Dodaj do ulubionych

Absmak i inne modne wyrażenia

26.11.10, 21:57
Teraz już nikt nie czuje niesmaku, wszyscy nagle zaczęli czuć absmak. Nikt już nie robi postępów, wszyscy robią progres. Jakim jeszcze wyrażeniom można nadać takie szpanerskie brzmienie?
Obserwuj wątek
    • 3.14-roman Re: Absmak i inne modne wyrażenia 26.11.10, 22:00
      Illogiczny zamiast nielogiczny

      irregularny zamiast nieregularny

      i tak można dalej
      • sootball Re: Absmak i inne modne wyrażenia 26.11.10, 22:26
        Białka? Jakie białka, panie! PROTEINY!
        • 3.14-roman Re: Absmak i inne modne wyrażenia 26.11.10, 22:43
          Lipidy zamiast tłuszczów. Tylko czekać aż węglowodany staną się karbohydratami.
          • lucusia3 Re: Absmak i inne modne wyrażenia 13.01.11, 00:21
            Ble. Nie chcę kabrohydratów, ja tylko np. szarlotkę.
    • maitresse.d.un.francais Phi, Roman 26.11.10, 22:42
      weź se poczytaj opisy na kosmetykach, jak to krem chroni film hydrolipidowy (=warstwę wodno-tłuszczową).

      A najlepsze są NIEDOSKONAŁOŚCI cery.

      Kiedyś z kwadrans się nastałam nad takim kosmetykiem, dumając, czy aby moja cera ma właściwe niedoskonałości, czy może jakieś inne.

      Podpowiedź: oznacza to cerę tłustą, łojotok i/lub krosty.
      • 3.14-roman Re: Phi, Roman 26.11.10, 22:48
        Na etykietach szamponów często pojawia się 'sebum'- no cóż, łój tak nieładnie brzmi.
        • arcadios1987 Re: Phi, Roman 27.11.10, 03:12
          Już nie wykonuje się bezzwłocznie, ale "cito". Rozumiem, że łacina w medycynie czy farmakologii to podstawa, ale miejsce w którym to określenie słyszałem bynajmniej apteką ani szpitalem nie było. Ot, "siefo" pobliskiego spożywczo-monopolowego (ubiór "siefa" - czarny gajer, białe skarpetki, zielony krawat + fryzura typu "błąd elektryka") zamawia towar w hurtowni. Zza lady odzywa się pani Ania, ekspedientka. Wywiązuje się dialog:

          - Pani Aniu, mówiłem żeby nie przeszkadzać. Z dostawcą pertraktuję!
          - Ale szefie, ostatnia skrzynka jabcoka została
          - Proszę cito wnieść na sklep!
          - Co wnieść?!
          - No te wina, ale biegusiem.

          Prezes wraca do rozmowy z hurtownią:

          - Kazik? Słyszysz k...a, to jak żeśmy się umawiali, nie?
          - Szczszczczsz k...a szczsz ch...j
          - I jeszcze, ty Kazik k... słuchaj, trzy skrzynki patyka, a to cito, bo k... wiesz
          - Szczszczczsz? k...a
          - No szybko, bo ten... zapotrzebowanie k...a mam. To ja tam dziś będę, to ten... pogadamy k...a, cześć!

          Błagam... zostawmy "cito" lekarzom, aptekarzom i laborantom.
          • dzidzia_bojowa Re: Phi, Roman 27.11.10, 08:24
            Arcadios:)) Poprawiłeś mi humor:))Dziękuję!

            Wróżę karierę w mediach określeniu "odpersonalizować", cokolwiek to znaczy:)
            • 3.14-roman Re: Phi, Roman 27.11.10, 19:45
              Przyłączam się do zachwytów.
          • mnop2 Re: Phi, Roman 27.11.10, 08:33
            :DDDDDD
          • zimna_alaska Re: Phi, Roman 27.11.10, 14:00
            dobre :DDD
            • iwu Re: Phi, Roman 27.11.10, 14:17
              Każde dziło to projekt. Film, płyta, cokolwiek.
              Nie ma już fryzjerów, są styliści fryzur.
              Gabinety kosmetyczne to teraz studia urody.
              Projektanci to dizajnerzy. Coś ma nowoczesny dizajn. Bleee.
              Wizażyści i styliści zrobią ci look. A w najgorszym wypadku imidż.
              Już się człowiek nie ubiera, tylko stylizuje.
              • zimna_alaska Re: Phi, Roman 27.11.10, 15:01
                a sprzątaczka to konserwator powierzchni płaskich
                • 3.14-roman Re: Phi, Roman 27.11.10, 19:46
                  A kucharz to kreator smaku.
            • arcadios1987 Re: Phi, Roman 27.11.10, 15:10
              Cieszę się, że komuś wyszukanym słownictwem "siefa" byłem w stanie poprawić humor :) Gość znany jest na osiedlu ze zgrywania wielkiego prezesa, pomimo że jego korporacja to sklepik, w którym mieści się może trzech klientów + jedna ekspedientka, a jako zaplecze służy dostawiona budka z blachy. "Siefo" bardzo często udaje się na popularny ostatnio lunch lub brunch do bloku w którym mieszka, a obok którego ma sklep. Zdarzają się jednak czasem sytuacja, kiedy w domu zjeść nie może. Wtedy słychać rozmowę na klatce:

              - Jadźka, to ja k...a jade po towar, a ty doglądaj interesu. Przypilnuj tam Józka, kredyt na wino zaciągnął
              - Okej, to lancz masz w reklamówce, w aucie. Ja go już k...a dzisiaj przydybię, wczoraj chyba pinindze brał, bo zap...ony jak lokomotywa łazi!

              Chwilami jak na tą parkę patrzę to przypominają mi się główni bohaterowie "Tygrysów Europy" - Elyzabet i Edłardo :)
              • 3.14-roman Re: Phi, Roman 27.11.10, 19:48
                Masz może więcej takich historyjek? Podziel się ;-)
                • arcadios1987 Re: Phi, Roman 28.11.10, 00:36
                  Znam wiele, bo "siefo" był dobrym znajomym mojego śp ojca, a sama parka "ludziów byznesu" bywała u nas często. Kreowanie się na grube ryby wychodziło im świetnie już na etapie handlu warzywami sprzedawanymi prosto z bagażnika Poloneza, ale kiedy dorobili się sklepu to już kompletnie popłynęli. Rzecz jasna najważniejsze problemy korporacji rada zarządu rozwiązuje albo pod blokiem, albo na korytarzu. W końcu musi plebs wiedzieć kto tu prowadzi wielgi byznes :)

                  Rozmowa na korytarzu, oczywiście "siefo" z żoną:

                  - Jadźka, k...a, patrz jaki człowiek k...a głupi. Ide przecież na ten interwju w sprawie kredytu, a żem dowodu zapomniał.
                  - To gdzie masz?
                  - Sprawdź w którymś garniturze

                  Przechwałki Jadźki:

                  - Aj, myśmy byli ostatnio w taki wisz, restauracji. Toto głupie balontonika zamówiło, ale wisz, rocznica.
                  - A na ski to my tera chyba w Alpy, bo tak mianowicie do tego Zakopanego, to się znudzić może.
                  - Teraz to ja z moim k...a się w domu komputeryzuje, bo kupił ten komputer kieszonkowy, wisz, siedemnaście cali! I ten cały Internet mamy, ale taki międzynarodowy. Ty wisz, jakie to sprytne? Z siostrą gadałam, ona w Irlandii ja tu i ja żem ją widziała i słyszała jakby koło mnie stała! Ale to drogie. Znajomi zakładali dzieciakom, ale ten wisz, na Polskę tylko, bo po co dalej? Z kim taki dzieciak będzie gadał w świecie jak toto nawet języków nie zna?
              • gazeta_mi_placi Re: Phi, Roman 28.11.10, 00:44
                :-)
        • gazeta_mi_placi Re: Phi, Roman 28.11.10, 00:42
          Może znajdą też w końcu jakieś ładniejsze określenie na łupież.
          • arcadios1987 Re: Phi, Roman 28.11.10, 01:41
            Słyszałem już określenie "niedoskonałość skóry głowy". Oczywiście usuwa ją inteligentny szampon, zresztą wszystko co dziś się reklamuje jest inteligentne - od szamponu po środek do czyszczenia toalety lub wanny. Swoją drogą fajny taki inteligentny środek - mogę się kąpać w świeżo wyczyszczonej wannie, a przy okazji pogadać sobie o teorii bytów równoległych albo zagadnieniach związanych z nieskończonością kosmosu :)
            • iwu Re: Phi, Roman 28.11.10, 10:25
              Na niedoskonałości skóry wymyślili teraz coś, co ma total ekszyn i likłid fjużyn.
              Takie coś to na pewno yntelygientne jest, języki zna...
              • ten_azorek Re: Phi, Roman 28.11.10, 11:24
                Tak, tak - projekt jest wszędzie. Ćwiczę, mam próby przed koncertem - robimy PROJEKT. Potem gramy koncert i to jest iwent :))))

                Proteiny brzmią lepiej niż białka. Białko to w jaju, fuu.

                Lipidy brzmią lepiej niż tłuszcz. Kto wie może nawet parówka jest mocno lipidowa?

                Jabol na cito - cudny! :))

            • sootball Re: Phi, Roman 28.11.10, 16:25
              albo o nieskończonej niedoskonałości bytów :)
              ona: głupi dupek.Chyba mnie z kimś zdradza?
              szampon: no chyba. Ciągle coś tu klika. To co, ja wejdę mu w oczy i zaszczypię a ty w międzyczasie sprawdzisz mu komórkę? ;)
              • maitresse.d.un.francais no tak, ale jeżeli szampon 28.11.10, 17:20
                To co, ja wejdę mu w oczy i zaszczypię a ty w międzyczasie sprawdzisz mu komórkę? ;)

                jako facet solidaryzuje się z klikającym?
                • sootball Re: no tak, ale jeżeli szampon 28.11.10, 18:49
                  najważniejsze zeby pogadać, jak babka ze swoim szamponem. :)
          • 3.14-roman Re: Phi, Roman 30.11.10, 13:13
            Stawiałbym na dandruff ;-)
    • 3.14-roman Re: Absmak i inne modne wyrażenia 02.12.10, 22:17
      Łupież ma piękną łacińską nazwę!!!

      Pityriasis simplex capillitii

    • wiotka_trzpiotka Re: Absmak i inne modne wyrażenia 07.01.11, 12:08
      event-
      "odbywaja się tu pogrzeby i inne eventy" usłyszałam ostatnio ;)))
      -
      Nie jestem głucha tylko Cie ignoruję...
      • 3.14-roman Re: Absmak i inne modne wyrażenia 09.01.11, 19:51
        O, tak! Teraz każde wydarzenie, niezależnie od tego, czy to koncert, czy pokaz garnków to event! wrrrr
    • nuova Re: Absmak i inne modne wyrażenia 12.01.11, 12:04
      szpanerskie słówka:

      epicentrum (centrum to przeżytek) np urody.

      studio np mebli kuchennych (swoja drogą kaszańskie złączenie dwóch słów).

      projekt.
      • zapominajka664 Re: Absmak i inne modne wyrażenia 12.01.11, 19:38
        Jak modnie, to modnie. Ostatnio osłupiło mnie Studio Klamek:
        "STUDIO KLAMEK to marka stworzona przez firmę handlową EUROPOL w celu zaspokojenia potrzeb naszych klientów w zakresie klamek drzwiowych i okiennych, uchwytów drzwiowych, uchwytów meblowych i akcesoriów"
        Ciekawe, jakie mam potrzeby w zakresie klamek drzwiowych i okiennych?
        • brykanty potrzeby w zakresie klamek drzwiowych i okiennych 12.01.11, 23:59
          No, tutaj wyobraźnia może poszaleć.
          Ale podejdźmy do tego systematycznie.
          1. intelektualne - raczej potrzeb nie zaspokoisz, rozmowa z klamką drzwiową i okienną będzie raczej jak gadanie do ściany.
          2. kulinarnie - to chyba tylko w ostateczności (jak obgryzanie ścian z głodu)
          3. erotycznie - można pocałować klamkę.
          • lucusia3 Re: potrzeby w zakresie klamek drzwiowych i okien 13.01.11, 00:30
            No przepraszam, można usunąć zęba za pomocą klamki - jako dziecko zawsze trafiałam
            na usłużne rady dotyczące kiwających się zębów.

            A zauważyli Państwo, że zniknęło "komputerowe"? Trwałe, pizze, farbowanie włosów, druk itp.
            Koniec z informatyką, teraz sami artyści.
            • be_ell Re: potrzeby w zakresie klamek drzwiowych i okien 14.01.11, 11:54
              Reklama wyczytana: Studio pielęgnacji PAZNOKCIA. Się pytam, którego, czy za każdy następny się płaci osobno?
              • vifxen Re: potrzeby w zakresie klamek drzwiowych i okien 14.01.11, 12:08
                U mnie gorzej, Centrum Stylizacji Paznokcia. Nie jakaś tam byle pielęgnacja, to STYLIZACJA jest, mają tam stylistki paznokcia i w ogóle...
        • brykanty Re: Absmak i inne modne wyrażenia 14.01.11, 15:10
          Mnie za każdym razem zapierało dech w piersiach, kiedy widziałam spory napis na ul. Widok w Warszawie: "MIEJSKA FARMA PIĘKNOŚCI".

          Zawsze miałam wizję różowych, pięknych prosiaczków hodowanych w mieście. Jak się biedactwa męczą, no bo nie ma gdzie pobiegać - naokoło Rotundy najwyżej.
          • 3.14-roman Re: Absmak i inne modne wyrażenia 15.01.11, 01:13
            A może tam hodują gołębie? Też piękne, a do tego można je wywozić na spacer metodą pana Balcerka (czyli bujać).
    • 3.14-roman Re: Absmak i inne modne wyrażenia 15.01.11, 01:15
      Poza słowem: "studio" w odniesieniu do sklepu można też użyć słowa: "Galeria". Galeria Pralek, Galeria Mebli... ciekawe, że pompatyczność nazwy często jest odwrotnie proporcjonalna do świetności lokalu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka