o0oo
26.05.04, 22:47
Wypilem 8 browcow i naspawany poszedlem do rodzicieli rozwiazac konflikt.
Wyjechalem na maksymalnej kurwie, w celu unaocznienia kwesti wzajemnych
stosunkow. Pol godziny wzajemnego darcia mordy, potem lzy i spokoj, i teraz
jestem wolny juz mam wszystko za soba. teraz juz ruszam do przodu, biore sie
w koncu za skonczenie studiow. i chyba zaczne pompowac jak mskaiq radzi :-)
Ps. I wszystkim skonfliktowanym, radze rozpoczac dialog, najpierw "kurwa" a
pozniej nadejdzie pojednanie. agresja jest pierwszym krokiem do asertywnosci.