czy może się chociaż masturbować w Imę Boże?

          Generalnie ten cały pan Mateusz podający się za kumpla niejakiego pana Jezusa z Nazaretu, ewentualnie świadka słów owego faceta, pisze rzeczy sprzeczne z prawem mojżeszowym, które przewidywało "oddalenie" małżonków, a przecież w innym miejscu mądrości ewangelicznie mówią, że pan Jezus z Nazaretu nie "przyszedł, żeby obalić prawo, ale żeby prawo wypełnić".

          Sprzeczności ewangeliczne rodzą następujące możliwe przyczyny:
          - panowie pisarze pisali ewangelie nie tylko nie pod wpływem Ducha Świętego, ale zupełnie zmyślali czy przekręcali samego pana Jezusa z Nazaretu (JZN)
          - panowie pisarze pisali wiernie słowa pana Jezusa z Nazaretu co do przecinka, wtedy "rypał się" w twierdzeniach - czy jak udowodniliśmy powyżej: bełkotał sam pan JZN, no ale wtedy pada teza, że był Bogiem i to w dodatku nieskończenie doskonałym
          - może konfabulowali panowie pisarze, ale również "rypał się" w twierdzeniach sam JZN

          A już napewno o żadnych "prawach" nie może być mowy.

          Kłaniam się nisko.
          • diabollo Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 21:30
            A oczywiście rodzą się pytania: co to jest "cudzołóstwo" ("grzech"? no to co to jest ten "grzech"?) i jakie są jego konsekwencje?

            Czyżby "ogień piekielny"?

            Ale wtedy wszyscy słyszeli o "grzechów odpuszczeniu".
            Wiem, będzie, że z rozmysłem nie wypada "grzeszyć" licząc na "grzechów odpuszczenie", ale wtedy logicznie:

            - przecież owy rozmysł nie dyskwalifikuje możliwości "grzechów odpuszczenia"
            - absolutnie nieprawdziwe jest twierdzenie, że nawet za największe "grzechy" czeka katolika czy innego zabobonnego w JZN "ogień piekielny".

            Kłaniam się nisko.
    • oby.watel Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 10:11
      Czcigodny Piotrze. Jeśli Mateusz powiedział, że Jezus powiedział, że nie wolno, to się nie wiąż. I nie zawracaj głowy.
    • podjadek57 Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 11:49
      piotr111981 napisał(a):


      > Pan Jezus powiedział: Mat 19:9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w
      > wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze z
      > a żonę, popełnia cudzołóstwo.

      Biorąc literalnie ten cytat, jeżeli osoba jest płci męskiej, nie ma problemu szanowny, więc nie krępuj się.
      Tutaj nie zostaniesz potępiony, bo jak słusznie zauważył Pan Kierownik tego miejsca:
      Na szczęście nasze forum CES jest gay friendly by nie powiedzieć gay lovely.
      • piotr111981 Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 12:23
        Mnie tylko płeć przeciwna interesuje.
        • podjadek57 Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 12:43
          No tak niektórzy mają ograniczone wybory.
          Więc może:

          Istnieje jeszcze trzecia opcja – czyściec.
          – Ona dotyczy tylko katolików, przedstawiciele innych wyznań chrześcijańskich nie mają czyśćca. Czyściec jest zresztą dość późnym wynalazkiem. Nowy Testament o nim nie wspomina, pojawia się tam jedynie stwierdzenie św. Pawła, że po śmierci dusza musi przejść „jakby przez ogień”. Bramy czyśćca uchylił dopiero św. Augustyn. Po śmieci matki, zmarłej w 387 r. na jego rękach, zastanawiał się bowiem, co stanie się z jej duszą. Z jednej strony zasłużyła na niebo, bo była żarliwej wiary i znosiła pokornie cierpienia ze strony męża pijaka, który ją zdradzał i bił, z drugiej zaś potrafiła zranić innych niesprawiedliwym sądem, a już od młodości miała zbytnią słabość do wina, co kwalifikowało ją raczej do piekła. Co więc powinno się z nią stać? Chrześcijaństwo długo pracowało nad problemem zarysowanym przez św. Augustyna. Korzystano przy tym z obrazów ognia piekielnego, tworząc wizję ognia czyśćcowego. Dogmat o czyśćcu przyjęto w XIII w., a ostatecznie uchwalono go na soborze florenckim w 1439 r.

          www.tygodnikprzeglad.pl/niebo-w-ikea/
          • piotr111981 Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 13:23
            Ale nie można z góry zakładać że się zgrzeszy, to zuchwalstwo.
            • podjadek57 Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 16:14
              A cóż to za zuchwalstwo?
              • piotr111981 Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 16:23
                Bo z góry zakładasz że będziesz żle robić, czując się bezkarnie.
            • oby.watel Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 17:19
              W zacytowanym fragmencie nie ma nic o grzechu. Za to jest przykaz, by chędożyć żonę brata:

              Ponieważ Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć. Wtedy Juda rzekł do Onana: Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obowiązku szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo.

              Skoro można z żoną brata bez ślubu, to tym bardziej z obcą kobietą po ślubie.
              • piotr111981 Re: Związek z rozwódką 10.04.15, 18:16
                To opaczne pojmowanie i rozwiązłość. Przez to rodzą się konflikty. Nie żartuj sobie.
                • oby.watel Re: Związek z rozwódką 11.04.15, 17:50
                  Same się rodzą? Czy może tacy jak Ty, ustawiający wszystkich pod własne przekonania generują konflikty? Ten cytat pochodzi z Biblii. Słowo boże można "opacznie pojmować"?
                  • piotr111981 Re: Związek z rozwódką 11.04.15, 18:51
                    Nie ustawiam po prostu znam swoje prawa, jestem tylko człowiekiem, widzę że trafiają się ludzie którzy będą punktować każde moje potknięcie każdy błąd. No nie ładnie.
                    • oby.watel Re: Związek z rozwódką 11.04.15, 22:26
                      Och, ktoś Cię punktuje? A to nie Ty założyłeś wątek, w którym zastanawiasz się, czy chrześcijanin powinien wiązać się z kobietą, bo jakiś Żyd powiedział dwa tysiące lat temu że nie wolno? A w innym miejscu inny Żyd opisywał wiązanie się z kobietą bez ślubu pod samym nosem wszechmogącego, który nie miał nic przeciwko temu? Nie chcesz się wiązać, to się nie wiąż. Chcesz się wiązać, bo jesteś odpowiedzialny, to się wiąż. Ale po co zaraz angażować wszystkich?
    • kora3 Masz trzy wyjścia :) 12.04.15, 12:26
      Kierować się słowami Jezusa, nauką Kościoła, albo rozumem.
      Konsekwencje kolejnych wyjść:
      1. Możesz się związać z rozwódka, ale tylko z taką, co do której masz pewność, ze zdradzała swego męza i wypędził ją z domu w związku z tym
      2. Nie możesz się z zwiazać z zadną rozwódka, chyba ze orzeczono stw. nieważności jej sakramentalnego małżeństwa, a u niej nie ma przeszkód kanoniczych do zawarcia takiegoz z Tobą.
      3. Możesz się związać z kims kogo kochasz

      Wybór należy do Ciebie smile
      • podjadek57 Re: Masz trzy wyjścia :) 20.04.15, 19:33
        Jak widać założyciel tego wątku skorzystał z któregoś z zaproponowanych przez Ciebie wyjść i se poszedł.
    • podjadek57 Re: Związek z rozwódką 18.04.15, 22:30
      To powinno rozwiać wszelkie wątpliwości:
      Każdy, kto podważa dogmat o nierozerwalności małżeństwa, jest heretykiem - nawet, jeśli nosiłby rzymską purpurę. Jasno ocenił to JE Walter kard. Brandmüller, gorliwy obrońca Tradycji Kościoła świętego.
      JE Walter kard. Brandmüller pytany o sprawę rozwodników w nowych związkach odpowiada jasno: niczego nie można tu zmienić. Tacy ludzie mogą otrzymywać Komunię świętą, to oczywiste – ale tylko, jeżeli zobowiążą się do życia w czystości, jak brat i siostra. „To rozwiązanie jest szczególnie wartościowe biorąc pod uwagę troskę o dzieci, która wyklucza separację. Decyzja o wejściu na taką ścieżkę byłaby przekonującym wyrażeniem pokuty za wcześniejsze i długotrwałe cudzołóstwo” – powiedział purpurat w rozmowie z portalem „Life Site News”.
      www.fronda.pl/a/kard-brandmueller-kto-podwaza-nierozerwalnosc-malzenstwa-jest-heretykiem,50063.html
      • kora3 Zwroc uwagę Podjadku 19.04.15, 10:53
        Zwróc uwagę na to, że nasz wątkodawca zapytał czy związek z rozwódką przystoi chrześcijaninowi , a nie katolikowi.
        Pozostawmy na razie słowo "przystoi", bo ono dotyczy raczej dobrego tonu, niż zasad dowolnej religii. O ile się nie mylę małżeństwo jest sakramentem i jest nierozerwalne w sensie kanonicznym tylko w obrządkach uznających prymat papieski, czyli u rzymskich i greckich katolików. U protestantów małżeństwo nie jest sakramentem i jak najbardziej możliwe są rozwody i ponowne związki na zasadach religijnych. Również prawosławni uznaja, że czlek może źle rozeznać i źle wybrać i o le się nie mylę dopuszczają rozwód i ponowny zw. religijny raz, nawet u duchownych tego obrządku.
        Gośc pyta albo czysto prowokacyjnie, albo bardzo naiwnie powołując się na słowa Jezusasmile A to dlatego, iż oczywistym jest, że Jezus mówił tam i wówczas, a nie teraz i tutaj - mówił opierając się na prawie zydowskim, które głosiło,że faktycznie mąz mógł oddalić - nie chodzi o samo wypędzenie z domu, ale o formalne w myśl tamtego prawa zakończenie związku - zone, która go zdradziła. W druga strone z oczywistych przyczyn to nie działało z racji pozycji kobiety w społeczeństwie zydowskim.
        Wszelkie "prawa" obecnie funkcjonujących obrządków chrześcijaństwa opierają się na interpretacjach Biblii i przytaczanych w niej słow Jezusa. Czyli prosti mówiąc na transponowaniu ich na czasy współczesne.
        • oby.watel Re: Zwroc uwagę Podjadku 19.04.15, 13:26
          Zanim zwrócisz uwagę, że wątkodawca zapytał czy związek z rozwódką przystoi chrześcijaninowi , a nie katolikowi, zwróć uwagę na to, że katolicyzm to najliczniejsze z wyznań chrześcijańskich, obok prawosławia i protestantyzmu.

          Jeśli, jak piszesz, Jezus mówił tam i wówczas, a nie teraz i tutaj, to dlaczego jego nauki obowiązują tu i teraz? Dlaczego zrównuje się go z bogiem i każe stosować do jego nauk?
          • kora3 Re: Zwroc uwagę Podjadku 19.04.15, 14:27
            Nie ma znaczenia czy katolicyzm jest najliczniejszy - pytal o chrześcijanina, a w chrzescijaństwie4 podejście do małżeństwa i jego nierozerwalności jest jak wiemy - różne.
            Co do reszty - to pytanie nie do mnie tylko do osób, które wierza, że te słowa ich zobowiązują w tej czy innej interpretacjismile
            • oby.watel Katolik to nie chrześcijanin 19.04.15, 16:01
              No tak. Pytał o człowieka, a powinien o Polaka.
              • kora3 To Twoja interpretacja 19.04.15, 17:33
                wg oficjalnej interpretacji uznaje się, ze chrześcijaninem jest ten, kto wyznaje iż Jezus z Nazaretu jest Zbawicielem. Zatem katolik wpisuje się tę zasadę.
                Pytał o chrześcijanina smile
                • oby.watel Jasne, że moja interpretacja 19.04.15, 22:10
                  Moja interpretacja wisi sobie na Wikipedii. Która zapewne też jest moja. Bo według oficjalnej interpretacji uznaje się, ze chrześcijaninem jest ten, kto wyznaje iż Jezus z Nazaretu jest Zbawicielem. Katolik wpisuje się tę zasadę, jest więc chrześcijaninem. O stwórca wątku pytał o chrześcijanina.
    • oby.watel P.S. Zwróć uwagę 19.04.15, 13:47
      Zwróć proszę łaskawie uwagę na pogardę jaka wylewa się z rozważań wątkodawcy. Kobieta to podmiot — jak chłop zechce, to się z nią zwiążę, baba nie ma tu nic do gadania.
      • kora3 Re: P.S. Zwróć uwagę 19.04.15, 14:28
        nie wczytywałam się poza pierwszym postem, jeśli tak jest to jego problem , bo przecie nie mój smile
        • oby.watel Re: P.S. 19.04.15, 16:03
          Tak. To jego problem. Nie kobiet w ogóle, a Twój w szczególności.
          • kora3 Re: P.S. 19.04.15, 17:34
            No tak - trudno, żeby mie zajmowało zdanie na temat każdej osoby. Póki za tym zdaniem nie idzie krzywdzenie kogoś, to niech se ma smile
            • oby.watel Re: P.S. 19.04.15, 22:08
              A pewnie, że trudno, skoro trzeba być odmiennego zdania. Jak mus, to mus.
              • kora3 Re: P.S. 20.04.15, 08:26
                ale dlaczego trudno ? Dla mnie zdanie jakiegoś kolesia nt. kobiet jest obojętne - serio.
                • oby.watel Re: P.S. 20.04.15, 11:47
                  To po co zabierasz głos? Przecież rozmowa polega na tym, że jakiś koleś i jakaś koleżanka nie robią nic innego, tylko prezentują swoje zdanie. Chociaż... takie podejść tłumaczy dlaczego jesteś w kontrze nawet do swoich własnych poglądów prezentowanych wcześniej...
                  • kora3 Re: P.S. 20.04.15, 11:56
                    człowieku, o co Ci chodzi?
                    tak swoimi słowamismile Gosc pyta czy chrześcijanin powinien wiazać się z rozwódka powołując się na słowa Jezusa. Odpowiedziałam mu - czego nie rozumiesz?
                    • oby.watel Re: P.S. 20.04.15, 14:28
                      Tego co odpowiedziałaś mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka