nevada_blue
30.04.04, 17:10
poczułam jakbym stanęła na nogi..
jakbym się obudziła po paru miesiącach snu..
trochę przeraża mnie świat i to, że muszę się z nim zmierzyć, nadrobić
zaległości, ale czuję, że mam siłę, aby to zrobić..
dziś mogę wszystko - nic nie jest niemożliwe! :)
jak dawno..
wprawdzie bywały już owszem takie momenty, kiedy zaczynałam się czuć lepiej,
kiedy miałam poczucie dużej siły i możliwości, a potem najdalej po kilku
dniach wracał wierny towarzysz Dół, ale mam nadzieję, że tym razem już będzie
dobrze..
bo to przeciez musi się kiedyś skończyć..
a teraz.. - trzeci dzień jak czuję się "normalnie" i nawet cień radości,
która [odpukać!] przynajmniej na razie nie straszy euforią :) trzeci dzień
bez napadów lęku i ledwo czasem lekki ścisk w gardle..
więc może naprawde wychodzi na prostą?..
czego sobie i Wam życzę :)
[nevada]