Dodaj do ulubionych

Brexit staje się faktem. Marzenie Putina

24.06.16, 07:33
Wacław Radziwinowicz

Kreml nie występował z oficjalnymi oświadczeniami na temat zbliżającego się referendum w Zjednoczonym Królestwie, w napięciu i z nadzieją czeka jednak na jego wyniki, wierząc, że spełni się rosyjskie marzenie o pęknięciu Europy.

Przed głosowaniem brytyjski premier David Cameron mówił: - Wszyscy przywódcy, z którymi się spotykałem na całym świecie, nie chcą, żebyśmy opuścili Unię Europejską. Jedynym człowiekiem, o którym mogę pomyśleć, że życzy sobie, żebyśmy wyszli z UE, jest Władimir Putin.

Sam Cameron osobistych kontaktów z przywódcą Rosji nie utrzymuje. Ostatni raz spotkał się z nim w 2014 r. w czasie obchodów rocznicy desantu aliantów w Normandii.

Natomiast Aleksandr Baunow, ekspert moskiewskiego biura Fundacji Carnegie uważa, że z punktu widzenia Moskwy brexit "uzdrowi Unię".

Taką nadzieję rzeczywiście wyrażali w ostatnich dniach uczestnicy politycznych talk show na kremlowskich kanałach telewizyjnych, którzy wyraźnie stawiali na to, że Brytania wyjdzie z UE, a to okaże się wielce korzystne dla Moskwy.

- Dyplomacja rosyjska ma dwie zasadnicze pretensje do UE. Po pierwsze ona jest zbyt niesamodzielna. I Putin, i dyplomaci z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej są przekonani, że Unia najważniejsze decyzje podejmuje pod dyktando Stanów Zjednoczonych. A po drugie - w UE nieproporcjonalnie mocny głos mają mali partnerzy z Europy Wschodniej - ocenia Baunow.

Jego zdaniem Wielka Brytania jest zaś po pierwsze "najbardziej proamerykańskim państwem Unii". A po drugie to właśnie Londyn "okazuje się najbardziej skłonny do przysłuchiwania się lękom polityków z Europy Wschodniej i krajów bałtyckich, obawiających się zagrożenia ze strony Rosji. Tak więc brexit z punktu widzenia Moskwy uzdrawia UE. Unia bez Wielkiej Brytanii jest dla Moskwy partnerem wygodniejszym niż z nią".

Ekspert zauważa, że brexit Moskwa przyjmuje jako "rewanż psychologiczny". - "Przecież dążenie do członkostwa w Unii Europejskiej było dla byłych satelitów Związku Radzieckiego i jego dawnych republik czymś w rodzaju idei narodowej związanej z przekreśleniem Rosji i wspólnej z nią historii. A kiedy UE traci tak ważną kulturę europejską jak Wielka Brytania, jego autorytet, jego prestiż, jego blask gaśnie. A przez to zmniejsza się autorytet, prestiż i atrakcyjność tej właśnie idei narodowej, która prowadziła mieszkańców Europy Wschodniej od Rosji" - podkreśla Baunow.

Dla bliskiej Kremlowi "Komsomolskiej Prawdy" brexit jest w pewnym sensie zapowiedzią kolejnej dobrej dla Rosji nowiny. - "Bardzo możliwe, ze referendum w Wielkiej Brytanii okaże się próbą generalną przed listopadowymi wyborami w Stanach Zjednoczonych" - zapowiada gazeta oczekując na to, że po rozłamie w Europie, gospodarzem Białego Domu stanie się faworyt Moskwy, Donald Trump.

Natomiast "Niezawisimaja Gazieta" ostrzega, że wyjście Zjednoczonego Królestwa z Unii sprawi Rosji nie tylko radość. Można się bowiem spodziewać, że jego skutkiem będzie szybki spadek wartości rubla i cen na surowce na światowych rynkach. A to jeszcze pogłębi kryzys, w którym pogrąża się kraj.

Te prognozy już się spełniają. Dziś w nocy cena dolara wzrosła z 63,5 do 66,5 rubla. A baryłka ropy Brent, od ceny której zależy stan gospodarki Rosji, stoczyła się z poziomu 51 do 47,82 dolara.

wyborcza.pl/1,75399,20294301,brexit-staje-sie-faktem-spelnia-sie-marzenie-putina.html
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Brexit staje się faktem. Marzenie Putina 24.06.16, 08:46
      Nacjonalizm i ksenofobia znowu wygrywają.
      Smutny dzień dla Europy.

      Kłaniam się nisko.
    • gaika Re: Brexit staje się faktem. Marzenie Putina 24.06.16, 22:32
      amp.twimg.com/v/7b0bb47f-6655-435a-8906-99529534de58
    • gaika Re: Brexit staje się faktem. Marzenie Putina 24.06.16, 22:33
      metro.co.uk/2016/06/24/man-who-voted-for-leave-says-he-thought-his-vote-wouldnt-count-wins-moron-of-the-year-award-5964450/
      • podjadek57 Re: Brexit staje się faktem. Marzenie Putina 25.06.16, 00:33
        https://pbs.twimg.com/media/ClvaUn6WAAA4R1c.jpg
      • podjadek57 Re: Brexit staje się faktem. Marzenie Putina 25.06.16, 11:17
        Taka mię refleksja naszła. Cztery lata temu mieliśmy Euro na spółkę z Ukrainą. Co się w międzyczasie stało ze światem, Europą, z nami szanowni forumowicze, blogowicze? Co się porobiło?
        Jadę do kumpla obejrzeć meczyk. Kiedyś dałbym banię z radości albo ze smutku, nawet to nie wchodzi w rachubę. Upał jak cholera a i wiek nie ten.
        https://pbs.twimg.com/media/ClyGhMxWIAEZhW9.jpg
        • gaika Re: Brexit staje się faktem. Marzenie Putina 27.06.16, 20:57
          i.imgur.com/dhwPLtv.gifv
          • diabollo Re: Brexit staje się faktem. Marzenie Putina 27.06.16, 21:14
            Zabawne.
            Kłaniam się nisko
            • podjadek57 Re: Brexit staje się faktem. Marzenie Putina 27.06.16, 22:32
              Nasze zdziwienie jest tylko miarą naszego niedowierzania w to, że nasza cywilizacja i fundujący ją ład liberalno-demokratyczny są śmiertelne, że naprawdę mogą się skończyć. Otóż są. Zwiastują ich koniec z rzeźniczymi nożami w zębach nadchodzące zakapiory.
              Całość:
              nowaorgiamysli.pl/index.php/2016/06/26/i-chocby-komentatorow-przyszlo-tysiac/
        • podjadek57 Dobry Brexit 28.06.16, 08:02
          https://pbs.twimg.com/media/Cl_TaUnWEAU7SUc.jpg
          • gaika Re: Dobry Brexit 01.07.16, 22:30
            pbs.twimg.com/media/ClI6iM-VEAEawth.jpg
            • gaika Re: Dobry Brexit 01.07.16, 22:31
              pbs.twimg.com/media/ClywrfnWgAA84ut.jpg
            • podjadek57 Re: Dobry Brexit 02.07.16, 09:47
              Mocne.
              I pomyśleć, że wyjście stało się w kraju, w którym blisko 200 lat temu wymyślono debaty oksfordzkie.
              • gaika Re: Dobry Brexit 02.07.16, 12:22
                podjadek57 napisał:

                > Mocne.
                > I pomyśleć, że wyjście stało się w kraju, w którym blisko 200 lat temu wymyślon
                > o debaty oksfordzkie.

                Wszystko to, Podjadku, skutek gier i zabaw politycznych: żądzy władzy, nacisku na doraźne korzyści i lekceważenia dalszej perspektywy.

                Jak badania pokazują, człowiek nie dokonuje zwykle wyborów racjonalnych, ale emocjonalnych-niezależnie, czy to kraj korzeni demokracji (Magna Carta), czy kraj nad Wisłą.
                Populizm zawsze silnie działa na emocje i jest dużo łatwiejszy do sprzedania.
                • podjadek57 Re: Dobry Brexit 04.07.16, 22:05
                  Nadymił i daje długą:
                  wyborcza.pl/wyborcza/7,105404,20347203,przywodca-ukip-nigel-farage-zrezygnowal-z-szefowania-eurosceptycznej.html
                  ale nie do końca:
                  "Oświadczył, że utrzyma mandat w Parlamencie Europejskim, aby nadzorować proces negocjacji wyjścia Wielkiej Brytanii z UE po referendum z 23 czerwca."

                  I jeszcze bez związku:
                  https://pbs.twimg.com/media/Cmiok2TWEAA5-sa.jpg
    • oby.watel Spadaj Polsko 27.06.16, 23:13
      Wszyscy to wiemy ? po referendum brytyjskim Europa już nie będzie taka sama. Więc jaka będzie? Po pierwszych reakcjach największych, Niemiec, Francji, wyraźnie widać, że jest tam pewien plan. Że Brexit ich nie zaskoczył.

      Zwróćmy uwagę na to, że już dzień po referendum niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier zwołał spotkanie szefów dyplomacji szóstki państw założycieli EWG. Ministrowie błyskawicznie na nie przybyli i nie sprawiali wrażenia zdziwionych.

      Jak informowały niemieckie media, Steinmeier od kwietnia regularnie spotykał się z szefem francuskiej dyplomacji, Jean-Markiem Ayraultem, pracując nad wspólnym dokumentem dotyczącym przyszłości Unii. Nad planem B. Ten około dziesięciostronicowy materiał został zaprezentowany w gronie szóstki, choć jego założenia musiały być uczestnikom spotkania wcześniej znane i przez nich zaakceptowane. Co o nim wiemy?

      Po pierwsze, Niemcy i Francja chcą jak najszybciej zamknąć sprawę wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. "Negocjacje w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej powinny zacząć się jak najszybciej" - to słowa Steinmeiera. Przyklasnął mu Jean-Marc Ayrault: "Istnieje paląca konieczność rozpoczęcia negocjacji, abyśmy nie musieli wchodzić w okres niepewności, ze wszystkimi gospodarczymi i politycznymi tego konsekwencjami".

      Dlaczego Niemcom i Francji zależy na tym, by sprawę Wielkiej Brytanii szybko rozwiązać? Odpowiedź nasuwa się sama. Po pierwsze, długie negocjacje wprowadzają chaos, źle wpływają na gospodarkę i politykę. Stan przejściowy musi być krótki. A po drugie - i to jest ważniejsze - Niemcy i Francja chcą ułożyć Unię po nowemu, według własnego scenariusza. On już zresztą został nawet nazwany - to "Unia elastyczna". Cóż to oznacza?

      Na kryzysy, które kołysały Unią, proponowane były przez lata dwie recepty. Pierwsza mówiła - więcej Unii, więcej jedności, wspólnych instytucji, wtedy Unia odzyska zdolność do działania. Będzie sterowna. Druga recepta głosiła coś przeciwnego - mniej Unii, mniej władzy Brukseli, państwa narodowe łatwiej sobie z kryzysami poradzą. Liderami takiego podejścia do sprawy byli Brytyjczycy, nazywani głównymi hamulcowymi europejskiej jedności. Cameron w ostatnich latach sprawiał kłopoty Francuzom i Niemcom, domagał się szczególnego traktowania, wetował, wpisywał do umów unijnych wyłączenia.

      Teraz, gdy go nie ma, grupa zwolenników pogłębiania integracji znalazła się sama na placu boju. To znaczy nie sama, bo po stronie eurosceptyków są jeszcze Węgry, a teraz dołączyła do nich Polska. Są też państwa skandynawskie, które podkreślają swoją odrębność, jest nieszczęsna Grecja. Tak czy inaczej, to grupa państw mniejszego kalibru, różnie patrząca na przyszłość Europy.

      Odpowiedzią na taką sytuację jest "Unia elastyczna". Ona nawiązuje do pomysłu Francuzów - "Europy różnych prędkości" - i to jest pakiet, który został rzucony na stół.

      To jest odpowiedź na nastroje panujące w bogatych krajach Zachodu - rosnącego poczucia obcości wobec nas, tych biedniejszych Europejczyków. Pokazało to referendum w Holandii, w którym wyborcy opowiedzieli się przeciwko umowie stowarzyszeniowej z Ukrainą, pokazały wyniki wyborów w Austrii, pokazują sondaże, wskazujące na wzrost nastrojów antyimigranckich i na niechęć do wspierania finansowego nowych państw Unii.

      Rachuby Steinmeiera, Ayraulta i ich kolegów są więc proste - oni chcą odbudować sterowność Unii poprzez zacieśnienie współpracy "starych członków", czyli tworząc Unię w Unii. A "ubogich krewnych", którzy sprawiają kłopoty, którzy chcą pieniędzy, zostawić w innym kręgu. W pewnej oddali.

      To we Francji czy w Holandii się spodoba. Ta idea nowej Unii, bardziej europejskiej, przeznaczającej pieniądze na rozwój nowoczesnych technologii, a nie na programy wyrównywania szans w Polsce czy Słowacji. Unii grającej twardo, stawiającej na pierwszym planie interes tych, którzy płacą.

      To będzie stosunkowo proste, bo brytyjski hamulcowy sam wyskoczył za burtę, bo społeczeństwa zachodnie chcą odcięcia balastu, bo idea "nowej Europy" może być dobrym politycznym hasłem na użytek wewnętrznych gier.

      Więc pewnie dziś, podczas spotkania z ministrami spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej, Frank-Walter Steinmeier ogłosi im "dobrą nowinę", która będzie brzmiała mniej więcej tak:

      "Uwzględnimy wasze zastrzeżenia dotyczące Unii, inne poglądy niż nasze, ba!, wasz pomysł na przekształcenie Unii, żeby była bardziej otwarta na różnorodność. Tak! To zrobimy! Bo uznajemy nadrzędność państw narodowych i uznajemy też, że mają one - jeśli chodzi o projekt jedności europejskiej, zróżnicowane poziomy ambicji. I, oczywiście, mamy też nadzieję, że tak jak my szanujemy wasze poczucie odrębności, tak wy będziecie szanować nasze - to znaczy przyjmiecie do wiadomości, że my, na Zachodzie, zacieśniać będziemy współpracę. Bez was. Aha, a jeśli chodzi o pieniądze, to - sami rozumiecie - po wyjściu Wielkiej Brytanii będzie ich dużo mniej, trzeba to będzie inaczej dzielić...".

      Tak oto tworzyć się będzie unijne jądro, klub bogatych otoczony strefą wolnego handlu. Czyli rynkami zbytu. W ten sposób, w białych rękawiczkach, elegancko, bogata Europa zamierza dać kopniaka tej biedniejszej i wystawić ją za drzwi.

      Hmm... Wpływ na taki plan polscy przywódcy mieli ograniczony. To było poza nimi. Ale swoimi głupimi wypowiedziami, handryczeniem się z Komisją Europejską, pouczaniem jej, bardzo ułatwili zadanie wszystkim tym, którzy mają nas dość.

      Robert Walenciak

      Reakcja polskiego MSZ

      Odnosząc się do dokumentu szef MSZ Witold Waszczykowski powiedział rano w TVP Info, że już przed wieloma miesiącami były sygnały "od polityków starszej generacji europejskiej, którzy mówili, że kiedy otwierała się UE, kiedy przyjmowano m.in. Polskę, należało postawić ultimatum: wchodzicie, ale wchodzicie do takiej konkretnej Unii, jaką myśmy sobie kilkadziesiąt lat temu wymyślili. I widać, że to myślenie wraca".

      "To niedobre rozwiązanie oczywiście, dlatego że od tego czasu kiedy wymyślono Unię, taki polityczny organizm, wiele się zmieniło. Nastroje społeczeństw europejskich są inne, Europa i nasi wyborcy nie chcą oddać Unii w ręce technokratów. W związku z tym będę chciał o tym rozmawiać, czy to rzeczywiście jest recepta właściwa dzisiaj w kontekście Brexitu" - dodał szef dyplomacji.

      Pytany, czy Polska zdecydowałaby się wejść w takie porozumienie, jakie proponują Francja i Niemcy, Waszczykowski odparł:

      "Polska już dawno stwierdziła, że waluta euro jest możliwa do przyjęcia tylko w dwóch sytuacjach. Po pierwsze, kiedy to będzie dla nas opłacalne ze względów ekonomicznych, gospodarczych, a to jeszcze wiele przed nami. Po drugie, kiedy mielibyśmy wiedzę, na jakich zasadach powstają centralne instytucje sterujące UE. Jakie jest kryterium wyłaniania takich instytucji, jaka jest legitymacja demokratyczna takich instytucji. Dzisiaj nie widzimy takiego kryterium demokratycznego wyłaniania centralnych instytucji, które by zarządzały UE".

      Waszczykowski zapowiedział, że podczas poniedziałkowego spotkania państw Grupy Wyszehradzkiej będzie chciał uzyskać informacje, "jak wygląda ocena sytuacji międzynarodowej naszych najbliższych sąsiadów i partnerów" i "czy po stronie zachodniej części Europy doszło do jakiejś refleksji na temat tego co się stało - dlaczego piąta gospodarka świata, potężne państwo, mocarstwo nuklearne, po czterdziestu kilku latach zdecydowało się opuścić UE".

      ------------------------

      Na co nam Unia? Tylko w sojuszu z Rosja Polska ma szansę na rozwój.
      • diabollo Re: Spadaj Polsko 28.06.16, 07:47
        PISSda i Prezes stali się zakładnikami kibolskiego elektoratu i własnej "suwerennej" i antyunijnej retoryki.
        Cała ich polityka zagraniczna polegała na schlebianu najniższym instynktom w krajnu.
        Kiedy PO rozsądnie zgodziło się na relokację 7 tys. uchodźców i powiedziało, że to dla PL "bardzo trudne", ale chciała okazać solidarność i udowodnić, że siedzi przy głównym stole, to PISSda-Prezes zaczął grozić chorobami i pasożytami roznoszonymi przez szczury... to znaczy chciałem napisać uchodźców.

        Polska przez ksenofobię sporej części społeczeństwa i schlebiającej tej części populistów u władzy sama się wyłączyła z głównego nurtu decyzyjnego UE.
        Potem już tylko był/jest łamanie własnej Konstytucji i paraliż Trybunału Konstytucyjnego, więc z głównego nurtu UE wylecieliśmy bez perspektyw powrotu, za to zbliżyliśmy się ideowo i mentalnie do "demokracji" azjatyckich w stylu Rosja czy Kazachstan.

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Spadaj Polsko 01.07.16, 23:04
          Nie zgodzę się z tezą, że PISSda i Prezes stali się zakładnikami kibolskiego elektoratu i własnej "suwerennej" i antyunijnej retoryki. PiSsda, a zwłaszcza prezes po prostu tacy są. A ponieważ po tej demolce raczej nie mają co marzyc o reelekcji, więc już demokratycznych wyborów nie będzie. Dostali druga szanse i już jej nie zmarnują.

          W tej sytuacji niebywale istotne jest byśmy nadal skakali sobie do oczu o byle co i stawiali na partyjki o marginalnym znaczeniu, których TK nie obchodzi, bo są ważniejsze sprawy. Na przykład dotacje dla partii politycznych.
        • grzespelc Re: Spadaj Polsko 01.07.16, 23:06
          W wywiadzie w Rzepie prezes o dziwo mówił w miarę z sensem i widać, że nie ma mowy o żadnym Polexicie, a nawet o koncepcji, którą tam przedstawił, można dyskutować.
          Nie jest przecież taki głupi.
          Nie oznacza to oczywiście, że ktokolwiek będzie chciał z nim gadać...
          • oby.watel Re: Spadaj Polsko 01.07.16, 23:32
            Od kiedy traktujesz poważnie to, co mówi prezes? Społeczeństwo jest za pozostaniem w Unii, to on też. Werbalnie. Bo nas z tej Unii właśnie z towarzyszami wyprowadza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka