angharad
22.04.04, 00:06
Wszystko muszę zapisywać, bo zapominam. Jak rozmawiam ze znajomymi, z
którymi łączył mnie zawsze podobny poziom intelektualny, to okazuje się że
nie mam wiele do powiedzenia. Otwieram tzw "japę" i z mojej japy wydobywa
się coś, czego nie umiem określić. Nie jest to poparte myśleniem w każdym
razie. Czytam posty i kiedy nie daj Boże uda mi się na któryś odpisać, to
chowam się w mysią dziurę, kiedy czytam ten swój bełkot. Zamuliło mi rozum.
Szare komóry wzięły wolne. Zdebilałam kompletnie. Z dnia na dzień. Obciach.
Jak zmądrzeć?