tinu
17.05.04, 12:04
Chwilkę mnie nie było a tu się działo u Was dużo, dobrze i źle, czasem
głupawo (misie co nie mogą sobie własnego nicka wymyślić).
Ja krótko się postaram - :) nie lubimy długich postów.
10 tygodni fluoksetyny i... cisza
:)
nie ma cudownych efektów i już na to nie czekam
wiem że nie zdobędę świata w jeden dzień - bo jestem z tych co w spokoju i
powoli budują swój czas
wiem, że nie jestem nadzwyczajna i nie mam ochoty za to przepraszać
mylę się, popełniam gafy, wpadam w furię (dziś o poranku) - mija moment i idę
dalej
zadaję pytania, próbuję
rozmawiam z ludźmi - nawet gdy średnio zręcznie wychodzi - cóż - trzeba może
więcej słów lub mniej
dalej się boję głupich rzeczy (nigdy tych naprawdę groźnych) - ale ten strach
przemija
była chwila, gdy tęskniłam za przeczarnymi dziurami i opętańczą radością,
kiedy wierzysz, że jesteś półboginią - świat taki był ćmiący, wygłuszony
a teraz podoba mi się spokój, który tak łatwo do mnie wraca
niech moc będzie z Wami