Dodaj do ulubionych

cały czas myślę o śmierci

12.09.09, 23:19
Witajcie, od pewnego czasu myślę o śmierci, tzn. nie o samobójstwie
ale ogólnie o tym, że nic nie ma sensu,że wszystko przemija
że "jesteśmy tutaj tylko przez chwilę", na nic nie mając wpływu. Ten
mój nastrój zaczął się po śmierci bliskiej osoby, która walczyła z
chorobą, ale nie udało się... Nie wiem jak sobie pomóc. Może ktoś z
Was poradził sobie z taką sytuacją, jak sobie to wszystko
wytłumaczyć. Ewentualnie gdzie sie udać, psycholog, psychanalityk, a
może psychatra?
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: cały czas myślę o śmierci 13.09.09, 03:10
      Bardzo czesto smierc drugiej osoby wywoluje strach przed smiercia, a
      takze wiele mysli o smierci. Te mysli sa zwykle takie jak u Ciebie,
      "jestesmy tutaj tylko przez chwile", "wszystko przemija", "nic nie
      ma sensu".
      To nie jest prawda ze jestesmy tutaj tylko przez chwile, jestesmy
      tutaj dostatecznie dlugo aby przezyc wiele dobrych i mniej dorych
      chwil. W zyciu mozna przezyc bardzo duzo, mozna zobaczyc swiat,
      przezyc milosc, spotkac wielu ludzi, osiagnac wiele sukcesow i
      uznanie innych.
      W zyciu mozna rowniez nie przezyc nic, albo bardzo malo, skupic sie
      na smierci i pytaniach o sensie zycia, albo o jego braku.
      Kiedy skupiamy sie na smierci, wtedy traci sie sens zycia i
      paradoksalnie pozbywamy tego czego nie chcemy stracic.
      Kiedys pracowalem w hospicjum dla ludzi chorych na raka. Spotykalem
      sie tam ze smiercia bardzo czesto.
      Wszyscy ludzie ktorych odwiedzalem nie myslalo o smierci, nawet na
      pare dni przed jej przyjsciem.
      Jedna z osob na dwa tygodnie przed smiercia chciala wrocic do
      chodzenia ktore stracila w czasie pobytu w szpitalu.
      Pomagalem jest wstawac, robic malenkie kroki i cieszyc sie z tego
      znow moze chodzic. Ktoregos dnia przyszedlem ale juz tej osoby nie
      bylo.
      Serdeczne pozdrowienia.



      Trzeba sie nauczyc akceptacji smierci i przestac o tym myslec.
      • milka.7 Re: cały czas myślę o śmierci 13.09.09, 10:49
        Mskaig bardzo dziękuję za te słowa, dodały mi otuchy. Chyba problem
        jest w tym,że nie mam z kim o tym porozmawiać, wyrzucić z siebie
        tego co mnie boli i martwi, siedzi to wszystko we mnie i zatruwa od
        środka. Będę się tego trzymać, że "jestesmy tutaj dostatecznie dlugo
        aby przezyc wiele dobrych i mniej dorych chwil". Gorzej z akceptacją
        śmierci, może czas pomoże...Dziękuję i pozdrawiam.
      • iso1 Re: cały czas myślę o śmierci 13.09.09, 10:57
        Z chęcią skomentowałbym "wypociny" mskaiq ale szkoda czasu...
        Niejeden próbował już na tym forum...

        Odnosząc się do Twojego postu.
        Jeśli Twój stan utrzymuje się dłużej niż 2 tygodnie to może być jakaś forma
        depresji.
        W depresji takie myślenie jest klasyczne. Ja to przeżyłem więc wiem jak to jest.
        Niestety ja przeoczyłem początkową fazę i żyłem z tym bardzo długo. Za długo.
        Depresja pogłębiła się i później trudniej było mi z niej wyjść.
        Ale widać że Ty jesteś w początkowej fazie co znaczy że możesz szybko z tego wyjść.
        No i widać też że masz świadomość tego co się dzieje a to bardzo ważne !
        Absolutnie powinnaś iść do lekarza psychiatry.
        Możesz wybrać lekarza który jest równocześnie psychoterapeutą (to się często
        zdarza).
        Psycholog niekoniecznie Ci pomoże.
        Pozdrawiam
    • bertrada Re: cały czas myślę o śmierci 13.09.09, 12:04
      Jest to jeden z objawów depresji. Mogą to też być jakieś natrętne myśli, itp.
      Najlepiej jak skonsultujesz to z psychiatrą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka