Dodaj do ulubionych

hipochondria

05.06.04, 20:53
czy ktos cierpi z powodu tego dziadostwa? czy mozna to w ogole wyleczyc bez
zazywania lekow? czy to w ogole jakos mozna wyleczyc? chce w koncu przestac
myslec tylko o swoim zdrowiu, przestawc wyszukiwac u siebie przeroznych
chorob, nie chce popadac w paranoje za kazdym razem, kiedy mnie cos zaboli.
ja juz mam dosc, juz nie daje rady!
Obserwuj wątek
    • tms82 Re: hipochondria 05.06.04, 21:49
      1.) Tak, ja i pewnie jeszcze kilka osob na tym forum.
      2.) Pewnie mozna i bez lekow, ale po co? Leki sa skuteczne i nie ma sensu sie
      ich obawiac.
      3.) Podobno mozna wyleczyc. U mnie polowiczne wyleczenie nastapilo po tym, jak
      dowiedzialem sie, ze moje bole glowy to od depresji, a nie od piecdziesieciu
      tysiecy chorob.
      4.) Bedzie dobrze, gorsze choroby lecza...

      Pozdrawiam
      TMS
      • footstep Re: hipochondria 05.06.04, 22:48
        jestem w takim razie pelna nadzieii:) w sumie przez jakies 10 lat dawalam sobie
        z tym rade, nie myslalam nawet, ze to hipochondria, ale przez ostatni rok
        ciagle myslenie i wynajdywanie sobie chorob doprowadzilo mnie do tego, ze nie
        potrafie juz o niczym innym myslec, przeraza mnie to...
        • stonedeaf Re: hipochondria 06.06.04, 13:23
          Ja sie z tego wyleczylem, moj stan byl podobny do twojego, wkejalem sobie coraz
          to nowe schizy, nie jest to przyjemne ani mile ale zapewniam cie ze mozna sobie
          z tym poradzic, sproboj przyjac bierna postawe, w zwalczaniu paskudnych mysli
          pomaga wizualizacja - wyproboj to nie jest glupie, poczatkowo moze nie
          przynosic rezultatow i wydawac sie trywialne ale po tydodniu dwoch (jak
          wytrzymasz) zmienisz zdanie, nie jest to cudowny sposob na wszelakie
          dolegliwosci ale pomaga, poztym sproboj cwiczyc cos robic wbrew pozorom pomaga,
          jak nie dajesz sobie calkowicie rady idz do psychologa, psychiatry nie pozwol
          sie wyjebac chorobie bo bedzie coraz gorzej, zdus ja poprostu, pozdrawiam
          trzymaj sie dzielnie
    • mskaiq Re: hipochondria 06.06.04, 14:37
      Mysle ze hipohondria to psycholigiczny problem. Raczej nie pokonuje sie go
      lekami, trzeba go przezwyciezyc. Hipohondria to strach przed tym ze cos jest
      zle z Toba ale Sama wiesz ze to nie jest prawda.
      Im bardziej jestes emocjonalna tym silniejszy jest ten strach i tym trudniej
      sie przed nim bronic.
      Kiedy udaloby Ci sie zredukowac emocjonalnosc to wtedy ten strach traci sile i
      duzo latwiej sie bronic przed tymi natretnymi myslami.
      Jak zmiejszyc emocjonalnosc to pisalem o tym bardzo czesto, trzeba zwrocic
      uwage na diete, powinno w niej byc wiele warzyw owocow, mniej miesa a takze
      cwiczenia fizyczne moze to byc spacer, rower czy bieg czy cokolwiek na
      powietrzu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • negatywista dokładnie !!! 06.06.04, 16:06
        mskaiq napisał

        > Mysle ze hipohondria to psycholigiczny problem. Raczej nie pokonuje sie go
        > lekami, trzeba go przezwyciezyc. Hipohondria to strach przed tym ze cos jest
        > zle z Toba ale Sama wiesz ze to nie jest prawda.

        Dokładnie tak jest, mądre słowa, lepiej tego wyrazić nie można było.
        Ja przez całe życie byłem hipochondrykiem - każdy pieprzyk to był czerniak,
        każde skaleczenie w palec mogło skończyć się AIDS.
        Teraz jest inaczej - przechodzę przez etap totalnych kompleksów na punkcie
        swojego ciała, ale i umysłu również. Miałem różne, czasem całkiem bezpodstawne
        kompleksy przez całe życie, ale teraz to po prostu lawina.
        Obie te rzeczy - hipochondria i kompleksy - rzeczywiście polegają na tym, że
        odczuwasz lęk, bo twoja podświadomość daje ci do zrozumienia w ten sposób, że
        coś jest z tobą i twoim życiem nie tak, ale nie możesz się dokopać do tego, co
        tak naprawdę jest nie tak i dlatego twój umysł zadręcza się obsesjami na
        punkcie zdrowia lub wyglądu, a problem leży gdzie indziej, to tylko objawy.
        Myślę, ze jedyna droga leczenia to PSYCHOANALIZA. Żadne leki, dieta, spacerki,
        sport nie zdadzą się na wiele, jeśli nie pogrzebiesz w sobie.
        Jeśli nie jesteś w stanie w ogóle funkcjonować normalnie, musisz poszukać
        dobrego psychoanalityka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka