Kilka afirmacji ktore mi pomogly

13.06.04, 17:14
Przytocze Wam kilkadziesiat afirmacji, ktore mi bardzo pomogly i caly czas
pomagaja. Dla Was moze to beda zwykle zdania, dla mnie jednak wiekszosc byla
nowa i gdy zaczalem je stosowac zauwazylem poprawe swojego zdrowia
psychicznego a choruje na depresje, nerwice i fobie spoleczna:
1. Mam prawo być sobą
2. Mam prawo dbać o swoje interesy
3. Chcę dawać wyraz swoim uczuciom
4. Chcę dbać o siebie
5. Jestem silny
6. Jestem w porządku
7. Jestem w porządku, nawet jeśli niektórym się to nie podoba
8. Jestem w porządku, nawet wówczas, gdy nie udaje mi się odnieść sukcesu
9. Jestem ważny
10. Jestem dokładnie tak samo ważny jak inni ludzie
11. Jestem niepowtarzalny i bezcenny
12. Jestem wartościowym człowiekiem
13. Wierzę w siebie
14. Mam prawo czegoś nie wiedzieć
15. To, że czegoś nie wiem, nie umniejsza mojej wartości jako człowieka
16. Mam wiele mocnych stron
17. Mam prawo popełniać błędy
18. Nie muszę być doskonały
19. Jestem w stanie osiągnąć to, czego pragnę
20. Mam prawo do radości i przyjemności
21. Mam prawo przypisywać sobie zasługi za to, co zrobiłem
22. Jestem dla siebie autorytetem i nie chcę tego oddać w ręce nikomu innemu
23. Jestem wart miłości innych ludzi
24. Są dziedziny, w których jestem kompetentny
25. Moja praca jest wartościowa
26. Potrafię się obronić
27. Potrafię zachować się stanowczo, jeśli sytuacja tego wymaga
28. Potrafię powiedzieć to, co chcę
29. Lubię siebie
30. Wiem czego chcę
31. Jestem spokojny
32. Mam swoje zdanie
33. Jestem samodzielny i doskonale umiem sobie sam poradzić
    • drfrankenstein Najpierw piszesz "kilka" a potem walisz 13.06.04, 17:32
      kilkadziesiąt? Trudno się zdecydować. Ale te afirmacje są OK. Dodam jeszcze
      bardzo uniwersalną afirmację Coue`go: "Z każdym dniem w każdej dziedzinie
      wiedzie mi się coraz lepiej".
      • aneta10ta Re: Najpierw piszesz "kilka" a potem walisz 13.06.04, 19:32
        I uśmiech przed lustrem. Dowolna piosenka na ustach. Do skutku.
        Aneta
        • drfrankenstein Nie nalezy oczekiwac cudów ale zamiast się dołować 13.06.04, 19:55
          się jakimiś " bo ja to zawsze coś tam, cos tam" nie zaszkodzi powiedziec sobie
          czegos pozytywnego.
          • eulogete Re: Nie nalezy oczekiwac cudów ale zamiast się do 14.06.04, 00:21
            czy to działa nawet jeśli jest oczywistym kłamstwem?
            • agnida Re: Nie nalezy oczekiwac cudów ale zamiast się do 14.06.04, 01:58
              i ile razy na dzien powtarzasz i po jakim czasie pomoglo?
              • pr3ze5 Re: Nie nalezy oczekiwac cudów ale zamiast się do 14.06.04, 10:30
                agnida napisała:

                > i ile razy na dzien powtarzasz i po jakim czasie pomoglo?

                Od razu nie pomoze. Wystarczy powtarzac raz dziennie i wprowadzac w praktyke -
                ja trenowalem w roznych hipermarketach tam gdzie mnie nie znali :), trenuje od
                roku z lekkimi przerwami i teraz moi znajomi nie moga mnie poznac z zachowania i
                nie umieja sie przestawic :)
            • drfrankenstein Czyz nie jest "kłamstwem", tyle, ze szkodliwym 14.06.04, 08:22
              powtarzanie sobie o swojej bezwartosciowości? Ale przede wszystkim zrozum, ze
              tę rzeczywistość tworzysz i interpretujesz sama. Coś, co odbierzesz jako
              pogardliwy usmiech ktoś inny odbierze jako wyraz sympatii. Kto "kłamie"? Nawet
              barwy odbierasz, bo tak to sobie interpretuje układ siatkówka-mózg, to cóz
              mówić o wartościach w zyciu.
              • eulogete Re: Czyz nie jest "kłamstwem", tyle, ze szkodliwy 14.06.04, 18:16
                Ano trudno mi powiedziec sobie że "idzie mi coraz lepiej " kiedy akurat
                pokpiłam kolejna ważną sprawę...
                • drfrankenstein Dokładnie. Patrz na post powyżej. Przypomina mi 14.06.04, 18:38
                  to zresztą chińska opowieść o chłopie którego syn złamał nogę. Wszyscy mu
                  współczuli, on sam stwierdził filozoficznie, ze nie wiadomo, czy to źle czy
                  dobrze. Faktycznie, nastepnego dnia wszystkich zdrowych zabrali do zaszczytnej
                  słuzby w armii.
                  • drfrankenstein Nie powyżej, poniżej. 14.06.04, 18:39
            • drfrankenstein Zwracam jeszcze uwagę na ciekawy fakt oporu 14.06.04, 08:47
              przed pozytywnymi afirmacjami. Wymagaja one wysiłku i przełamania się. Włącza
              sie niechęć, takie własnie teorie o kłamstwie czy głupocie takich stwierdzeń.
              Oznacza to oczywiście podświadomą obronę przed naruszeniem stabilnego
              depresyjnego systemu. Myslę, że warto jednak spróbować czegoś takiego choćby na
              złość sobie.
              • pr3ze5 Re: Zwracam jeszcze uwagę na ciekawy fakt oporu 14.06.04, 10:32
                drfrankenstein napisał:

                > przed pozytywnymi afirmacjami. Wymagaja one wysiłku i przełamania się. Włącza
                > sie niechęć, takie własnie teorie o kłamstwie czy głupocie takich stwierdzeń.
                > Oznacza to oczywiście podświadomą obronę przed naruszeniem stabilnego
                > depresyjnego systemu. Myslę, że warto jednak spróbować czegoś takiego choćby na
                >
                > złość sobie.

                U mnie tak wlasnie bylo - nawet denerwowalem sie ze sie tak zachowuje, ale z
                czasem to mija i czlowiek sie przyzwyczaja do normalnego zycia.
            • pr3ze5 Re: Nie nalezy oczekiwac cudów ale zamiast się do 14.06.04, 10:26
              eulogete napisała:

              > czy to działa nawet jeśli jest oczywistym kłamstwem?

              Dla mnie bardzo duzo z tych zdan bylo klamstwem i nie mialem pojecia ze mozna
              sie tak zachowywac - bylem totalna dupa - kazdy sie tylko smial ze mnie
              wczesniej - a teraz totalny luz, kasuje wszystkich. To sa typowe zachowania
              asertywne - bylem na treningu asertywnosci - super sprawa.
    • mskaiq Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 03:53
      Mysle ze afirmacje pomagaja, mi rowniez pomogly. Dobrze powtarzac je wtedy
      kiedy nasz mozg nie jest zajety inna praca. Moze byc w samochodzie, idac na
      spacer, sprzatajac itp.
      Waga tych afirmacji bierze sie z tad ze negatywne mysli (ktore sie pietrza w
      glowie kiedy nie jest zajeta) sa zastepowane przez pozytywne. Im wiecej tego
      wysilku tym bardziej pozytywni sie stajemy. Rezultaty widac bardz szybko.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aneta10ta Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 11:37
        mskaiq napisał:

        > Waga tych afirmacji bierze sie z tad ze negatywne mysli (ktore sie pietrza w
        > glowie kiedy nie jest zajeta) sa zastepowane przez pozytywne. Im wiecej tego
        > wysilku tym bardziej pozytywni sie stajemy.

        Rzeczywiście stajemy się bardziej pozytywni czy tylko zaczynamy o sobie tak
        myśleć? To niebezpieczne. Można tą drogą usankcjonować łajdactwo.
        Aneta

    • krawatko Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 07:09
      ale my nie mamy negatywnych mysli tylko uczucia ktore z czegos sie wziely
    • mskaiq Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 08:47
      Zwykle uczucie idzie za mysla. Rowniez w odwrotna strone to dziala ale to
      raczej oczywiste bo z reguly my myslimy pod wplywem uczuc. Dlatego tak wiele w
      nas jest negatywnych mysli potrafimy akceptowac je bo zwykle czujemy sie podle
      i beznadziejnie. Przenosimy to do naszej glowy i wtedy rosnie beznadzieja.
      Jesli mysl jest pozytywna i radosna to budzi dobre uczucia, jest ich wtedy
      coraz wiecej. Jak tych dobrych uczuc jest bardzo wiele, nastepuja zmiana. Z
      osby negatywnej przemieniamy sie w pozytywna, nie ma wtedy depresji.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • pr3ze5 Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 10:38
        mskaiq napisał:

        > Zwykle uczucie idzie za mysla. Rowniez w odwrotna strone to dziala ale to
        > raczej oczywiste bo z reguly my myslimy pod wplywem uczuc. Dlatego tak wiele w
        > nas jest negatywnych mysli potrafimy akceptowac je bo zwykle czujemy sie podle
        > i beznadziejnie. Przenosimy to do naszej glowy i wtedy rosnie beznadzieja.
        > Jesli mysl jest pozytywna i radosna to budzi dobre uczucia, jest ich wtedy
        > coraz wiecej. Jak tych dobrych uczuc jest bardzo wiele, nastepuja zmiana. Z
        > osby negatywnej przemieniamy sie w pozytywna, nie ma wtedy depresji.
        > Serdeczne pozdrowienia.


        Swieta prawda :) Tylko pozytywne myslenie - mi to troche zajelo zmiana sposobu
        myslenia i podejscia do zycia ale sie oplacilo - pomalu wychodze na prosto - a w
        1998 roku grozila mi schizofrenia katatoniczna bylem w takim dole.

        Pozdrawiam prezes
        • zdesp2 Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 10:41
          no ale jak zapamietac tyle afirmacji? I jak to umysl zapamieta?
          To przeciez istna fantazja!
          • pr3ze5 Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 11:20
            zdesp2 napisała:

            > no ale jak zapamietac tyle afirmacji? I jak to umysl zapamieta?
            > To przeciez istna fantazja!

            Od czego jest dlugopis i kartka papieru ewentualnie drukarka :)
            Ja na poczatek wybralem sobie afirmacje - jedna - i ja stosowalem w roznych
            sytuacjach, gdy opanujesz jedna przejdz do nastepnej i tak dalej (przeciez nie
            bedziesz latac z kartka papieru z afirmacjami :). Mi to weszlo w krew. Teraz
            tylko czytam sobie codziennie aby jeszcze bardziej sie utrwalily.

            Do tego wszystkiego co osiagnalem do tej pory - a duzo widzialem i przeszedlem w
            zyciu - wystarczylo jedno zdanie powiedziane przez psychiatre: ALBO ZACZNIESZ
            PRACOWAC NAD SOBA ALBO BEDZIESZ MIAL SCHIZOFRENIE KATATONICZNA - mi to
            wystarczylo. Od tamtej pory czaly czas pracuje nad soba i teraz to ja pomalu
            zaczynam pomagac innym - poczulem sie wartosciowym czlowiekiem.
          • aneta10ta Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 15:11
            Wystarczy jedno zdanie: jestem absolutnie doskonała.
            Aneta
            • shell_6 Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 15:21
              o to, to.
              Proponuje inne: Jestem bardzo w porzadku i mam do tego prawo. Po prostu.
    • shell_6 Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 13:09
      Ciesze sie ze pomogły Tobie. Mi ciśnienie skoczyło, przeczytalam tylko kilka.
      • krawatko Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 13:22
        z afirmacjami to jak z hipnoza. Mowisz ze przyswoiles to dodales nowe
        Ale te stare trzeba powtarzac by nie oslabily po jakims czasie dzialania.
        • shell_6 Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 13:29
          Na mnie to dziala wrecz odwrotnie. Nie bede sobie bzdur powtarzac.
          Ale jesli komus to pomaga to sama radosc.
          • aneta10ta Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 14.06.04, 15:20
            shell_6 napisała:

            > Ale jesli komus to pomaga to sama radosc.

            Dla otoczenia, o ile ma nieco życzliwości i sympatii dla bliźnich.
            Proponuję _afirmacje_ rozwinąć o co najmniej jedną:
            jestem młoda, piękna i zgrabna. Jak już uwierzę, dopiero będzie heca!
            Aneta
            • agnida Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 15.06.04, 01:44
              tak, mozesz tak powtarzac, ale jak nie masz potwirdzenia atrakcyjnosci w
              otoczniu to nic Tobie to nie da.

              Ja to probowalam bez skutku.
    • drfrankenstein Przyszło mi do głowy, że trzeba zdrowej 15.06.04, 08:04
      bezczelności, zeby sobie powtarzać takie afirmacje. Już samo przeczytanie tej litanii poprawia samopoczucie.
    • danik1 Nie zabijajmy optymizmu!!! 15.06.04, 09:41
      Hej!!!
      Nareszcie jakis pozytywny watek! Ja wiem, ze jest to forum o depresji, ale to
      nie znaczy, ze trzeba tu sie dolowac a wrecz przeciwnie! Wreszcie ktos wyszedl
      problemom na przeciw!
      Afirmacje sa jak balsam dla duszy!!! Ci ktorzy je stosuja sa szczesliwcami a
      reszcie proponuje zaczac dla samego siebie. Ja sama w to wierze chociaz jeszcze
      nie stosuje. Dlaczego? Otoz z tej samej przyczyny co wiekszosc z nas! Wstyd!

      Czlowiek jest tak dziwnie skonstruowany, ze potrafi sie tylko niszczyc, nawet
      nie zdajac sobie z tego sprawy! Nie wiem dlaczego jest nam latwiej powiedziec
      sobie: "jestem beznadziejna/y", niz "jestem wspaniala/y"?!?!?! A przeciez nic
      nie jest klamstwem a prawda jest wzgledna! Mowie sobie :"jestem brzydka" i taka
      sie staje. Jakiez jest moje zdziwienie gdy ktos uwaza inaczej. Jezeli ktos
      uwaza nas za ladnych dlaczego my sami nie potrafimy tak o sobie myslec??? Teraz
      wiemy skad tyle chorob na swiecie a wszystko ma swoj poczatek w glowie!

      Przestanmy wszystko zwalac na chorobe!!! Wezmy sie za siebie i pomozmy sobie!
      Przestanmy sie krzywdzic!!!
      Pozdrawiam! Kaska.
      • shell_6 Re: Nie zabijajmy optymizmu!!! 15.06.04, 10:15
        Zastosujmy wszyscy kilka afimacji, mnie szczegolnie podoba sie ta o wyrazaniu
        uczuc. Zaczne to sobie powtarzac, przejde do czynu i strace wiekszosc
        przyjaciol, ludzie pomysla ze jestem zdrowo stuknieta. Bo emocje moje sa
        ostatnio tak skrajne, ze mnie sama przerazaja.
        Ale wg afirmacji moge je wyrzucic, potem powtarzac ze mam do tego prawo, jestem
        super, autorytet w kazdej dziedznie.
        Nie chce przyjac tych sloganow, to dopiero moze zniszczyc
      • aneta10ta Re: Nie zabijajmy optymizmu!!! 15.06.04, 22:44
        danik1 napisała:

        > Czlowiek jest tak dziwnie skonstruowany, ze potrafi sie tylko niszczyc, nawet
        > nie zdajac sobie z tego sprawy! Nie wiem dlaczego jest nam latwiej powiedziec
        > sobie: "jestem beznadziejna/y", niz "jestem wspaniala/y"?!?!?! A przeciez nic
        > nie jest klamstwem a prawda jest wzgledna!

        Odnoszę wrażenie, że jest wręcz odwrotnie.
        Czy ktoś wie, jaki jest stan faktyczny?
        Aneta
    • gapka Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 15.06.04, 09:47
      ja znam takie 3 po angielsku i wystarcza zamiast dlugiej listy:

      I am special
      I am precious
      I am of infinite value
    • desperacja lludzie czyscie zglupieli wszyscy??? 15.06.04, 09:54
      co afirmacje maja do endogennej depresji, ktora jest wynikiem chemii w mozgu??
      • shell_6 Re: lludzie czyscie zglupieli wszyscy??? 15.06.04, 10:13
        Zaraz zglupieli... :)
        To oszukiwanie samego siebie. Afirmacje sa dobre dla ludzi zdrowych, choc tez
        nie wszystkie. Dla mnie tchna egoizmem i samouwielbieniem.
        • danik1 Re: lludzie czyscie zglupieli wszyscy??? 15.06.04, 14:59
          Hej shell_6!
          Ja po kazdym "dolku" psychicznym mysle jak ranie swoich bliskich i jaka wlasnie
          wtedy jestem egoistyczna! Jestem chora i to jest moje wytlumaczenie! Po co sie
          zmieniac? Po co walczyc o siebie i o swoja rodzine? Moj maz bardzo mi pomaga i
          jest bardzo cierpliwy az sama sie dziwie. Moje dziecko jest jeszcze za male
          zeby zrozumiec, ale czuje, ze cos jest nie tak i wola mame a mama co??? Mama
          jest chora i juz... To jest egoizm, natomiast jezeli jestes dobra dla siebie to
          i potrafisz byc dobra dla innych. Jezeli myslisz dobrze o sobie to i dobrze
          myslisz o innych ...
          Nie musisz stosowac afirmacji, ale badz dobra dla siebie. Zamiast powiedziec
          sobie "jestem glupia" powiedz "jestem madra"! Nie potrafisz? Zastanow sie wiec
          dlaczego! To nie jest proste dlatego potrzeba cwiczen.
          Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!
          Kaska.

          • shell_6 Re: lludzie czyscie zglupieli wszyscy??? 15.06.04, 15:50
            Nie mowie sobie: jestes głupia. Mawiam: Ale żeś upośledzona dziecko :)
            Byc dobrym dla siebie to nie koniecznie stosować afirmacje. Nie mogłabym ! :)
    • caotica klilka prawd 15.06.04, 10:17
      mogę wyzdrowieć
      mogę nie wyzdrowieć
      mogę żyć
      mogę się rozwinąć
      mogę zniknąć
      lepiej może by się stało

      caotica

      z całym szacunkiem - afirmacje jeśli nawet pomagają - to tylko prymitywne
      narzędze - taka graczka

      a ja chcę absolutu
      • pollka Re: klilka prawd 15.06.04, 10:48
        jezeli potraficie medytowac, to to powinno pomoc. Wtedy laczymy sie z naszym
        prawdziwym glebokim ja, a to ja jest absolutnie piekne.
        Jest wiele teorii ze choroba psychiczna/emocjonalna to wynik tego ze
        stracilismy kontakt z prawdziwym "ja"
    • drfrankenstein No proszę, niby nic, a ile oporu: kłamstwo, 15.06.04, 15:51
      samouwielbienie, prymitywna gra, co to ma do chemii w mózgu, to dla ludzi
      zdrowych. Chyba nikt nie stwierdził po prostu, ze to nie działa a to może byc
      jedyny rozsądny argument. Można argumentować, że sugestia jest naukowo
      zaaprobowanym czynnikiem, najlepszy dowód, że eliminuje się ja w badaniach
      metodami tzw. podwójnie slepymi, czyli badacz sam też nie wie, który czynnik
      (np. tabletka) jest placebo a która nie. Powstało nawet pojęcie "nocebo" czyli
      sugestii szkodliwej przy podawaniu leku sprawdzonego jako korzystny. Sugestia w
      formie voodoo leczy albo zabija! Chyba jednak pozytywne afirmacje po prostu nie
      pasuja do systemu...
      • shell_6 Re: No proszę, niby nic, a ile oporu: kłamstwo, 15.06.04, 16:06
        Na kazdego dziala co innego. Mnie trafiaja takie afirmacje. Ale powodzenia w
        stosowaniu. Wszystko musi byc czarne albo biale? Albo POZYTYWNE afirmacje albo
        jestes biednym czlowieczkiem. Ja wole po srodku. Nie bede sobie wrzucac ze
        jestem autorytetem dla samej siebie. Za duzo ludzi sobie tak mysli, efekty
        widać.
        • drfrankenstein Kto mówi, że biednym człowieczkiem? 15.06.04, 16:20
          Nawet nie twierdzę, że są na 100% skuteczne. Zastanawiam sie nad argumentami. Po prostu reakcje na takie stwierdzenia sa dla mnie ciekawe.
          • shell_6 Re: Kto mówi, że biednym człowieczkiem? 16.06.04, 08:48
            Nie powinno być nudno :)
            Wczesniej pisałam o jednym prostym powodzie dla ktorego wole unikać tego typu
            afirmacji. Mam nadzieje ze rowniez Cie zaciekawil.
            Pozdrawiam
    • mskaiq Re: Kilka afirmacji ktore mi pomogly 15.06.04, 15:59
      Desperacjo napisales:
      co afirmacje maja do endogennej depresji, ktora jest wynikiem chemii w mozgu??

      Nikt nie wie jak dziala nasz mozg, sa opisane ktore czesci mozgu odbieraja
      nasze zmysly ale nikt nie zna procesu powstawania mysli.

      Mysle ze warto sprobowac, tylko serio bo inaczej nie warto wcale. Bedziesz
      bardzo zdziwiony jak silne potrafia byc takie afirmacje. Jeszcze raz powtorze,
      uczucia biegna za mysla, afirmacja potrafi zmienic bardzo negatywny stan na
      pozytywny.
      Serdeczne pozdrowienia.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja