Dodaj do ulubionych

DOTYK, PRZYTULANIE FU!!!

03.05.04, 19:47
Przeczytałam wątek, w którym ktoś łka o to, by się przytulić. Któś inny
tęskni za dotykiem. A ktoś następny nie wierzy, że można dotyku nie znosić.

Spędziłam długie godziny u terapeuty, by znależć powód mojej niechęci do tak
rozumianej bliskości. Bo to nie tyle fobia, co niechęć właśnie. Denerwuje
mnie już naruszenie pewnej granicznej odległości, odsuwam się od ludzi,
którzy lubią stać za blisko. Po podaniu ręki (trzeba, wypada) odskakuję jak
najszybciej, zapamiętując niemal każdą podaną dłoń (ciepłotę, wilgotność,
kształt). Nienawidzę fryzjerów (dotykają moich włosów - to najgorsze),
kosmetyczek i innych takich, co dotykają.

A już przytulanie? ..... Duszno, gorąco, niemal lepko. I tak mam od zawsze.

I co to jest? Prawdopodobnie odrzucenie w dzieciństwie. A może są inne
powody? Problem w tym, że ja nie dotykam nawet własnego dziecka i tym
sposobem podaję tę skazę dalej...
CO robić? CZY coś robić? CZY coś da się zrobić?
Obserwuj wątek
    • laura_21 Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 03.05.04, 19:50
      powinnas leczyc to farmakologicznie -leczysz juz? nie wiem nie pisałas.... a co
      do dotyku to sex to musiał byc dla Ciebie katorgą ! masz dziecko weź sie w
      garsc............!!!!
      • bigda Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 03.05.04, 19:53
        Farmakologicznie? No nie wiem, czy akurat w takim przypadku... ale jeśli do
        takiej metody miałabyś większe zaufanie, spróbuj koniecznie.
      • mar_lena Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 03.05.04, 19:56
        "weź sie w garsc............!!!!"

        No nie, co to dzien durnych wypowiedzi na forum?
        Najpierw polo-piryna i teraz laura_21.
        Jezeli sie nie znacie na depresji to laskawie nie wypowiadajcie sie na jej
        temat.
        Rady w styly "wez sie w garsc" sa niepotrzebne, obrazliwe i ignoranckie.
        • laura_21 Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 04.05.04, 01:05
          a ty choc dalas jakąs rade?! czy jestes od oceniania?! a ta poza tym to mam
          ochote powiedziec wal sie na ryj
      • angharad Lauro.. 03.05.04, 20:12
        Nie wiem, czy SEX byłby dla mnie katorgą. Nie wiem, co masz na myśli. W
        każdym razie seks nigdy katorgą nie był.

        Pozdrawiam :P
        • sukubus Re: Lauro.. 03.05.04, 21:37
          Ta Laura to pisała kiedyś że jest studentką psychologii.Żenujące..
          • laura_21 Re: Lauro.. 04.05.04, 01:07
            sukubus napisała:

            > Ta Laura to pisała kiedyś że jest studentką psychologii.Żenujące..

            Sam jestes zenujacy , po pijaku czytasz chyba forum bo nic takiego nie
            pisałam ...nienawidze takich jak ty! po co w ogóle wchodzisz na to forum , po
            to zeby zrzędzic?!
            • nevada_blue Re: Lauro.. 04.05.04, 01:13
              już niezależnie od powyższej oceny - jeśli rzeczywiście jesteś studentką
              psychologii, to z takim podejściem do ludzi lepiej zastanów się nad zmianą
              kierunku.. i nie ma w tym ani krztyny złośliwości.. po prostu przemyśl to
              dobrze..
              • laura_21 Re: Lauro.. 04.05.04, 01:15
                nevada_blue napisała:

                > już niezależnie od powyższej oceny - jeśli rzeczywiście jesteś studentką
                > psychologii, to z takim podejściem do ludzi lepiej zastanów się nad zmianą
                > kierunku.. i nie ma w tym ani krztyny złośliwości.. po prostu przemyśl to
                > dobrze..
                >
                HAHA JA NIE STUDIUJE PSYCHOLOGII!!!!CZY DOTRZE TO DO KOGOS!? I NIE ZAMIERZAM BO
                TO CHALA ?! IDE NA PSYCHIATRIE :)) POZDRO
                • nevada_blue Re: Lauro.. 04.05.04, 12:45
                  skoro na psychiatrię, to daj znać jak już będziesz tym lekarzem..
                  żebym się przypadkiem kiedyś na Ciebie nie nacięła..
                  tak będzie lepiej dla obu stron :)

                  pozdrawiam :)
    • bigda Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 03.05.04, 19:52
      Niechęć do kontaktu fizycznego (i nie tylko fizycznego) w autyzmie probuje się
      znosić poprzez tzw. holding, czyli przytulanie na siłę. To metoda kojarząca się
      z terapią fobii polegającą na zmuszeniu do pzrebywania w otoczeniu bodźców
      powodujących lęk aż do jego ustąpienia. Może warto spróbować takiej metody. Po
      co? Twoje dziecko potrzebuje dotyku, zaś jego brak może mu uczynć wielką
      szkodę. Wcale nie jest pewne, że ono zareaguje na to tak samo dzielne, jak Ty.
      Śmiem też twierdzić, że w takim wypadku (oczywiście nie znam sprawy, ale jeśli
      sądzić na podstawie Twojego posta) lepsza byłaby terapia behawioralna, niż
      jakakkolwiek nastawiona analitycznie.
      • sukubus Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 03.05.04, 21:37
        bigda napisała:

        > Niechęć do kontaktu fizycznego (i nie tylko fizycznego) w autyzmie probuje
        się
        > znosić poprzez tzw. holding, czyli przytulanie na siłę. To metoda kojarząca
        się
        >
        > z terapią fobii polegającą na zmuszeniu do pzrebywania w otoczeniu bodźców
        > powodujących lęk aż do jego ustąpienia. Może warto spróbować takiej metody.
        Po
        > co? Twoje dziecko potrzebuje dotyku, zaś jego brak może mu uczynć wielką
        > szkodę. Wcale nie jest pewne, że ono zareaguje na to tak samo dzielne, jak Ty.
        > Śmiem też twierdzić, że w takim wypadku (oczywiście nie znam sprawy, ale
        jeśli
        > sądzić na podstawie Twojego posta) lepsza byłaby terapia behawioralna, niż
        > jakakkolwiek nastawiona analitycznie.



        Kolejna mądra,rozpacz bierze...
    • angharad GARŚĆ.... 03.05.04, 20:07
      W GARŚĆ to ja się biorę całkiem nieźle. Kto nie chce niech nie wierzy. Nie
      będę rozdrapywać ran, ale powodów do ciężkiej deprechy by się uzbierało, oj,
      uzbierało.

      Jeśli chodzi o dziecko, to nie jest już malutkie, a moja niechęć do przytulania
      nie wyglądała tak, że nie brałam mojej córki na na ręce! Chodzi mi o to, że
      wiem, iż większość ludzi potrzebuje przzytulania. Że ja nie pogłaszczę nawet
      już dużej córki za uchem, a jeśli to nawet zrobię, to w sposób nieco sztuczny i
      wymuszony.

      Bo:
      Mnie osobiście moja "fobia" NIE przeszkadza. Mnie z nią nijak, ani dobrze, ani
      źle. Mnie z nią naturalnie. Ja tak miałam zawsze i już.


    • psychodelic Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 03.05.04, 21:45
      Ale posiadanie córki jednak wskazuje że potrafisz się czasem przełamać.
    • hellio Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 03.05.04, 22:19
      angaharad, pisałaś, że pracowałaś nad tym problemem z terapeutą - czy nie
      doszliście do jakiejś konkluzji? rozumiem, że skoro o tym piszesz, to jest to
      dla Ciebie problem. Czy polega on na tym, że czujesz się "inna"? Czy jest Ci z
      tym w jakimś sensie źle?
      Naruszanie, jak piszesz, "pewnej granicznej odległości" jest nieprzyjemne dla
      wszystkich. Różna dla różnych ludzi jest tylko ta "graniczna odległość, także w
      tym nie ma - w moim odczuciu - nic dziwnego.
      Pozdrawiam, H

      • angharad Właśnie Hellio 04.05.04, 10:57
        Tak, tak, nic dziwnego. No właśnie. Dla mnie to nie stanowi dużego problemu.
        Przeszkadza tylko poczucie winy wobec "przytulastego" najbliższego otoczenia,
        i to o czym wszem i wobec się trąbi jaką to krzywdę wyrządzają swoim
        najbliższym tacy jak ja. Czyli OKAZUJĄCY UCZUCIA INACZEJ. Jak to źle
        rozwijają się nieprzytulane dzieci, jak to niegłaskany facet czuje się
        sfrustrowany i tym podobne. Z drugiej strony ileż to narodów na świecie nie
        głaszcze, bo taki zwyczaj i jakoś zyją i wcale nie popadają z tego powodu w
        depresję. Może więc dzielę włos na czworo i tyle!

        W rozmowach z terapeutą doszliśmy do dzieciństwa, ale za duża blokada.
        Utknęliśmy i kropka.

        Pozdrawiam. a.
        • hellio Re: Jeszcze raz ja... 04.05.04, 16:56
          Największe krzywdy wyrządza się chyba okazując uczucia nieautentycznie, w
          sposób niezgodny z własną potrzebą i formą ekspresji. Takie manifestowanie
          uczuć zgodnie z jakąś istniejącą czy wyimaginowaną normą dezorientuje tego, kto
          okazuje, i tego, komu się okazuje, jest narzuceniem swojemu ciału
          zachowań "obcych", niepotrzebnych, kłopotliwych. Nie wyobrażam sobie, żeby
          mogło z tego wyniknąć coś dobrego dla "dawcy" czy dla "biorcy".
          jeśli mogę coś radzić, to prawdę mówiąc zostawiłabym sprawy związane z
          dzieciństwem, zwłaszcza, że "utknęliście i kropka" - może na tym etapie tyle
          dało się zrobić i więcej nie. I kropka.
          Za to starałabym się przyjrzeć, ostrożnie i z uwagą, samym uczuciom. Twoim
          własnym - do ludzi, którzy są dla Ciebie ważni. Nazwać te uczucia, opisać, i
          zaakceptować to, że są w Tobie (pewnie także) uczucia negatywne. i zastanowić
          się, JAK je wyrażasz. Te pozytywne i te negatywne. Czy w ogóle je wyrażasz? Czy
          w stosunku do wszystkich ludzi ważnych? Jakie uczucia tłumisz? W jakich
          okolicznościach?
          Coś może z takiej refleksji wyniknąć ciekawego. Jeśli taki pomysł wydaje Ci się
          głupi i Cię denerwuje - to koniecznie zastanowiłabym się dlaczego.
          Trzymaj się, pozdrawiam, H
    • tinu Re: DOTYK, PRZYTULANIE... 03.05.04, 22:50
      ...może nie od razu fu, ale nawet przy najlepszych chęciach zawsze to jakoś mi
      niezręcznie wychodzi :/
      dotykanio - przytulanie
    • rawita Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 03.05.04, 23:47
      hej! mam coś podobnego. Nie chodzi o seks tylko, tak jak powiedziałaś, dotyk
      jakichś obcych ludzi - podawanie ręki, fryzjer, kosmetyczka. A bycie w tłumie
      np w autobusie to katorga. Ja się z tym pogodziłam. Uważam, że to cecha
      charakteru, a nie coś chorobliwego. Pozdrawiam!
    • vernis Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 04.05.04, 09:51
      a ja przykleilabym sie do wszystkiego co chcialoby mnie dotknac, nawet gdyby
      byla to wielka plyta :-)
      • angharad Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 04.05.04, 11:00
        No to jak byś się domnie przytuliła to tak jakbyś się przytuliła do wielkiej
        płyty. No, może do całkiem małej dużej płyty.
        pozdrawiam. :-)
    • angharad Nie szukać dziury w całym...? 04.05.04, 11:13
      Parę osób podbudowało mnie swoimi wypowiedziami. Myślę, że za bardzo
      demonizujemy różne sprawy, w tym przytulanie. Dotyk, jest w końcu jedną z form
      kontaktu i jeśli nawet w jakiś stopniu ma być zaburzony (bo przypominam, że
      nie ma tu mowy o skrajnych przypadkach fobii, czy wstrętu), to pozostaje wiele
      innych form okazywania uczuć, czy zainteresowania drugą osobą. Ja na przykład
      dużo mówię i nie mam blokady przed powiedzeniem komuś bliskiemu, że go kocham,
      lubię, podziwiam, czy uwielbiam. Ktoś, kto ma z tym problem, ma z kolei szanse
      do wykazania się na innym polu i to też powinno mieścić się w normie.

      Tak się pocieszam. To mi pomaga.

      PS: Jak mnie w dzieciństwie całowali, to się natychmiast wycierałam. Teraz
      też mnie korci. Nienawidzę takiego cmokania na dzień dobry - do widzenia....
      • emanon Re: Nie szukać dziury w całym...? 04.05.04, 15:33
        Nie widzę w tym wszystkim zbyt dużego problemu. Dziecko wychowujesz z miłością
        i nikomu nie dzieje się krzywda.Więc wszystko jest dobrze. Tylko Ty nie lubisz
        dotyku. Jeśli Ci to nie przeszkadza to po co coś z tym robić. Chyba że
        przeszkadza (jeśli nie Tobie to komuś innemu) wtedy wartałoby coś z tym zrobić.
    • marleen Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 04.05.04, 19:05
      zauwazylam, ze "bezpieczna odleglosc" zmienia sie w zaleznosci od nastroju
      zatem moze jest w tym cos "chorobliwego"
      z ta kosmetyczka i fryzjerem rozbawilas mnie, bo zdalam sobie sprawe, ze to
      moze byc przyczyna omijania szerokim lukiem te instytucje
      czynnik, od ktorego zalezy ta odleglosc przy stalym nastroju dopuszczajacym
      kontakt to zaufanie i poczucie wiezi z dana osoba
      dlatego sama mysl poludniowych zwyczajach calowania obcych ludzi na ulicy
      wywoluje u mnie dreszcze
    • frywolna Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 05.05.04, 10:35
      Trochę przesada, każdy z nas ma swoją strefę intymności i każdy nieco inaczej
      reaguje na dotyk i przytulanie (patrz - powitanie w kulturze śródziemnomorskiej
      i skandynawskiej).O takiej róznej kulturowo urarunkowanej wrażliwości
      przeczytasz w jednym z rozdziałow książki Alana Peace "Język ciała" (ang. body
      language - polskie wydanie się ukazało, ale dokładnie nie pamiętam tytułu -
      chyba "jak (cośtam cośtam) ludzi z ich gestów" - w każdym razie polski tytuł
      jest opisowy i dlugi .
      Pewnie trochę masz blokady z dzieciństwa a trochę taka jesteś. Nie ma się co
      przejmować. Nie musisz podawac ręki - spróbuj zamiast tego pomachac do kogoś
      (tj. unieśc rękę)i usmiechnąc się - Lepiej pasuje do tego "hej" lub "witam"
      zamiast "dzień dobry". Nie zmuszaj się do tulenie córki, fakt przekazujesz jej
      trchę tego dystansu, ale to nic złego. Bądx tylko do niej serdeczna i troskliwa
      i naturalna, a wszystko będzie ok. Z odziedziczonym dystansem da się dobrze
      życ. Może kiedyś powiedz jej o problemach z przytulaniem? Np. jak zobaczysz, że
      ona także nie tuli swojego dziecka - wtedy powinno się w niej odblokować. ważne
      żeby była kochana i żeby to czuła.
    • requiem66 Re: DOTYK, PRZYTULANIE FU!!! 06.05.04, 09:56
      Osobiscie nienawidze obsciskiwania sie, oblapiania, "misiow", "dubeltowek"
      ziania w twarz cudzym oddechem, obsliniania i tym podobnych efektow
      specjalnych. Tulic to ja sie moge wylacznie do bardzo, bardzo, bardzo bliskiej
      osoby. Tej jednej. Nie toleruje naruszania mojej strefy intymnej przez obce
      osoby, tym bardziej, ze niektore z nich maja przykty zwyczaj niemal pokladania
      sie na mnie. Lubie dotykac dloni osoby, ktora szczegolnie lubie, ale to dotyk
      subtelny, jak musniecie skrzydlem motyla ... i dowodzi mojej ufnosci, sympatii
      i prawdziwosci przyjaznej relacji. Rezerwuje to tylko dla wybranych. W stosunku
      do wszystkich innych trzymam rezerwe, chlodny dystans. Nie umiem i nie chce
      pokochac calego swiata :>>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka