nevada_blue
11.05.04, 18:05
coraz gorzej się ze mną robi..
coraz niżej w doliny..
dziś już całkiem marnie, choć jeszcze sobie w miarę jakoś sama radzę..
dotelepałam się dzisiaj do lekarza i nawet nie musiałam za bardzo nic
tłumaczyć, bo tylko na mnie spojrzała i zaskoczyła, że do szczęścia to mi
daleko..
powiedziałam jej możliwie szczegółowo co i jak, i że jestem grzeczną
dziwczynką co bierze tabletki jak przykazano.. to mi dopisała do listy
jeszcze parę i mam już u siebie pół apteki.. :( i zaczynam się juz w tym
wszystkim gubić.. :( zaproponowała też, że może bym do szpitala poszła na
trochę, ale ja raz, że nie chcę, bo póki co jakoś daję sobie radę, a dwa może
bym i rozważyła taką opcję, ale mam teraz stos zaliczeń na karku, a zaraz
sesja..
ech, do d.py to wszystko..
[pointy nie będzie..] :(