Dodaj do ulubionych

Czy ktoś próbował technik oddechowych ?

08.04.04, 21:32
Np.rebrthing? Miałem po tym ciekawe odjazdy, ale ciekaw jestem, co inni.
Obserwuj wątek
    • aneta10ta Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 08.04.04, 21:38
      A dokładniej na czym one polegały?
      Aneta
      • jureker Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 08.04.04, 21:50
        To hiperwentylacja, czyli wymuszune, długotrwałe (np. 15-30 min) pogłebione
        oddychanie.
        • aneta10ta Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 08.04.04, 21:55
          Chodzi mi o _ciekawe jazdy_.
          Na czym to polegało?
          Aneta
          • jureker Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 08.04.04, 22:21
            Po takiej procedurze potrafiłem i parę minut nie oddychać w stanach całkowitego
            oderwania od rzeczywistości. Miałem coś na kształt halucynacji, ale nie tak
            strasznie kosmicznych jak po lsd, raczej łagodnych. Różne objawy jak piekielne
            dygocące zimno, kurcze dłoni, grymasy płaczu na twarzy albo wilczy głód. Po
            tym wszystkim uczucie euforii i później głębokiego spokoju. Ten spokój był
            bajkowy. Nie sądzę, żeby metoda miała jakieś skutki uboczne, raczej mocno
            energetyzuje. Minusem jest to, że jest bardzo męcząca. Dobrze jest, jak ktos
            pilnuje, żeby za wcześnie nie zapaść w letarg tylko porządnie się doładować.
            Ciekawe, czy ktos to stosował. Znam historię tej metody, była opisana jeszcze w
            latach 30.
    • awanturka Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 08.04.04, 22:17

      Z tego co wiem to rebrthing jest dośc kontrowersyjna technika.
      Wiem,że absolutnie nie wolno go stosowac u ludzi z dużym poziomem napiecia i leku, bo hiperwentylacja może wywołac trudny do opanowania atak paniki.
      U niektórych ludzi hiperwentylacja potrafi wywołac też stany psychotyczne.
      Jest to technika, która należy stosowac ostrożnie i w zasadzie u ludzi psychicznie zdrowych lub z niewielkimi tylko zaburzeniami.

      A Ty po co stosujesz techniki oddechowe? Dla "ciekawych odjazdów"? czy z innych powodów. Sam, czy pod czyimś kierunkiem?

      -awanturka
      • jureker Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 08.04.04, 22:27
        No właśnie to opisałem powyżej. Stosuję ze względów poznawczych i
        autoterapeutycznych. Dodatkowo stwierdziłem, ze stosowana właśnie w sezonie
        pylenia olchy przeciwdziała alergii, ale to muszę jeszcze na sobie dłużej
        popraktykować. Co do ataków paniki, owszem, gdy ktoś nieuprzedzony dostanie
        tężyczki (czyli skurczów) myśli ze dzieje się coś strasznego i może się
        przestraszyć. Ja to lubię, swiadczy zresztą, że jest proces przebiega
        prawidłowo. Co do psychoz typu schizofrenia, nie wypowiadam się, tutaj nic nie
        można przewidzieć. W depresjach nie wydaje mi się, żeby była groźna, ale
        wątpię, żeby ktoś w prawdziwej depresji zdobył się na taki eksperyment, tzn.
        jest to dość uciążliwe.
        • vinja Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 00:55
          w szpitalu uczono nas tego oddychania , by wykorzystywać je podczas napadu
          lęku , by nie dopuścić właśnie do hiperwentylacji w czasie paniki.
          Miałam potem zawroty głowy aż do omdlenia.
          Szczerze mówiąc w warunkach " domowych" nie odważyłam się do tej pory na tę
          technikę.
          • jureker Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 10:50
            No właśnie. To jest świetny przykład, jak masze nastawienie może zmienić
            sprawy. Ja mam dokładnie te same objawy, czyli zawroty głowy (dla mnie
            przyjemny rausz) i to co nazywasz omdleniem dla mnie jest rodzajem letargu w
            długim bezdechu. Ja chcę to jak najszybciej osiągnąć, bo to świadczy o
            nasyceniu krwi tlenem, próba ucieczki od tego może z pewnością wywołac panikę,
            jeszcze silniejszy oddech i w rewzultacie utratę przytomności (słynne
            kiedyś "wapory"). Cos jak w zyciu (no, ale zycie to nie tylko oddychanie)...Na
            marginesie, jeśli jest to nie do zniesienia radze chwilę pooddychac w torebkę
            foliową, to zmniejsza szybko dotlenienie i objawy. Generalnie, niestety, im
            więcej prób, tym organizm coraz bardziej sie przystosowuje, jak widze po sobie.
            • vinja Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 15:22
              jureker napisał:

              > No właśnie. To jest świetny przykład, jak masze nastawienie może zmienić
              > sprawy. Ja mam dokładnie te same objawy, czyli zawroty głowy (dla mnie
              > przyjemny rausz) i to co nazywasz omdleniem dla mnie jest rodzajem letargu w
              > długim bezdechu. Ja chcę to jak najszybciej osiągnąć, bo to świadczy o
              > nasyceniu krwi tlenem, próba ucieczki od tego może z pewnością wywołac
              panikę,
              > jeszcze silniejszy oddech i w rewzultacie utratę przytomności (słynne
              > kiedyś "wapory"). Cos jak w zyciu (no, ale zycie to nie tylko
              oddychanie)...Na
              > marginesie, jeśli jest to nie do zniesienia radze chwilę pooddychac w torebkę
              > foliową, to zmniejsza szybko dotlenienie i objawy. Generalnie, niestety, im
              > więcej prób, tym organizm coraz bardziej sie przystosowuje, jak widze po
              sobie.


              Dzielny Chłopiec - gratuluję , podziwiam.
              Serio.
              • jureker Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 15:59
                Ano chyba niewiele tu dzielności a właśnie nastawienie, czyli po prostu
                oczekiwania. Po prostu małe klik.
    • dr_zombie Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 17:44
      Ja próbowałem takiej metody, że oddychałem głęboko przez przeponę przez 40
      minut. Nie doświadczyłem żadnych odlotów. Odczuwałem drętwienie kończyn. Po tym
      rzeczywiście była euforia, wzrost motywacji do działania - ogólnie przyjemny
      stan, ale trwający dosyć krótko.
      Opisz technikę jaką stosowałeś.
      • tinu Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 19:34
        nie technika -
        Jeżdżę do pracy środkami transportu miejskiego. Ludzie tam kaszlą - prychają -
        odksztuszają - chrząkają. Zarazki. Mrowie zarazków i powietrze, które
        przeleciało przez cudze płuca i kto wie co jeszcze. I tak mnie to jakoś
        przedwczoraj zmartwiło, że przestałam oddychać. Ale patrzę w okno, a tam
        wiosna. A mi oczy zorbit powoli zaczynają wychodzić. No to - aaa - wdech bez
        zważania na mikroby. Jak się gdzieś z czymś zapędzę, to chwilę nie oddycham i
        wracam na ziemię. Ale to jak mówiłam nie technika tylko nieświadomy odruch. A
        potem biologia.
      • jureker Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 21:23
        Kiedyś robiłem to w obecności instruktora, do 1 godz. Oddychanie górnymi
        partiami (nie przeponą) leżąc na plecach. Jeśli robię to sam, muszę siedzieć
        skrzyżnie, żeby nie za wcześnie nie odpaść. Ważny jest głęboki intensywny
        wydech, coś między westchnieniem a kichnięciem. Skurcze, drętwienia, grymasy,
        zawroty głowy są ok.
    • dr_zombie Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 22:58
      a daje to jakieś trwałe efekty czy tylko chwilowy spokój i euforię ?
      • jureker Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 09.04.04, 23:09
        Ja widze raczej czasowe efekty, także np. wyraźnie większą elastyczność klatki
        w okolicy mostka. Dlatego pytałem, czy ktoś coś jeszcze zauważył.
        • dr_zombie Re: Czy ktoś próbował technik oddechowych ? 10.04.04, 00:01
          chodziło mi raczej o zmiany psychiczne... jezeli daje to tylko elasycznosc w
          klatce piersiowej to szkoda chyba próbować
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka