dababa
15.02.10, 01:24
Boję się. Bólu i tego co będzie później. Pewnie niczego później nie
będzie. Ale pewności mieć nie mogę.
Prawdę mówiąc gó... mnie obchodzi co będzie tutaj. Z tzw. "rodziną",
z tym co pomyślą inni, czy tzw. "bliscy". Ich sprawa. Dla mnie się
to skończy.
"Rozporządź swym domem...". Gówno, nie muszę o tym mysleć. Niech się
martwią inni. Za dużo już tutaj trzeba było poświęcić energii na to
wszystko.
Sznur. Wiem, że banał. Ale to najłatwiejsze i najszybsze. Tylko ten
ból zanim już się dokona...