diabollo 30.06.16, 21:13 wo.blox.pl/2016/06/Balcerowicz-jak-Binienda.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 30.06.16, 21:32 Leszek Balcerowicz, profesor, w 1974 uzyskał tytuł MBA na Saint John?s University w Nowym Jorku, w 1975 obronił pracę doktorską, w latach 80. odbył kilka stażów naukowych, m.in. na University of Sussex (Anglia) i Uniwersytecie w Marburgu, w latach 2011?2015 członek Komitetu Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk. Jego dorobek naukowy obejmuje kilkadziesiąt publikacji w czasopismach naukowych oraz kilkanaście książek. Słowem - głupek, który bredzi na tematy, o których nie ma bladego pojęcia. Wojciech Orliński, magister chemii, jego dorobek obejmuje publikacje w "Sztandarze Młodych", Biuletynie Polskiej Akademii Nauk i "Wiadomościach Kulturalnych" i w "Krytyce Politycznej". Słowem - zapoznany geniusz, który zna się na wszystkim, a ekonomię ma w małym palcu u lewej nogi. Dlatego Ukraińcy zatrudnili u siebie Balcerowicza a nie Orlińskiego. Bo to też głupki. Odpowiedz Link
diabollo Re: Balcerowicz jak Binienda 01.07.16, 00:06 Czcigodny Oby.watelu, Tzw. dysonans poznawczy jest zawsze bardzo bolesny. A i ucieczka w autorytet chuja pomoże. Bo już wiesz jak jest. I boleć będzie. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 01.07.16, 01:27 Na chłopski rozum wszystko jest proste, wszystko da się łatwo wyjaśnić i zrozumieć. Jednego nie umożliwia. Zrozumienia, że jeśli się podziela poglądy PiS-u i niemal słowo w słowo powiela jego retorykę, to krytykowanie go trąci na kilometr hipokryzją. Odpowiedz Link
diabollo Re: Balcerowicz jak Binienda 01.07.16, 07:35 Pomimo, że PISS dostrzegł ekonomiczne potrzeby społeczeństwa, których pozostała prawica nie chciała dostrzec, nie oznacza to, że pan Orliński (nie zwracając już uwagi na moją skromną osobę) podziela całokształt PISSu. Prawica, która przegrała z radykalniejszą prawicą powinna jednak pójść po rozum do dupy i zastanowić się, dlaczego tak duża część społeczeństwa oddała władzę PISSowi. A jak już centro-prawica zrozumie swoje błędy, to wypadałoby je programowo skorygować. Na razie dostrzegam zaprzeczanie, obrażanie się i niedopuszczanie faktów do siebie. A Dino-Balcerowicz słabo nadaje się na autorytet, bardziej na populistę (historia jego zegara była zabawna, najpierw wielki wróg podatków i miłośnik OFE pokazywał na zegarze wzrost długu publicznego, potem kiedy rząd likwidując OFE zlikwidował część sztucznie napompowanego długu, Balcero-zegar nie poszedł do tyłu). Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 01.07.16, 09:56 Od dawna twierdziłem i twierdzę nadal, że większość ugrupowań różni się tylko nazwą, a nie programem, którego nie ma, oraz - nieco - stylem działania. Wiadomo dlaczego wygrał PiS. Rozmawialiśmy o tym przed wyborami, ale nie wolno było wtedy złego słowa o PO powiedzieć, bo... wygra PiS. Żadnej krytyki, nic się nie stało, rodacy, nic się nie stało. Co do OFE pełna zgoda. Tylko piramida finansowa, jaką jest ZUS zagwarantuje naturalne, a nie sztuczne pompowanie długu i głodowe emerytury. No bo przecież za zapaść finansów państwa nie można obarczać rządu, który tylko "wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym" wydając więcej niż ma. Co prawda zapłaci za to społeczeństwo, ale dopiero za kilka lat, gdy przy żłobie odbędzie się zmiana warty. Różnica między lewicą a prawicą polega na tym, że lewica zawsze wie lepiej co dla obywatela dobre, chętnie wybranych obywateli obdarowuje ich własnymi pieniędzmi, które im wcześniej zabrała w formie składek i podatków i z troską pochyla się nad ich ciężką dolą mając na względzie jedynie swój własny interes. Prawica z kolei zawsze wie lepiej co dla zbawienia obywatela dobre, chętnie swoich sympatyków obdarowuje ich własnymi pieniędzmi, które im wcześniej zabrała w formie składek i podatków i z troską pochyla się nad ich ciężką dolą mając na względzie jedynie swój własny interes. Łączy ich jedna cecha - pogarda dla ludzi wybitnych, autorytetów, szanowanych w świecie, którzy dzięki własnym talentom, wiedzy, umiejętnościom, doświadczeniu coś osiągnęli, do czegoś doszli. Lech Wałęsa to zero, Bolek, wszystko zawdzięczamy Lechowi Kaczyńskiemu. Balcerowicz to zero, musi odejść, bo choć wszytko mu zawdzięczamy, to przykłady innych krajów dowodzą, że można było osiągnąć to samo w dłużnym czasie kosztem jeszcze większych wyrzeczeń. Itp. Itd. A prawdziwym problemem jest demagogia, populizm i zafiksowanie się na swoich sympatiach politycznych bezrefleksyjnie, bezmyślnie, bezkrytycznie. Nie liczy się co ktoś mówi i czy ma rację, ale kto mówi, bo jeśli on to nie ma prawa mieć racji. PS. OFE to trudna i niezrozumiała materia. Trudno zrozumieć jest przeciętnemu zjadaczowi chleba, że z pustego nawet Salomon nie naleje. Jeśli się z OFE zabrało pieniądze i zapisało w postaci długu na tak zwanych subkontach w ZUS-ie, to dług nie tylko się nie zmniejszył, ale zwiększył. Można to zrozumieć wyobrażając sobie rodzinę, która wzięła kredyt na samochód, ale odkładała na mieszkanie. Ponieważ to co odkładała plus raty kredytu było sporym obciążeniem finansowym postanowiła odkładać mniejsze kwoty, a wreszcie uznała, że wyda zgromadzone na dom pieniądze na bieżące potrzeby, a na dom weźmie kredyt. Taka operacja zmniejszy zadłużenie rodziny? Odpowiedz Link
grzespelc Re: Balcerowicz jak Binienda 01.07.16, 19:45 "Jeśli się z OFE zabrało pieniądze i zapisało w postaci długu na tak zwanych subkontach w ZUS-ie, to dług nie tylko się nie zmniejszył, ale zwiększył. Można to zrozumieć wyobrażając sobie rodzinę, która wzięła kredyt na samochód, ale odkładała na mieszkanie." Różnica taka, że rodzina OFE płaci raty wraz z prowizją, a rodzina ZUS zacznie płacić te raty za kilkanaście lat i bez prowizji. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 01.07.16, 21:36 Tak. ZUS nie pobiera prowizji, choć pobierał prowizje nawet od kwot przekazywanych do OFE, ale po co o tym głośno mówić? Jest organizacja utrzymująca się dzięki ofiarnej pracy pracowników w niej pracujących, którzy pracują za darmo, w wolnych chwilach budując okazałe siedziby w czynie społecznym. Ale, ale! Skoro oni brali prowizje w wysokości zapisanej w ustawie i dlatego trzeba było ukarać oszczędzających nacjonalizując ich składki bez odszkodowania, to tak samo można zrobić z Twoimi oszczędnościami w banku, bo banki też pobierają prowizje. I to jakie! Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 01.07.16, 23:11 Źle się wyraziłem? Rachunku w banku nie masz? Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 02.07.16, 14:43 Płaca minimalna, zw3łaszcza w kraj, w którym nikt nikomu nie ufa ma sens. Bardzo umiarkowany. Ponieważ problemem są pozostałe obciążenia. A przede wszystkim kondycja firmy. Gdy w Stanach FastFood wypracowuje przyzwoity zysk wymuszona podwyżka płacy pozwoli pracownikom więcej zarabiać. Ale nawet tam podniesienie płacy powyżej określonego poziomu doprowadzi firmę do bankructwa. Innymi słowy gdy wiadomo, że firmy mają niejako zapas zysku, można płace minimalną wprowadzić. Kto badał jaka jest kondycja polskich firm? Ile na przykład trzeba sprzedać pietruszki w kiosku warzywnym, żeby kobiecie zapłacić więcej o 80 zł do ręki czyli w sumie ponad sto? Warto pamiętać, że podnoszenie płacy pracownikom powoduje liniowy wzrost obciążeń podatkowych. Podniesienie płacy o 1000 zł to zwiększenie obciążeń o ok. 400 zł w przypadku pracownika mało lub średnio zarabiającego i poniżej 400 w przypadku zarabiającego bardzo dużo. To też zresztą dowodzi jak ciemny lud da się łatwo za nos wodzić. Odpowiedz Link
oby.watel Kaprawe oko 02.07.16, 15:20 Swoją drogą to przykre, gdy portal sprawdzający fakty i prowadzący dziennikarskie śledztwa pozwala sobie na nierzetelną analizę arbitralnie uznając tezy Balcerowicza za fałsz. I kto polemizuje z doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych Leszkiem Balcerowiczem? Ekonomista? Profesor Belka? Profesor Kołodko? Skąd! Adam Leszczyński, historyk, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN, publicysta ?Gazety Wyborczej?. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. Po pierwsze przykład Ameryki jest równie miarodajny dla Polski jak i dla Gabonu. Wystarczy porównać PKB i poziom płacy. Po drugie jeśli jest tak jak dowodzi adiunkt, to wystarczy zrównać najniższą płacę z płacą średnią, żeby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatnio. Jest też i druga strona medalu. Gdy Niemcy chcieli, żeby Polacy zarabiali płacę minimalną, to ryk się podniósł, że to zadusi polskich przewoźników. Czemu historyk nie uwzględnił tego w swojej "analizie"? Za świeża historia? Odpowiedz Link
grzespelc Re: Kaprawe oko 02.07.16, 16:38 " Gdy Niemcy chcieli, żeby Polacy zarabiali płacę minimalną, to ryk się podniósł, że to zadusi polskich przewoźników." Bo to był ryk z tych samych balcerowiczowsko-lewiatanowskich środowisk. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Kaprawe oko 02.07.16, 16:51 Mylisz się, mój drogi. To był ryk pracowników śpiących w tirach, żeby było taniej. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Kaprawe oko 03.07.16, 19:55 Widzisz, gdyby dostali te 8,5 euro, toby nie musieli spać w tirach. Ale im wmówili, że stracą pracę... Odpowiedz Link
grzespelc Re: Balcerowicz jak Binienda 02.07.16, 16:35 " nawet tam podniesienie płacy powyżej określonego poziomu doprowadzi firmę do bankructwa." Znaczy co, jak się ludzie dowiedzą, że w maku podnieśli płace, to przestaną na burgery chodzić? Ile na przykład trzeba sprzedać pietruszki w kiosku warzywnym, żeby kobiecie zapłacić więcej o 80 zł do ręki czyli w sumie ponad sto? Jak to ile? Za ponad sto. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 02.07.16, 17:01 > Znaczy co, jak się ludzie dowiedzą, że w maku podnieśli płace, to przestaną > na burgery chodzić? Nie wtedy, gdy się ludzie dowiedzą, że w maku podnieśli płace, ale wtedy, gdy się ludzie dowiedzą, że w maku podnieśli ceny. Chyba, że maka upaństwowimy i zaczniemy dotować. Ekonomia to prosta rzecz. Jak nie ma na płace, to wystarczy podnieść ceny i po krzyku. Można także, a jakże sprzedawać jak swego czasu handlowano w Warszaw3ie i okolicach - kup pan cegłę! Popyt na cegły przewyższał podaż! Trzeba było reglamentować deficytowy towar. Ale... Teoretycznie łatwiej skasować jelenia za "poradę prawną" niż zmusić go do kupienia pietruszki. Ale zawsze można wziąć od klienta 1.000 zamiast 100. Na pewno da bez mrugnięcia okiem. Dlaczego tyle nie bierzesz? (Uprzedzę inteligentne pytanie - dlaczego nie bierzesz 10 razy tyle co teraz?) I co zrobisz gdy raz weźmiesz, a drugi raz nikt nie przyjdzie, bo uznają, że za drogo? Odpowiedz Link
grzespelc Re: Balcerowicz jak Binienda 03.07.16, 19:58 To jak się dowiedzą, że podnieśli ceny, to przestaną jeść? I gdzie niby pójdą, skoro wszędzie podniosą? Oj, z tym myśleniem to jakoś marnie u Ciebie... Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 03.07.16, 23:02 Masz 100% racji. Jak wszędzie podniosą ceny, to pójdą do maka. Natomiast z ekonomii socjalistycznej wynika, że nie przełoży się to na obroty i jak by ceny nie wzrosły ludzie będą żreć tyle samo. I pewnie w Polsce tak będzie. Czemu Twoja branża nie skorzysta z tych nauk i nie podniesie cen? Jak Ty podniesiesz ceny to i Ty zarobisz więcej i pracownicy. Same korzyści. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Balcerowicz jak Binienda 03.07.16, 23:54 "Natomiast z ekonomii socjalistycznej wynika, że nie przełoży się to na obroty i jak by ceny nie wzrosły ludzie będą żreć tyle samo." Nie wiem, co wynika z ekonomii, zwłaszcza z socjalistycznej, natomiast z logiki wynika, że w kraju, w którym znaczna ilość osób pracuje za minimalną, podniesienie minimalnej nie powoduje bezrobocia, tylko inflację. Sprzedaż nie spada, bo ci, którzy mogliby ograniczyć zakupy w wyniku wzrostu cen, otrzymali właśnie podwyżki, więc mogą wydać więcej, a ci którzy nie dostali, już wcześniej zarabiali więcej. Zresztą w makroekonomii inflacja i bezrobocie to zasadniczo dwie szalki na jednej wadze. Moja branża ostatnio trochę podniosła ceny, i ja też podniosłem, ale właśnie pan Ziobro próbuje nas chyba zmusić do obniżenia. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 04.07.16, 10:34 grzespelc napisał: > Nie wiem, co wynika z ekonomii, zwłaszcza z socjalistycznej, natomiast z logiki > wynika, że w kraju, w którym znaczna ilość osób pracuje za minimalną, podniesi > enie minimalnej nie powoduje bezrobocia, tylko inflację. Sprzedaż nie spada, bo > ci, którzy mogliby ograniczyć zakupy w wyniku wzrostu cen, otrzymali właśnie p > odwyżki, więc mogą wydać więcej, a ci którzy nie dostali, już wcześniej zarabia > li więcej. Tak. Z logiki tak wynika. Jest tylko jeden szkopuł. Otóż mimo podniesienia płacy minimalnej, co oczywiście nie spowodowało wzrostu bezrobocia, z kraju wyjechał ponad dwa miliony młodych ludzi. Przeważnie tam, gdzie nie ma płacy minimalnej. > Moja branża ostatnio trochę podniosła ceny, i ja też podniosłem, ale właśnie pa > n Ziobro próbuje nas chyba zmusić do obniżenia. Sprawdź swoja teorię nie czekając na władzę i sam podnieś swoim pracownikom gaże. Przecież jeśli chodzi o dobro pracownika, to zasady ekonomii przestają się liczyć i można. A jeśli uważasz, że Cię nie stać, że nie możesz dać więcej, to sorry Januszku, ale znajdą się inni, którzy potrafią. Jesli chodzi o Ziobrę, to akurat jestem po jego stronie. Miałem do czynienia z "branżą" prawniczą. Ci, z którymi zmuszony byłem współpracować nie splamili się wystawieniem faktury, zaprezentowaniem cennika. Choć podobno jakiś obowiązuje. A obdzwoniłem kilkunastu, bo polecony był piekielnie drogi. Są dwie możliwości. Albo Janusz podniesie place sam, albo państwo go do tego zmusi. Gdy zyski Janusza idą w dziesiątki tysięcy to go będzie stać i może sobie na to pozwolić. Gdy jednak balansuje na granicy opłacalności, to albo będzie łamał prawo, albo stanie się klientem pomocy społecznej. Ekonomia socjalistyczna nie przewiduje czegoś takiego jak rynek. Ceny i płace ustala władza, dzięki czemu jest sprawiedliwie i uczciwie. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Balcerowicz jak Binienda 04.07.16, 16:27 "Otóż mimo podniesienia płacy minimalnej, co oczywiście nie spowodowało wzrostu bezrobocia, z kraju wyjechał ponad dwa miliony młodych ludzi. Przeważnie tam, gdzie nie ma płacy minimalnej." Bredzisz. 1. Wyjeżdżali już od 2004 r., a płacę minimalną pierwszy raz od długiego czasu podniesiono jakoś bardziej znacząco w 2007 r., wcześniej podwyżki były symboliczne. 2. Wg Wikipedii pensja minimalna istniała w Wlk. Brytanii już w 2000 r., a w Irlandii w 2005 r. W Niemczech od dawna istniały stawki minimalne w większości branż. "Jesli chodzi o Ziobrę, to akurat jestem po jego stronie. Miałem do czynienia z "branżą" prawniczą. Ci, z którymi zmuszony byłem współpracować nie splamili się wystawieniem faktury, zaprezentowaniem cennika. Choć podobno jakiś obowiązuje." Ja wystawiam. Cenę nie zawsze mogę podać, bo to nie fabryka gwoździ. Obowiązują stawki minimalne, ale można od nich czasem odstąpić. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Balcerowicz jak Binienda 04.07.16, 19:18 grzespelc napisał: > Bredzisz. W Polsce minimalne wynagrodzenie ustalane jest corocznie na podstawie ustawy z 10 października 2002 o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Wysokość minimalnego wynagrodzenia, podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej ?Monitor Polski?, w drodze obwieszczenia Prezesa Rady Ministrów do 15 września każdego roku. > 1. Wyjeżdżali już od 2004 r., a płacę minimalną pierwszy raz od długiego czasu > podniesiono jakoś bardziej znacząco w 2007 r., wcześniej podwyżki były symbolic > zne. Wyjeżdżać zaczęli wcześniej, ale dopiero w 2004 otwarto szeroko granice. > 2. Wg Wikipedii pensja minimalna istniała w Wlk. Brytanii już w 2000 r., a w Ir > landii w 2005 r. W Niemczech od dawna istniały stawki minimalne w większości br > anż. Wg Wikipedii Polacy wyjeżdżają nie tylko do Wlk. Brytanii, Irlandii i Niemiec. > Ja wystawiam. Cenę nie zawsze mogę podać, bo to nie fabryka gwoździ. Obowiązują > stawki minimalne, ale można od nich czasem odstąpić. Ależ w najśmielszych snach nie ośmieliłbym się porównać świadczenia usług prawniczych do produkcji gwoździ. Tym niemniej logiki nie rozumiem. Jeśli w fabryce gwoździ można zawsze podnieść ceny, to czemu się tego nie robi? Czemu ropa jest po tyle, ile jest? Przecież można za nią zażądać cztery razy tyle i po krzyku. Tym bardziej u Ciebie Obowiązują stawki minimalne, ale nie obowiązują maksymalne. Co szkodzi podnieść? Na początek o 100%? Podobnie jest zresztą z podatkami. Czemu ich nie podnieść? Stać przedsiębiorce na zapłacenie 10%, to stać go będzie na zapłacenie 20% a nawet 30%. A jak któregoś Janusza nie stać, to mu Zdzichu pokaże jak się biznes prowadzi. Odpowiedz Link
oby.watel Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godność 02.07.16, 09:45 Od 1 marca najniższa emerytura wynosi 882,56 zł, czyli o zaledwie 2,11 zł więcej niż rok wcześniej. W 2014 r. było to 844,45 zł, w 2013 r. 834,98 zł, a w 2012 r. - 799,18 zł. Najczęściej emeryci otrzymują kwoty wynoszące kilkaset złotych, ale zdarzają się też wysokości symboliczne. Obecnym rekordzistą jest mieszkaniec Wałbrzycha, który co miesiąc otrzymuje emeryturę w wysokości 37 groszy. Według danych ZUS z marca 2016 r., osób pobierających emerytury wynoszące nie więcej niż 100 złotych jest 222. W grupie emerytów otrzymujących mniej niż ustawowe minimum zdecydowanie dominują kobiety. Ta dysproporcja jest szczególnie widoczna w przypadku emerytur wynoszących między 600 a 800 zł - mężczyźni w tym przedziale kwotowym to zaledwie kilka procent emerytów. Ale emeryci nie mogą narzekać, bo uratowali budżet państwa. Tego państwa. Tym samym odzyskali godność. Emeryt z godnością stołuje się na śmietniku jeśli ma świadomość, że jego pieniądze pozwoliły dłużej utrzymać się przy pustym korycie. Warto przypomnieć jak to organ KC PO, G. Wyborcza ubolewała "ZUS wypłacił już jednej z mieszkanek Warszawy pierwszą emeryturę wg nowych zasad - świadczenie w wysokości 917,8 zł, z czego z OFE - 23,65 zł." Gdy emeryt dostaje 37 groszy G. Wyborcza nie tłumaczy zawiłości systemu emerytalnego i wyższości piramidy finansowej nad indywidualnymi oszczędnościami. Jasio z II a policzył, że najniższa emerytura z OFE okazała się 67 razy wyższa od godziwej emerytury ZUS-owskiej. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godno 02.07.16, 11:18 Bzdura. Nie jest to możliwe, żeby wpłata z OFE przekraczała chocby 1/2 emerytury z ZUS. Skąd masz te dane? Odpowiedz Link
oby.watel Re: Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godno 02.07.16, 14:57 O, miałeś wizję! Wizja była tak wizjonerska, że nawet linków nie pozwoliła dostrzec? Ale zanim je klikniesz i sprawdzisz, czy to, co skopiowałem jest skopiowane dokładnie, bądź łaskaw odpowiedzieć na proste pytanie: na jakiej podstawie twierdzisz, że coś nie jest możliwe? Przecież system emerytalny to nie jest zjawisko naturalne, lecz uregulowane przepisami. Matematyka na poziomie podstawowym pozwala wykazać, że odkładając do ZUS-u i OFE przez 40 lat te same kwoty dostaniemy z OFE i z ZUS-u porównywalne kwoty (jeśli obecnie obowiązujące zasady się nie zmienią) przy niezmiennej liczbie zatrudnionych i emerytów. W miarę spadku liczby zatrudnionych i wzrostu liczby emerytów wypłaty z OFE będą wyższe niż z ZUS-u, co wynika wprost z ustawy. Oczywiście tylko pod warunkiem, że jedna czy druga głupia decyzja gospodarcza nie spowoduje krachu na giełdzie i spadku wartości akcji. A z tym właśnie mamy do czynienia obecnie - dzięki światłym działaniom rządów emeryci są w plecy ładnych kilka miliardów, a ich pieniądze przeznaczono na dopłaty do kopań, 500+ i inne genialne pomysły... Odpowiedz Link
grzespelc Re: Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godno 02.07.16, 16:42 Nic podobnego z tych linków nie wynika. Pan z Wałbrzycha, który z ZUS dostaje 37 groszy, z OFE dostaje zero groszy. O ile iumiem l;iczyć - nie jest to więcej. "W miarę spadku liczby zatrudnionych i wzrostu liczby emerytów wypłaty z OFE będą wyższe niż z ZUS-u, co wynika wprost z ustawy. " Chyba za dużo bajek czytasz. Szkoda gadać... Odpowiedz Link
oby.watel Re: Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godno 02.07.16, 17:20 > Nic podobnego z tych linków nie wynika. A co wynika? Jeśli pytanie jest za trudne nie odpowiadaj. > Pan z Wałbrzycha, który z ZUS dostaje 37 groszy, z OFE dostaje zero groszy. > O ile iumiem l;iczyć - nie jest to więcej. Pewnie dlatego z OFE nie dostała nic, bo w nim nie była. Dla informacji - z banku w którym nie miała konta też nie dostaje odsetek. > Chyba za dużo bajek czytasz. Jeśli masz na myśli swoje odpowiedzi na moje posty, to nie ma w czego czytać. Natomiast liznąłem trochę matematyki w podstawówce, a i symulacje można znaleźć w sieci. I wynika z nich, że populiści, bez różnicy czy z lewa czy z prawa po prostu kłamią gdy twierdzą, że emerytury z OFE będą niższe niż z ZUS. Z pustego i Salomon nie naleje, a piramida finansowa nigdy nie zapewni godziwych zysków. > Szkoda gadać... To nie gadaj. Po prostu rozmawiaj. Przeczytałem, podlinkowałem, bo uważam, że to jest potwierdzenie moich przemyśleń. Ktoś, kto jednak zarzuca mi, że nie mam racji nie przedstawiając żadnych dowodów jest... marnym rozmówcą. Chociażby dlatego, że policzyłem ile wyniesie kapitał po czterdziestu latach oszczędzania składany w banku. To się da wyliczyć, w przeciwieństwie do tego co wymyślą politycy. Więc nie powtarzaj populistycznych, propagandowych bredni, tylko wykorzystaj swoją wiedzę ekonomiczną, którą musisz posiadać, skoro prowadzisz firmę. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godno 02.07.16, 23:55 "Chociażby dlatego, że policzyłem ile wyniesie kapitał po czterdziestu latach oszczędzania składany w banku. To się da wyliczyć," No kurde jasnowidz się znalazł... No tak, jeżeli się wie, jakie będą stopy procentowe za 30 lat, to się wie, jakie będą kursy akcji... Odpowiedz Link
oby.watel Re: Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godno 03.07.16, 00:39 Się nie wie. Przyjmuje się założenia. Tak jak przyjmuje się założenia, że emerytury za 30 lat będą wypłacane zgodnie z dzisiejszymi przepisami. Oczywiście dla populisty jedne założenia - że politycy zasad nie zmienią - są oczywistą oczywistością, a inne - że nie zmienią się stopy procentowe - są bzdurą. Podobnie rzecz się ma z oszczędnościami. Otóż oszczędności niczego nie gwarantują, a piramida finansowa gwarantuje wszystko. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godno 03.07.16, 14:57 No tak, założenie, że politycy nie zepsują to populizm,ale że na giełdzie nie będzie krachu - rozsądek. A twierdzić, że krachy na giełdzie zdarzają się przez polityków - to pewnie też rozsądek. Ech... Odpowiedz Link
oby.watel Re: Dzieki likwidacji OFE emeryci odzyskali godno 03.07.16, 23:07 Mówiłem o banku. Nieważne. Nawet jak będzie krach, to nie wszystkie firmy splajtują na raz. Natomiast jak będzie mało płacących składki i podatki to emerytury będą niskie. Ale chętnie dam się przekonać, że to nieprawda, że może jeden pracownik przypadać na jednego emeryta, a mimo to emerytury będą godziwe. Wierzę głęboko, że mnie przekonasz, że to mozliwe. Odpowiedz Link