27.11.16, 12:09
Na pamiątkę zamordowania w 1960 r. dominikańskich działaczek politycznych, sióstr Mirabal, 25 listopada jest obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet; to również początek kampanii 16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć.

Niedawno miała miejsce głośna akcja kobiet protestujących przeciwko zakazowi aborcji. Problemu, który dotyczy znikomego odsetka pań. O tym, że 25 listopada rozpoczyna się kampania 16 dni przeciw przemocy, a jej symbolem jest biała wstążeczka dowiedziałem się przypadkiem. A przecież zgodnie z danymi Agencji Praw Podstawowych z 2014 roku aż 33% kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej po ukończeniu 15 roku życia , a 22% kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej ze strony partnera. Nie widziałem nikogo z białą wstążeczką. Zaś gdy pojawił się z nią prezydent, został odsądzony od czci i wiary.

Popędziłem na stronę Kongresu Kobiet i... nic. Znalazłem zapowiedź konferencji z udziałem Wandy Nowickiej, która odkąd nie bierze premii pod stołem bierze udział w konferencjach. I to wszystko. Nawet relacji z konferencji nie ma. Trafiłem na stronę Narodowej Organizacji Kobiet, tam jeszcze mniej. Oprócz podziwu dla macho z ONR.

Ta kompletna cisza być może ma związek z faktem, że W Polsce nie istnieje przecież problem gwałconych i bitych kobiet, nie istnieje problem przemocy wobec kobiet. Istnieje za to problem końcówek i wojujących feministek, których nikt nie widział za to wielu szczerze nienawidzi.

Coś w tym musi być, skoro na stronie Kongresu Kobiet na pierwszym miejscu nie znalazła się informacja z 20 listopada o dniach przemocy, ale o konferencji w Poznaniu, bo Aktywna kobieta to spełniona kobieta, to wyższa jakość życia jej i rodziny. Im więcej kobiet w firmach, tym lepsza kondycja firm. Im większe zawodowe zaangażowanie kobiet, tym lepszy rozwój kraju. A tym samym – im więcej pracujących kobiet, tym lepsza gospodarcza sytuacja w kraju. To stwierdzone.

Czy można się z tym nie zgodzić? Beata Szydło to najlepsza od czasów niepamiętnych premier. Beata Kempa to najlepsza od czasów niepamiętnych minister. Anna Zalewska to też najlepsza od czasów niepamiętnych minister. Elżbieta Witek to najlepsza od czasów niepamiętnych rzecznik rządu. O Krystynie Pawłowicz, która jest najlepszą od czasów niepamiętnych profesor nawet wspominać nie warto. Warto za to wziąść i zapytać dlaczego zamiast niekompetentnego Waszczykowskiego teki ministra nie objęła najlepsza od czasów niepamiętnych Anna Fotyga? Szkoda, że kobiet w rządzie PiS-u jest tak mało. Gdyby ich było więcej, to reformowanie kraju szło by dużo szybciej, a gospodarcza sytuacja w kraju byłaby jeszcze lepsza. To stwierdzone.

Są dwie możliwości. Albo panie kompletnie oderwały się od rzeczywistości i walczą wyłącznie o stanowiska, o których w normalnych warunkach nie miałyby co marzyć, bo nawet ich koleżanki ich nie popierają (Nie, moja droga. Ty akurat nie zasługujesz...). Albo zgadzają się na przemoc, ale pod warunkiem, że sobie od czasu do czasu a to jakieś niechciane dziecko skrobną, a to końcówkę poprawią.

Narodowa Organizacja Kobiet twierdzi, że Kongres Kobiet nie reprezentuje Polek. Zgodnie z przyjętą przez oko.press konwencją fałszometr wskazuje, że jest to prawda. Tyle, że nie cała. Ponieważ na całym świecie nie ma żadnej organizacji kobiecej, którą popierałaby większość kobiet i która by je sensownie reprezentowała.

Ostatnio wyszedł mi cały cykl, w opinii cytowanej intelektualistki antykobiecy. Tak to jest - człowiek pisze a pan bóg słowa nosi. Pewnie bym i poprawił fragmenty o wydźwięku antykobiecym, jeśli takie są, bo nie takie były intencje, ale dezaprobata nie koncentrowała się na konkretach. Dotyczyła raczej wrażenia ogólnego (dziwi mnie fakt, że sytuacji, kiedy jeszcze nie przebrzmiały protesty przeciw ustawie okołoaborcyjnej, kiedy wciąż istnieją nierozwiązane problemy alimentacyjne oraz przemocowe, czyli de facto problemy kobiece, palant prowadzi narrację dyskryminującą kobiety). Nie pozostaje mi więc nic innego jak poddać moje dywagacje pod osąd obiektywnego gremium bez uprzedzeń.
→ Pierwszy tekst: Ja na jego miejscu dalej bym zaszła
→ Drugi tekst: Rodzic kontra rodzica
→ Trzeci tekst: Polka jest kobietą
→ Czwarty tekst: Cień nadziei
i Dupa zbita
Obserwuj wątek
    • supernowa Re: KoKo 28.11.16, 08:40
      "Czy stąd ni z gruszki ni z pietruszki wtręt o goleniu nóg? Jaki to ma związek z przemocą wobec kobiet? Pośredni. Taka namiastka relacji określana jest mianem ‚samogwałt’."

      Strzeliłeś, jak łysy grzywką o parytet.

      Nie sądziłam, że jeszcze możesz mnie czymś zaskoczyć. A jednak. Twoja głupota dąży do nieskończoności.

      Wyjaśnienie dla bęcwała: jednym z najpopularniejszych stereotypów dotyczących feministek jest ich rzekoma niechęć do depilowania owłosionych części ciała, bęcwale.

      Po raz kolejny gratuluję rozmówczyni na blogu alternatywnym. Jaki dżentelmen, taka dama.

      A teraz jedziesz. Tylko, qwa postaraj się trochę. To, że jestem niekulturalna to już wiemy.
      • oby.watel HoHo 28.11.16, 11:14
        Niebywale cieszę się, że jesteś stałą bywalczynią alternatywnego blogu. Nawet nie wiesz jak jestem dumny. Nie, nie dlatego, że tam zaglądasz, choć z tego też, ale że dla rozmowy jesteś skłonna tak wiele poświecić.

        Nie wiedziałem ani o tym, że feministki zrezygnowały z golenia nóg, ani że potem zrezygnowały z niegolenia nóg. Ale to zrozumiałe i logiczne. Te, którym partner do rozmowy niepotrzebny, jakoś sobie poradzą, a pozostałe? Zwłaszcza, że żeby mężczyzna mógł docenić gładkość trzeba paradować przed nim bez spodni. Nie przymierzając jak kandydatka na prezydentkę o dźwięcznym imieniu Martyna. No ale ona nie jest feministką, więc dla elektoratu zrobi wszystko. Nawet w telewizji narodowej program poprowadzi z towarzyszem członka Biura Politycznego przy KC PZPR.

        Wracając do nas. Rozumiem, że sugerując bym wskoczył na kunia dajesz niedwuznacznie do zrozumienia, że jak przygalopuje bęcwał na bucefale, to przywitasz go otwartymi ramionami z ogolonymi nogami i poświęcisz się bez reszty miłej konwersacji?
        • supernowa Re: HoHo 28.11.16, 14:18
          oby.watel napisał:

          > Niebywale cieszę się, że jesteś stałą bywalczynią alternatywnego blogu. Nawet n
          > ie wiesz jak jestem dumny. Nie, nie dlatego, że tam zaglądasz, choć z tego też,
          > ale że dla rozmowy jesteś skłonna tak wiele poświecić.
          >

          Z lubością czytam komentarze na swój temat. Niezwykłe połączenie dowcipu pogrzebacza i mentalności peerelowskiej personalnej.


          > Nie wiedziałem ani o tym, że feministki zrezygnowały z golenia nóg, ani że pote
          > m zrezygnowały z niegolenia nóg. Ale to zrozumiałe i logiczne. Te, którym partn
          > er do rozmowy niepotrzebny, jakoś sobie poradzą, a pozostałe? Zwłaszcza, że żeb
          > y mężczyzna mógł docenić gładkość trzeba paradować przed nim bez spodni. Nie pr
          > zymierzając jak kandydatka na prezydentkę o dźwięcznym imieniu Martyna.
          > No ale ona nie jest feministką, więc dla elektoratu zrobi wszystko. Nawet w te
          > lewizji narodowej program poprowadzi z towarzyszem członka Biura Politycznego p
          > rzy KC PZPR.
          >
          > Wracając do nas. Rozumiem, że sugerując bym wskoczył na kunia dajesz niedwuznac
          > znie do zrozumienia, że jak przygalopuje bęcwał na bucefale, to przywitasz go o
          > twartymi ramionami z ogolonymi nogami i poświęcisz się bez reszty miłej konwers
          > acji?
          >

          To co się do ciebie rozmawia, a to co ty rozumiesz tego już nikt nie wie. W każdym razie zawsze wychodzi albo komunizm, jak zauważył Diabollo, albo centrala, albo końcówka. Tudzież jakieś pretensje do Podjadka.




          • oby.watel HoHoHo 28.11.16, 15:08
            Niebywale cieszę się, że jesteś stałą bywalczynią alternatywnego blogu i z narcystyczna lubością czytasz komentarze na swój temat. Domniemywam, że obydwa znasz już na pamięć. Zaś liczba personalnych odniesień sugeruje że przemawia przez Ciebie wieloletnie doświadczenie. W tamtych czasach personalna to była persona, pani życia i śmierci!

            Co się tyczy rozumienia, to problem jest szerszy. Jeśli rozmówcy posługują się różnymi językami, to nie dziwota, że nic pojąć nie mogą. Na przykład wierni niczego nie rozumieli po łacinie mimo, iż nie była to łacina kuchenna. Dlatego kazania były głoszone w lokalnych narzeczach.

            Skoro już mówimy o rzeczach trudnych, to wytłumacz moja droga, dlaczego niewystępujące w naszych rozmowach, wymyślone przez Ciebie, wyimaginowane pretensje do Podjadka, są czymś nagannym, a realne pretensje do nie biorącej udziału w rozmowie kobiety są jak najbardziej na miejscu? Dlaczego z jednej strony tak żarliwie bronisz żeńskich końcówek, a z drugiej strony tak gorliwie gnoisz żeńskich rozmówców, czyli - po Twojemu - rozmówczynie?
            • supernowa Re: HoHoHo 28.11.16, 15:49
              Dokładnie, personalna w tamtych czasach to była pani życia i śmierci. Nie mówiąc o kluczu z jakiego była dobierana. Twoja rozmówczyni sama była łaskawa pochwalić się tą fuchą, aż ciarki przechodzą po plecach.

              Twoje jak najbardziej realne pretensje do Podjadka nie są niczym nagannym. Są po prostu nudne, a ty jesteś z nimi upierdliwy do imentu. Mam pretensje do kobiety??? Nie mam. Po prostu uważam, że to ona powinna kulbaczyć ci kunia.
              • oby.watel Re: HoHoHo 28.11.16, 19:15
                Powiadają, że na złodzieju czapka gore. O tym, że kłamczuchom ciarki przechodzą po plecach nie wiedziałem.

                To samo dotyczy wyimaginowanych pretensji do Podjadka, których nikt poza Tobą nie widział.

                Kuń to Twój pomysł, więc nie wykręcaj się sianem.
                • supernowa Re: HoHoHo 29.11.16, 07:17
                  Najlepszą obroną jest atak, nieprawdaż? W którym miejscu kłamię? Peerelowska baronowa wyparła się? To jesteście siebie warci, łgarze.

                  Na wiarygodność pracuje się latami. Między innymi nie oskarżając ani nie rzucając oszczerstw bezpodstawnie, nie manipulując.

                  Co do ciebie, nie trzeba nawet ruszać się z miejsca:
                  W tekście powyżej, przytaczasz moje, wyrwane z kontekstu (co jest w twoim przypadku normą) słowa < W Polsce nie istnieje przecież problem gwałconych i bitych kobiet, nie istnieje problem przemocy wobec kobiet. Istnieje za to problem końcówek i wojujących feministek, których nikt nie widział za to wielu szczerze nienawidzi.> użyte wobec ciebie w ironiczny sposób. Ciebie, który pierwszy protestował swego czasu pod moim linkiem do wydarzenia Nazywam się Miliard. Ciebie, który powoływał się na statystyki, które ponoć pokazują, że w tym kraju PRZEMOC NIE ISTNIEJE. Ciebie, który przy byle okazji pluje się na ten temat. Miliony zmarnowanych liter na wyjaśnianie tobie i tobie podobnym, że statystyki są słabym obrazem zjawiska przemocy w kraju, gdzie kobieta musi zostać ciężko pobita, aby zgłosić to na policję. Miliony zmarnowanych liter na dyskusje, z której wychodzi palant i otrzepawszy się zaczyna od początku: jaka jest różnica między betonem a betoniarką?

                  Do Podjadka przypierdalasz się regularnie z pretensjami, że linkuje zamiast pisać własnymi słowami. Nie tylko zresztą do niego.

                  Przypierdalasz się także z imaginacjami na temat agentury, sprzyjania władzy, sprzyjania rudemu, kościółkowi, komunistom i chuj wie komu jeszcze. Każdy na tym forum i nie tylko został przez ciebie o coś oskarżony.

                  Każdy PRZYZWOITY człowiek w tym kraju wie, jak ciężkim jest oskarżanie o agenturę, jakąkolwiek. Więc waż bucu słowa.


                  • supernowa ... 29.11.16, 08:34
                    https://i.posted.pl/5gK3t5Y.jpg
                  • oby.watel Re: HoHoHo 29.11.16, 11:08
                    Na wiarygodność pracuje się latami. Nie końcówkami, tylko czynami. Więc jak się występuje w imieniu i w obronie kobiet, to przy każdej, najmniejszej okazji, a często - jak ostatnio - bez, nie gnoi się i nie oskarża niczym stalinowski prokurator wywlekając przeciwko nim wszystko co w zaufaniu powiedziały. I nie tyle chodzi o kulturę, ile o wiarygodność i przyzwoitość - PRL-owaka działaczka robotnicza, która do walki o prawa chłopów i robotników wykorzystuje gaz łzawiący, gumowe kule, pałki, armatki wodne i wojsko nie służy dobrze sprawie. Zwłaszcza, że po akcji zaczyna mataczyć i winą obarczać tych, w "obronie" których staje. (dla niekumatych - to metafora)

                    Tyle uwag. Kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia pominę. Nie licz także, że będę Cię języka ojczystego uczył i na przykład tłumaczył, że zwracanie uwagi komuś, że nieprawidłowo przechodzi przez jezdnię, nie jest przypierdalaniem się. Ani o tym, że takie słownictwo doskonale sprawdza się przy kulbaczeniu kunia, ale nie w rozmowie z ludźmi.

                    Zaskoczyło mnie ostatnie zdanie, w którym przyznajesz, że każdy przyzwoity człowiek wie. Tak, każdy przyzwoity wie. A Ty nie, czego dowód jest nawet w tym wątku nieco wyżej, więc nawet linkować nie ma potrzeby. Zapewne dlatego użyłaś słowa do którego jeszcze nie dorobiłaś żeńskiej końcówki, żeby nie brzmiało zbyt samokrytycznie.

                    PS
                    Wdawałem się w... Jakby to określić... Odpowiadałem, bo uważam, że należy rozmawiać, a każdy miewa gorsze dni. Ale mityguje się, gdy zorientuje się, że coś robi czy mówi nie tak, bo mądrej głowie dość dwie słowie. Niestety, dialog z kimś, kto rozmowę traktuje na równi z oporządzaniem inwentarza żywego nie jest możliwy. Życzę szczęścia w domu i zagrodzie od święta i na co dzień. Ukłony dla pana domu!
                    • supernowa Re: HoHoHo 29.11.16, 11:51
                      oby.watel napisał:

                      > Na wiarygodność pracuje się latami. Nie końcówkami, tylko czynami. Więc jak się
                      > występuje w imieniu i w obronie kobiet, to przy każdej, najmniejszej okazji, a
                      > często - jak ostatnio - bez, nie gnoi się i nie oskarża niczym stalinowski pro
                      > kurator wywlekając przeciwko nim wszystko co w zaufaniu powiedziały. I nie tyle
                      > chodzi o kulturę, ile o wiarygodność i przyzwoitość - PRL-owaka działaczka rob
                      > otnicza, która do walki o prawa chłopów i robotników wykorzystuje gaz łzawiący,
                      > gumowe kule, pałki, armatki wodne i wojsko nie służy dobrze sprawie. Zwłaszcza
                      > , że po akcji zaczyna mataczyć i winą obarczać tych, w "obronie" których staje.
                      > (dla niekumatych - to metafora)
                      >

                      Jeszcze podskakujesz?? No to zacznijmy od początku. W końcu powiedziała, czy nie powiedziała? W zaufaniu wyższego rzędu, na forum publicznym? Kłamałam, czy nie kłamałam?
                      Porównań z peerelowskimi szujami możesz dokonywać, pod warunkiem, że sam jesteś krystaliczny pod tym względem. Jesteś? Bo ja oraz cała moja rodzina jestem, więc możesz mi ze stalinowskimi prokuratorami i innymi naskoczyć. Nie mówiąc o tym, że w PRL-u mniej więcej szłam do pierwszej komunii, co też możesz użyć przeciwko mnie.



                      > Tyle uwag. Kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia pominę. Nie licz także, że będę C
                      > ię języka ojczystego uczył i na przykład tłumaczył, że zwracanie uwagi komuś, ż
                      > e nieprawidłowo przechodzi przez jezdnię, nie jest przypierdalaniem się. Ani o
                      > tym, że takie słownictwo doskonale sprawdza się przy kulbaczeniu kunia, ale nie
                      > w rozmowie z ludźmi.
                      >

                      Które kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia, bo nie mogę się doprosić, abyś je wyliczył?
                      Nie od parady zyskałeś miano Słońca Skarpet (Diabollo wrzucił dzisiaj art. Orlińskiego, w którym przytoczony jest przydomek Geniusz Karpat, ale Słońce Karpat było bardziej znane, a Słońce Skarpet autorstwa dz-99 to jest kwint esencja twojego geniuszu), jako wiedzący lepiej, zwłaszcza co kto i jak powinien pisać.


                      > Zaskoczyło mnie ostatnie zdanie, w którym przyznajesz, że każdy przyzwoity czło
                      > wiek wie. Tak, każdy przyzwoity wie. A Ty nie, czego dowód jest nawet w tym wąt
                      > ku nieco wyżej, więc nawet linkować nie ma potrzeby. Zapewne dlatego użyłaś sło
                      > wa do którego jeszcze nie dorobiłaś żeńskiej końcówki, żeby nie brzmiało zbyt s
                      > amokrytycznie.

                      Ble, ble, ble, ble. Dowód, zalinkować, ale nie żeby, albo może jednak w zasadzie i na odwrót. Komunizm, końcówka, bęc.
                      >
                      > PS
                      > Wdawałem się w... Jakby to określić... Odpowiadałem, bo uważam, że należy rozma
                      > wiać, a każdy miewa gorsze dni. Ale mityguje się, gdy zorientuje się, że coś ro
                      > bi czy mówi nie tak, bo mądrej głowie dość dwie słowie. Niestety, dialog z kimś
                      > , kto rozmowę traktuje na równi z oporządzaniem inwentarza żywego nie jest możl
                      > iwy. Życzę szczęścia w domu i zagrodzie od święta i na co dzień. Ukłony dla pan
                      > a domu!
                      >

                      Wzajemnie dla małżonki. Obiad ugotowany?
                      • oby.watel Ojojoj 29.11.16, 12:37
                        Zastanawiałem się co musiałabyś wysmażyć, żeby skłonić mnie do odpowiedzi. Udało się, gratuluję!

                        Pytasz czy w końcu powiedziała, więc spieszę z odpowiedzią - nie powiedziała! Z tego, że ktoś stał tam, gdzie stało ZOMO nie wynika, że w tym ZOMO służył.

                        Pytasz które kłamstwa i oszczerstwa? Spieszę z odpowiedzią - wszystkie! Nie tylko zawarte w tym wątku. A już żądanie ode mnie linków dowodzących, że Ty nie kłamiesz nosi znamiona choroby umysłowej. Może umknęło Twojej uwadze, że to Ty stawiasz zatruty i oskarżasz. Więc na Tobie spoczywa ciężar dowodu, że w tym co mówisz tkwi choćby ziarenko prawdy.

                        Dziś została zatrzymana legenda Solidarności, Józef Pinior.
                        • supernowa Re: Ojojoj 29.11.16, 12:54
                          oby.watel napisał:

                          > Zastanawiałem się co musiałabyś wysmażyć, żeby skłonić mnie do odpowiedzi. Udał
                          > o się, gratuluję!
                          >
                          > Pytasz czy w końcu powiedziała, więc spieszę z odpowiedzią - nie powiedziała! Z
                          > tego, że ktoś stał tam, gdzie stało ZOMO nie wynika, że w tym ZOMO służył.

                          Czyli powiedziała, że nie powiedziała? Czyli się wyparła? Ale to nie zmienia sytuacji, że powiedziała, że była personalną, jak sama to określiła. Albo zatem kłamała przedtem, albo kłamie teraz. Tak czy owak, oboje macie problem z wiarygodnością. Bo ja wiem, co czytałam.

                          >
                          > Pytasz które kłamstwa i oszczerstwa? Spieszę z odpowiedzią - wszystkie! Nie tyl
                          > ko zawarte w tym wątku. A już żądanie ode mnie linków dowodzących, że Ty nie kł
                          > amiesz nosi znamiona choroby umysłowej. Może umknęło Twojej uwadze, że to Ty st
                          > awiasz zatruty i oskarżasz. Więc na Tobie spoczywa ciężar dowodu, że w tym co m
                          > ówisz tkwi choćby ziarenko prawdy.

                          Jakie zarzuty, jakie swoje oskarżenia mam udowadniać?
                          Znamiona choroby umysłowej zdradzasz ty, który każesz udowadniać rzekomo rzucane przeze mnie oskarżenia i jednocześnie odmawiasz udowodnienia swoich, i to wszystko w jednym zdaniu.

                          >
                          > Dziś została zatrzymana legenda Solidarności, Jó
                          > zef Pinior
                          .
                          >

                          I nie linkuj tylko pisz własnymi słowami, słońce.
                          • oby.watel Re: Ojojoj 29.11.16, 13:14
                            Twierdzisz, że mówiła publicznie. Skoro tak, to czemu brak cytatu? Wyręczę Cię w odpowiedzi: bo nie powiedziała!

                            Pytasz jakie zarzuty, jakie swoje oskarżenia masz udowadniać? Te, które postawiłaś, a których nie udowodniłaś. Czyli wszystkie. Zakładam, że wiesz co piszesz, choć to pytanie raczej sugeruje, że nie do końca.

                            PS
                            Nareszcie rozumiem dlaczego rycerz na białym kuniu nie stanął w obronie swojej damy! Po prostu spuścił przyłbicę i wetknął łeb w pełną ziemi donicę! Z takimi to nawet nie można kuni kraść! Przyjmij wyrazy najszczerszego współczucia!
                            • supernowa Re: Ojojoj 29.11.16, 13:34
                              oby.watel napisał:

                              > Twierdzisz, że mówiła publicznie. Skoro tak, to czemu brak cytatu? Wyręczę Cię
                              > w odpowiedzi: bo nie powiedziała!

                              Mam cytować w celu udowodnienia jej, czy tobie?

                              >
                              > Pytasz jakie zarzuty, jakie swoje oskarżenia masz udowadniać? Te, które postawi
                              > łaś, a których nie udowodniłaś. Czyli wszystkie. Zakładam, że wiesz co piszesz,
                              > choć to pytanie raczej sugeruje, że nie do końca.
                              >

                              Jakie zarzuty i oskarżenia postawiłam i komu? Czy może mam udowadniać twój zarzut o moje oskarżenia, bo niewykluczone, że tego oczekujesz.

                              > PS
                              > Nareszcie rozumiem dlaczego rycerz na białym kuniu nie stanął w obronie swojej
                              > damy! Po prostu spuścił przyłbicę i wetknął łeb w pełną ziemi donicę! Z takimi
                              > to nawet nie można kuni kraść! Przyjmij wyrazy najszczerszego współczucia!
                              >

                              Nie trzeba było szczególnie długo czekać, żebyś znowu przypierdolił się do Podjadka. Przed czym/kim miałby mnie bronić? Coś mi grozi z twojej strony?
                              Można, można kraść kunie. Od kulbaczenia natomiast są tacy jak ty.

                              • oby.watel Re: Ojojoj 29.11.16, 17:32
                                supernowa napisała:
                                > Mam cytować w celu udowodnienia jej, czy tobie?

                                Wybór należy do Ciebie. Zarzuty postawiłaś publicznie.

                                > Jakie zarzuty i oskarżenia postawiłam i komu? Czy może mam udowadniać twój
                                > zarzut o moje oskarżenia, bo niewykluczone, że tego oczekujesz.

                                Zwykle ludzie, w tym kobiety, wiedzą co piszą,

                                > Nie trzeba było szczególnie długo czekać, żebyś znowu przypierdolił się do Podj
                                > adka. Przed czym/kim miałby mnie bronić? Coś mi grozi z twojej strony?
                                > Można, można kraść kunie. Od kulbaczenia natomiast są tacy jak ty.

                                Przyznaję, że nie potrafiłem zrozumieć skąd jak Filip z konopi wyskoczył nie wspominany przeze mnie ani razu podczas naszej rozmowy Podjadek. Teraz rozumiem! To była, na razie bezowocna, próba obudzenia śpiącego rycerza! Rycerzu, rycerzu, wysuń łeb z doniczki, weź mieczyk do ręki, broń cnoty księżniczki!

                                Oczywiście próbuj napuścić jeszcze kogoś na mnie. Może ktoś się skusi w obawie, że jak nie, to zobaczy jakieś przerobione zdjęcie czy tekst przyozdobiony swoim nickiem. Nawiasem mówiąc ciekaw jestem opinii innych użytkowników, szczególnie jednego...
                                • supernowa Re: Ojojoj 29.11.16, 22:22
                                  oby.watel napisał:

                                  > supernowa napisała:
                                  > > Mam cytować w celu udowodnienia jej, czy tobie?
                                  >
                                  > Wybór należy do Ciebie. Zarzuty postawiłaś publicznie.

                                  Jakie zarzuty? Personalną weź na klatę. Wybacz.

                                  >
                                  > > Jakie zarzuty i oskarżenia postawiłam i komu? Czy może mam udowadniać twó
                                  > j
                                  > > zarzut o moje oskarżenia, bo niewykluczone, że tego oczekujesz.
                                  >
                                  > Zwykle ludzie, w tym kobiety, wiedzą co piszą,

                                  Ludzie wiedzą co piszą, ty natomiast notorycznie nie wiesz, co czytasz.
                                  >
                                  > > Nie trzeba było szczególnie długo czekać, żebyś znowu przypierdolił się d
                                  > o Podj
                                  > > adka. Przed czym/kim miałby mnie bronić? Coś mi grozi z twojej strony?
                                  > > Można, można kraść kunie. Od kulbaczenia natomiast są tacy jak ty.
                                  >
                                  > Przyznaję, że nie potrafiłem zrozumieć skąd jak Filip z konopi wyskoczył nie ws
                                  > pominany przeze mnie ani razu podczas naszej rozmowy Podjadek. Teraz rozumiem!
                                  > To była, na razie bezowocna, próba obudzenia śpiącego rycerza! Rycerzu, rycerzu
                                  > , wysuń łeb z doniczki, weź mieczyk do ręki, broń cnoty księżniczki!
                                  >

                                  Jak to bezowocna, skoro wyskoczył? Nie kojarzysz faktów?

                                  > Oczywiście próbuj napuścić jeszcze kogoś na mnie.

                                  Kogo proponujesz? Może kosmitów, albo domokrążcę?


                                  Może ktoś się skusi w obawie,
                                  > że jak nie, to zobaczy jakieś przerobione zdjęcie czy tekst przyozdobiony swoi
                                  > m nickiem. Nawiasem mówiąc ciekaw jestem opinii innych użytkowników, szczególni
                                  > e jednego...
                                  >

                                  Inni użytkownicy mają cię, kolokwialnie rzecz ujmując, w tyle.
                                  • oby.watel Ahoy 30.11.16, 09:03
                                    Komuna była skazana na porażkę, ponieważ ludzie sobie wzajemnie pomagali, wspierali się, chronili, mieli odwagę wystąpić w obronie gnojonych. Ukoronowaniem tego procesu była Solidarność. Dzisiaj ludzie chętnie pomagają w gnojeniu innych i wzajemnie zagrzewają się do czynu. Każda uwaga to hejt, a każda okazja jest dobra jeśli można komuś dokopać, albo przynajmniej dyskretnie stojąc z boku nie przeszkadzać kopiącemu. Taką postawę opisał kiedyś Martin Niemöller:
                                    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
                                    Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
                                    Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
                                    Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
                                    Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.


                                    Gdy w 1992 roku z powodu wyroku uniemożliwiono Piniorowi objęcie stanowiska na Uniwersytecie Wrocławskim, w jego obronie stanął Jan Nowak Jeziorański i... Jerzy Urban. A dziś?

                                    Tutejsza społeczność mała, ale jakże reprezentatywna, gwarantuje długie i niezakłócone dobre zmiany. Nikt nie zaryzykuje, nie kiwnie palcem, albo z rozkoszą dołączy do nagonki. W ostateczności wzorem naczelnika państwa wlezie pod łóżko i przykryje łeb poduszką.

                                    To moja wina, że nie zapamiętałaś mojego imienia, przyznaję. Ja pamiętam. Z dedykacją. Trzymaj się!


                                    PS.
                                    Bez obaw, nie skorzystam z opcji dla niedojdów i asekurantów, czyli z możliwości niewyświetlania wpisów konkretnych postaci, w tym przypadku jednej czy drugiej. Nie oznacza to jednak, że dam się sprowokować, padnę na czworaka i zaszczekam.
                                    • supernowa Re: Ahoy 30.11.16, 11:10
                                      oby.watel napisał:

                                      > Komuna była skazana na porażkę, ponieważ ludzie sobie wzajemnie pomagali, wspie
                                      > rali się, chronili, mieli odwagę wystąpić w obronie gnojonych. Ukoronowaniem te
                                      > go procesu była Solidarność. Dzisiaj ludzie chętnie pomagają w gnojeniu innych
                                      > i wzajemnie zagrzewają się do czynu. Każda uwaga to hejt, a każda okazja jest d
                                      > obra jeśli można komuś dokopać, albo przynajmniej dyskretnie stojąc z boku nie
                                      > przeszkadzać kopiącemu. Taką postawę opisał kiedyś Martin Niemöller:
                                      > Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
                                      > Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
                                      > Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socja
                                      > ldemokratą.
                                      > Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowce
                                      > m.
                                      > Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.

                                      >
                                      > Gdy w 1992 roku z powodu wyroku uniemożliwiono Piniorowi objęcie stanowiska na
                                      > Uniwersytecie Wrocławskim, w jego obronie stanął Jan Nowak Jeziorański i... Jer
                                      > zy Urban. A dziś?
                                      >
                                      > Tutejsza społeczność mała, ale jakże reprezentatywna, gwarantuje długie i nieza
                                      > kłócone dobre zmiany. Nikt nie zaryzykuje, nie kiwnie palcem, albo z rozkoszą dołączy do nagonki. W ostateczno
                                      > ści wzorem naczelnika państwa wlezie pod łóżko i przykryje łeb poduszką.
                                      >

                                      No popatrz jaki jesteś biedny. Sam w swoim karlim sumieniu rozważ, kto owo, jak nazwałeś, gnojenie rozpoczął.


                                      > To moja wina, że nie zapamiętałaś mojego imienia, przyznaję. Ja pamiętam. [url=
                                      > www.youtube.com/watch?v=Kv7yDfI0tQQ]Z dedykacją[/url]. Trzymaj się!
                                      >

                                      Nie zapamiętuję imion, których nie znam. To moja mała przypadłość. To dobrze, że przynajmniej ty pamiętasz swoje.
                                      >

                                      > PS.
                                      > Bez obaw, nie skorzystam z opcji dla niedojdów i asekurantów, czyli z możliwośc
                                      > i niewyświetlania wpisów konkretnych postaci, w tym przypadku jednej czy drugie
                                      > j. Nie oznacza to jednak, że dam się sprowokować, padnę na czworaka i zaszczeka
                                      > m.
                                      >

                                      Nie musisz ani padać na kolana, ani szczekać. Wystarczy jak zaklaskasz uszami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka