martini-7
21.05.10, 07:48
dwa dni temu byłam na wizycie "zapoznawczej" u Pani psycholog co ma się mną
zajmować... wczoraj zaczął dopadać mnie po tej wizycie dół z przerwami ale
jednak... Była to wizyta na NFZ a więc czas okrojony. Pani zadawała pytania,
coś tam notowała, przerywała mi moje wypowiedzi i takie nie dokończone
oceniała (choć mówiła że to spostrzeżenia)generalnie podsumowując moje
wypowiedzi wychodziło że nie łapała całkiem o co mi chodzi (pewnie przez to że
przerywała i się spieszyła) ja to próbowałam prostować ale ona gnała dalej...
2-3 razy rzuciła tekst o jakiejś niedojrzałości (choć jak mówiła to nie ocena
bo to wyjdzie później) owszem ma racje dziś czuję się dojrzalsza niż dwa lata
temu ale może gdyby wysłuchała mnie do końca i dała powiedzieć czym pewne
rzeczy były powodowane to by to zrozumiała a nie tylko fakty i fakty...
generalnie po tej wizycie wróciły jakieś chore myśli i trochę nawet lęki...
jak po wizycie szłam ulicą i opadła adrenalina to poczułam się nie zrozumiana
przez babeczkę, poczułam się jak rozhisteryzowana gówniara... na przyszłą
wizytę mam przyjść i powiedzieć jej czego od niej jako psychologa oczekuję...
mam nadzieję że kolejne wizyty będą lepsze bo póki co to lepiej się czułam nim
ją spotkałam...