Dodaj do ulubionych

Gupia jestem. Gupia. Gupia!

22.04.04, 00:06
Wszystko muszę zapisywać, bo zapominam. Jak rozmawiam ze znajomymi, z
którymi łączył mnie zawsze podobny poziom intelektualny, to okazuje się że
nie mam wiele do powiedzenia. Otwieram tzw "japę" i z mojej japy wydobywa
się coś, czego nie umiem określić. Nie jest to poparte myśleniem w każdym
razie. Czytam posty i kiedy nie daj Boże uda mi się na któryś odpisać, to
chowam się w mysią dziurę, kiedy czytam ten swój bełkot. Zamuliło mi rozum.
Szare komóry wzięły wolne. Zdebilałam kompletnie. Z dnia na dzień. Obciach.

Jak zmądrzeć?

Obserwuj wątek
    • nevada_blue też bym chciała wiedzieć... 22.04.04, 00:11
      :(
    • negatywista "debilizm" depresyjny... 22.04.04, 00:19
      ...jest zjawiskiem powszechnym i odnotowanym w stosownej literaturze. Ja mam
      podobnie, tzn. mam MEGAproblemy z koncentracją i pamięcią - nie mogę czytać,
      nie przyswajam wiadomości, ślizgam się po powierzchni tekstu, nie docierając do
      jego istoty. Dołuje mnie, ile ja tracę czasu - zamiast rzucić się wpław w tę i
      spowrotem przez ocean literatury dotykającej moich zainteresowań (na co zawsze
      brakowało mi czasu), ja nie - ja klepię posty na forum, odświeżam główną stronę
      parę razy na minutę, oglądam jakieś bzdetne strony w internecie... makabra! Ale
      nie mogę inaczej - biorę książkę, zaczynam czytać i stwierdzam, że nie wiem, o
      czym czytam, bo w głowie tylko myśli, myśli, myśli, myśli, myśli, myśli....
      • tinu Re: "debilizm" depresyjny... 22.04.04, 00:26
        wszyscy będziemy chodzić na terapię poforumową

        a co do rozumu - to id_jot przyjmuje zlecenia na poszukiwanie szarych komórek.
        moje znalazł dwie.
        • nevada_blue Re: "debilizm" depresyjny... 22.04.04, 00:33
          to może by moich też poszukał..
          część się sama znalazła, ale o reszcie słuch wszelki zaginął.. :/
        • angharad Re: "debilizm" depresyjny... 22.04.04, 00:36
          tinu napisała:

          > wszyscy będziemy chodzić na terapię poforumową



          hehe


          >
          > a co do rozumu - to id_jot przyjmuje zlecenia na poszukiwanie szarych
          komórek.
          > moje znalazł dwie.

          Moich nie znajdzie. Nie ma szans. One się zdematerializowały. Jedyna
          nadzieja w łaciatym piesku Abdona. Niech poszuka mojego podwzgórza albo
          szyszynki albo jakiejkolwiek ocalałej części mojego rozumku. W końcu to
          mięsko, a psy mają węch 200x lepszy nawet od kota.

          pzdr.



          • vinja Re: "debilizm" depresyjny... 22.04.04, 00:42
            angharad napisała:

            > tinu napisała:
            >
            > > wszyscy będziemy chodzić na terapię poforumową
            >
            >
            >
            > hehe
            >
            >
            > >
            > > a co do rozumu - to id_jot przyjmuje zlecenia na poszukiwanie szarych
            > komórek.
            > > moje znalazł dwie.
            >
            > Moich nie znajdzie. Nie ma szans. One się zdematerializowały. Jedyna
            > nadzieja w łaciatym piesku Abdona. Niech poszuka mojego podwzgórza albo
            > szyszynki albo jakiejkolwiek ocalałej części mojego rozumku. W końcu to
            > mięsko, a psy mają węch 200x lepszy nawet od kota.
            >
            > pzdr.
            >
            >
            >
            Ale jak ta Abdonowa bestia je wywęszy to pewnie zeźre :-(((
            • angharad bestia abdonowa 22.04.04, 00:54
              vinja napisała:
              > Ale jak ta Abdonowa bestia je wywęszy to pewnie zeźre :-(((


              hehehe
              Może nie. Może tylko popróbuje, bo to sama żółć i gorycz przeraźliwa!!!
              • tinu Re: bestia abdonowa 22.04.04, 02:02
                angharad napisała:

                > vinja napisała:
                > > Ale jak ta Abdonowa bestia je wywęszy to pewnie zeźre :-(((

                Abdonowa bestia to pewnie uroczy kłapouchy ciapek

                > hehehe
                > Może nie. Może tylko popróbuje, bo to sama żółć i gorycz przeraźliwa!!!

                Takie zjadają wszystko :)
      • angharad Re: "debilizm" depresyjny... 22.04.04, 00:42
        Ty Negatywisto to chyba czarujesz trochę. Jak ty masz debilizm, to kim ty
        jesteś jak już ci "popuści"? Einsteinem erudycji?

        W Twoim przypadku, to może być co najwyżej imbecylizm.

        :))))
    • emanon Re: a Ja głupi. 22.04.04, 07:58
      I dę do sklepu po 5 rzeczy,a przyniosę 3, jeszcze muszę się wrócić,żeby wziąść
      pieniądze, bo o nich też zapomniałem,a ze sklepu wychodzę z koszykiem.
      Z uczelnią jest podobnie,koledzy gadają,gadają i gadają, a ja jestem cicho jak
      mysz pod miotłą(bo nie wiem co powiedzieć), a jak już coś powiem to brakuje mi
      słów. Przed jakimiś kolosami uczę się 3 godziny i dostaję 2 (goście jeszcze
      powiedzą,że ja się w ogóle nie uczę),a inni uczą się 0,5 godzinki i mają 5
      (Sprawiedliwości !!!). Nawet leki na pamięć nie pomagają zbytnio. A wątki na
      forum piszę z 0,5 godziny.
      Dziś jest trochę lepiej.
    • mskaiq Re: Gupia jestem. Gupia. Gupia! 22.04.04, 08:26
      Dobrze to nazwales, jest to rodzaj debilizmu ale problem znika kiedy nie
      zwracasz na to uwagi. Im wiecej sie tym przejmujesz tym bardziej budujesz lek a
      takze zaczynasz watpic w siebie. Wtedy sie to zwieksza i moze zupelnie
      zrujnowac wszystko.
      Jesli ignorujesz debilizm problem zaczyna znikac. Zapomnialas czegos, dobrze
      zrobie pozniej i trzeba zrobic, cos nie wychodzi ale i tak zrobie. Zle mi sie
      komunkuje z innymi ale bede sie komunikowac.
      Nie bedzie to wygladalo pieknie, no to co. Wazne ze przelamalas sie. Za
      dziesiatym moze setnym razem wyjdzie i bedziesz zdziwiona. Nie mozna sie
      poddawac. Nie jestes glupia!!!!!!!!!!!
      Serdeczne pozdrowienia.
      • empeka Każdy może zaskoczyć 22.04.04, 11:02
        Nawet mskaiq, który napisał:

        > Dobrze to nazwales, jest to rodzaj debilizmu

        Nazwa nie jest dobra, tylko ironiczna, nie chodzi o żaden debilizm.

        > ale problem znika kiedy nie
        > zwracasz na to uwagi. Im wiecej sie tym przejmujesz tym bardziej budujesz lek a
        > takze zaczynasz watpic w siebie. Wtedy sie to zwieksza i moze zupelnie
        > zrujnowac wszystko.

        Tak jest, problem może nie znika, ale się zmniejsza napięcie. O dziwo, dobrze radzisz, choć raz:

        > Jesli ignorujesz debilizm problem zaczyna znikac. Zapomnialas czegos, dobrze
        > zrobie pozniej i trzeba zrobic, cos nie wychodzi ale i tak zrobie.

        Rzeczywiście jest tak, że im bardziej się czymś niepokoisz (np. stanem swojego rozumu), tym
        bardziej się pogrążasz.
        Napisalaś w innym wątku piękny post o załatwianiu spraw w urzędzie, doceniam, przeczytałam
        jak mini nowelkę. A wszystkie Twoje obawy znam z autopsji. To minie, tylko lecz się
        farmakologicznie i bądź dla siebie wyrozumiała.

        > Nie jestes glupia!!!!!!!!!!!

        Taka sugestia jest wręcz obraźliwa, jesteś bardzo mądra.

        Pozdrawiam
        Marta
        • angharad Re: Każdy może zaskoczyć 22.04.04, 11:06
          Dobra z Ciebie kobieta Marto. Z kościami. I jaka waleczna! Dziękuję.

          angharad.
      • nevada_blue eee, może się mylę... 22.04.04, 12:37
        ale to całe zapominanie to się chyba wiąże z kłopotami z kobcentracją itp.
        nie wiem jak to jest u Was, ale ja [jak radzi mskaiq] jeśli przestaję się
        pilnować, to zapominam, że powinnam jeść, że o bardziej skomplikowanych
        czynnościach nie wspomnę.. czyli krótko: dopóki się pilnuję - [jakoś] żyję..

        no owszem, jeśli już się o czymś zapomniało, no to trudno - stało się..
        czego nie zrobiłeś dziś, zrób jutro..
        a jeżeli możliwe można postarać się choć trochę zredukować listę obowiązków,
        których ilość przerasta i może wtedy będzie łatwiej to jakoś objąć i nie będzie
        tak frustrowało..

        a zresztą nie wiem... :/
        ale na pewno nie jesteś głupia! :)

        pozdrawiam,
        [nevada]
        • angharad Wcale się nie mylisz. 22.04.04, 12:46
          Wcale się nie mylisz. Prawda. Właśnie dlatego zapisuję, żeby później odhaczyć
          i mieć czarno na białym, że zrobione. Inaczej myśli się gdzieś rozpływają i
          dochodzi do takich kwiatków jak ostatnio, że zawiozłam dziecko na angielski i w
          czasie jej lekcji (55min.) miałam pojechać po zakupy. W momencie kiedy weszłam
          do sklepu zapomniałam o dziecku, o czasie i żeby nie telefon od zaniepokojonej
          czekaniem córki, pewnie wróciłabym po prostu do domu. Zapomniałam o własnym
          dziecku!!! To mnie powaliło. Zupełnie.

          Pozdrawiam.
          a.
          • nevada_blue karteczki, wszędzie karteczki... 22.04.04, 13:20
            całe kieszenie karteczek zapisanych tym, co mam zrobić czasem.. :)
            bo w notesie bywa, że miejsca nie starcza.. ;)
            dziesiątki przypominajek, które i tak mi się gubią i w których nierzadko gubię
            się też ja.. :)

            u mnie w pokoju, w widocznym miejscu wisiała kiedys taka: "zjedz coś!!!" :)
            i jak tu nie zwariować? :)
    • uzus Re: Gupia jestem. Gupia. Gupia! 22.04.04, 11:37
      > Gupia jestem. Gupia. Gupia!
      Jo tys, ale otkont tak mi sie porobiło, łatwi mi sie żyje.
      Jużby ta nie chciała spowrotem downych mundrości.
      Uzus
      • angharad Csy prowdy 22.04.04, 12:23
        Som csy prowdy:
        Świnto prowda, gó.no prowda i tyz prowda.

        Prowde godos. Jako zywo.
        pozdrowiom Cia
        • uzus Re: Csy prowdy 22.04.04, 12:46
          Wreście któś na łotpowiednim poziómie.
          Jo tysz Cie boćkom po pysku!
          Uzus
          • nevada_blue Re: Csy prowdy 22.04.04, 13:24
            i jo sie tyż z tym zgodzom :)
            cyste prawde godosz, najcyściejszom :)
    • carlabruni Re: Gupia jestem. Gupia. Gupia! 22.04.04, 13:08
      Droga angharad.
      Uwierzysz czy nie, ale nie zdebilałaś. Depresja juz taka jest. Najpierw
      pojawia się smutek, potem brak pamięci. Często też jest tak, że idzie to
      wszystko w parze. Ja tez tak miałam. teraz jest juz troche lepiej.Wierze w to,
      że wyjdziesz z tego dołka( dołki są po to aby z nich wychodzić). ty równiez
      powinnas w to uwierzyć. Pozdrawiam Cię promyczku.
      • an_a1 Re: Gupia jestem. Gupia. Gupia! 22.04.04, 21:08
        carlabruni napisała:

        >( dołki są po to aby z nich wychodzić).
        Granice po to, aby je przekraczać!
        Ana
    • randybvain Akurat... 22.04.04, 13:21
      A...
      Dam ci spokój i nic nie napiszę.
      Your sincerely Uglyrat
      • carlabruni Re: Akurat... 22.04.04, 13:24
        A pisz co chcesz.
        • an_a1 Re: Akurat... 22.04.04, 21:10
          carlabruni napisała:

          > A pisz co chcesz.
          Ktoś założył taki wątek, gdybyś nie zauważyła...
          Ana
    • randybvain To wcale nie był bełkot 22.04.04, 21:13
      Bardzo mi się podobało twoje zintegrowane nazwanie mnie chorym człowiekiem:D
      Wredny R.
    • madball111 Re: Gupia jestem. Gupia. Gupia! 22.04.04, 21:36
      mieliście już taki bajer że czytaliście jedną stronę książki trzy dni?
      nie skumałem za 1 razem , nie skumałem za 2 i za 3 też poprzestałem na
      pierwszej stronie tej książki po czym ją zwróciłem kumplowi
      mam prawie wszysktkie objawy depresji
      ale ostatnio sytuacja mego umysłu uległa znacznej poprawie moze przez to że
      zacząłem czytać posty na forach dyskusyjnych tu przeczytałem tylko pierwszy bo
      reszty mi się nie chciało)
    • angharad Randybvain napisał: 22.04.04, 23:34
      >A...
      >Dam ci spokój i nic nie napiszę.
      >Your sincerely Uglyrat
    • abdon Abdon o swoim psie 23.04.04, 22:17
      vinja napisała:
      > Ale jak ta Abdonowa bestia je wywęszy to pewnie zeźre :-(((
      angharad napisała
      hehehe
      Może nie. Może tylko popróbuje, bo to sama żółć i gorycz przeraźliwa!!!

      Uprzejmie powiadamiam, że mój pies (mały kundelek, biały w czarne łatki, oba
      uszy klapnięte) żre na podwórku wszystko, co mu w pysk wpadnie. Szare komórki
      też zeżre. Zatem pilnujcie ich, żeby nie zgubić na moim podwórku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka