kaga9 07.10.13, 18:09 Potrzebne miejsce...Choć nie mogę uwierzyć:( wyborcza.pl/1,75475,14737459,Joanna_Chmielewska_nie_zyje__Jej_kryminaly_bawily.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dunajec1 Re: Posuńcie się, cmentarnicy... 07.10.13, 18:30 No coz, "..jest czas rodzenia i czas umierania, czas siania i zbierania tego co zasiane...." Odpowiedz Link
kaga9 Re: Posuńcie się, cmentarnicy... 07.10.13, 19:35 No toteż właśnie uwierzyć nie mogę... Odpowiedz Link
mnop2 Re: Posuńcie się, cmentarnicy... 07.10.13, 20:53 ale ona była nieśmiertelna! jak tak można.... :( Odpowiedz Link
be_ell Re: oj :-( 08.10.13, 11:11 Bardziej mnie przybiło niż śmierć Kinga i Clancy'ego... Dwie półki mam zajęte twórczością. Po powrocie z Danii czytałam po raz enty Wszystko czerwone i wracałam do pamięcią do miejsc odwiedzonych. Też nie mogliśmy znaleźć zamku Hamleta... Odpowiedz Link
be_ell Re: oj :-( 08.10.13, 16:31 Przypomniała mi się sytuacja z Danii. Chmielewska pewnie lepiej by to opisała, ale się postaram. Kopenhaga. Z wytyczoną marszrutą w ręku parkujemy samochód. Po ustaleniu, z napisów,że dziś sobota i parkujemyza darmo, nerwow szukamy notesu, coby zapisać nazwę ulicy. Wredny potomek wyciąga komórkę i robi zdjęcie tabliczki. Ot. taka różnica pokoleń. Zmierzamy ku zwiedzaniu, ale nagle ukazuje się naszym oczom wycieczka Japończyków (taka klasyczna, obwieszona fotoaparatami i z kartką w ręku), mówię do familii: - Lecimy za nimi, oni na pewno po coś lecą. No to lecimy. Okazało się, że miałam czuja, lecieli na zmianę warty przed pałacem królowej. Dziedziniec, wielojęzyczny tłum, słychać francuski, włoski, polski, niemiecki, rosyjski... Tak z trzysta osób. Zaczęło się, tłum zamilkł stoi i patrzy i słucha, jak Pan Oficer wydaje komendy kadetom. Cisza, jak makiem zasiał, słychać tylko te wyżej wzmiankowane komendy. Nagle zaszczekał pies i cały ten wielojęzyczny tłum ryknął śmiechem, pies brzmiał dokładnie tak samo, jak Pan Oficer. Odpowiedz Link
kaga9 Re: oj :-( 08.10.13, 17:57 No, komendy oficerskie zawsze brzmią jak szczekanie;) Odpowiedz Link
ten_azorek Re: oj :-( 09.10.13, 01:13 Smuuutno... Zauważyliście, że kiedy odchodzi człowiek, którego nazwisko wywołuje uśmiech - wydaje się to niemożliwe? Jakby poczucie humoru było nieśmiertelne. Płakałam ze śmiechu przy Lesiu ,Bocznych drogach, Studni przodków, Dzikim białku, Wszystko czerwone...Podkradłam jej słowa np. rozdyźdać, Alicję uważam za osobistą przyjaciółkę, Lesia z dzikami (Lesio! Poleciał za nimi!!!) widzę jak żywego... No, nie wierzę, po prostu. Odpowiedz Link
aaricia_szalona Re: oj :-( 09.10.13, 09:02 Siedzi sobie teraz z Alicją na jakiejś chmurce. Tylko żeby jej palić pozwolili. Azorku (witaj, kochana!), czy to normalne, że się łza w oku kręci po śmierci pisarki? Chyba tak, w końcu "na Chmielewską" się przyjaciół poznaje :) Odpowiedz Link
ten_azorek Re: oj :-( 09.10.13, 11:19 Kiedy poznałam swojego męża (przejechałam go sobie...) i umówiliśmy się na pierwszą randkę, nastąpiło normalne badanie - kto co lubi, co czyta itp. Na pytanie "a co teraz czytasz?" skłamałam jak cholera...Wysiliłam się na coś trudnego, z górnej półki, coś co mnie - o ile pamiętam - znudziło tak, że nie doczytałam. A czytałam sobie Dzikie białko... Zapytany o to, co on właśnie czyta uśmiechnał się radośnie i powiedział, że Dzikie białko :))) A ja na to : Uciekaj póki możesz...Przeznaczenie nas dopadło... Do dziś mi wytyka, żem się nie przyznała od razu... Odpowiedz Link
aaricia_szalona Re: oj :-( 09.10.13, 12:19 Szczęściara :). Osobiście znam tylko jednego faceta (mój najlepszy przyjaciel), który się do Chmielewskiej przyznał. Wszystko przede mną...;) Odpowiedz Link
be_ell Re: oj :-( 09.10.13, 17:07 Mój się do Chmielewskiej nigdy nie przyznał. Ale Monthy Python i inne takie to już tak. Ja tam brałam swojego na Listę Przebojów Program Trzeciego i jak ta lista sie kończyła to był Teatrzyk Zielone Oko. on mnie brał na gitarę.. Odpowiedz Link
kaga9 Re: oj :-( 09.10.13, 17:21 ten_azorek napisała: > Zauważyliście, że kiedy odchodzi człowiek, którego nazwisko wywołuje uśmiech - > wydaje się to niemożliwe? Jakby poczucie humoru było nieśmiertelne. Coś w tym jest. Miałam tak przy Irenie Kwiatkowskiej i przy Stefanii Grodzieńskiej. Odpowiedz Link
be_ell Re: oj :-( 09.10.13, 17:33 Ja nie wiem, ale my to jesteśmy jednak dinozaury..... Pamiętamy kobiety pracujące, rejs, i misia, któremu się oczko odlepiło... Odpowiedz Link
kaga9 Eeeech:( 10.10.13, 17:16 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,14753820,Nie_zyje_Edmund_Niziurski__autor__Ksiegi_urwisow_.html Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Posuńcie się, cmentarnicy... 10.10.13, 19:13 Też czytałem, głównie jako nastoletnie pacholę. Ech, złe rzeczy się na świecie dzieją. Odpowiedz Link