Dodaj do ulubionych

Bo ja jestem z Warszawy

15.02.06, 08:30
W sobotę byłem na dość dużym balu. Taka mała gala dla sponsowrów i
organizatorów. Dostałem za free zaproszenie zresztą od kogoś kto miał iść, a
mu się nie chiało. Miejsca przy stolikach nie były numerowane (może szkoda),
opisano tylko stoliki dla kogo są przeznaczone. Pech lub szczęście chciało,
że usiedliśmy przy jednym ze stolików, przeznaczonych dla naszej kasty, przy
nas były jeszcze dwa wolne miejsca. Po paru minutach pojawiła się przy naszym
stoliku pewna pani, z mężem, koleżanką i kolegą. Głośno zakomunikowała jak
bardzo jest oburzona tym, że nie ma czterech miejsc, że zapewno doszło do
pomyłki i rzuciła hasło, ręce do góry kto jest z "kasty". Wszyscy podnieśli -
niezadowolenie wzrosło. Poczym obruciła się w moim kierunku i wypytała kto ja
zacz, czy napewno z kasty, a z jakiego oddziału i skomentowała na całe
gardło, że Ona jest z Warszawy i że chyba pownna mieć pierszeństwo. Po prostu
mnie zatkało! Z taką słomą wystającą z butów się jeszcze nie spotkałem.
Tragedia intelektualna.
Nikt jej nie ustąpił miejsca, poszła oburzona z mężem na smyczy do innego
stolika. Potem jeszcze przychodziła do naszego, przy którym siedziała jej
koleżanka. No cóż koleżanka nie wykazywała zbyt dużych chęci do rozmowy po
występach artystycznych tej Warszawianki.
Obserwuj wątek
    • caleb666 Re: Bo ja jestem z Warszawy 16.02.06, 12:42
      Pewno napływowa, ci na ogół lubią podkreślać swój tzw. status społeczny.
      Przyjechała z jakiejś pipidówy tu znalazła w miarę atrakcyjną pracę i nagle z
      dnia na dzień stała się wielką warszawianką. Żałosne, tym bardziej, że ja tez
      jestem z poza Warszawy ale chyba tak debilnie nie mógłbym się zachować
      • gooroo2 Re: Bo ja jestem z Warszawy 16.02.06, 12:53
        I właśnie dlatego Warszawiacy mają taką opinie a nie inną. Mało tego spotkałem
        się wiellokrotnie, że w pewnych cześciach Polski lepiej nie przyznawać się, że
        pochoodzi się z Warszawy lub mieszka, bo można w ryj zarobić, albo stracić
        szyby w samochodzie. Poza tym nawet Policja w pewnych rejonach Polski reaguje
        bardzo negatywnie na kierowców z rejestracjami warszawskimi - tam już na
        wejscie dostaje sie 200 mandatu za cokolwiek, jak zaczniesz pyskować może
        skończyc sie na 1000 :)
        • netgate Re: Bo ja jestem z Warszawy 16.02.06, 15:14
          Dlatego zawsze na koloniach mówiłem, że jestem z Ząbek ;-)
          A Ci z W-wy dostawali bęcki.

          A mimo kibicowaniu w duchu Legii, wyznawałem głośno miłość tylko i wyłącznie do
          Dolcanu Ząbki (właściwie kiedyś to była Ząbkovia Ząbki) :-)))

          • zigomar ZGADYWANKA 16.02.06, 15:24
            Gdybyś na kolonie jeździł Po historii z "Dziadem" to by cię chołubili - tak to
            jest w życiu, najgorsze, ze potem tym dzieciakom często tak zostaje. Z tego co
            wiem Wołomin, Pruszków trochę mniej i Ząbki są traktowane ogólnie jako
            niebezpieczne miasta i jeśli inni poznają takich ludzi budzi to raczej budza
            oni ciekawość i respekt. Ale poza centralną Polską. Wielu ludzi z tego co
            pamiętam mieszkało i kilkadziesiat km od Warszawy, ale na moje pytanie skąd są
            odpowiadali, zawsze ze z Warszawy, potem sie okazywało, że albo z Marek,
            Zielonki, albo z Kani, Radzymina itd. Dzisiaj powiedzieć ze jesteś z Warszawy
            to dla wielu obciach i zagrożenie zdrowia. ALe jako ciekawostkę apropo twojej
            prezentacji na koloniach że jesteś z Ząbek, wielu chyba starszych Zabkowian na
            to uważało - mówiło mieszkam w Zabkach, jak ktoś powiedział jestem Ząbek śmiano
            sie i do dzisiaj niektórzy śmieją - a dlaczego? Zgadujcie taka zagadka :)
    • agentcooper Re: Bo ja jestem z Warszawy 20.02.06, 11:39
      no i co z tego ?
      buractwo jest wszedzie, a opisywanie takich historii swiadczy chyba rowniez o
      Twoich kompleksach (podobnie jak forum bodajze "nowowarszawiacy" zalozone zdaje
      sie rowniez przez Ciebie, gdzie wiekszosc postow to narzekania przyjezdnych jak
      to w Warszawie jest zle, jak sie nie podoba i jak w swoich miastach i wioskach
      bylo sielsko-anielsko) z tytulu pochodzenia. To czy ktos jest chamem ma
      niewiele wspolnego z tym gdzie sie urodzil, mieszka itd.
      • gooroo2 Re: Bo ja jestem z Warszawy 20.02.06, 11:53
        Popieram! Jak się ktoś p... urodził kanarkiem nie zdechnie :)
      • rembert Re: Bo ja jestem z Warszawy 20.02.06, 12:13
        agentcooper napisał:
        > no i co z tego ? buractwo jest wszedzie,

        Wydawało mi się to nieprawdopodobne.

        >a opisywanie takich historii swiadczy chyba rowniez o Twoich kompleksach

        Tak, a jakich bo nie zabardzo rozumiem.

        >(podobnie jak forum bodajze "nowowarszawiacy" zalozone zdaje sie rowniez przez
        Ciebie, gdzie wiekszosc postow to narzekania przyjezdnych jak to w Warszawie
        jest zle, jak sie nie podoba i jak w swoich miastach i wioskach bylo sielsko-
        anielsko) z tytulu pochodzenia.

        Jak Ci się nie podoba nikt nikogo nie zmusza do czytania. A jeżeli już się
        chcesz wypowiadać na temat tego co piszą inni na forum nowoWarszawiacy, to
        proszę poczytaj najpierw dokładniej.

        >To czy ktos jest chamem ma niewiele wspolnego z tym gdzie sie urodzil, mieszka
        itd.

        Prawda znana nie od dziś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka