Dodaj do ulubionych

A jesli...

24.04.04, 15:12
Zastanawiam sie od wczoraj nad jedna sprawa, skoro depresja to choroba i jak
z kazdej mozna sie wyleczyc, to moze ja nie jestem chora tylko najnormalniej
w swiecie nie jestem normalna. Prawda jest taka, ze od dziecka bylo cos nie
tak i wlasciwie wiele sie nie zmienilo. Wiele osob z najblizszego otoczenia
okreslilo mnie jako osobe nienormalna, kiedy zachowywalam sie w dziwaczny
sposob, a moze inaczej dla nich niezrozumialy.
Mam wkoncu prawie 25 latek i nic nie osiagnelam. Nie mam wlasnej rodziny,
studiow nie potrafie skonczyc, pracy brak, nawet nie mam planow i marzen.
Czasami wydaje mi sie, ze boje sie dorosnac, a moze to inni nie pozwalaja mi -
wszedzie pytaja mnie o dowod i mowia, ze wygladam na 16 lat - szczerze mam
juz tego DOSC. Zyje w swoim wlasnym swiecie, nadal uwazam, ze istnieje
sprawiedliwosc, ludzie sa dobrzy mimo, iz tego nie okazuja i wogole
chcialabym, zeby wszyscy byli szczesliwi (szczegolnie Wam tego zycze z calego
serduszka).
Boje sie wszystkiego, nawet samej siebie i nie wiem, jak sobie z tym radzic.
Tabletki pomagaja, ale musze zmienic swoj sposob patrzenia i niestety nie
wiem jak - demnony kraza w mojej glowie.
Pozdrawiam wszystkich goraco
Obserwuj wątek
    • tinu Re: A jesli... 24.04.04, 16:30
      dziwolągi są dwa - kropka w kropkę to co napisałaś. ale ja jestem tycio starsza.
      nienawidzę siebie - dzięki lekom mogę to powiedzieć, cóż z tego, że to takie
      pretensjonalne

      a czy jestem nienormalna? chyba taka diagnoza byłaby jedną z najlepszych rzeczy,
      które by mi się mogły przedażyć

      bo teraz jestem tylko człowiekiem z bulimią
      • patja Dziekuje 24.04.04, 21:42
        Dziekuje za liscik i milusie slowa. To fakt jestem dziwolagiem, a moze raczej
        wariatem, ups wariatka. Ja tez nienawidze swojej osoby, bo nie podoba sie mi
        wszystko co we mnie siedzi, moje mysli, moje uczucia, moje czyny... tak
        poprostu wszystko - jednym slowem jestem do D...
        Caluje Cie i przytulam mocniusio - jeszcze raz dziekuje za liscik
        • tinu Re: Dziekuje 25.04.04, 00:23
          no to naubliżałam bliźniemu od dziwolągów
          ;)

          nie martw się tym co piszę, bo ja wokół siebie widzę samych biednych
          nieszczęśliwców i podejrzewam, że dopiero oni mają kłopoty, przy których moje
          to mały ptyś

          ja słyszałam, że jestem dziwaczna od osób trzecich - ale one przynajmniej ze
          mną obcowały choćby 5 minut

          cofam więc dziwoląga, chyba że zechcesz wstąpić do frakcji

          pozdrawiam :)
          • patja Re: Dziekuje 25.04.04, 12:24
            Dziekuje - pewnie, ze mam ochote wstapic do "frakcji" i wcale nie ublizyly mi
            Twoje slowa, wtedy przynajmnie nie bede sama hehehe...
            Pozdrawiam i milego dnia
    • mskaiq Re: A jesli... 24.04.04, 16:30
      Jestes normalna !!! Mysle ze najpotrzebniejsza zmiana u Ciebie to wyjscie do
      ludzi. Masz bardzo wiele cieplych mysli o ludziach w Sobie, to bardzo piekne.
      Jak wyjsc do nich, sprobuj na poczatek jakies dzialanie dla ludzi, jest
      dziesiatki roznch mozliwosci.
      Jesli chodzi o Twoje dziwaczne zachowanie to mozesz je kontrolowac, to nie
      takie trudne. Poniewaz piszesz o tym zachowaniu to pewnie wiesz co inni
      okreslaja jako dziwaczne. Zmien to, potrafisz.
      Jesli chodzi o studia no coz to rowniez o niczym nie przesadza a masz jeszcze
      wiele czasu przed Soba aby je skonczyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tinu Re: A jesli... 24.04.04, 16:32
        joj
        podziwiam za konsekwencję - szczerze
      • patja Dziekuje 24.04.04, 21:46
        Mskaiq dziekuje za liscik i slowa otuchy. Moze masz i racje, ze powinnam wyjsc
        do ludzi, ale wiesz co, jakos nie potrafie, bo boje sie ludzi, boje sie tego,
        ze mnie nie zaakceptuja, ze jestem od nich inna, inaczej mysle, czuje...
        To czasami naprawde bardzo paralizujacy strach... glownie to chyba boje sie
        tego, ze inni beda nie mili w stosunku do mojej osoby.
        A propos studiow to zzera mnie swoja ambicja, juz jestem w tyle i to sie nikomu
        nie podoba.
        Pozdrawiam Cie i zycze samych milych dni
    • rumiankowa Re: A jesli... 24.04.04, 16:34
      patja napisała:

      > (..) moze ja nie jestem chora tylko najnormalniej
      > w swiecie nie jestem normalna. Prawda jest taka, ze od dziecka bylo cos nie
      > tak i wlasciwie wiele sie nie zmienilo.

      To nie zawsze jest tak, ze choruje sie "nagle", ze mozna okreslic do kiedy
      chorujemy, kiedy to sie zaczelo itd. Ja tez bylam "dziwna" juz od dziecka,
      jakas zalekniona i przyduszona. I to sie tak ciagnelo.
      A na zakonczenie terapii grupowej kupilam sobie obrazek z kosmitami siedzacymi
      na dachu i podpisem "jestesmy inni i to jest super". Bo wcale nie musimy
      byc "normalni"! ;)

      > Mam wkoncu prawie 25 latek i nic nie osiagnelam.

      Nie patrz na "osiagi" tzw normy, wcale nie musisz.

      Pozdrowienia
      • patja Dziekuje 24.04.04, 21:50
        Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz na mojejgo posta. Problem w tym, ze, gdybym
        byla normalna to chyba potrafilabym sie wyleczyc, bo sama tak od siebie bym
        chciala wreszcie czuc sie dobrze - wiec cos tu nie gra, jestem chora i mam to w
        dupie, bo nic oprocz tabletek i wizyt u psychiatry nie zrobilam. Przeciez
        moglabym popracowac nad soba i swoimi myslami.
        Tak czy siak czuje sie inna, ale nie wiem, czy to dobrze na tym swiecie byc
        innym. Nie mam znajomych, nie mowiac juz o przyjaciolach, ludzie mnie nie lubia
        i tak sama sobie wegetuje.
        Pozdrawiam Cie cieplusio i jeszzcze raz dziekuje
      • awanturka Re: A jesli... 25.04.04, 12:45
        rumiankowa napisała:

        > A na zakonczenie terapii grupowej kupilam sobie obrazek z kosmitami siedzacymi
        > na dachu i podpisem "jestesmy inni i to jest super".

        Świetny pomysł! Pozwolisz, że z niego skorzystam?

        Ja wprawdzie to wiem, ale tak na wypadek, gdyby zdarzyło mi się zapomniec warto się zabezpieczyc...

        - awanturka


        • awanturka Re: A jesli... 25.04.04, 12:50
          > rumiankowa napisała:

          > Nie patrz na "osiagi" tzw normy, wcale nie musisz.>
          A może masz pomysł na to jakim plakatem zilustrowac hasło "nie musisz wyrabiac normy"? Taki plakat tez by się przydał.
          -awanturka
    • randybvain Jesteś po prostu dziewczyną 24.04.04, 16:43
      To, co napisałaś, to nie są objawy żadnej choroby, bo jeśli tak, to trzeba
      chorymi nazwać całą masę dziewczyn, które żyją we własnym świecie przekonań i
      kiedy konfrontują go z rzeczywistością, która wcale nie jest różowa, robi im
      się niedobrze, histeryzują i tak dalej.
      • patja Re: Jesteś po prostu dziewczyną 24.04.04, 21:55
        Wiesz co, moze, zeby bylo milo to dziekuje za Twoja wypowiedz. Jesli dobrze
        zrozumialam to porownujesz mnie to setek, a moze nawet dzieciesiu tysiecy
        dziewczym, ktore maja problem bo paznokiec sie im zlamal, nie maja co na siebie
        wlozyc, albo 15 chlopak od nich odszedl i za dzien bedzie inny.
        Szczerze mowiac nie spodobalo mi sie to, a glownie okreslenie mnie jako
        histeryczki, no chyba, ze sie myle to przepraszam.
        Tak wiec, dla Twojej wiedzy nie jestem histeryczka, dla Ciebie to bardzo proste
        zmieszac mnie w worku, bez poznania mojej osoby. Ja naprawde mam problem i
        pisanie takich rzeczy wcale mi nie pomaga, ale dziekuje.
        Pozdrawiam
        • randybvain Nie napisałem, że jesteś histeryczką! 24.04.04, 22:23
          Ani, że histeryzujesz z powodu złamanego paznokcia! Tylko, że to, co bierzesz
          za objawy choroby, jest tak powszechne, że musi być normą:) Wszystkie
          dziewczyny, jakie znałem (koło pół tysiąca), w którymś momencie swego życia
          stwierdzały, że rzeczywistośc jest odmienna od tego, co sobie o niej wyobrażały
          i reagowały nerwowo. Czasem były to rzeczywiscie powody głupawe (kłamiesz,
          święty Mikołaj istnieje!) a czasem nie . Dla pocieszenia dodam, że niektórych
          mężczyzn też dotyczył syndrom życia we własnym świecie i nieakceptowania
          rzeczywistości. W rezultacie, ja uważam, że to jest normalne i nie ma o co
          kruszyć kopii i jak ktoś chce sobie w coś tam wierzyć, niech sobie wierzy.
          Naprawdę, nigdzie nie napisałem: jesteś histeryczką!
          • angharad Proszę nie mieć mi za złe, że się wtrącę... 24.04.04, 22:39
            Drogi Randybvainie,
            Wiesz dobrze jak cenię sobie Twoje wnikliwe i naukowe analizy osobowości
            forumowiczów. Wiesz, jakie wrażenie wywiera na mnie każdy Twój post, który
            jako poparty niewątpliwym twym autorytetem drukuję sobie i wpinam do
            segregatora w oczekiwaniu, że gdy uzbiera się więcej stanę się posiadaczką
            kompendium wiedzy o życiu. Z jedną jednak wszakże Twą opinią zgodzić się nie
            mogę. Ciężko mi o tym mówić, gdyż sam wiesz, że ostatnią rzeczą jakiej bym
            pragnęła byłoby zranić Cię choć w minimalnym stopniu. Ponieważ jestem jednak
            posiadaczką niezaprzeczalnych, materialnych dowodów na poparcie mej tezy,
            pozwolę sobie wypowiedzieć się w tej sprawie. Otóż Swięty Mikołaj istnieje.

            Twoja oddana, wierna po grób wielbicielka
            Angharad.
            • randybvain Droga Angharad 24.04.04, 23:01
              Jako, że cieszy mnie każdy przejaw twojej niezwykle elokwentnej wypowiedzi i
              zaiste wielcem ukontentowany, że nie okazało się, że czynisz mi wymówki iżem
              kogoś znowu bezczelnie i niegodziwie oceniał, z całą stanowczością moge jedynie
              wyrazić swoje zdanie, że odnośnie Mikołaja Świętego to otrzymałem był odeń
              sanki w odleglejszej przeszłości, a potem po latach okazał się być trawestacją
              mitu o Dzikim Gonie zwanym Wild Huntem i oswojoną postacią Króla Herlego, który
              stał się z drugiej strony patronem niezwykle poczytnych bestsellerów z gatunku
              romantic fiction pod imieniem Harlequina niezaleznie od faktu, że bezczelna
              mieszanina Koki z Kolą wykorzystuje jego wizerunek do celów reklamowych:(
          • patja Re: Nie napisałem, że jesteś histeryczką! 25.04.04, 12:27
            No dobra przepraszam, wczoraj naprawde zle sie czulam, wiec moze
            troche "naskoczylam" na Ciebie. Czasami poprostu zdarza mi sie wyolbrzymiac i
            przejmowac sie blachostkami. A okreslenie histeryczka stanowczo mi sie nie
            spodobalo, alemoze faktycznie zle zinterpretowalam i odebralam Twoja wypowiedz.

            Pozdrawiam

            Acha sw. Mikolaj istnieje! Ja w niego wierze!
    • emarcki Re: A jesli... 24.04.04, 20:18
      Witaj Patja

      Ale nie tęsknisz ani nieżałujesz, że nie jesteś zimnym automatem?
      No przecież!
      Trzymaj się Siebie, ludzka istoto.

      (p.s.ja też - )
      Emarcki
      • patja Dziekuje 24.04.04, 21:57
        Dziekuje bardzo za liscik. Naprawde staram sie trzymac, ale czesto mi nie
        wychodzi i musze walczyc, a to czasami strasznie mnie meczy.
        Pozdrawiam Cie i zycze przyjemnej nocki, bo mnie sie juz oczka same zamykaja :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka