Na zakonczenie...

IP: *.27-151.libero.it 26.04.06, 20:10
Perfumeryjna adoracja szkodzi moim receptorom smakowym...
    • Gość: Mark Jest tak, jak myslisz. Porzuc te dekoracje IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.06, 20:20
      robbabo.altervista.org/delusa.jpg
      • delusa Re: Jest tak, jak myslisz. Porzuc te dekoracje 26.04.06, 20:24
        Porzucam...

        O rany! Wybuchlo!

        • Gość: mark I Nowe Powstanie... IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.06, 20:28
          na tym kreci i obraca sie ten Swiat :)
          • delusa Re: I Nowe Powstanie... 26.04.06, 20:48
            Swiat sie kreci na przeciw, tylko tlumy tego nie rozumieja i ida na rzez jak
            owce codzienne, a my zjadamy swobodnie baranie befsztyczki.
            Bo kiedy wybucha swiat, zakladamy maski kondolencyjne i udajemy przejecie i
            wspolczucie. Tak naprawde to nas g... obchodzi, co sie 1000 km od nas rodzi.


            • firenziano Niedokladnie tak... 26.04.06, 20:53
              Wyjasnie Ci to kiedys...

              Obrot obrotow ma swoj cel...

              A teraz... spij dobrze i snij dobrze - takoz :)
              • delusa Re: Niedokladnie tak... 26.04.06, 20:59
                Nie wyjasniaj. Lepiej lulu w kolderke i snic o niebieskich migdalach :)
                • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 26.04.06, 21:26
                  delusko,czy juz tulipany zakwitły?
                  wysyłam Ci ogromniasty bukiet ,utkany promieniami słonca;)
                  • delusa Re: Niedokladnie tak... 26.04.06, 21:42
                    Kameo, tutaj tulipany juz przekwitly, ale dziekuje za bukiet. Posylam Ci
                    wiazanke kwiatow brzoskwini z mala rozyczka w tle.

                    Co do kondolecyjnych znakow-zamachow, jesli nie ma ofiar wsrod Polakow, to
                    mozna polozyc wieniec z gozdzikow i zapomniec o fakcie.
                    Manipulacja tlumem i czesc!
                    • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 26.04.06, 21:49
                      wielki ukłon w podziece czynie;)
                      nie mamy wpływu na zło tego swiata,jestesmy niezauwazalni...cieszmy sie kazdym
                      dniem,bawiac sie drobinkami szczescia i miłosci:)
                      musze sie oddalic...lubie jak wpadasz..CZASEM;D
                      trzepoce rzesami i zycze kolorowych snow:)
                      • delusa Re: Niedokladnie tak... 26.04.06, 22:02
                        Tez sie ciesze, ze Cie "widze". W przelocie, w samolocie, w trudzie i pocie,
                        kwiatem i muzyka loze Ci polnoc scieli, a filozofia i Edith Piaf po kadzieli.
                        Zapowiedz piosenke o swiatlach Paryza, o brzegach Sekwany i usnij Ty, Wenus z
                        piany! A ja Ci dlonie pod wlosow nielad podloze, jak puch, jak palcow
                        rozdroze...
                        Wszyscu ida spac bez snow, wczesnie, dla mnie za wczesnie.
                        A ja chcialabym objac dlonmi gwiazdozbiory, usta przylozyc do chmur
                        niezgrabnosci, ukoic ksiezyc w srebrzystym fraku i zapomniec, dac sie zapomiec.
                        Byc jutrem bez switu, nieskonczenie wielkim drzeniem firanek, tchem bytu i
                        powiedziec ci...
                        Powtarzac Ci jak bardzo oddalona od warg ramiona, serce kona a on/ona zeszkolona
                        w pyl...
                        w PYL!
                        • delusa Re: Niedokladnie tak... 09.05.06, 00:49
                          Odrzucmy te zaslony jak nieslubny wianek, niech nam Coltrane gra saksofonowy
                          poranek i wsrod zawirowan materii, feria barw i mojej kokieterii...
                          • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 10.05.06, 00:19
                            ucieczka od rzeczywistosci,jest droga do nikad...to tylko
                            złudzenie,marzenie,niematerialny dotyk:)
                            poszarpane nuty,magia nocy,ciagły brak ukojenia...cos w nas jest,czego inni nie
                            moga pojac,to farsa ubrana w słowa,spadajaca jak gwiazda..gdzies za
                            horyzontem,w nicosc...:)
                            • delusa Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 17:03
                              Jakze miekko mi z Toba spadac, Kameo! Na farsz poduszek podszytych nutami,
                              jakze fraze zachowac w e-mol i podbic o pare taktow paluszkami. Zapomnij o
                              rzeczywistosci, jak Ksiezniczka na ziarnku grochu,jak Kopciuszek z soczewica w
                              kominku, jak posag Wenus z Milo urwany dziejom, bo cale nasze zycie jest
                              niedokladnie tak...
                              • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 22:15
                                poprawie sie,zamienie rzczywistosc w etiudke naszych mysli...;)
                                • aroden Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 22:23
                                  kamea5 napisała:
                                  > poprawie sie, zamienie rzczywistosc w etiudke naszych mysli...;)

                                  Zeby to mi tylko nie byla Etiuda Rewolucyjna,
                                  gdyz mozesz miec klopoty z nowym Preziem :)
                                  • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 22:30
                                    nowy Prezio,zapewniam Cie nie zasłuzył na moja etiudke;D
                                  • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 22:36
                                    i szczegolnie z tym panem od edukacji...


                                    • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 22:46
                                      delusko,jeszcze kilku panow moznaby wymienic...to jakas farsa;)
                                • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 22:35
                                  A mysli przeplyna konwenasem...
                                  Swit umarl, spalil sie w aurorze oczekiwania
                                  ja zabladzilam, duma pawiej fortuny ogona.
                                  Przepraszam, nawet paznokcie wstydza sie linii papilarnych, jutro juz zaslone
                                  powiek zarzuci, zasmuci, szkoda, bo zmarszczek Twoich dloni chcialabym poznac
                                  szak i tajemnice.
                                  Smieszy mnie ten caly wszechswiat domyslow, ludzi, ktorzy, mysla, ze wiedza, ze
                                  znaja prawde, ze im sie wydaje. Zart i chichot. I zgaduj-zgadula.
                                  • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 22:45
                                    konwenanse...czyz mało ich wokoł?...to ich problem,niech mysla,tworza swoje
                                    wizje,takie ich prawo:)
                                    maskarada,bal przebierancow...zamieniamy sie w postaci iluzoryczne,czyz tak nie
                                    jest prosciej...?
                                    "byc albo nie byc"...
                                    Czy jest szlachetniej i godniej z pokorą znosić pociski zajadłego losu?
                                    Czy też stawić czoło nawałnicy nieszczęść i w walce je pokonać?
                                    Umrzeć, zasnąć
                                    Gdyby wiadomo było, że to położy kres boleści serca
                                    I niezliczonym wstrząsom, jakich ciału natura nie szczędzi
                                    Kres taki byłby ulgą
                                    Umrzeć, zasnąć
                                    Zasnąć, i śnić może?
                                    W tym cały problem...”
                                    • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 23:04
                                      Uwielbiam Cie za szczerosc mysli, za uderzenie w dziesiatke, czasem za piorun,
                                      prysznic zimny i ogolne ostudzenie, ale coz ja moge Ci powiedziec, gdy wybral
                                      los, a slepy on jak kret...
                                      Serce niedokladne tak, ale prawde Ci sprzedam, choc nie moja jest:
                                      Wislawa (Wieczna) Szymborska
                                      "Niech ludzie nie znajacy milosci szczesliwej
                                      twierdza, ze nigdzie nie ma milosci szczesliwej.

                                      Z ta wiara lzej im bedzie zyc, i umierac."

                                      Wiem, ze trudno jest zrozumiec i przyznac sie, ale czuje jak oddychasz i nie ma
                                      w tym nic dna-podwojnego, tylko bliskosc drugiego "ja".
                                      I niech szlag trafi konwenanse i obcych "ja wiem, ja znam". Gowno wiedza.
                                      Dziekuje
                                      "za to, zes z paszczy weza wziela
                                      i mnie do rak podala owoc,
                                      w ktorym byl sen i radosc dziela
                                      i dzien jutrzejszy z twarza nowa." Pawlyczko

                                      Kameo, szlag trafia polnoc w samo poludnie. :):):)
                                      • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 23:16
                                        .."Dotykam szczęścia,
                                        jest ciepłe
                                        Świeci zielonym blaskiem,
                                        nie znika.
                                        Obejmuję je ramionami.
                                        Jak dzika kaczka mnie unosi
                                        i mkniemy nad światami
                                        Wiruje jak zaklęty obłok,
                                        zaśmiewa się strumieniem,
                                        tęcza przerzuca most nad nami
                                        promieniem słońca grzeje.
                                        Czasami złapie mnie za rękę,
                                        biegniemy w deszczu strugach.
                                        Na złotym piasku przy mnie leży
                                        i czarnym okiem mruga
                                        I płaszczem marzeń mnie przykrywa
                                        i w kucki przy mnie siedzi,
                                        Gdy się obudzę
                                        kulka szklana
                                        na mojej dłoni leży."


                                        • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 23:35
                                          Chcialabym wlasnymi slowami, ale wzruszenie tamuje krtani drganie i nocy
                                          dreszcz kielkuje na naszym ksiezycu, wiec tylko schyle sie, by poprawic oddechu
                                          Twego rytm i w puklu wlosow odkryc jutro.
                                          Ktos nazwal to zyciem, ja kusze sie o inna nazwe. Twoj puls, te zylke na
                                          skroni, zamykam w dloni i wiem, ze, niedokladnie tak...
                                          w pieszczocie rak ktos zastapi mnie, w pocalunkow grze, ktos zastapi mnie, ale
                                          nikt nie nachyli duszy tak, by czuc, niedokladnie tak, nieperfekcyjny trakt
                                          Twoich mysli...
                                          • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 12.05.06, 23:46
                                            kapiuje swe mysli,tak wiele juz zostało powiedzaine... ja nazwac nie potrafie
                                            to dziwne uczucie byc tak obok a nie moc dotknac,tak wiele spojnosci a
                                            jednoczesnie niewiadomych?
                                            wiruje nad rzeczywistoscia i smutek mnie ogarnia,lustrzane odbicie...widze to
                                            co jest zakazane,a moze zupełnie nie tak?
                                            • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 13.05.06, 00:13
                                              Kameo, nic nie jest zakazane, dopoki nie powiemy :"Dosyc". Wiem, co Cie gryzie,
                                              ale to nie fizyczna bliskosc wola, choc obrazy klebia sie jak obloki przed
                                              burza; to nasze intelektualne "ja". Tylko jak ujac mysli spiecie, rozjarzenie
                                              komorek mozgowych, nadac poetyczny ksztalt glowie...
                                              Tyle, ze w miedzyczasie, niechybnie przemknie i to tez jest prawdziwe:
                                              "Wciaz, choc umieram i znow zrodze sie, zapamietam
                                              ja jak labedzia w lotosowym milosci gaszczu,
                                              gdy szczyt rozkoszy zwarl powieki, czlonki rozluznil,
                                              a wlos spleciony jej i suknia spadly w nieladzie (...) Bilhana

                                              Wiec, nie bierz mnie na serio, bo to niedokladnie tak... :)
                                              A moze TAK!
                                              • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 13.05.06, 00:21
                                                lubie ,te konwencje pisania z Toba...moze to byc niezrozumiałe dla innych ale
                                                dla mnie to bez znaczenia:)
                                                odrywam sie od rzeczywistosci i to jest dla mnie wazne;)
                                                buszujemy we własnych myslach,zaczepnie,erotycznie,nierealnie...widac,pokretne
                                                dusze jestesmy i niech tak zostanie;)
                                                "Czemu mój śnie jesteś jak kochanek zwodniczy...?
                                                Maki rozsypujesz dokoła...
                                                Szepczesz zaklęcie...
                                                Śpij...
                                                Odpływam w nicość...
                                                Kołysana w twoich ramionach...
                                                Spokojna i bezpieczna...
                                                I znikasz nagle...
                                                zostawiając mnie z krzykiem
                                                zastygłym na wargach...
                                                z sercem, pełnym niepokoju..."
                                                a moze tak?;)

                                                • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 13.05.06, 00:48
                                                  Jestem...
                                                  Sprzedalam Twoja dusze diabelnej machinie pozadania.
                                                  "Teraz wiatr jesienny
                                                  nadbiega chlodny od zatoki.
                                                  Stoje odarta i bez owocu."
                                                  Jestem...
                                                  zgubna Wenus bez piany
                                                  wektorem bez kierunku
                                                  pustym kieliszkiem
                                                  drogiego szampana
                                                  Jestem...
                                                  ostro przyprawionym sosem
                                                  utlenionym Chanel nr 5
                                                  pustym bocianym gniazdem
                                                  Jestem...
                                                  pustym grymasem pantery
                                                  plastikowym usmiechem gwiazdy
                                                  sprintem zolwia.
                                                  Jestem...
                                                  Ale:
                                                  "oto, czego ci, serce, z calego serca zycze.
                                                  Za to, zes pewnego
                                                  Wieczoru majowego (niedokladnie)
                                                  Naplula na Poezje. Poety nie licze."

                                                  De-poetyzowana Delusa


                                                  • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 13.05.06, 01:06
                                                    > Sprzedalam Twoja dusze diabelnej machinie pozadania.
                                                    zło wygrywa ,ze złem:D
                                                    wpadłam w trybiki,powoli oddalam sie ...delikatna dłon Morfeusza przywołuje
                                                    mnie:)
                                                    czas przemknac sie do rzeczywistosci:)
                                                    delusko,niech pawie piorko,muska Cie do snu..czary-mary,BUM!


                                                  • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 13.05.06, 01:20
                                                    ja tez uciekam w swiat spiacych rycerzy

                                                    "sen to wiara, a nie miara
                                                    i nie para, nie dym,
                                                    tylko zycie, bo jak we dnie,
                                                    tak zyjemy i w nim."
                                                    I choc, niedokladnie tak, chcialabym poduszek Twoich tok ulozyc, poddaje sie
                                                    mruczeniu kota i pieszczocie wiatru z zachodu (chociaz tam ciagle "bez zmian")
                                                    Ktos wola... Kto?
                                                  • Gość: delusa Re: Niedokladnie tak... IP: *.27-151.libero.it 13.05.06, 02:18
                                                    Zegnam. Zaluje bardzo, ale nie chce miec do czynienia z oszustem/oszustka,
                                                    nawet jesli jest "poetycka dusza". I to jest DOKLADNIE TAK Kameo, Firenziano i
                                                    Spolka. Myslisz, ze net, to piekny krajobraz dla ukrycia wlasnej osoby. Uzywaj
                                                    go nadal, ale bez mojego udzialu.
                                                  • kamea5 Re: Niedokladnie tak... 13.05.06, 07:17
                                                    >ale nie chce miec do czynienia z oszustem/oszustka,

                                                    delusko,z całym czacunkiem...sumienie mam czyste ,a to sa tylko Twoje
                                                    domniemania,nie pokrywajace sie absolutnie z rzeczywistoscia:)
                                                    społke mam,ale sama ze soba...ja załuje tym bardziej,chyba dostałam "w
                                                    twarz",nikt tego nigdy nie zrobił...ale kiedys musi byc ten pierwszy raz.
                                                  • Gość: Delusa Przepraszam IP: *.27-151.libero.it 15.05.06, 17:35
                                                  • Gość: delusa Re: Przepraszam IP: *.27-151.libero.it 15.05.06, 17:41
                                                    "Jezeli nicosc jest tylko nicoscia
                                                    W ktora straceni sa ci, co przekleci
                                                    Dla potepionych na dnie glebokosci
                                                    Nie ma istnienia nic, oprocz pamieci (...)

                                                    Blagam nadziei
                                                    Wszyscy Panscy Swieci
                                                    Ze choc przeklety
                                                    Nie strace pamieci!"

                                                    I chociaz mech porosnie glazem nasze imiona
                                                    niech ostanie sie!
                                                    Kameo-ONA!
                                                  • Gość: delusa i na zakonczenie IP: *.27-151.libero.it 15.05.06, 18:02
                                                    "Swiatlo w oczy
                                                    Poludnie pogodne
                                                    Otwieraja sie studnie bezwodne
                                                    i milczenie
                                                    milczenie
                                                    Milczenie."
                                                  • Gość: & Re: i na zakonczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:25
                                                    Milczenie jest złotem.
                                                    Oby.
                                                  • Gość: no...no...no... Re: i na zakonczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:28
                                                    Często zamykając usta,można otworzyć sobie perspektywy...:)
                                                  • Gość: delusa Re: i na zakonczenie IP: *.27-151.libero.it 15.05.06, 18:38
                                                    I czesto perspektywy nie daja juz nic. Zloto zasplepia, gdy chialoby sie
                                                    zwyklego miedziaka zagniesc w dloni zmarszczek...
                                                  • caruzzo Re: i na zakonczenie 15.05.06, 18:43
                                                    i tym miłym akcentem wisząca na włosku
                                                    awanturka została zażegnana.;)
                                                    jak w bajce....i pisały sobie dlugo i
                                                    szczęsliwie;)0
                                                  • Gość: no...no...no... Re: i na zakonczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:46
                                                    A na koniec-nim opadnie kurtyna-pojawia się uśmiechnięta wróżka Drogie Dzieci...

                                                    Tylko kto ną jest?

                                                    Czyżby Caruzzo???
                                                  • caruzzo Re: i na zakonczenie 15.05.06, 18:47
                                                    eeee ja sie zadną magią nie param.....;))
                                                    witaj pani;)0
                                                  • Gość: no...no...no.... Re: i na zakonczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:50
                                                    :)Ładny dzień-witaj:)

                                                    Nie bądźmy tacy konserwatywni-mężczyźni też mogą wspaniale zagrać rolę
                                                    dobrej,pięknej:) wrózki...

                                                    Magia nie polega na "paraniu".Spełniasz warunki-tak łatwo oczarowywujesz
                                                    kobiety na forum:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • firenziano Brac pod wlos Maestro Caruzzo - to rzeczywiscie 15.05.06, 18:53
                                                    nadmiar Laski...

                                                    Boskiej :)
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Brac pod wlos Maestro Caruzzo - to rzeczywisc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:55
                                                    Pod włos?:)
                                                    Ja nigdy,przenigdy nikogo:)Ja tylko wyrażam opinię ,która jest również wyrazem
                                                    mojej sympatii.
                                                  • Gość: delusa gdyby... IP: *.27-151.libero.it 15.05.06, 18:57
                                                    bajki opowiadaly dzieci, swiat bylby piekny. Tyle, ze zycie, nawet wirtualne
                                                    jest tylko namiastka bajki i tylko czasem usmiecha sie znad kolnierza Baby
                                                    Jagi. :)
                                                  • caruzzo Re: i na zakonczenie 15.05.06, 18:54
                                                    połakotałaś Pani moją prozność;))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: i na zakonczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:58
                                                    A co mi tam:)

                                                    Do tej trawki zielonej,do majowego brykania dodajmy jeszcze mój komplement dla
                                                    Ciebie:)

                                                    No,no..co mi szkodzi tak powiedzieć,skoro tak sobie myślę.Sądzisz,że nie wypada?
                                                    No może..,ale...co mi tam!:)

                                                  • few_words Re: i na zakonczenie 15.05.06, 18:57
                                                    Gość portalu: no...no...no.... napisał(a):

                                                    > Magia nie polega na "paraniu".Spełniasz warunki-tak łatwo oczarowywujesz
                                                    > kobiety na forum:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                                                    ....niektóre...:)
Pełna wersja