zofiart
22.04.04, 10:02
Strach mnie paraliżuje. Boję się do tego stopnia, że nie mogę się ruszyć.
Czeka mnie za 2 godziny rozmowa, która rozstrzygnie albo chociaz częściowo
wyjaśni czy mogę dalej studiować. Nienawidzę swojego życia, tego, że nie daję
rady sobie z pokonywaniem codzienności. Na zewnątrz jestem normalną, rodosna
osobą. W środku umieram. Wszystkiego sie boję, choć potrafię wytłumaczyć
sobie że nie ma czego. Macie jakieś doświadczenia z waszymi lękami? Z tym, że
NIEPOTRZEBNIE byliście czymś przerażeni?