useless00
06.12.10, 21:33
Przypominam Wam ten wątek.
forum.gazeta.pl/forum/w,99,111715433,112192866,Re_Depresja_a_pies.html
No i mam psa. W między czasie zdarzyło się jeszcze kilka rzeczy, które zdołowały mnie bardziej, ale pies i przymusowe spacery + sertagen dawka 150 mg + topamax i ketrel. Dały niezły efekt. Psa mam już dorosłego, uratowanego z łańcucha, pięknie wychowanego, spokojnego w domu i szalonego na spacerach charta rosyjskiego. To starszy pies, ale przylepa i wdzięczny nad wyraz. Uznał mnie za przewodnika stada, ale też ja musiałam znaleźć siłę by nie dać sobie wejść na głowę.
Teraz wiem, jeśli leczysz się i chcesz wsparcia, motywacji, a zawsze marzyłeś o psie (może innym zwierzaku), masz warunki i nie boisz się zbierać psich kup po swoim pupilu - weź. Niekoniecznie szczeniak. Jeśli odpowiada Ci charakter (nie wygląd!!!) jakiejś rasy - poszukaj w schronach są i rasowe.
Tylko proszę pamiętać: "Jesteś na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś"