15.02.10, 01:24
Boję się. Bólu i tego co będzie później. Pewnie niczego później nie
będzie. Ale pewności mieć nie mogę.
Prawdę mówiąc gó... mnie obchodzi co będzie tutaj. Z tzw. "rodziną",
z tym co pomyślą inni, czy tzw. "bliscy". Ich sprawa. Dla mnie się
to skończy.
"Rozporządź swym domem...". Gówno, nie muszę o tym mysleć. Niech się
martwią inni. Za dużo już tutaj trzeba było poświęcić energii na to
wszystko.
Sznur. Wiem, że banał. Ale to najłatwiejsze i najszybsze. Tylko ten
ból zanim już się dokona...
Obserwuj wątek
    • dababa Re: Strach 15.02.10, 01:25
      Niestety ten strach powstrzymuje...
      • lucyna_n Re: Strach 15.02.10, 12:44
        to jest jedyne życie jakie masz, innego nie będzie, może warto dać sobei jeszcze
        szansę na przeżycie czegoś ciekawego, jakaś podroż daleka, albo coś co Cię
        zawsze kusiło a nie miałaś szansy zrealizować. I tak kiedyś umrzesz i tak więc
        może warto jeszcze coś zawojować dla siebie nim nadejdzie nieuchronny koniec?
        • dababa Re: Strach 18.02.10, 00:05
          lucyna_n napisała:

          > to jest jedyne życie jakie masz, innego nie będzie, może warto
          > dać sobei jeszcze szansę na przeżycie czegoś ciekawego,
          > jakaś podroż daleka, albo coś co Cię zawsze kusiło a nie
          > miałaś szansy zrealizować. I tak kiedyś umrzesz i tak więc
          > może warto jeszcze coś zawojować dla siebie nim nadejdzie
          > nieuchronny koniec?

          Tylko po co? I tak nadejdzie. I tak kazdy skonczy jako nawoz. Czy
          wtedy bedzie miała znaczenie ta podróż czy "realizacja tego co
          zawsze kusilo"? Czy trup będzie tą podróż wspominać? Jej odbycie nie
          ma zadnego znaczenia.
          Czy po smierci ma dla truchła znaczenie czy zycie trwalo trwalo
          dwadziescia, trzydziesci czy dziewiecdziesiat lat?
    • mskaiq Re: Strach 15.02.10, 09:04
      Co sie stalo ze chcesz popelnic samobojstwo ? Jakie sa powody
      twojego zalu ?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dababa Re: Strach 18.02.10, 00:06
        mskaiq napisał:

        > Jakie sa powody twojego zalu ?

        Za duzo opowiadac. Pewnie standardowe i banalne. Nic nazdwyczajnego
    • berta-live Re: Strach 15.02.10, 14:22
      W Holandii kombinują nad legalizacją eutanazji dla chorych na depresje. Jak się
      uzbroisz w cierpliwość, to może się doczekasz i będziesz mógł sobie zafundować
      wycieczkę połączoną z humanitarną śmiercią. Ale takie coś to i tak dla
      lekoopornych postaci choroby poprzedzonych nieskutecznym leczeniem wszystkimi
      dostępnymi metodami.

      Póki co, sugeruję, żebyś jednak skorzystał z pomocy lekarskiej.
      • dababa Re: Strach 17.02.10, 23:57
        > Póki co, sugeruję, żebyś jednak skorzystał z pomocy lekarskiej.
        Ile można?!
        • topshopxx [...] 18.02.10, 00:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • topshopxx Re: Strach 18.02.10, 00:09
            Jesli masz jeszcze jakies watpliwosci, proponuje posluchac piosenki :

            www.youtube.com/watch?v=4gO7uemm6Yo
          • olga_w_ogrodzie Re: Strach 18.02.10, 00:13
            topshopxx napisał:

            > Jest mnostwo bezbolesnych sposobow na odebranie sobie zycia.

            sądzisz, że jest to Forum Zapodawania Instrukcji Dla Chcących Się
            Zabić ?
          • dababa Re: Strach 18.02.10, 00:14
            Rozumiem, ze to mialo na celu obrzydzic?
            • topshopxx Re: Strach 18.02.10, 00:19
              dababa napisał:

              > Rozumiem, ze to mialo na celu obrzydzic?

              Obrzydzic co ? Nie ma nic bardziej obrzydliwego od zycia ( chyba ze ma sie
              niesamowite szczescie i jest inaczej). Tak wiec sam moment odebrania go sobie ,
              obrzydliwy byc nie moze, nawet jak zdecydujesz sie utopic w szambie pelnego
              odchodow.
              • lucyna_n Re: Strach 18.02.10, 12:23
                no mnie by to jednak brzydziło
          • berta-live Re: Strach 18.02.10, 01:07
            Nikotynę to się wyrzyga i taki z niej pożytek.

            Jeszcze można się zagazować helem z baloników. Niestety potrzeba do tego dużo
            gazu, więc należy się zaopatrzyć w dużą butlę. Kłopot w tym, że jest ona ciężka
            i trzeba prosić kogoś o pomoc we wniesieniu jej do domu. A to oznacza
            konieczność przygotowania sobie jakiejś zgrabnej historyjki tłumaczącej
            zasadność trzymania gazu w mieszkaniu. Zbyt skomplikowane dla kogoś z depresją.

            Japończycy polecają skok z fujijamy. Oni są trochę dziwni, więc zrobili ranking
            najbardziej honorowych śmierci i ta jest na pierwszym miejscu. Natomiast skok z
            wysokiego piętra jest niehonorowy i podobno został uznany za najbardziej
            obciachową śmierć. I jak ktoś to zrobi, to potem jego rodzina jest tak
            skompromitowana, że już wszyscy muszą zrobić zbiorowe sepuku.
            • olga_w_ogrodzie Re: Strach 18.02.10, 02:07
              bez sensu gadanina, bertrando.

              mój jeden brat zdołał zakupić flaszkę wódki i sterty fajek, choć
              nigdy wódy nie pił, papierosów nie palił, to się tym naszprycował,
              by było łatwiej i szybciej, gdy odchodził trując się gazem.
              napisał też bardzo długi, logicznie skonstruowany list pożegnalny.

              drugiego brata stać było, by przejść się po wielu psychiatrach i
              zdobyć recepty,
              włamać się do schowka, gdzie była kasa rodziców, leki zakupić,
              wynająć taksówkę do Berlina, a tam pokój w eleganckim hotelu, gdzie
              łyknął ten ogrom tabletek.

              że nie wspomnę już o sytuacjach, kiedy to zaleca się, by ludziom z
              myślami "S" podawać antydepresjaki pod ścisłą kontrolą w szpitalu,
              bo na początku leczenia istnieje możliwość aktywizacji pacjenta,
              kóra w efekcie może przynieść możliwość realizacji samobójczych
              myśli.

              dodam też, iż depresja i myśli "S" nie zawsze oznaczają leżenie
              odłogiem w łóżku z niemożnością zabicia się, choć, jest, np.,
              niemożność umycia.

              durnowato więc opowiadasz, jak ten pomysłodawca od nikotyny.

              a podobno życie chciałaś ratować komuś policyjnie...

              śmiechu warte byłyby twe wywody, gdyby nie żałośnie smutnawe.

              • lucyna_n Re: Strach 18.02.10, 11:36
                to nie była chęć ratowania życia, tylko chęć podniesienia wlasnej samooceny (jak
                to ja jestem dobra, jaka jestem energiczna i nowoczesna, jak potrafię
                zorganizować za pomocą nowoczesnych środkow porozumiewania taką świetną akcję,
                teraz już nikt nie posądzi o znieczulicę, można spocząć na zasłużonych laurach)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka