Dodaj do ulubionych

dziwna nerwica

03.07.10, 14:40
Napiszę co mi jest, mam nadzieję, że jest ktoś kto wie jak pomóc zwalczyć to.
Najpierw napiszę jak to się zaczeło, przedstawię pokrótce moją "historię":
Kiedy poszedłem do gimnazjum zachorowała mi bardzo bliska osoba. Zacząłem się
aż nadto opiekować(wydzielać leki itp), żyłem w ciągłym stresie. Potrafiłem
stać przy drzwiach i po kilkadziesiąt razy sprawdzać czy ta osoba poszła do
pracy czy nie.
Przez to ,po jakimś roku czasu pewnego dnia czułem jakieś dziwne uczucia w
głowie, nie mogłem spać, budziłem się w nocy, czułem się bez sił. Później (co
było najgorsze) zaczęła mi "utkwiwać" muzyka w głowie, niezależnie jaka, co
utrudniało mi normalne funkcjonowanie. Nie było to normalne, każda melodia tak
jakby zostawała mi w głowie i się powtarzała. To było w gimnazjum, trwało to
tak z rok potem przyszło liceum i nie zwracałem na to uwagi, do tej pory
potrafi mi "utkwić" ale teraz mi to już nie przeszkadza, nie jest to tak jak
kiedyś, nie stanowi to dla mnie utrudnienia w życiu. Chyba z 2 lata było
wszystko ok, do początku 2 klasy w LO. Czułem się świetnie, byłem pewny
siebie, wesoły i nagle nerwica wróciła tylko pod inną postacią. Siedziałem
sobie w ławce w szkole i poczułem potrzebę spoglądania na teczkę tak
mimowolnie, bez jakiejkolwiek przyczyny. Nie wiedziałem co się ze mną dzieję,
ale potem jak wróciłem do domu nie myślałem o tym. Tylko że mimowolne
sprawdzanie tej teczki się powtarzało aż "przyszły" jakieś lęki", drętwiały mi
usta, nos, czułem się dziwnie, nieswojo itp. Potem zaczęły mi "utkwiwać"
przedmioty, rzeczy. Potrafiłem siedzieć na lekcji, gdzie moją uwagę potrafił
skupić głupi kontakt na ścianie do tego stopnia aż zaczęły mnie oczy boleć.
Potem moją uwagę skupiały inne zwykłe przedmioty, klamki, obraz, słupy na
drodze jakieś wzory na ścianie głupi odprysk na ławce potrafił tak moją uwagę
skupić że nie mogłem pisać spokojnie sprawdzianów. Męczyłem się z tym dość
długo gdzieś z 2 miesiące. Potem poszedłem do psychiatry, który to nazwał
"nerwicą natręctw". Tylko z tego co ja czytałem to "zwykła" nerwica natręctw
polega na sprawdzaniu, kontrolowaniu czego obecnie nie mam. Kiedyś w
przeszłości jeszcze w podstawówce sprawdzałem kurki od gazu itp po kilka razy
ale to mi nie utrudniało życia. Zacząłem brać leki (sertagen) i powoli zaczeło
to ustępować ale moja uwaga zaczęła skupiać na czymś innym i wróciło. Kiedy
byłem u psychiatry i wypełniałem ankietę z dolegliwościami nerwicowymi to
żadne z wymienionych nie mam. Czytałem coś o neuroprzekaźnikach i myślę że to
jest powód mojego problemu, wcześniej "utkwiwała" mi muzyka teraz przedmioty
to tak jakby z uszu przeszło mi na wzrok. Trwa to już 9 miesięcy z krótką
poprawą po czym przestałem brać leki( bo sądziłem że jest ok) i to wróciło.
Mam 18 lat, i naprawdę chciałbym żeby mi to gówno przeszło, mam dziewczynę,
plany chcę iść na studia na medycynę. Wiem że czym dłużej mi to dolega to
trudniej będzie tego się pozbyć dlatego piszę tutaj może ktoś słyszał o
podobnym przypadku albo wie coś na ten temat, jak się tego pozbyć. Psychiatra
ocenił to na nerwicę natręctw ale nie jest tak naprawdę w stanie tego
określić. Mam dość siedzenia i wertowania stron z nerwicą ponieważ objawy
ludzi którzy tam piszą w ogóle albo tylko w bardzo znikomej części pokrywają
się z moimi objawami dlatego podaję mój numer gg pod który można pisać
24239912.
Obserwuj wątek
    • mateuszuczen Re: dziwna nerwica 08.07.10, 23:09
      Mam takie krótkie pytanie co sądzicie o EEG Biofeedback? Pytam bo szukam
      jakiegoś sposobu pozbyć się tego "gówna". Staram się to ignorować ale jak coś Ci
      się przypomina to ciężko nad tym panować. Proszę o radę bo naprawdę chcę być
      wolny od tego czegoś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka