sajmon1973 23.10.11, 14:46 Mam pytanko do Was kochani:jak Wasze przekonania religijne pomagają w depresji,a może przeszkadzają. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 23.10.11, 15:22 Od kiedy zaufałem Bożemu Miłosierdziu-radykalna poprawa.Mam więcej pogody ducha,energii,poczucia sensu .Wcześniej zanim zaufałem Miłosierdziu-lęki,pustka,bezsens,smutek,zmęczenie,obojętność,poczucie bycia nikim ważnym itd-sama wiesz jak to jest.Najgorzej zimą-trochę się jej obawiam,ale zawsze mam kochanego Jezusa. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 23.10.11, 15:56 Od kiedy zarzuciłam cudze paranoje -radykalna poprawa.Mam więcej pogod > y ducha,energii,poczucia sensu .Wcześniej kiedy wierzyłam we wmówione mi kulturowo od dziecka nonsensy o życiu wiecznym i karze za wszystko, -lęki,pust > ka,bezsens,smutek,zmęczenie,obojętność,poczucie bycia nikim ważnym itd-sam wie > sz jak to jest. Zimy się już nie obawiam, podobnie jak ciemności. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 23.10.11, 17:17 Tak w religiach i ludziach je wyznających nie brakuje nonsensów i paranoików.Najważniejsze to zaufać Bożemu Miłosierdziu,a nie swoim lękom .Boże Miłosierdzie wyzwala,a nie ludzie i ich pomysły na życie.Wiara wymaga łaski.Ciekawe w jakie nonsensy Lucyno wierzyłaś,ale najważniejsze ,że Bóg Cię wyzwolił.Bóg nie karze-to człowiek wybiera grzech i wieczne potępienie.Ale póki żyjemy -nie jest za póżno. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 23.10.11, 18:16 w nonsensy pod tytułem, życie po śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 23.10.11, 19:00 Dlaczego uważasz ,że życie po śmierci to nonsens?Jezus nauczał co innego-zachęcam Cię do lektury Ewangelii tam jest wszystko pięknie opisane.JEZUS ŻYJE-ja w to wierzę i pomaga mi to w radzeniu sobie z depresją.Więcej pogody ducha i autentycznej radości z życia-ma sens i to wieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 23.10.11, 22:36 i za to właśnie nie lubię "przebudzonych", za to nachalne wciskanie na siłę innym swojego światopoglądu, i zachowywanie się tak jakby inni nigdy w życiu niczego nie czytali, nie słyszeli i nie widzieli i zasadniczo nie mieli cienia myśli w głowie. Żyj i daj żyć innym. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 24.10.11, 21:06 Jesli to Miłosierdzie działa pozytywnie to oczywiście korzystaj z okazji. Jestes szczęściarą. U mnie z kolei bardzo pozytywnie zadziałała ostateczna deklaracja zerwania z zabobonem. Jeden garb mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 24.10.11, 21:46 A tak generalnie, religia jest idealna do wkręcania w poczucie winy bo i taka jest jej rola. Dyscyplinowanie motłochu. Co to by się działo bez religii na tym swiecie, sodomia i gomoria. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 27.10.11, 15:37 Właśnie trafiłem na słowa Benedykta XVI z Asyżu:" ...musi nas dogłębnie niepokoić, że tu religia faktycznie motywuje przemoc. W sposób bardziej finezyjny, ale wciąż brutalny religia jawi się jako przyczyna przemocy również tam, gdzie dokonują jej obrońcy jakiejś religii przeciw innym... ". Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 23.10.11, 16:00 może być i tak i tak u mnie jednak raczej szkodziły Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja a wiara 23.10.11, 16:28 Zależy od tego jakie emocje i jakie działania wywołuje wiara. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 23.10.11, 19:43 Myślę i mam głębokie poczucie,że wiara w Miłość Boża daje tylko dobre owoce,ale trzeba mu zaufać,a to jest w tym najtrudniejsze.Umysł się broni-bo to jest z Ducha,a nie z ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
chlopieczteczanatwarzy Re: Depresja a wiara 23.10.11, 23:57 Mam w głębokim poważaniu Twoje głębokie poczucie. Możesz nawet wierzyć w różowego jednorożca, jeśli to Ci poprawia samopoczucie. Możesz też się tym pochwalić, jeśli czujesz taką potrzebę, tylko, do jasnej cholery, nie mów tak, jakbyś pozjadał wszystkie rozumy, bo z otwartością to nie ma nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 23.10.11, 19:41 Można wiedzieć jaka wiara i jakie szkody wywołała w Twoim życiu awanturko?Dużo zależy jak się praktykuje swoją wiarę i na czym jest ona zbudowana. Odpowiedz Link Zgłoś
wiki9611 Re: Depresja a wiara 23.10.11, 20:28 @sajmon1973 po twoich postach stwierdzam że jesteś człowiekiem bardzo religijnym ,każdy musi znaleść swoją drogę i nią podążać twoja droga to wiara w Boże Miłosierdzie i chwała ci za to ,pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 23.10.11, 23:21 Za to,że jest miłosierny i pozwala cieszyć się życiem-tak to czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 24.10.11, 08:31 dobry jesteś, miłosierny i pozwalasz cieszyć się życiem, o łaskawco:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 23.10.11, 22:38 czy masz jakieś granice ładowania się ludziom w życie z butami? Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 23.10.11, 23:26 Nic mi nie wiadomo o ładowaniu się komuś w życie z butami,ale jak mnie oświecisz ,to będę Ci wdzięczny.Każdy ma prawo do własnej opinii i dzielenia się tym,co pomaga w depresji.Oczekuję otwartości i zrozumienia oraz jestem otwarty na pytania . Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 24.10.11, 08:34 Ty to nazywasz oczekiwaniem otwartości, dla mnie to ładowanie się do pokoju w gumiakach na bezczela z buzią w ciup. Wymijające odpowiedzi nie idą w parze z deklaracją. Zostań biskupem. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 09:45 Być może masz lucyno n jakieś uprzedzenia wobec chrześcijan,wynikające z Twoich przykrych doświadczeń,ale nie wszyscy są tacy.Łatwo pochopnie kogoś skrzywdzić słowem jadowitym.Nie zamierzam zostać biskupem-wystarczy mi moja prosta wiara w Boże Miłosierdzie. lucyna_n napisała: Wymijające odpowiedzi nie idą w parze z d > deklaracją. Tego to doprawdy nie rozumiem-więcej konkretów,a nie ezopowych wypowiedzi. Dzisiaj u mnie lucynko n pochmurny poranek(nisko wisząca mgła)trochę przygnębiająco i sennie ,ale zaraz ucieknę do Bożego Miłosierdzia-u Niego pogoda ducha i radość cicha.pozdrawiam Cię Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 24.10.11, 15:49 więcej poufałości niż znajomość, "kochani, lucynko", weź się trochę odsuń, bo mi naruszasz strefę. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 16:10 Nazwij proszę lucyno n to,co czujesz-to ułatwia komunikację.Słowo" kochani" chyba Cię nie obraża,ale wyraża moje przekonanie,że Bóg kocha także Ciebie-mam do tego prawo- prawda?Jeśli "lucynko"uważasz za poufałość to przepraszam,ale dla mnie to tylko zdrobnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja a wiara 24.10.11, 08:44 Wiara daje poczucie bezpieczeństwa, poczucie jakieś kontroli w życiu, jego sensu. Tak dlugo pomaga jak dlugo przynosi radość i pozytywne odczucia. Może jednak wywolywać złość i nietolerancję, niechęć do ludzi którzy myślą inaczej a wtedy nie pomaga. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 09:57 Możesz napisać konkretnie mskaiq(jak masz ochotę)jaka wiara(bo jest ich wiele)daje Ci pozytywne odczucia i nadaje sens-ten głębszy,a nie oparty o pragmatyzm życiowy i egoistyczne dążenie do celów doczesnych.pozdrawiam Cię U nas depresantów zdrowa wiara,jest istotna w zdrowieniu.Mi pomaga zebrać się do pracy ,pomagać partnerce,byc otwartym na innych ,anie tylko gadać.Zbyt dużo ludzie paplają,a nie wczuwają się w drugiego,nie pytają o jego rzeczywiste potrzeby.Codziennie się pytam-czy dobrze rozumiem moją partnerkę,czy uwzględniam to,co czuje,a nie jestem emocjonalnym lodowcem.Mów językiem uczuć do mnie-zaprasza mnie moja pani,i ja Was zapraszam.Uczucia są takie podstawowe-nie trzeba kombinować,warto się do nich odwołać np.czuję się (i tu nazwać uczucie np.radosna,zaciekawiona,zakłopotana ....)sajmonie1973,jak piszesz o tym,że....,gdyż .....Nazywanie uczuć to ułatwia komunikację-sprawdzałem to na różnych warsztatach,jak i w związku. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja a wiara 24.10.11, 16:22 Kazda wiara moze dawac pozytywne odczucia. Może pomóc sie zabrac sie do pracy, moze pomoc byc otwatym. Kiedy zaczynasz krytykować, odnosić do innych ludzi wtedy pozytywny wplyw wiary zaczyna znikać. Wrogość, niechęć do innych którzy inaczej myślą, przynosi frustracje i zło. Serdeczne pozdowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 17:32 mskaiq napisał: > Kazda wiara moze dawac pozytywne odczucia. Może pomóc sie zabrac sie do pracy, > moze pomoc byc otwatym. Niestety nie każda -wiara w szatana,stalina,hitlera,fundamentalizm islamski....i wiele innych. Wierzę,że aby wiara religijna przynosiła dobre owoce winna respektować minimum:prawo miłości Boga i bliżniego.Reszta jest do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja a wiara 24.10.11, 23:41 W imię Boga zabijano bardzo często. Dlatego bardzo ważne jest jak się w niego wierzy. Czy najważniejsza jest miłość, wybaczenie, rozumieniem innych które sa związane z Bogiem czy też kara Boża, albo wrogość w imie Boga. Sedeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 25.10.11, 13:07 niemal każda religia jest narzędziem do osiągnięcia ziemskich, jakże niskich celów (celów to się mówi? celi? celów?. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 13:51 Przypominam,że temat nie dot.religii w ogóle,ale Twojej wiary w kontekscie choroby.Religie są takie-jak ich wyznawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 25.10.11, 14:26 spokojnie Sajmonku, umiejętność prowadzenia rozmowy pełnej dygresji jest ponoć miarą inteligencji, ale skoro koniecznie ma być w temacie to, Awanturka dwa wyczerpujące temat linki wkleiła, ale nie spotkały się z Twoim życzliwym przyjęciem, gdyż wyraźnie wolisz głosić przed żywym ludem a niesłusznie się obawiasz że zmarnujesz talent, gdyż spora część ników z tamtych linków nadal tu jest. Nie bardzo wiem co na dany temat chciałbyś jeszcze usłyszeć i co gorsza powiedzieć, wydawało mi się bowiem że już od kilku postów zacząleś się powtarzać, ale najwyraźniej nie czujesz się jeszcze usatysfakcjonowany w pełnieniu swojej misji. Odpowiedz Link Zgłoś
koleiny Re: Depresja a wiara 24.10.11, 08:21 Człowieku idź się wyżyj na jakieś inne forum - może "zbawię was wszystkich.pl" albo cos w tym stylu. Naprawdę nikomu tutaj nie sa potrzebne te dyrdymały. Tutaj ludzie borykają się z ogromnym cierpieniem i na pewno nie pomoże im mgiełka eteru i wyimaginowany dżizus którego nikt nigdy nie widział. To tak jakbyś zapytał, czy wiara w krasnoludki przynosi ukojenie. Nie, nie przynosi. Można co najwyżej zwalić na nie winę, że z lodówki zniknął mi słoik dżemu truskawkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 12:13 Z tego,co piszesz koleiny,to złości Cię,że komuś wiara w Boże Miłosierdzie pomaga w konstruktywnym radzeniu sobie w depresji-bez uciekania w nałogi,kompulsje,lekomanię .Szkoda,że nie chcesz nazwać swoich uczuć.Zachęcam do większej tolerancji dla inaczej myślących,a nie deprecjonowanie czyichś przekonania poprzez sarkazm"wiara w krasnoludki".Też podobnie kiedyś myślałem,ale kiedy TO POCZUŁEM,to zachciało mi się żyć.To nie kwestia myśli(rozum tego nie ogarnie i broni się),ale głębokiego poczucia bycia kochanym bezwarunkowo.Jeśli tego nie poczułeś,to trudno Ci będzie mnie zrozumieć.Żadna terapia mi tak nie pomogła,ani żadne leki,jak poczucie bycia kochanym przez Boga.Spróbowałem,dałem sobie szansę ,mimo oporów i zaprosiłem Go do swego serca.Ale to już inna opowieść i chyba nie to forum.Warto czasami posłuchać swego Serca-umysł,myśli to nie wszystko.Kiedyś myślałem,że Bóg to taki zabobon,dopóki Go nie poczułem-ON JEST REALNY,choć nieskończony i dlatego nasze malutkie umysły i ograniczone zmysły nie ogarniają Go i często kwestionują.Ale to wynika z Jego nieskończoności.pozdrawiam i wierzę ,że Bóg On tez Cię kocha,ale to już możesz sam/a odkrywać.Piszesz o wielkim cierpieniu-doswiadczyłem go,ale własnie dlatego dzielę się tym,że nie tylko ono istnieje,ale coś radykalnie innego-Miłosierdzie Boże.Nie kwestionuj Go,tylko dlatego że chyba osobiście nie doswiadczyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
koleiny Re: Depresja a wiara 24.10.11, 13:19 Dokładnie - nie to forum. Próbujesz pokazać ludziom że to nie od nich zależy wyleczenie tylko od "nie wiadomo czego". A wiara w bogów jest dokładnie tym samym co wiara w krasnoludki - nikt ani bogów ani krasnoludków nie widział. Jeśli chcesz aby "ktoś" lub "coś" kierowało tobą, to prosze bardzo, chcesz zwalić odpowiedzialność za swoje życie na "krasnoludki" - proszę bardzo. Ale nie wciskaj ludziom ciemnoty, że poradzą sobie bez leków i terapii. Kontakt z drugim człowiekiem może pomóc, rozmowa, bliskie relacje - ale konkretne relacje, tutaj z osobą, a nie z nie wiadomo kim. Jesteś okropnie nawiedzony, ten cały bełkot który z siebie wyrzucasz przypomina mi jakies średniowieczne obrzędy. Nie chce mi się tutaj z tobą dyskutować, bo to forum chyba nie jest dobrym miejscem. Jak chcesz nawracać "baranów", to wybierz się pod kościół. Człowiek wierzący tę wiarę w sobie ma i żaden nawiedzony koleś nie przekona osobę, która tej wiary nie ma. Jesteś typowym katolem, który nie ma pojęcia o swojej religii - wiara to objawienie, więc mówienie ludziom żeby oddali się miłosierdziu to jest zwykłe sekciarstwo. Poza tym widać jak uwielbiasz się wywyższać ponad innych - to też typowe dla "katoli". Jesteś lepszy, bo ty "poczułeś" boże miłosierdzie, a my biedne króliczki motamy się w ciemnościach. Mam ogromny szacunek dla ludzi wierzących, w któregokolwiek boga, ale tego typu nawiedzonych osobników obnoszących się po forach nie znoszę. I to by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 18:10 koleiny napisała: Próbujesz pokazać ludziom że to nie od nich zależy wy > leczenie tylko od "nie wiadomo czego".. Ale nie wciskaj lu > dziom ciemnoty, że poradzą sobie bez leków i terapii. Gdzie o tym pisałem?Leczenie zależy ode mnie,od mojej pracy nad sobą-terapia,leki.Ale u mnie miało i ma to znaczenie,ale nie najważniejsze,choć istotne. koleiny napisała: A wiara w bogów jest dokładnie tym samym > co wiara w krasnoludki - nikt ani bogów ani krasnoludków nie widział.Jesteś okropnie nawiedzony, ten cały bełkot który z > siebie wyrzucasz przypomina mi jakies średniowieczne obrzędy. Jak widać nie dla każdego-to jest Twój punkt widzenia,ale nie jedynie słuszny. koleiny napisała: Jak chcesz nawracać "baranów", to wybierz się pod kościół Nikogo nie nawracam ,tylko dzielę się swoim swoim doświadczeniem w kontekscie choroby depresyjnej,a "baranów"tu na forum nie spotkałem. koleiny napisała: Jesteś typowym katolem, który nie ma pojęcia o swojej religii Ciekawe skąd masz te informacje-znowu jakieś stereotypy o katolikach? koleiny napisała: > wiara to objawienie, więc mówienie ludziom żeby oddali się miłosierdziu to jest > zwykłe sekciarstwo. aDla mnie wiara to moja odpowiedż na inicjatywę Boga,droga na której Go szukam i poznaję. Mi się Bóg nie objawił,ale ważne jest dla mnie mówić o Jego Miłosierdziu-bo pozwala mi to znośić krzyż depresji i nie tylko.Może kogoś to zainteresuje,pobudzi do myslenia-jak mnie kiedyś.Mnie też o tym ktoś powiedział i miałem opory,ale dałem sobie szansę,choć to jest droga,proces. koleiny napisała: . Poza tym widać jak uwielbiasz się wywyższać ponad innych - > to też typowe dla "katoli". Jesteś lepszy, bo ty "poczułeś" boże miłosierdzie, > a my biedne króliczki motamy się w ciemnościach. Nigdzie o tym nie piszę-mylisz się. koleiny napisała: A wiara w bogów jest dokładnie tym samym > co wiara w krasnoludki - nikt ani bogów ani krasnoludków nie widział. Dla mnie to nieracjonalny pogląd-nie widzę =nie istnieje.Pytanie dla Ciebie;co to znaczy,że coś istnieje.?Ciemnej materii i energii tez nie widąć -a naukowcy uznają jej istnienie,podobnie uczuć -też nie widać. koleiny napisała: > Mam ogromny szacunek dla ludzi wierzących, w któregokolwiek boga, ale tego typu > nawiedzonych osobników obnoszących się po forach nie znoszę. Szkoda ,że złości Cię to,że mnie pomaga Boże Miłosierdzie w leczeniu z depresji- może więcej wyrozumiałości i otwartości na inne poglądy niż Twoje. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
chlopieczteczanatwarzy Re: Depresja a wiara 24.10.11, 16:24 To, że Tobie coś pomaga, nie oznacza, że pomaga wszystkim i tym bardziej nie oznacza, że znalazłeś jakiś cudowny lek. Obawiam się, że jesteś tylko kolejną osobą, która wpadła w tę pułapkę myślową. Od kogo dostałeś monopol na prawdę? Od "NIEGO"? Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 17:45 Nigdzie nie piszę,że moja wiara w Boże Miłosierdzie pomaga wszystkim,jesli jest inaczej pokaż gdzie tak napisałem.O jakiej pułapce myślowej mówisz? chlopieczteczanatwarzy napisał: > Od kogo dostałeś monopol na prawdę? Od "NIEGO"? Nie wiem a propos czego to piszesz-nic mi nie wiadomo o moim monopolu na prawdę-piszę tylko o własnym doswiadczeniu Bożego Miłosierdzia i jak mi ono pomaga w tej chorobie-nie teoretyzuję,ani nie uogólniam. Odpowiedz Link Zgłoś
chlopieczteczanatwarzy Re: Depresja a wiara 24.10.11, 23:37 Oczywiście, że tego nie napisałeś. Wystarczył ton Twojej wypowiedzi. I chyba nie tylko ja to tak odbieram, o czym świadczy żywiołowa reakcja innych forumowiczów. Chcesz się pochwalić, że coś Ci pomogło? Proszę bardzo. Ale zwrot "Najważniejsze to zaufać Bożemu Miłosierdziu,a nie swoim lękom", albo "Boże Miłosierdzie wyzwala" to stwierdzenia, a nie, jak mówisz, pisanie o własnym doświadczeniu. Stąd monopol. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 07:32 Chyba Ci chodzi o styl wypowiedzi,bo ton,to może być głosu.Ale dalej nie wiem konkretnie ,co Cię złości.Nie chwalę się tylko dzielę,a to różnica-przynajmniej dla mnie.Chwaliłbym się ,gdybym pisał,że to moja zasługa ,patrzcie jaki jestem wybraniec itd. chlopieczteczanatwarzy napisał Ale zwrot "Najważni > ejsze to zaufać Bożemu Miłosierdziu,a nie swoim lękom", albo "Boże Miłosierdzie > wyzwala" to stwierdzenia, a nie, jak mówisz, pisanie o własnym doświadczeniu. > Stąd monopol. Skąd wiesz,że nie miałem doświadczenia wyzwalanie mnie z depresji dzięki Bożej Miłości?Zaufanie Bożemu Miłosierdziu to moja opinia o moim życiu a nie recepta na życie innych ludzi-stąd nie ma żadnego monopolu,czyli jak rozumiem wyłaczności.Nigdy nie rościłem i nie roszczę sobie prawa ,aby mówić komukolwiek jak ma doświadczać Bożego Miłosierdzia lub jak go szukać-to sprawa osobista.To,że o tym piszę nie oznacza,że ja posiadam Boże Miłosierdzie-wręcz przeciwnie to Ono mnie ma i czasami pozwala odczuć .Ale moje codzienne zycie nie jest utkane z tak cudownych chwil,niestety-przeważa banalna codzienność i różne emocje,również przykre.Sekundy,czasami minuty poczucia Bożej Miłości,a godzinny zwykłe.A bywa tak,że całe dnie i tygodnie -nic(ciemności wiary).Wtedy pokuta,aby umartwić starego ,grzesznego człowieka-czasami pomaga,ale nie zawsze.Bóg milczy-tak to też doświadczam.Sprawdza moją wiarę,ale mu ślepo ufam,bo tak trzeba w moim popapranym życiu.Tylko ON mi pozostał,gdy ciemności przychodzą lękiem i smutkiem ściskają mą duszę,a ja ledwo dycham i proszę -już starczy tej męki.Za dużo egoizmu w mym zyciu,stąd tak mało czuję Jego Miłośc,ale z egoizmu trudno się wyzwolić od razu-trza pokutować i modlić się i karmić Słowem i Eucharystią i jałmuznę dawać,ale szczodrze,a nie lichwiarsko-to mi daje moc i podnoszę swe grzeszne ciało ku Duchowi,aby w modlitwie kontemplacyjnej ,godzinnej szukać Go po omacku. Odpowiedz Link Zgłoś
chlopieczteczanatwarzy Re: Depresja a wiara 25.10.11, 09:28 Czepiasz się słów. Niech będzie, że styl i że się nie chwalisz, tylko dzielisz. No to jeszcze raz z innej strony: złości mnie styl Twojej wypowiedzi narzucający czytelnikowi Twój punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 13:21 W czym narzucam swój punkt widzenia-gdzie to przeczytałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
chlopieczteczanatwarzy Re: Depresja a wiara 25.10.11, 14:57 Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem o stylu wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 25.10.11, 13:06 jednym słowem masz odpał religijny na całego. co tu kryć, niejednemu depresyjnemu się zdarzył, zwłaszcza w przebiegu manii. ale z czasem Ci to minie, a przynajmniej znacznie osłabnie, chyba że kompletnie nie masz własnego zmysłu krytycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 24.10.11, 17:15 forum.gazeta.pl/forum/w,99,117166292,117179542,Re_A_co_z_religia_pomaga_.html Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 17:40 Ciekawa dyskusja,ale ja nie chcę ograniczać wiary do takiej a nie innej religii,ale ciekawi mnie również jak osoby niereligijne(ateiści,agnostycy itd)radzą sobie w depresji.Temat:depresja a wiara ,pragnie zwrócić uwagę na element poczucia zaufania,a to jest ważne nie tylko w religii.Wierzyć można terapeucie,lekom,rodzinie,książkom itd-co(kto) jest moim autorytetem,któremu wierzę,ufam. Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 24.10.11, 20:56 Być ateista a wierzyć w Boga, który nie odpowiada na błagania człowieka który cierpi niewyobrażalne cierpienia bez chwili ulgi, bez nadziei, nawet, że śmierć skróci jego cierpienie l co epiej ? hm... nie wiem, raczej chyba lżej jest ateistom doświadczyłeś kiedyś milczenia Boga? sytuacji granicznej, skrajnej, gdy wyłeś do Boga, błagałeś go a On milczał błagałeś go już nie o wyzdrowienie, ale o moment ulgi - a On nic.. błagałeś go o śmierć, która byłaby wybawieniem od cierpienia.. a On był niewzruszony... Przeszedłeś przez coś takiego? Bo ja przeszłam.... nie wiem, może i Bóg jest miłosierny, ale napewno nie w taki sposób jak się słowo "miłosierdzie" rozumie Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja a wiara 24.10.11, 23:51 Nigdy nie błagałem Boga o nic, nawet kiedy zostało mi parę tygodni życia. Nie błagałem kiedy zupełnie nie radziłem sobie z moja schizofrenią. W obu przypadkach pomógł mi Bóg. Bogiem nazywam miłość, jest to energia która prowadziła mnie przez schizofrenię i kiedy umierałem na raka. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:23 mask, czy ty przypadkiem nie zalewasz z tymi choróbskami? Tak jakoś na każdą okazję masz poważną chorobę w rękawie... Odpowiedz Link Zgłoś
justine83-only Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:25 Masz rację sajmon. Mnie też wiara trzyma przy życiu. Ale ja chodzę normalnie do kościoła. Po to jest kościół żeby do niego chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:47 Ja w kościele nie znalazłem Boga,ale w swym sercu-tam On do mnie przemówił . Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 24.10.11, 21:06 forum.gazeta.pl/forum/w,15184,106199079,106231080,Re_Wiara_a_chad_.html Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 24.10.11, 21:10 forum.gazeta.pl/forum/w,99,117166292,117304545,Re_Moim_zdaniem_religia_w_depresji_poglebia_ja_T.html Odpowiedz Link Zgłoś
melania.po2 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 17:26 Gdy Bog jest na 1 miejscu, wszystko jest na wlasciwym. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 24.10.11, 17:48 Ważne jak Go postrzegam i czy Mu ufam.Kim On dla mnie jest na co dzień,a nie kim powinien być,ze względu na religię w której zostałem wychowany. Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 25.10.11, 10:03 Co to znaczy, że ufasz? To co piszesz to są ogólniki. jak to zaufanie ma się do depresji? Ufasz, że Bóg Ci pomoże z niej wyjść? Ufasz, że będziesz w stanie znieść cierpienie? Ufasz, że Bóg wie co robi? no napisz w końcu więcej zamiast powtarzać "ufam" jak zaklęcie (a tak przy okazji nie odniosłeś się do mojego posta o depresyjnym cierpieniu, masz na ten temat coś do napisania?) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 25.10.11, 13:04 Mnie się zdaje że wielu ludzi którzy w jakiś tam sposób nakłonili się do katolicyzmu powtarzają takie utarte slogany w stylu właśnei "zaufać miłosierdziu Bożemu" nie za bardzo rozumiejąc sens, po prostu podłapują słownictwo i retorykę kazań czy może rozmów z księżmi które w jakiś sposób poruszyły ich. Jest to raczej stan emocjonalnego uniesienia niż stan rozumienia czegokolwiek. Właściwie mam takie wrażenie że tej religiii nie bardzo nawet wypada rozumieć, wszystko ma pozostać owiane mgłą tajemnicy, wiara ma sama wystarczyć, rozum nie jest ważny. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 13:56 Dla mnie to nie slogany,ale Żywe Słowo.Czytam je i staram wprowadzić w życie-Ewangelie piszą jak należy postępować,aby być miłym Bogu np.modlitwa,post,jałmużna.U mnie dzisiaj pochmurno,coś ciemnego-dobrze,że choć jest modlitwa i pieśni .Boże Miłosierdzie mym światłem,inaczej jakby kto wór na głowę dał. Odpowiedz Link Zgłoś
chlopieczteczanatwarzy Re: Depresja a wiara 25.10.11, 14:48 Aż się uśmiałem z tej niezamierzonej autoironii. Ta wypowiedź potwierdza brak myślenia, o którym mówisz, Lucyno. Doprawdy niezły odpał. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:13 Ale osobiście uważam,że jak Ci pomaga to zgrzeszyłbyś wątpiąc. Tak powinieneś trzymać. Módl sie,śpiewaj, ufaj. Kazdy ma swój punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:13 Na czym polega miłosierdzie Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:46 Dla mnie na ty,że wierzę ,że Bóg się o mnie troszczy i da mi życie wieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 25.10.11, 17:42 Co do mnie to drugie rozumiem, ale co to znaczy, że Bóg się o Ciebie troszczy tu i teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 20:39 1.pozwala mi żyć 2.w życiu pozwala mi cieszyć się jego urokami(sztuka,przyroda,nauka,jedzonko,sex itd) 3.obdarzył mnie wspaniałą partnerką 4.pozwala mi poznawać swoje Prawa i wspiera mnie w jego przestrzeganiu-chodzi o przykazanie miłośći Boga i bliżniego wyłuszczone w Ewangeliach Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 26.10.11, 13:00 a wiesz, że są ludzuie którzy tego nie mają? Bóg nie troszczy się o wszystkich? jak wytłumaczyć choremu pschicznie człłowiekowi, który stracił pracę, rodzinę, tuła się od szpitala do szpitala, leki brane w duzych dawkach rujnują mu zdrowie i nie przynoszą poprawy, choroba robi postępy a cierpienia psychiczne są nie do zniesienia i jedynym wybawieniem zdaje się być śmierć, że Bóg się o niego troszczy? Jak to mu wytłumaczyć.? czemu tak jak o Ciebie nie troszczy się o innych nie zasłuzyli sobie? jest niesprawiedliwy? jaki jest powód? Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 26.10.11, 14:54 Pisząc o Jego trosce,mam na myśli to,że On jest ze mną i we mnie w każdym momencie-nawet jak cierpię.Nie likwiduje tych cierpień,ale doświadcza je ze mną-ja w to wierzę,bo doświadczyłem Jego Miłości-jako obecności Jej we mnie.Ja kiedyś też dużo straciłem,ale Bożą opiekę pojmuje jako towarzyszeniu mi w codziennym krzyżu.Do mnie przemawia to: wujzboj.com/ :Wierze, ze tworzac czlowieka na swoje podobienstwo, Bog dal czlowiekowi autonomie i dlatego nie mogl dac mu wszechwiedzy. Autonomia w polaczeniu z ignorancja prowadzi czlowieka do odejscia od Boga, w konsekwencji do bledow, a w dalszej konsekwencji - do cierpien. Bog reaguje na to niczym ojciec, pozwalajacy dzieciom zyc nie prowadzac ich na sznurku, choc ich bledy sprawiaja mu bol nie mniejszy niz im. Nie ma w tym zla, bo Bog, bedac wszechwiedzaca miloscia, sprawdzil juz, ze pod koniec dzieci beda dumne z tego, co osiagnely na swej drodze do Niego. Jest w tym milosc, bo za autonomie czlowieka potrzebna dla jego samorealizacji, Bog placi cene uczestniczenia we wszystkich cierpieniach. Zlo to nie atrybut Boga, lecz przejsciowy atrybut ludzkiej autonomii. Atrybuty Boga sa typu absolutnego - dotycza tego, co niezmienne. Zlo byloby atrybutem Boga, gdyby trwalo wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 26.10.11, 15:47 Kręciesz, w przedostatnim poście dałeś zupełnie innego rodzaju przykłady ilustrujące, że Bóg się o Ciebie troszczy. No, ale mniejsza o to. Piszesz o dobru wynikającym z cierpienia. Jakie dobro może wyniknąć z cierpienia o jakim piszę? Niewątpliwie jest cierpienie, które doskonali, hartuje. Ale jest też cierpienie które niszczy, degraduje. Nie mów mi, że to zależy od człowieka! To zależy prawie wyłącznie od natężenia cierpienia! Jak cierpienie przekracza pewną miarę to nie sposób wyprowadzić z tego żadnego dobra. Wiesz co rodzi się z takiego cierpienia o jakim piszę w sytuacjach jego skrajnego natężenia? Wynikają z tego mysli samobójcze, próby samobójcze, na końcu przeważnie samobójcza śmierć. taki jest finał na to nie ma mocnych. tak to się własnie kończy..... I gdzie w tym wszystkim jest Bóg? Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja a wiara 26.10.11, 23:27 Bardziej widze Boga jako milość. Jeśli chodzi zas o Jego ingerencje to nie może ona dotyczyć naszej woli. Mamy wolną, kiedy chcemy robić źle tak samo jak dobrze. A kara Boska, to prawo Karmy. Podlega jemu nawet Bóg, cały kosmos. Nie jest to zresztą prawo kary jest to prawo które przenosi automatycznie kazde zło wyrządzone na osobę która ją wyrzadziła i w ten sposób żadna inteligencja kosmiczna nie wystepuje przeciwko inne bo jest działanie przeciwko sobie. Temu prawu podlegają również ludzie, tylko że mało kto w to wierzy i mało kto wdraża je w życie. To takie trochę inne spojrzenie na Boga. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 27.10.11, 00:14 normalnie , formalnie mnie zatkało Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja a wiara 27.10.11, 13:59 Na takim spojrzeniu i widzeniu oparty jest buddyzm i pochodne od niego. Jest to religia bez Boga chociaż pojawia się w niej duch, starszy brat bez którego istnienie ludzkie jest niemożliwe i może być interpretowany jako Bóg. Jest widziany jako niezmierna miłość ale bez prawa interwncji - wolna wola. W tej interpretacji wszystko co się wokół nas dzieje wyznacza karma. Jest dobra i zła karma. Ta zła decyduje o chorobach, wypadkach, nieszczęsciach a ta dobra o powodzeniu. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 27.10.11, 15:09 dziekuję, przynajmniej wiem na czym stoję mnie też buddyzm jest bliiski (w każdym razie niektóre jego aspekty) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 27.10.11, 15:21 żartujesz, wiesz na czym stoi Mskaiq? Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 27.10.11, 12:44 zdaje się, że była mowa o cierpieniu to co napisałeś dotyczy zła a tak przy okazji, już dawno miałam Cie o to zapytać. czy poglądy jakie prezentujesz tutaj wpisują się w jakąś religię, w jakiś nurt duchowości, w jakiś ruch ezoteryczny czy to jest taka składanka z wszystkiego stworzona przez Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 13:49 Zaufaniem mogę nazwać pewność że dany ktoś zachowa się tak a nie inaczej. Np. Gdy jadę z Darkiem samochodem to ufam mu, bo jest dobrym kierowca, jeździłem z nim wiele razy i nie jest on wariatem drogowym więc nie zaliczymy drzewa. Za każdym razem gdy wsiadam do auta obdarzam go zaufaniem tym samym powierzam mu swoje życie. Tak samo tym zaufaniem obdarzamy innych kierowców, pilotów, kapitanów, lekarzy itd. Ufamy że nasza najlepsza koleżanka nie zdradzi tajemnic innej koleżance i na odwrót. Ufamy naszym zwierzchnikom ze wiedza co robią i firma się jeszcze pokula itd. Można by tak wymieniać setki przykładów to co nazywamy zaufaniem jest wszechobecne. Bez niego ludzie żyliby w ciągły strachu, lęku, niepewności. Zdarzają się sytuację gdy tracimy do kogoś zaufanie, ktoś nas zdradził, zranił, oszukał, nie wywiązał się ze zobowiązań, przychodzi rozczarowanie i ból. Ale jak zapewne się domyślasz nie o takim zaufaniu chcę mówić Myślę ze zaufanie do człowieka różni się od zaufanie do Pana tym że Bóg zapewnia nas , że na Nim nie można się zawieść- jest to po prostu niemożliwe. O zaufaniu nie można pisać abstrakcyjnie,jak robi to ks dr Kaszowski: www.teologia.pl/m_k/zag01e.htm#8 Ni chodzi,ze się z tym nie zgadzam,ale to nie ma dla mnie żadnej wartości egzystencjalnej-trzeba mówić o zaufaniu i wierze w kontekscie swego zycia-pracy,relacji z ludzmi itd.Mocno odrealniona wypowiedż ksiedza.Czasami jak ich słucham,to nie wiem,czy oni chodzą po ziemi.Znajdż chłopie sobie partnerkę,poczuj co to jest depresja ,brak forsy,długi,niepewność jutra zmaganie się z tymi codziennymi krzyżami-pogadamy. Ja wierzę,żę Bóg mi towarzyszy w mojej chorobie i czyni to cierpienie znosniejszym.Poza tym wierzę,że ono się kończy i spotkam go w Niebie-inaczej to wszystko jest bezsensu. Jeśli chodzi Twoje wielkie cierpienie w depresji to mam tylko współczucie i wierzę,żę poprzez doświadczenie Bóg chce Cię czegoś nauczyć-ale czego nie wiem-możesz Go o to spytać. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 25.10.11, 14:28 znaczy się indywidualista mówiący dokładnie takim samym językiem jak Ci od których się odcina. No ok, skoro Ci z tym dobrze. Masz może dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:52 Cały świat to dzieci Boże i trzeba je kochać ,jak Bóg naucza, a nie szydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 20:35 Lubisz wnikać w cudze życie?Ktoś mówił o butach ... Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 25.10.11, 14:56 Darkowi możesz ufać że Cię dowiezie do domu bo nie raz to sprawdzałeś ale jedyne w czym możesz zaufać Panu Bogu jeśli już w niego wierzysz i możesz mieć pewność to w to, że kiedyś umrzesz. W tym się na Panu Bogu na pewno nie zawiedziesz:-D Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:51 Człowiek nie umiera tylko jego ciało-dusza trwa wiecznie.Poczytaj proszę tutaj: www.trinitarians.info/dusza-i-pieklo/art_163_Dusza-niesmiertelna.htm Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Depresja a wiara 25.10.11, 09:59 św. Augustyn, znam tylko jak się to ma do tematu wątku, bo nie rozumiem depresja na właściwym miejscu, czyli gdzie? o depresję tu chodzi...? Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 25.10.11, 13:52 Przede wszystkim religia we wszelkiej postaci jest oczywistym absurdem. Każda religia to zbiór luźno ze sobą powiązanych bajek. Te najważniejsze zbiory bajek powstawały jeszcze w starożytności ale cały czas powstają nowe co można zobaczyć na filmie "David chce odlecieć" in statu nascendi. Ludzie są ślepi w swojej hipnozie. Na YT można przykładowo obejrzeć "materializacje" niejakiego Sai Baba, beczelne i nieudolne tricki które MILIONY biorą do dzisiaj za autentyczne cuda choć ich boga nie uratowała reanimacja i niedawno po prostu zmarł jak każdy jeden. Stan trzeźwości jest chyba trudniejszy do utrzymania niż nam się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
sajmon1973 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 14:00 zoliborski_goral napisał: > Przede wszystkim religia we wszelkiej postaci jest oczywistym absurdem. Każda r > eligia to zbiór luźno ze sobą powiązanych bajek Skąd to wiesz?Poza tym nie interesuje mnie religia jako taka,ale Boże Miłosierdzie-Jemu ufam,nie religii,księżom-odrealnionym pełnym pustosłowia.Nie mów o miłości-idż do hospicjum-popracuj tam,zaopiekuj się matką z dzieckiem,ale nie od święta,ale na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
chlopieczteczanatwarzy Re: Depresja a wiara 25.10.11, 14:55 Oj, chyba się komuś płyta zacięła... Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 25.10.11, 15:07 No wiesz, historia o Bogu zabitym zmaltrowtowanym przez ludzi w ofierze na krzyżu żeby się już dłużej nie denerwować na rodzaj ludzki to bardzo odważna i sensowna jest...A na jedną matkę z dzieckiem jestem i tak dożywotnio skazany więc po co mi następna? Żeby się pokłóciły? Odpowiedz Link Zgłoś
wiki9611 Re: Depresja a wiara 25.10.11, 18:01 wiszę że temat wiary Wam się spodobał ,potrząc po ilości postów . Odpowiedz Link Zgłoś
koleiny Re: Depresja a wiara 25.10.11, 19:04 taaaa, podnosi ciśnienie wszędzie tam gdzie mamy do czynienia z radykalizmem Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Depresja a wiara 26.10.11, 23:10 Po częściowym przynajmniej otrzeźwieniu zadziwia mnie że miliardy bez mrugnięcia przyjmują te oczywiste absurdy na poważnie. Usprawiedliwić to może tylko powszechny stan selektywnej hipnozy. Temat fascynujący. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja a wiara 26.10.11, 23:16 siła tradycji i skutek tego że w dzieciństwie nie masz myśleć krytycznie tylko przyjmować to co osobniki starsze Ci mówią, działać naśladowczo w celu przetrwania. Osobniki starsze uczą Ty masz szybko zapamiętywać. Dziecko nie ma zmysłu krytycznego, przyjmuje świat przedstawiany mu jako jedyny właściwy wzorzec. Trudno to potem z głowy wykorzenić, zwłascza jak jest podparte poczuciem winy i srogą karą, trzeba się czasem mocno zebrać na odwagę żeby zoabaczyć świat swoimi oczami. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Największą wiarę i ufność mieli samobójcy z WTC 27.10.11, 15:43 Jesteś gotów zabić się za Miłosierdzie? Wątpię. Tamci to naprawdę ufali, na zabój można powiedzieć. To nie były żarty. Nie rozumiem tylko dlaczego, jak ustaliła CIA większość z nich oglądała przed akcją filmy porno...Jestem zwolennikiem dobrego porno ale coś mi tu nie sztymuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Największą wiarę i ufność mieli samobójcy z W 27.10.11, 16:48 ja wiem że faceci mają inaczej w główkach poukładane, ale jak dla mnei coś takiego jak dobre porno nie istnieje. Mnie strasznie żal tych ludzi z pornobiznesu co na nich żerują takie obleśne spasione typy. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Największą wiarę i ufność mieli samobójcy z W 27.10.11, 17:41 Fakt, może się to opatrzyć gorzej od pracy w biurze. Kiedys w wywiadzie dziennikarz pyta czy taki lubi swoją pracę, fajne dziewczyny itd. a on: panie, to tak samo jakbym koło w samochodzie zmieniał... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Największą wiarę i ufność mieli samobójcy z W 27.10.11, 17:59 abstrahujac już od dobrego i złego, oraz może i subiektywnego poczucia wulgarności tychże filmików, jak mi to trudno pojąć że facetów może kręcić samo oglądanie, to jak patrzeć na słodycze przez szybkę, czy coś w tym rodzaju. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Największą wiarę i ufność mieli samobójcy z W 27.10.11, 18:24 Zadziwia cię potęga męskiego umysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Największą wiarę i ufność mieli samobójcy z W 27.10.11, 19:06 haha, no! na to wyszło zadziwia mnie jak mało wam do szczęścia potrzeba:) a jak się zjawi nasz założyciel wątku oj to nam tu zrobi pater noster jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś