Dodaj do ulubionych

Na zakonczenie...

IP: *.27-151.libero.it 26.04.06, 20:10
Perfumeryjna adoracja szkodzi moim receptorom smakowym...
Obserwuj wątek
          • delusa Re: I Nowe Powstanie... 26.04.06, 20:48
            Swiat sie kreci na przeciw, tylko tlumy tego nie rozumieja i ida na rzez jak
            owce codzienne, a my zjadamy swobodnie baranie befsztyczki.
            Bo kiedy wybucha swiat, zakladamy maski kondolencyjne i udajemy przejecie i
            wspolczucie. Tak naprawde to nas g... obchodzi, co sie 1000 km od nas rodzi.


                  • delusa Re: Niedokladnie tak... 26.04.06, 21:42
                    Kameo, tutaj tulipany juz przekwitly, ale dziekuje za bukiet. Posylam Ci
                    wiazanke kwiatow brzoskwini z mala rozyczka w tle.

                    Co do kondolecyjnych znakow-zamachow, jesli nie ma ofiar wsrod Polakow, to
                    mozna polozyc wieniec z gozdzikow i zapomniec o fakcie.
                    Manipulacja tlumem i czesc!
                    • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 26.04.06, 21:49
                      wielki ukłon w podziece czynie;)
                      nie mamy wpływu na zło tego swiata,jestesmy niezauwazalni...cieszmy sie kazdym
                      dniem,bawiac sie drobinkami szczescia i miłosci:)
                      musze sie oddalic...lubie jak wpadasz..CZASEM;D
                      trzepoce rzesami i zycze kolorowych snow:)
                      • delusa Re: Niedokladnie tak... 26.04.06, 22:02
                        Tez sie ciesze, ze Cie "widze". W przelocie, w samolocie, w trudzie i pocie,
                        kwiatem i muzyka loze Ci polnoc scieli, a filozofia i Edith Piaf po kadzieli.
                        Zapowiedz piosenke o swiatlach Paryza, o brzegach Sekwany i usnij Ty, Wenus z
                        piany! A ja Ci dlonie pod wlosow nielad podloze, jak puch, jak palcow
                        rozdroze...
                        Wszyscu ida spac bez snow, wczesnie, dla mnie za wczesnie.
                        A ja chcialabym objac dlonmi gwiazdozbiory, usta przylozyc do chmur
                        niezgrabnosci, ukoic ksiezyc w srebrzystym fraku i zapomniec, dac sie zapomiec.
                        Byc jutrem bez switu, nieskonczenie wielkim drzeniem firanek, tchem bytu i
                        powiedziec ci...
                        Powtarzac Ci jak bardzo oddalona od warg ramiona, serce kona a on/ona zeszkolona
                        w pyl...
                        w PYL!
                          • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 10.05.06, 00:19
                            ucieczka od rzeczywistosci,jest droga do nikad...to tylko
                            złudzenie,marzenie,niematerialny dotyk:)
                            poszarpane nuty,magia nocy,ciagły brak ukojenia...cos w nas jest,czego inni nie
                            moga pojac,to farsa ubrana w słowa,spadajaca jak gwiazda..gdzies za
                            horyzontem,w nicosc...:)
                            • delusa Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 17:03
                              Jakze miekko mi z Toba spadac, Kameo! Na farsz poduszek podszytych nutami,
                              jakze fraze zachowac w e-mol i podbic o pare taktow paluszkami. Zapomnij o
                              rzeczywistosci, jak Ksiezniczka na ziarnku grochu,jak Kopciuszek z soczewica w
                              kominku, jak posag Wenus z Milo urwany dziejom, bo cale nasze zycie jest
                              niedokladnie tak...
                                • aroden Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 22:23
                                  kamea5 napisała:
                                  > poprawie sie, zamienie rzczywistosc w etiudke naszych mysli...;)

                                  Zeby to mi tylko nie byla Etiuda Rewolucyjna,
                                  gdyz mozesz miec klopoty z nowym Preziem :)
                                • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 22:35
                                  A mysli przeplyna konwenasem...
                                  Swit umarl, spalil sie w aurorze oczekiwania
                                  ja zabladzilam, duma pawiej fortuny ogona.
                                  Przepraszam, nawet paznokcie wstydza sie linii papilarnych, jutro juz zaslone
                                  powiek zarzuci, zasmuci, szkoda, bo zmarszczek Twoich dloni chcialabym poznac
                                  szak i tajemnice.
                                  Smieszy mnie ten caly wszechswiat domyslow, ludzi, ktorzy, mysla, ze wiedza, ze
                                  znaja prawde, ze im sie wydaje. Zart i chichot. I zgaduj-zgadula.
                                  • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 22:45
                                    konwenanse...czyz mało ich wokoł?...to ich problem,niech mysla,tworza swoje
                                    wizje,takie ich prawo:)
                                    maskarada,bal przebierancow...zamieniamy sie w postaci iluzoryczne,czyz tak nie
                                    jest prosciej...?
                                    "byc albo nie byc"...
                                    Czy jest szlachetniej i godniej z pokorą znosić pociski zajadłego losu?
                                    Czy też stawić czoło nawałnicy nieszczęść i w walce je pokonać?
                                    Umrzeć, zasnąć
                                    Gdyby wiadomo było, że to położy kres boleści serca
                                    I niezliczonym wstrząsom, jakich ciału natura nie szczędzi
                                    Kres taki byłby ulgą
                                    Umrzeć, zasnąć
                                    Zasnąć, i śnić może?
                                    W tym cały problem...”
                                    • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 23:04
                                      Uwielbiam Cie za szczerosc mysli, za uderzenie w dziesiatke, czasem za piorun,
                                      prysznic zimny i ogolne ostudzenie, ale coz ja moge Ci powiedziec, gdy wybral
                                      los, a slepy on jak kret...
                                      Serce niedokladne tak, ale prawde Ci sprzedam, choc nie moja jest:
                                      Wislawa (Wieczna) Szymborska
                                      "Niech ludzie nie znajacy milosci szczesliwej
                                      twierdza, ze nigdzie nie ma milosci szczesliwej.

                                      Z ta wiara lzej im bedzie zyc, i umierac."

                                      Wiem, ze trudno jest zrozumiec i przyznac sie, ale czuje jak oddychasz i nie ma
                                      w tym nic dna-podwojnego, tylko bliskosc drugiego "ja".
                                      I niech szlag trafi konwenanse i obcych "ja wiem, ja znam". Gowno wiedza.
                                      Dziekuje
                                      "za to, zes z paszczy weza wziela
                                      i mnie do rak podala owoc,
                                      w ktorym byl sen i radosc dziela
                                      i dzien jutrzejszy z twarza nowa." Pawlyczko

                                      Kameo, szlag trafia polnoc w samo poludnie. :):):)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka