misiania Re: Problemik? 11.02.10, 07:41 u nas wczoraj była tłusta środa. jadę na fabrykę ze świadomością, że nie pożarliśmy wszystkiego, a dzisiaj pewno ktoś znowu coś przyniesie... a ja od 1,5 miesiąca nie byłam na wuefie :( Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: Problemik? 11.02.10, 09:14 Dzisiaj ma spaść trochę śniegu, więc po zjedzeniu/obżarstwu trzeba wziąć łopatę i poodśnieżać. Ja tak robię- pomaga:) Od stycznia schudłam 5 kilo. Ale u nas w Sudetach, to normalnie już przesadzają z tymi opadami. Dzisiaj też:( Odpowiedz Link
martuha Re: Problemik? 11.02.10, 09:45 mialam wielki problem zdecydowac sie na cos. z jednej strony kocham paczki, w szczegolnosci z nadzieniem z rozy (udziwnienia ajerkoniakowe czy jakies takie inne mnie nie ekscytuja), ale z drugiej storny faworki tez uwielbiam. chyba sie dzisiaj wybiore do cukierni i nabede jednego i drugiego, ale po troszeczku, bo na diecie jestem. zycze wszystkim wielkiego slodkiego obzrarstwa bez konsekwencji w postaci dodatkowych kilogramow czy mdlosci :) Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Problemik? 11.02.10, 11:25 paczusie, jabluszka, klopsiki...tak, zdeczdowanie okragle i rumiane Odpowiedz Link
heca7 Re: Nikt nie lubi chrustu? 11.02.10, 15:17 Ja dziś zjadłam 2 pączki a potem wzięłam odkurzacz i poszłam do garażu odkurzyć wreszcie swój samochód. A nie jest to wygodne bo garaż dość wąski, fotele trzeba odsuwać,włazić na czworakach. Mam nadzieję, że trochę spaliłam:) Odpowiedz Link
tropem_misia1 za mało , albowiem: 11.02.10, 15:38 "Aby spalić jednego pączka (ok. 100g - 378 kcal) trzeba AKTYWNIE: 25 minut pływać 30 minut skakać na skakance 35 minut biegać 1,5 godziny jeździć na rowerze 2 godziny robić makijaż 4 godziny sprzątać pokój " 4 godziny trza! Odpowiedz Link
kaga9 Re: Problemik? 11.02.10, 16:53 Haha, jaka jednogłośność w sondzie, normalnie jak w sejmie za PRL-u;D Złamałam dietę, zjadłam pół pączka. Z różą, uwielbiam, mmmm. Chrust zwany faworkami też lubię, ale zabroniłam mamie smażyć. A propos- jak się u Was mówi na te plecionki? Napiszcie, jak i w którym regionie. Będę wdzięczna. Ja (Mazowsze płd.) znam obie nazwy, ale częściej używam "faworków". Odpowiedz Link
miau_weglowy Re: Problemik? 11.02.10, 17:05 a mogla ten poludniowo-wschodni CHRUST usmazyc i mi wyslac :( Odpowiedz Link
stary_zgred1 Re: Problemik? 11.02.10, 18:06 Ojejej, a ja już szóstego wsuwam. A ile pochłonęłam faworków to już nie zliczę - dużo ich było strasznie. Na żadne czekolady już nie mam dziś sił :) Pokutować na siłowni będę jutro Odpowiedz Link
miau_weglowy Re: Problemik? 13.02.10, 13:08 mialam nawet dobre checi i wybralam sie po walek w celu przygotowania ciasta na chrust, ale w tym samym markecie stety sa ksiazki i filmy ;) jeden byl w cenie walka. konkluzja: eee, po co mi walek ;) Odpowiedz Link
kaga9 Re: Problemik? 13.02.10, 15:14 Ba! Ja też nie mam wałka, a okazjonalnie używam butelki po winie. Polecam. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Problemik? 13.02.10, 20:29 butelka za każdym razem musi być świeża? no tak to rozumiem Odpowiedz Link
kaga9 Re: Problemik? 14.02.10, 00:01 To dobrze świadczy o kulturze picia;) Nie ma to jak świeży wałek, uprzednio opróżniony. Odpowiedz Link
urodzony_dzisiaj Re: Problemik? 14.02.10, 00:48 Jeśli chodzi o dzieci to zdecydowanie krągłe i rumiane. Odpowiedz Link