negatywista
11.04.04, 23:00
Chciałbym wykreślić z zasobu używanych przeze mnie wyrażeń:
"za późno", "muszę" i tym podobne, chciałbym przestać się porównywać z innymi
i rozpamiętywać porażki przeszłości, przestać nieuzasadnienie bać się
przyszłości, chciałbym bardziej szanować siebie, pogodzić się ze sobą i
bardziej sobie ufać, ale to niemożliwe!
Potrafię coś takiego doradzić komuś innemu, kto jest być może podobnej
sytuacji, ale samemu potrafię tylko walić głową w ścianę.
Nie jestem w stanie nie przejmować się złośliwą krytyką choćby najgłupszej i
najbardziej prymitywnej osoby, znieść bez bólu odrzucenia choćby z najmniej
atrakcyjnej strony. Nie potrafię docenić najdonioślejszych swoich zalet i
zaakceptować najbłahszych wad. Nie potrafię wyzbyć się perfekcjonizmu,
którego jedynym rezultatem jest to, że nic nie robię, bo nie opłaca mi się
robienie czegoś, jeśli nie mogę być w tym najlepszy.
Na czym polega proces odbudowy poczucia własnej wartości, które kiedyś runęło?