patja
24.04.04, 15:12
Zastanawiam sie od wczoraj nad jedna sprawa, skoro depresja to choroba i jak
z kazdej mozna sie wyleczyc, to moze ja nie jestem chora tylko najnormalniej
w swiecie nie jestem normalna. Prawda jest taka, ze od dziecka bylo cos nie
tak i wlasciwie wiele sie nie zmienilo. Wiele osob z najblizszego otoczenia
okreslilo mnie jako osobe nienormalna, kiedy zachowywalam sie w dziwaczny
sposob, a moze inaczej dla nich niezrozumialy.
Mam wkoncu prawie 25 latek i nic nie osiagnelam. Nie mam wlasnej rodziny,
studiow nie potrafie skonczyc, pracy brak, nawet nie mam planow i marzen.
Czasami wydaje mi sie, ze boje sie dorosnac, a moze to inni nie pozwalaja mi -
wszedzie pytaja mnie o dowod i mowia, ze wygladam na 16 lat - szczerze mam
juz tego DOSC. Zyje w swoim wlasnym swiecie, nadal uwazam, ze istnieje
sprawiedliwosc, ludzie sa dobrzy mimo, iz tego nie okazuja i wogole
chcialabym, zeby wszyscy byli szczesliwi (szczegolnie Wam tego zycze z calego
serduszka).
Boje sie wszystkiego, nawet samej siebie i nie wiem, jak sobie z tym radzic.
Tabletki pomagaja, ale musze zmienic swoj sposob patrzenia i niestety nie
wiem jak - demnony kraza w mojej glowie.
Pozdrawiam wszystkich goraco