Dodaj do ulubionych

S T R A C H

22.04.04, 10:02
Strach mnie paraliżuje. Boję się do tego stopnia, że nie mogę się ruszyć.
Czeka mnie za 2 godziny rozmowa, która rozstrzygnie albo chociaz częściowo
wyjaśni czy mogę dalej studiować. Nienawidzę swojego życia, tego, że nie daję
rady sobie z pokonywaniem codzienności. Na zewnątrz jestem normalną, rodosna
osobą. W środku umieram. Wszystkiego sie boję, choć potrafię wytłumaczyć
sobie że nie ma czego. Macie jakieś doświadczenia z waszymi lękami? Z tym, że
NIEPOTRZEBNIE byliście czymś przerażeni?
Obserwuj wątek
    • marzka4 Re: S T R A C H 22.04.04, 10:18
      dla mnie to jest niewytłumaczalne, siedze sobie, robie cos i nagle ręcę mi sie
      pocą,robi mi sie zimno, zaczynam sie trząść i to wszystko bez specjalnego
      powodu....?! Na przykład dzis w nocy, niewiadomo czemu obudzilam sie o 3 w nocy
      z powodu leku (??) i nie mogłam juz zasnac do rana..
      Mnie standardowo takie lęki dopadaja (głupie wiem) związane z komunikacją
      miejska, jak autobus zatrzymuje sie nagle w korku albo nie daj Boze na moście
      to zaczynam panikowac....(a do metra to juz wogole nie wsiade, jezdzilam nim do
      pracy przez 3 lata, a potem nagle okazało sie ze dostaję jakiejs nerwicy gdy do
      niego wsiadam....normlanie koń by sie usmiał....:-(


      pozdrawiam

      M.
      • id-jot Re: S T R A C H 22.04.04, 10:26
        marzka, tutaj jest nas całkiem sporo
        z takimi dolegliwościami.
        doskonale wiem o czym mówisz.
        nie jesteś sama. pocieszające?
        pozdrawiam.


        jot
    • gonia301 Re: S T R A C H 22.04.04, 10:32
      Rzeczysiście jest nas dużo. Wiem dokładnie jak się czujesz Zofiart. Z tym
      problemem borykam się od kilku lat, przeczytałam już wiele na ten temat, brałam
      psychotropy, teraz homeopatyczne krople. Raz jest lepiej, raz gorzej. Teraz
      właśnie gorzej i ciągle się czuję jak na początku tej drogi, w punkcie wyjścia.
      Dalej nie potrafię nauczyć się żyć z tą dolegliwością i tak bardzo się przeciw
      niej buntuję, ale czasem już nie mam siły. To jest takie żenujące, że ciągle
      trzeba się kontrolować, bo wstydzimy się tych swoich słabości- tych wszystkich
      objawów , które zatruwają nam życie, a my musimy robić dobrą minę- udawać, że
      jest ok. Trzymaj się jakoś kochana. Trzymam kciuki. Powodzenia.
      • zofiart Re: S T R A C H 22.04.04, 23:04
        U mnie też jest raz lepiej raz gorzej. Leczyłam sie i leczę, choć teraz
        homeopatią... Uważam, mimo wszystko że znajdę lekarstwo w sobie (jakies takie
        głębokie wewnętrzne przeświadczenie!!!), psychotropy tłumią moje wnetrze
        straszliwie! Myślę, że najważniejsze jest to, że walczymy o siebie... tak jak
        umiemy.
        Nie za wiele sie dziś wyjaśniło, bo nie dostałam sie do dziekanatu (taka
        kolejka). Ale opracowałam plan działania i choćby NIE WIEM CO, to będę go
        realizować!!!! Nie oddam moich prawie 4 lat studiów! Tyle razy juz się w życiu
        przekonałam, że łatwo coś utracić bez walki. A dla mnie ważne są te studia,
        choć skręca mnie gdy idę na uczelnię...gdy w ogóle uda mi się dojść.
        Dzięki gonia301, też trzymaj się i idź do przodu śmiało!
        • psychodelic Re: S T R A C H 25.04.04, 16:20
          Lęk lękiem, ale podziw za takie podejście. Zazdroszczę.
    • id-jot Re: S T R A C H 22.04.04, 10:33
      zofiart,
      irracjonalny lęk to straszne dziadostwo,
      które do mnie też się przypałętało.
      ale pamiętam, że przed obroną magisterki tak się bałem, że aż strach minął.
      hehehe
      na krótko co prawda, ale na egzamin poszedłem bez żadnych wspomagaczy. dasz
      wiarę? a na co dzień bałem się przejść na drugą stronę ulicy. wydzieliła się ta
      adrenalina czy coś w tym stylu.
      pozdrawiam i trzymam kciki za cibie.

      jot
      • zofiart Re: S T R A C H 22.04.04, 23:08
        id-jot!
        :)
        dzięki i gratuluję!!!strach ma wielkie oczy, a poza tym to chyba choruje na
        anoreksję (a przez to ma te oczy jeszcze większe, oczywiście nie wyśmiewam tej
        tragicznej choroby...)
        pozdrawiam również!
    • angharad Re: S T R A C H 22.04.04, 10:34
      Baaardzo dobrze to znam.
      Opowiem ci taki kawałek: Dwa dni temu musiałam załatwić bardzio ważną sprawę
      urzędową. Dość skomplikowaną. Zaczęłam od sensacji żołądkowych, zawrotów
      głowy, temperatury, później kombinowałam jak tu się wywinąć, bo powód już by
      się znalazł. Ale ewidentnie MUSIAŁAM pójść, choćby skały s.ały (;)). Droga
      przez miasto: czarno przed oczami, uderzeniea gorąca, pot na plecach. Chyba
      cała spuchłam z nerwów, przynajmniej tak sę czułam. Wyobraźnia podsuwała obraz
      urzędniczki: zasadniczej, cwanej bestii, czyhającej tylko na moją nieporadność
      i chętnie wydającej na mnie wyrok. Skazujący oczwiście.

      Dotarłam. Usiadłam przy biurku. Pustka w głowie. Nie pamiętam po co
      przyszłam. Mówię więc, zgodnie z prawdą, że nie umiem właściwie załatwiać
      takich spraw i że nie wiem od czego zacząć. Zamykam oczy i czekam aż bestia
      rozszarpie mnie na strzępy. Cisza. Podnoszę wzrok: siedzi mała, cichutka,
      spokojniutka dziewczyna, uśmiecha się ze zrozumieniem, że ona to właściwie też
      i że zaraz mi wszystko wytłumaczy. Nie dość, że nie wampir to jeszcze nie
      wamp. Nie długonoga, pewna siebie wymalowana laska, tylko okrąglutka pyza o
      dobrych oczach i cichym głosie.

      Jest nas więcej Zofiart. Prócz cyborgów są jeszcze ludzie. Ja załatwiłam to i
      ty załatwisz. Trzymaj się.
      • id-jot Re: S T R A C H 22.04.04, 10:40
        angharad,
        a pomyśl sobie, że przy biurku,
        po drugiej stronie, siedzi urzędnik,
        być może tak samo zestrachany jak ty.
        może nie cały czas, ale wiesz jak jest, różnie bywa.
        ja jestem jednym z nich. :-)))))
        a dzisiaj kręci mi się we łbie jak nigdy. chyba nas czymś trują ;-))))))
        pozdrawiam bardzo serdecznie :-)
        • angharad Re: S T R A C H 22.04.04, 10:48
          hehe hehe:)))
          pomyślałam.
          dzięki.

          mam nadzieję, że randybvain nie siedzi przy żadnym biurku...:000!

          pozdrawiam też:)
          • randybvain Siedzę 22.04.04, 20:45
            Skoro potrafiłaś mi wygarnąć, to dlaczego nie spróbować wygarnąć takiej
            babsztylowatej urzędniczce? Face to face jest straszne. Net nie. O to chodzi?
            • angharad Re: Siedzę 22.04.04, 23:13
              randybvain napisał:

              > Skoro potrafiłaś mi wygarnąć, to dlaczego nie spróbować wygarnąć takiej
              > babsztylowatej urzędniczce? Face to face jest straszne. Net nie. O to chodzi?



              Nie o to. Chodzi o Kafkowską awersję do urzędów, kogoś kto od drugiej klasy
              podstawówki był skazany na panie zza biurka. Ja do urzędników nic nie mam
              prywatnie. Teraz, przy dobrym układzie o ja sobie nawet z nimi w biurze
              poszczebioczę. Ale czy ty wiesz, jak się czuje dzieciak, na którym obce,
              dorosłe osoby mające nad nim władzę odgrywają swoje kompleksy? Jak zaiwania z
              plikiem absurdalnych papierów przez obskurne korytarze pełne ludzi puka, stuka
              to tu to tam i nie dostanie taryfy ulgowej, kiedy już do tej babsztylowatej
              dotrze? Co najwyżej go ofukną i każą przyjść innym razem.

              Otóż wygarnąć to ja i w realu potrafię. Tylko zarówno w necie jak i w realu
              płacę za to większą niż przeciętna cenę. Znam te moje demony, ale bardzo ich
              nie lubię.

              To wszystko.
              Pozdrawiam.
        • gonia301 Re: S T R A C H 22.04.04, 10:52
          Właśnie, ja też jestem jednym z nich :-))))
      • zofiart Re: S T R A C H 22.04.04, 23:16
        Myślę, że cyborgów to naprawdę nie ma. Są tylko ludzie, dlatego WIERZĘ, że uda
        mi się, choć czarne myśli wkradają sie wszystkimi szczelinami do mojej głowy.
        Nie da się NIE BAĆ. A na to banie się tracimy tyle energii, o wiele więcej niż
        gdybyśmy stawili czoło problemowi. Najgorszy ten pierwszy krok. Wszystkie
        strach siedzą sobie w głowie i tylko czekają żeby zatakować. Kiedyś jedna
        koleżanka powiedziała mi przed jednym egzaminem ustnym żebym wyobraziła sobie
        tego STRASZNEGO wykładowcę podczas tego jak mnie pyta. Miałam sobie
        zwizualizować siedzącego na kiblu z bólem brzucha po zjedzeniu kilograma
        śliwek... To naprawdę uświadamiło mi, iż nie jest cyborgiem i pozwoliło na
        chwilkę zmniejszyć wizję jego jako kata.
        Nie widzę możliwości żeby nie załatwić tej sprawy, dzięki za ciepłe słowa,
        trzymaj sie też.
    • carlabruni Re: S T R A C H 22.04.04, 13:46
      Droga Zofiart. mam takie doświadczenia i w przeciwienstwie do Ciebie nie
      potrafie tego ukryć. Umnie jest tak, że co w głowie to i na zewnątrz.Pomaga mi
      farmakoterapia,ale i nie tylko. Staram sie myśleć optymistycznie i nie źle mi
      idzie. Pozdrawiam Cię goraco.
      • zofiart Re: S T R A C H 22.04.04, 23:20
        Droga Carlabruni!
        Damy radę, powolutku, a zobaczysz efekty swojej walki. Mamy jedno życie...
        Powodzenia!!!
        • carlabruni Re: S T R A C H 23.04.04, 21:06
          Droga zofiart.
          Tak trzymajKto w nas bedzie wierzył jak nie my sami? Nie pddawajmy się choć by
          niw wiem co. Pozdrawiam bardzo słonecznie.
    • mar_lena Re: S T R A C H 22.04.04, 14:04
      Oj, znam to bardzo dobrze. Podziwiam Cie ze zdobylas sie na spotkanie o
      studiach...ja nie jestem w stanie sie za to zabrac. Trzymam za Ciebie kciuki.
      Pozdrawiam.
      • zofiart Re: S T R A C H 22.04.04, 23:26
        Tak sobie myślę, że wiele osób nie może sie za to zabrać. Tak bardzo boisz
        się...., że nie możesz? Tak dużo zaległości? Brak motywacji? Cokolwiek by to
        było, to wiesz co mi pomogło? Pewna osoba, której się wygadałam, bo już nie
        dawałam rady, tylko stwierdziła: ty faktycznie poza tymi studiami to nie
        widzisz życia. No i nagle... zobaczyłam więcej. Ale bać sie nie przestałam;)
        Trzymaj się!
    • mskaiq Re: S T R A C H 22.04.04, 14:30
      Strach dziala poprzez emocje a sila emocji jest zaleza od Twojego ciala. Bez
      cwiczen fizycznych i bez odpowiedniego odzywiania sie i ogolnie dbania o Swoje
      cialo emocje sa bardzo silne i strach jest nie do wytrzymania.
      Piszesz ze paralizuje dziala na nasze rece, nogi jest wszedzie. Ze mna bylo
      podobnie, dzisiaj ten strach nie istnieje, ja go kontroluje. Ty tez mozesz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nevada_blue a ten znowu swoje... :/ 22.04.04, 17:07
        to Ci odpowiem na swoim przykładzie...

        mskaiq napisał:

        > Strach dziala poprzez emocje a sila emocji jest zaleza od Twojego ciala. Bez
        > cwiczen fizycznych i bez odpowiedniego odzywiania sie i ogolnie dbania o
        Swoje
        > cialo emocje sa bardzo silne i strach jest nie do wytrzymania.

        1) jestem wegetarianką, wpieprzam kilogramy warzywek i owoców, mimo wszystko
        staram się dbać o swoją dietę - tym bardziej, że mam czasem problemy z
        jedzeniem w ogóle! nawet witaminki w pastylkach biorę :)

        2) na brak ruchu i ćwiczeń fizycznych, jeśli jest na tyle dobrze, że w ogóle
        mogę sie ruszyć, też nie narzekam..

        3) itd.

        a prawie codziennie mam napady lęku, które mnie wykańczają..
        czasem panika jest tak duża i taki chaos w głowie, że nie mogę nawet prostego
        zdania w głowie sklecić! wtedy nie ma nawet mowy o jakiejś kontroli..

        [choć jest i plus - rzadko jestem wtedy zdolna, żeby sobie coś zrobić ;) ]

        i co Ty na to?
        ja Cię bardzo proszę Ty przestań pieprzyć, że zdrowa dieta i ćwiczenia to
        antidotum na wszystkie bolączki świata! no owszem, są istotne i warto o tym
        pamiętać.. ale to nie wszystko! :/

        hmm, no tak... zapomniałam..
        jest jeszcze wszechogarniająca miłość, prawda? :/
        • emanon Re: a ten znowu swoje... :/ 22.04.04, 18:09
          A dbasz o umysł. Jakieś medytacje,autohipnoza,Tai-Chi,Joga czy coś w tym stylu.
          To zmienia podejście do strachu. Takie coś zmienia od wewnątrz.
          Przeprogramowuje psychę. Problem z tym,że większość osób jak o tym słyszy to
          mówi "ja nie umię","mnie się nie chce","to jakieś pierdoły"a nawet "boję się".
        • gilraena Re: a ten znowu swoje... :/ 24.04.04, 08:09
          znam. ja tez nie jem miesa.jezdze na rowerze,biegam itd. codziennie. ale nie
          pomaga.jak zbliza sie atak, pomaga mi rozchodzenie tego. pewnie wtedy bylby
          efekt biegania. ale jak to zrobic jak mnie dopada najczesciej w pracy albo w
          korku w autobusie? jak zaczne nagle biegac w miejscu albo przysiady robic, to
          mnie inaczej sklasyfikuja.......
      • zofiart Re: S T R A C H 22.04.04, 23:30
        Z odżywianiem to jest... różnie. Ale sport uprawiam regularnie! Jak nauczyłeś
        się kontrolować strach? Dokładnym przemyśleniem sprawy i poukładaniem,
        zwartościowaniem jej aspektów? Pozdrawiam też bardzo serdecznie.
    • jeszp1 Re: S T R A C H 22.04.04, 14:49
      Witam!
      Mój strach (a było to bardzo dawno) osiągnął pewnego dnia swoje apogeum. Z dnia
      na dzień, w jednej chwili osiągnął taki kosmiczny rozmiar, że myślałem że
      umieram. W środku zimy w panice wybiegłem z domu, bez butów i w pidżamie na
      śnieg. Teraz sie z tego śmieję, ale wyobraźcie sobie do jakich rozmiarów może
      doprowadzić irracjonalny lęk. Poradziłem sobie z tym, ale to była dłuuuuuga
      droga.
      Pozdrawiam wszystkich zastrachanych.
    • emarcki Re: S T R A C H 22.04.04, 17:41
      Ja też - boję się mojego strachu.
      Emarcki
    • randybvain Whatever 22.04.04, 20:47
      A gdyby tak pokrzyczeć trochę i przestać na zewnątrz być normalną? Co by się
      stało?
      • angharad huge tongue 22.04.04, 22:55
        Gdybyś mnie widział (słyszał) w akcji, to byś tego nie napisał.

        Szyby lecą mój drogi


        :P wielki jęzor
        • angharad egocentric viper 22.04.04, 23:53
          O! psia m.ć! To nie do mnie było. Trundo.
    • tripper Re: S T R A C H 22.04.04, 23:57
      mam cala mase takich problemow i nie robie niczego, co mogloby sprawic, ze sie
      boje

      to jest samonakrecajaca sie paranoja, bo na przyklad w pracy nie pracuje a do
      egzaminow w szkole sie nie ucze, rozumiesz? ja nie bardzo... terapia mi nie
      pomaga w tym w ogole, alkohol tylko podkreca cala sytuacje, takie bledne,
      neurotyczne kolo... !!!!

      a jak pojde na przyklad na randke, to wtedy, o kurde, wtedy to sie dopiero
      boje :-////// boje sie w pracy, w windzie czasem tez, w sklepie, w szkole, na
      imprezie, w klubie. jezeli wypije - wtedy sie nie boje. aha, i w domu sie nie
      boje...
    • pollka Re: S T R A C H 23.04.04, 07:32
      ja sie strasznie boje wejsc do "pelnego" pociagu, gdy wchodze wszystkie oczy (
      z nudow) na mnie sie zatrzymuja. A jak nie ma gdzie usiasc to stercze na
      wszystkich widoku. Boje sie tez przejsc przed tlumem ludzi, czy po ulicy gdzie
      jest pelno samochodow i z nich na mnie patrza, gdy przechodze.
    • id-jot Re: S T R A C H 23.04.04, 08:32
      my tu gadu gadu,
      a jak poszła rozmowa? hę?
      na tarczy czy starczy?
      ;-)

      jot
    • vinja Re: S T R A C H 23.04.04, 21:21
      Strach zrujnował moje życie...
      • donjuan Re: S T R A C H 24.04.04, 08:52
        Stosujcie cwiczenia oddechowe Buteyki.Szukac pod www.buteyko.com.
        Sprowadzaja sie one do powstrzymywania sie od oddychania, mozliwie jak
        najdluzszego. Organizm pozbawiony tlenu reaguje na to spowolnieniem tetna ,
        spadkiem cisnienia krwi i stanu napiecia .Cwiczyc regularnie i nie zrazac sie
        poczatkowymi trudnosciami.
        • jureker Re: S T R A C H 24.04.04, 09:14
          Ciekawe.
        • jureker Re: S T R A C H 24.04.04, 22:14
          Konkretniej piszą na www.nexusmagazine.com/articles/buteyko.html
    • jureker Re: S T R A C H 24.04.04, 08:48
      Lęk to Twoje święte prawo.
      • kohanek Re: S T R A C H 24.04.04, 10:34
        jak sie dlugo nie oddycha to sie mdleje
    • laura_21 Re: S T R A C H 24.04.04, 15:10
      Czasem strach jest zapowiedzią czegos.....a w szczególnosci nie uzasadniony ,
      oczywiscie patrze to pod kątem intuicji kobiety, przeczuć...nie choroby
      nerwowej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka