anna.2828
31.07.11, 23:21
Zawsze bylam otoczona gronem przyjaciol...towarzyska, lubiana....teraz...odpycham po prostu wszystkich. Nikt nie ma ochoty ze mna przebywac, rozmawiac, wszyscy mnie zbywaja, telefon milczy. Atrakcyjna bardziej niz kiedykolwiek, faceci sie ogladaja i zagaduja po 2 , 3 spotkaniu cisza.... Co sie dzieje nie mialam nigdy problemow ze znajomosciami , teraz ludzie mna gardza im bardziej sie staram tym jest gorzej...o co chodzi?? Przez to coraz bardziej pograzam sie w depresji , towarzyskie zwierze ze mnie ale jestem, sama , samotna i to mnie niszczy potrzebuje KOGOS !!! Przyjaciela , powiernika, doradcy .....a wokol pusto... Co sie dzieje prosze o jakiekolwiek rady ...cokolwiek