Dodaj do ulubionych

zły człowiek

11.09.10, 22:42
bardzo was proszę drodzy urzytkownicy o obiektywną ocenę mojego stanu 'zdrowia'.

Zacznę od tego, że od kilku lat cierpię na zaburzenia odżywiania, gdy byłam wciągnięta w chorobę nie zwracałam uwagi na kontakty międzyludzkie, gdy choroba dawała odpocząć było bardzo spokojnie, a spięcia kończyły się bez większego płaczu. Jednak teraz dzieje się coś niedobrego, choroba od pół roku daje o sobie znać, a ja w niej jestem 'za bardzo' świadoma.
Każdego dnia czuje coraz większy strach o przyszłość, o swój stan zdrowia, widzę coraz więcej szkód spowodowanych chorobą. Zaraz za tym moje kontakty z rodzicami pogarszają się. Jestem coraz bardziej niezadowolona, spięta, szkodliwa, każdy gest i słowo doprowadza mnie do płaczu albo krzyku. Boli mnie, że nie zwracają uwagi na mój stan zdrowia, że są ślepi na nawroty. A jednocześnie jestem świadoma, że odwracam swoją złością i pogardą, kpiną i jadem uwagę od tego co sobie robię.
Chciałabym aby ktoś spojżał z boku na następujące sytuacje i ocenił, któa strona zachowuje się normalniej
-godzina 7.00, małe mieszkanie, słychać każde słowo i trzaśnięcie drzwi, jeden z domowników śpi, reszta wstaje i zaczyna prowadzić dyskusje, trzaska drzwiami, śpiącuy budzi się i jest poirytowany, niewyspany ma zrujnowany cały dzień
czy irytacja jest normalna?
czy to normalne że cały dzień jest podyktowany irytacją?
czy zakupienie sobie stoperów do uszu jest krzywdzące dla reszty domowników, czy mogą się poczuć jakby zawadzali?

-jeden z domowników wyiera się załatwić kilka spraw, wszyscy mają się spotkać o 14 by zrobić zakupy. Ponieważ drugi domownik nie ma co roić do 14 dzwoni do pierwszego, który niechętnie zgadza się na towarzystwo, niestety nie jest w stanie załatwić swoich spraw.
czy miał prawo odmówić towarzystwa?
czy powinien zachowywać się miło, czy raczej uszczypliwie względem towarzysza?
czy miał prawo być rozdrażniony ponieważ nie załatwił spraw?

W końcu czy inni domownicy mają obowiązek polegać i słuchać tego domownika, który wywiera presje, wymądrza się itd? Dlaczego jednak to robią i pozwalają sobie psuć humor?
Czy człowiek ma prawo głośno powiedzieć że nie podoba mu się to i to? Czy drugi człowiek powinien się obrazić czy wytłumaczyć dlaczego coś chce zrobić? Czy pytanie drugiego człowieka o wszystko może go doprowadzić do szewskiej pasji, zwłąszcza jeśli chodzi o rzeczy banalne, jak np. rodzaj kurtki, apaszki, albo czy jest ser, kiedy lodówka stoi 3 metry dalej i można do niej zajżeć.
Czy osoba z zaurzeniami odżywiania powinna bbyć zmuszana albo zobligowana przez domowników o troszczenie się o kuchnię?

Potrzebuje pomocy, naprawdę, czuję się jak osoba nienormalna i nie szukam winnych szukam drogowskazu!!!

Obserwuj wątek
    • wyjdeztego Re: zły człowiek 12.09.10, 02:15
      nie za bardzo jest to czytelne, co tu napisalas. Troche sie pogubilam w tych 'domownikach' i nie wiem, o co chodzi.
      Ile masz lat w ogole?
      Czy nie mozesz porozmawiac wprost z rodzicami lub jakas inna bliska osoba o swoich problemach z jedzeniem? moze zaczac terapie...??
      • kara.mija Re: zły człowiek 12.09.10, 09:53
        No właśnie ja też się gubię - napisz wprost kto jest kim i jakie Twoje zachowania mamy ocenić jako normalne bądź nie. Do wyrażania własnego zdania zawsze masz prawo - wszystko zależy od formy w jakiej to robisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka