atram18 15.02.12, 21:30 Jak się nie załamywać i cieszyć się życiem ? Gdy coraz częściej nie daje się rady ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lucyna_n Re: ??? 16.02.12, 03:25 pomiędzy załamaniem i cieszeniem się jest spora przestrzeń w której można sobie znaleźć w miarę przyzwoite miejsce bytowania. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: ??? 16.02.12, 09:44 Właśnie z niepokojem zaczynam podejrzewać że jest to bezwstydnie proste...Kuźwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mgasg Re: ??? 16.02.12, 13:35 bardzo mi sie podoba slowo "kuzwa":-))) wiec goralu, stwierdzam to samo, gdy leki dzialaja,jest to rzeczywiscie easy..gorzej jak sie popieprzy,to czlowiek stwierdza,ze jest zalezny od chemii ale moze skoro chorym na cukrzyce brak insuliny, to nam skladnikow chemicznych w mozgu,tyle ze trudniej zbadac.Ale byloby super: kropelka krwi na pasek, do aparatu i wiem ile i jaki lek dzis wziac:-) Odpowiedz Link Zgłoś
tej-ta Re: ??? 16.02.12, 22:47 mgasg napisała: > ale moze skoro chorym na cukrzyce brak insuliny, to nam skladnikow chemicznych > w mozgu, Cukrzykom insulina pomaga, a depresyjnym ,którym ponoć wystarczy dostarczyć serotoniny, psychotropy nie pomagaja. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: ??? 16.02.12, 23:33 którym ponoć wystarczy dostarczyć ser > otoniny no to już jest bardzo duże uproszczenie, bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
panna.m.igotka Re: ??? 16.02.12, 16:12 Znajduję sobie taki punkt zaczepienia. Jak tonę to się tego łapę i jak na razie dzięki temu jakoś idę do przodu. Tylko, że to raczej wegetację przypomina, niż radość z życia :( Odpowiedz Link Zgłoś