Dodaj do ulubionych

Aktywizacja społeczna

30.07.10, 11:49
Czy osobę, która ma depresję, bierze leki, wiem, że czasem lubi
samotność i ma wszystkiego dość, należy aktywizować społecznie tzn.
dzwonić / pisać do niej, proponować spotkania, wyjścia, wyjazdy itp.
czy raczej pozwolić jej pobyć w samotności tak długo jak chce
(ostatnio za długo) ? Co myślicie?
Czy doceni to czy raczej potraktuje mnie jak natręta?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 12:35
      czy osobę z ciężkim zapaleniem płuc, albo złamaną nogą na wyciągu lepiej
      zostawić samą czy wyciągać na wyjazdy, wyjścia, wycieczki??
      czy bycie z drugim człowiekiem musi być zawsze okraszone jakimiś super atrakcjami?
      • tromba777 Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 14:08
        lucyna_n napisała:

        > czy osobę z ciężkim zapaleniem płuc, albo złamaną nogą na wyciągu
        lepiej
        > zostawić samą czy wyciągać na wyjazdy, wyjścia, wycieczki??
        > czy bycie z drugim człowiekiem musi być zawsze okraszone jakimiś
        super atrakcja
        > mi?


        Dziękuję za uprzejmą radę.
        Czy musisz udowadniać jednocześnie swoją bezmyślność?
        • lucyna_n Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 23:04
          nie ma to jak mądrego poczytać, od razu człowiek wie gdzie jego miejsce.
    • kwiat_przecudny Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 12:36
      zadzwoń i zapytaj
    • bazoooka Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 12:57
      delikatnie namawiać czasem na coś, nie zasypywać gradem propozycji, bo to tylko
      wywoła zniechęcenie/poczucie winy u osoby z depresją.
      i nastawić się na odmowę. i potraktować to naturalnie.
    • annarchia Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 13:20
      tromba777 napisała:

      > Czy osobę, która ma depresję, bierze leki, wiem, że czasem lubi
      > samotność i ma wszystkiego dość, należy aktywizować społecznie

      Rozmawiać, jeśli chory ma na to siłę i ochotę. Głównym tematem raczej będą
      uczucia i to, co sprawia trudności, problemy, a nie fajne wakacje znajomych czy
      nowe ciuchy (to w depresji nie interesuje - trzeba się dodatkowo zmuszać i
      męczyć w udawaniu, że się tego słucha)... Nie pouczać, nie dawać rad, nie
      rozweselać na siłę. Wszystko bardzo męczy, ubranie się, jedzenie, mówienie,
      słuchanie drugiej osoby, zmuszanie do uśmiechu, a co dopiero wyjścia,
      spotkania... nic albo prawie nic nie sprawia przyjemności. Jeśli spotkania to w
      ciut lepszym nastroju, w dwuosobowym gronie, krótkie, w domu, w ciszy. Miłe
      gesty, przytulenie - jeśli to przyjaciel. Ale to już zależy od osoby, bo to może
      też drażnić.
    • berta-live Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 13:36
      Jak jej się poprawi to sama zacznie dążyć do kontaktów towarzyskich. Wcześniej
      potraktuje jak natręta.
    • mskaiq Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 14:06
      Dla niej jest to bardzo wazne aby ktos z nia byl, zeby byla
      aktywna, dzialala.
      Depresja zwykle wywoluje reakcje przeciwne, bardzo czesto
      taka osoba nie chce nikogo blisko, jest zla kiedy probuje
      sie jej pomoc.
      Trzeba pisac, dzwonic, probowac wyciagac z domu na spacer ale
      trzeba robic to bardzo ostroznie, nie narzucac sie.
      Kiedy Ci powie ze nie chce Cie widziec czy rozmawiac to nie
      przekonuj, respektuj jej zyczenie.
      Zadzwon nastepneego dnia albo z dwa dni, mozesz spotkac sie
      z inna reakcja, moze chciec sie spotkac.
      Zasada jest jedna respektuj ta osobe, nie namawiaj, nie
      przekonuj nawet jesli masz racje ale ciagle probuj byc
      blisko takiej osoby.
      Z czasem mozesz stac sie jej bardzo bliski, mozesz jej wtedy
      bardzo pomoc.
      Serdeczne pozdrowienia.

      Cie zobaczyc

      • annarchia Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 16:53
        mskaiq napisał:

        > Dla niej jest to bardzo wazne aby ktos z nia byl

        A skąd Ty to możesz wiedzieć Mask, jak nie znasz osoby, co dla niej jest ważne?
        Ja w pewnych okresach depresji nie mogłam znieść obecności drugiej osoby w tym
        samym pokoju czy nawet w domu. Zamykałam się na klucz, nie odpowiadałam na
        telefony. Męczył lub drażnił mnie jakikolwiek kontakt z człowiekiem (każdym),
        jak nie zwisał totalnie. Wolałam samotność z dwojga złego.

        > zeby byla
        > aktywna, dzialala.

        Tak, tak, żeby w depresji grała w tenisa, robiła pompki, podskakiwała w klubie
        ze znajomymi czy jeździła na rowerze, podczas gdy człowieka męczy sama czynność
        mówienia, jedzenia, a wycieczka do WC i z powrotem to szczyt możliwości.


        > Trzeba pisac, dzwonic, probowac wyciagac z domu na spacer

        W głębszej depresji takich wyciągaczy na spacer nienawidziłam.
        Sama konieczność odmawiania męczyła.
        Pozabijałabym, tylko sił brakowało.
      • dala.tata Re: Aktywizacja społeczna 30.07.10, 18:33
        annarchia juz to napisala, ale powtorze: a skad ty to wiesz?!?!?! twoj wglad
        psychologiczny juz jest wgladem jasnowidza, ktory wie, jak kazda osoba w
        depresji ma, co czuje, czego chce? wiesz, zaloz biznes: porady dla psychiatry
        bez ogladania pacjenta. bo przeciez niewazne co taka osoba moglaby poweidziec,
        nie? mask ci powie - wie lepiej.

        a do zalozyciela watku: zapytaj.
        • mskaiq Re: Aktywizacja społeczna 31.07.10, 01:14
          Skad ja to wiem ? Mam wlasne doswiadczenia z depresja, studiuje
          psychoterapie, pracuje z ludzmi z roznymi zaburzeniami
          psychicznymi, utrzymuje bezposrednie kontakty z ludzmi
          z zaburzeniami psychicznymi. Mam rowniez kontakt internetowy,
          telefoniczny, a takze przez skype z wieloma ludzmi z takimi
          zaburzeniami i to od wielu lat.
          Na studiach spotykam sie z badaniami roznych nurtow
          psychologicznych i porownuje je z moimi wlasnymi przezyciami
          i doswiadczeniami i ludzi ktorym staram sie pomoc. Bardzo
          istotna role odgrywa rowniez to forum.

          Jesli chodzi o kontakt z ludzmi depresyjnymi to jest on polecany
          nawet w ulotkach pierwszej pomocy osobom z depresja, przynajmniej
          w Australii.
          Ludzie nie roznia sie tak bardzo od siebie. Nasze ego opiera sie
          na poczuciu innosci, odrebnosci, indywidualnosci w stosunku
          do drugiego czlowieka. Wspiera podzialy, tworzac przeciwienstwa
          takie jak glupszy i madrzejszy, lepszy i gorszy, zdolniejszy i
          mniej zdolny, itp. Jest gotowe oceniac innych ludzi, krytykowac,
          wysmiewac co czesto prowadzi do wielu problemow.
          To co pisze mie jest moim wymyslem, oparte jest na wiedzy wielu
          badaczy ktorzy sie zajmuja problemami psychicznymi.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • dala.tata Re: Aktywizacja społeczna 31.07.10, 23:58
            aaaaa to wszytsko jasne. masz wlasne doswiadczenia i studiujesz. to juz nie
            trzeba czlwoieka wysluchac.mask, za przeproszeniem, pieprzysz na calego.

            nie ma 'ludzi depresyjnych'. jest zawsze konkretna osoba z diagnoza depresji.
            tego juz nawet psychiatrow ucza. ale ty oczywiscie juz wszedles na wyzszy poziom
            wgladu w depresje. i od tego zalamac sie mozna.

            no i wiesz, jak na ulotkach w Australii jest polecane, to jako mozna by to
            kwestionowac. mask, powaliles mnie na kolana. brawo!

            a to z tym ego co wspiera podzialy towrzac przeciwienstwa jest mocne.
            bardzo mocne. napisz jeszcze o szeptach duszy!!!koniecznie.

            i koniecznie napisz, na jakich to BADANIACH ta wiedza jest oparta. daj linki do
            artykulow badawczych!!! moze tym razem sie doczekam, bo jakos do tej pory nie
            udalo mi sie zaczerpnac ze zrodel twych madrosci.
            • mskaiq Re: Aktywizacja społeczna 01.08.10, 11:51
              Nigdzie nie napisalem ze nie nalezy wysluchac drugiego czlowieka.
              To jest Twoja projekcja, po ktorej pojawil sie personalny
              atak "pieprzysz na calego". Taki acting out na cos co komus
              sam przypisales.
              Mysle ze warto sie nad tym zastanowic, u Ciebie pojawia sie to
              ostatnio dosc regularnie.

              Uzywajac sformulowania ludzie depresyjni mam na mysli ludzi
              ktorzy maja zdiagnozowana depresje.
              Jesli chodzi o kwestionowanie tego co jest w Australii na ulotkach
              to najpierw trzeba byloby sie z nimi zapoznac. Czlowiek
              ktory nie zna czegos a kwestionuje to sam podwaza to co
              pisze. Mysle ze liczy sie rzetelnosc a nie proba deskredytacji.
              Takie ulotki, zawieraja bardzo wiele informacji na temat depresji,
              schizofrenii i innych zaburzen psychicznych. Sa one bezcenne dla
              sasiadow, rodziny osob z problemami psychicznymi. Ucza jak z nimi
              postepowac, czego nalezy unikac.
              Odpowiadzialyby doskonale na zadane pytanie w tym poscie.

              Jesli chodzi o przeciwienstwa to mysle ze nie ma nic w tym nic
              mocnego. Wykorzystywane sa one powszechnie w terapii
              psychoanalitycznej i jej pokrewnych.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • dala.tata Re: Aktywizacja społeczna 01.08.10, 23:35
                mask, zastanawiaj sie na calego.

                i nie, nie napisales. ty po prostu dales 'dobre rady' bez wysluchania.o tu

                link

                a moze jeszcze raz opowiesz nam, na jakiej to podstawie, nie widzac czlowieka,
                nie znajac czlowieka, nie rozmawiajac z nim, opierjac sie na jednym
                poscie
                udzielasz takich rad? mask, oh zdradz nam, ah zdradz, skad ty te rady
                masz. skad to wszystko wiesz?

                jesli nie potrafisz, wszystko co mozna powiedziec o tym, co napisales to:
                pieprzysz na calego.
    • ilquad Tak, ale nie na siłę 31.07.10, 19:06
      Trzeba wziąć pod uwagę, że ta osoba jest wrażliwa/przewrażliwiona i
      nawet najmniejszy stres może ją wpędzić w gorszą depresję. Wykazać
      zrozumienie, proponować, ale nie nalegać.
    • another_story zainteresowanie 01.08.10, 23:04
      jest zawsze wskazane. Możesz się mylić w szczegółach (ostatecznie nie siedzisz
      wewnątrz depresyjniaka i nie wiesz na 100%, czego by sobie w danym momencie
      życzył), ale jeśli się o niego martwisz i troszczysz - chwała Ci. Radziłabym
      działać tak, żeby po prostu zaakcentować swoją obecność, co nie musi się od razu
      wiązać ze wspólnymi wypadami na Marsa. Chociaż może, może.
      • tromba777 Re: zainteresowanie 02.08.10, 14:37
        Czasem jak tak robię (tzn. interesuję się czy wspieram wskazując
        najlepsze strony, silne atuty koleżanki) spotykam się z zarzutem
        zupełnie innych motywów niż są. Wyobrażasz sobie pewnie, że nie jest
        lekko... Czy taka osoba kiedyś potrafi spojrzeć na otoczenie z innej
        perspektywy?......
        • mskaiq Re: zainteresowanie 02.08.10, 15:08
          Tak bedzie potrafila spojrzec na otoczenie z innej perspektywy
          ale to bardzo zalezy od otoczenia, od tego ile otrzyma pomocy,
          zrozumienia.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: zainteresowanie 02.08.10, 15:28
          gdyby potrafiła to nie byłaby chora
          często spotykam sie z takim określeniem "osoby będące w depresji nie chcą .." w
          moim odczuciu powinno się mówić "osoby będące w depresji nie mogą..." Ktoś z
          nogą w gipsie też może iść na spacer np o kulach, ale czy sprawi mu ten spacer
          przyjemność? Nie jeżeli już t zrobi to przez rozum np w ramach rehabilitacji
          ruchowej i tak należy traktować aktywizacje podleczonego depresyjnego, nie jak
          wspólną frajdę że pójdziemy pobawimy się w coś fajnego i będzie wesoło ale jak
          rehabilitację po ciężkiej chorobie. Powoli i bez zbyt dużych oczekiwań, raczej
          ma to coś wspólnego z poświęceniem swego czasu dla chorego niż towarzyską rozrywką.
          Oczywiście nie myląc depresji z chwilowo obniżonym nastrojem.
          • another_story Re: zainteresowanie 02.08.10, 16:18
            > Powoli i bez zbyt dużych oczekiwań, raczej
            > ma to coś wspólnego z poświęceniem swego czasu dla chorego niż
            > towarzyską rozrywką.

            Przepraszam za głupie pytanie, ale... czy takie altruistyczne zachowania
            naprawdę występują w przyrodzie? Nie spotkałam się jak dotąd.
            • lucyna_n Re: zainteresowanie 03.08.10, 14:39
              bywają, ale to trzeba mieć więcej szczęścia niż depresji żeby natrafić.
        • bazoooka Re: zainteresowanie 02.08.10, 17:07
          > Czy taka osoba kiedyś potrafi spojrzeć na otoczenie z innej
          > perspektywy?......

          jak się wyleczy z depresji, to spojrzy.
          no, chyba że ma jakąś depresyjną osobowość
          • tromba777 Re: zainteresowanie 03.08.10, 08:26
            Wiem, że są prowadzone różne kursy, spotkania, grupy motywacyjne -
            właśnie dla osób z depresją. Cykl trwa kilka miesięcy. Czy w ogóle
            jest możliwe wyjście z depresji, jeśli się stale przebywa w tym
            samym otoczeniu? Zmienia się może sposób myslenia, ale bodźce
            pozostają te same. Wg mnie najlepsze wyniki dałaby właśnie zmiana
            otoczenia. Co myślicie?
            • ichnia Re: zainteresowanie 03.08.10, 08:51
              tromba777 napisała:

              > Wg mnie najlepsze wyniki dałaby właśnie zmiana
              > otoczenia. Co myślicie?

              Wg mnie nie jest to taka prosta zależność.
            • bazoooka Re: zainteresowanie 03.08.10, 12:08
              > Wiem, że są prowadzone różne kursy, spotkania, grupy motywacyjne -
              > właśnie dla osób z depresją.

              depresja jest CHOROBĄ. i to chorobą całego organizmu, a nie jakimś błędem
              myślenia/motywacji. depresję leczy się lekami i - jak już sytuacja chorego
              trochę się polepszy - psychoterapią.
              grupy motywacyjne dla depresyjnych to taki sam pomysł, jak grupy motywacyjne dla
              sparaliżowanych.
              • tromba777 Re: zainteresowanie 03.08.10, 13:20
                bazoooka napisała:

                > > Wiem, że są prowadzone różne kursy, spotkania, grupy
                motywacyjne -
                > > właśnie dla osób z depresją.
                >
                > depresja jest CHOROBĄ. i to chorobą całego organizmu, a nie jakimś
                błędem
                > myślenia/motywacji. depresję leczy się lekami i - jak już sytuacja
                chorego
                > trochę się polepszy - psychoterapią.
                > grupy motywacyjne dla depresyjnych to taki sam pomysł, jak grupy
                motywacyjne dl
                > a
                > sparaliżowanych.
                >

                Tak, przepraszam. Źle się wyraziłam. Chodziło mi o grupy wsparcia.
                Ile może trwać chodzenie na taką psychoterapię? Czy jak się chodzi
                latami - to z potrzeby czy przyzwyczajenia?...
                • lucyna_n Re: zainteresowanie 03.08.10, 14:42
                  odpowiedzi na te proste pytania zaprzątają od dziesięcioleci umysły wszystkich
                  psychiatrów na całym świecie, sztaby naukowców, farmaceutów i cholera wie
                  jeszcze co i kogo. Nie ma niestety jasnych prostych uniwersalnyhch odpowiedzi.
                  Mózg jest narazie bardziej zagadką niż poznanym organem a im dalej w las tym
                  więcej drzew.
                • mskaiq Re: zainteresowanie 03.08.10, 15:02
                  To zalezy jaka jest to depresja i na jakim poziomie rozwoju
                  jest czlowiek ktory ja ma.
                  Zupelnie inaczej wyglada depresja z poziomu ktory uwazany jest
                  za normalny a zupelnie inaczej z poziomu psychotycznego,
                  borderline czy neurotycznego.
                  Na tych poziomach praca psychoterapeuty moze trwac dlugo,
                  bo problemy sa o wiele bardziej zlozone.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • dala.tata Re: zainteresowanie 03.08.10, 22:48
                    mask, koniecznie opowiedz o poziomach rozwoju. koniecznie!!!

                    tylko koniecznie powiedz czy plucie przez lewe ramie po zabuitym kogucie w
                    ksiezycowa noc jest konieczne.

                    mskaiq napisał:

                    > To zalezy jaka jest to depresja i na jakim poziomie rozwoju
                    > jest czlowiek ktory ja ma.
                    • mskaiq Re: zainteresowanie 04.08.10, 09:54
                      Mysle ze niezwykle istotne jest swiadomosc rozwoju czlowieka,
                      bo to dotyczy nas samych.
                      A plucie przez ramie to juz Twoj pomysl, sprobuj go rozwinac, bo
                      ja nie wiele na ten temat wiem.
                      Serdeczne pozdrowienia.
                      • dala.tata Re: zainteresowanie 04.08.10, 23:38
                        mask, jako ze bezskutecznie domagalem sie jakichkowliek dowodow w sprawie
                        rozwoju, szpetow duszy oraz innych cudow na kiju, ktore tu sprzedajesz, rownie
                        dobrze mozesz mowic o pluciu przez lewwe ramie. a to bowiem podobne uzasadnienie
                        naukowe, a byc moze i nawet wieksze niz duszy szeptanie, ktore slyszysz na
                        ktoryms tam poziomie rozwoju.

                        mask, a moze ty za duzo czasu spedzasz przy grach komputerowych? i poziomy gry
                        mylisz z rozwojem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka