Dodaj do ulubionych

nerwica z depresji, depresja z nerwicy?

08.04.12, 11:06
witajcie, falami przychodze na to forum ( i mase innych o podobnej tematyce ktore sa w siecie) kiedy zaczyna sie cos dziwnego ze mna dziac. po przeczytaniu masy poradnikow, wypowiedzi ludzi o swoich przypadkach i ich samopoczuciu dochodze do wniosku ze to co sie powoli ze mna dzieje od kilku lat (nie ciagiem, przychodzi okres a potem mija) to nerwica ale chyba taka wylazaca z depresji. a moze odwrotnie?? czy to w ogole jest mozliwe? czy nerwica jest wynikiem depresji? czy moze odwrotnie? powoli zmierzam ku temu by udac sie do jakiegos psychoterapeuty, powiedziec mu co sie ze mna dzieje. jedyne co, moj maz uwaza, ze taki psychoterapeuta nie jest mi potrzebny, ze to nie zadna nerwica ani depresja, ze powinnam sie wziasc w grasc, ze mam dla kogo zyc i takie tam. nie mowi tego w zlym tonie ani w zlej wierze, on chyba naprawde tak mysli, a ja czuje, ze jesli ktos mi nie pomoze to tylko bede wpadac glebiej w te studnie a im bede glebiej tym wyjsc bedzie trudniej i dluzej. a ja dosc mam swych atakow dusznosci, falowania swiata, leku wyjscia z dzieckiem na spacer ze zemdleje. skad sie to wszystko bierze???? nic sie nie dzialo i nagle przychodza takie okresy kiedy czuje sie calkowicie bez sily, oddychanie jest ciezkim zadaniem :(
troche wyrzucialm z siebie, trzeba przyznac, ze latwiej pisac komus nienzanemu niz powiedziec o wszystkim bliskim :(
dziekuje!
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 08.04.12, 11:46
      Najgłupsze, co można powiedzieć chorej na depresję osobie, to właśnie to, żeby wzięła się w garść i że ma dla kogo żyć.

      Nawiasem mówiąc, znacznie lepsze jest postanowienie, że się będzie żyć dla siebie. Idź do lekarza.
    • mskaiq Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 08.04.12, 12:32
      Nerwica bierze się z prób ignorowania lęku, nie rozwiązywania problemów które
      powinny być rozwiązywane. To pierwsze ostrzeżenie że jest coś źle, że sposób
      w jaki się żyje jest trudny do zaakceptowania przez prawdziwe "Ja".
      Nastepny krok to depresja. Nie jest możliwe życie wbrew sobie samemu, potrzebom
      które nie chce się dostrzegać.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • jar-ka Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 08.04.12, 19:43
        uswiadomilas mi wszystko w jednym poscie i strach na mnie splynal wielka ala :( mysle, ze mam duzo do zmiany :(:( nie wiem czy dam rade, maz wciaz uwaza, ze mi nie trzeba terapi. chyba pojde bez jego wiedzy :(

        mskaiq napisał:

        > Nerwica bierze się z prób ignorowania lęku, nie rozwiązywania problemów które
        > powinny być rozwiązywane. To pierwsze ostrzeżenie że jest coś źle, że sposób
        > w jaki się żyje jest trudny do zaakceptowania przez prawdziwe "Ja".
        > Nastepny krok to depresja. Nie jest możliwe życie wbrew sobie samemu, potrzebom
        > które nie chce się dostrzegać.
        > Serdeczne pozdrowienia.
        • horpyna4 Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 08.04.12, 20:07
          To mąż ma o wszystkim decydować? Zlituj się, ubezwłasnowolniona jesteś?
          • jar-ka Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 08.04.12, 20:58
            zawsze o wszystkim sobie mowimy, staramy sie wspolnie podejmowac wazniejsze, trudniejsze decyzje. latwiej zaczac cos takiego jak leczenie u psychiatry jesli czuje ze jest to akceptowalne, ze jestem zrozumiana. nie chodzi o wyrzenie zgody, ale niefajnie sie bede czuc kiedy bede cos przed mezem ukrywac, albo bede slyszec co chwile, ze robie cos co mi nie jest potrzebne.

            • mskaiq Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 08.04.12, 23:36
              Rozumiem że nie jest łatwo powiedzieć mężowi ze chcesz iść do psychiatry.
              Może łatwiej powiedzieć że chciałabyś iść do psychoterapeuty, bo to brzmi
              trochę łagodniej niż psychiatra.
              Serdeczne pozdrowienia.
            • horpyna4 Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 09.04.12, 10:59
              Właśnie orzeczenie lekarskie i przepisanie leków będą argumentem dla męża, że nie wymyśliłaś sobie choroby. On tego nie rozumie i w obecnej sytuacji nie ma co z nim dyskutować.

              Wyobraź sobie, że masz zapalenie wyrostka i potrzebujesz operacji. A mąż nie wierzy; uważa, że histeryzujesz... będziesz czekać z podjęciem decyzji na akceptację męża?

              A jeżeli określasz leczenie u psychiatry jako "coś takiego", to idź może na początek do lekarza pierwszego kontaktu, jeżeli masz sensownego. Bywają tacy, co specjalizują się również w tej dziedzinie. Zrób rozeznanie, może warto.

              • mskaiq Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 09.04.12, 11:46
                A skąd wiesz co jej mąż rozumie a czego nie i skąd wiesz że nie ma co
                z nim dyskutować.
                Pomiedzy ludźmi istnieją ważne związki i wiele uczuć, trzeba je szanować
                aby czuć się dobrze.
                Serdeczne pozdrowienia.
    • lonely.stoner Re: nerwica z depresji, depresja z nerwicy? 09.04.12, 10:57
      jedyne co, moj maz uwaza, ze taki psy
      > choterapeuta nie jest mi potrzebny, ze to nie zadna nerwica ani depresja, ze po
      > winnam sie wziasc w grasc, ze mam dla kogo zyc i takie tam.

      hej, skoro siedzisz troche na takich forach i jestes troche w temacie to wiesz ze wlasnie takie rady: 'wez sie w garsc, masz dla kogo zyc, ogarnij sie' sa czyms bardzo zlym i niepotrzebnym w depresji, bo to nie jest zwykle chwilowe zalamanie nastroju z ktorym sobie mozna samemu jakos poradzic, tylko powazna choroba. I jesli bedziesz zyc pod presja tego wlasnie ze nie potrafisz sama sobie z tym poradzic, ze cos musi byc z toba nie tak skoro ciagle nie mozesz sie wziac w garsc to bedzie jeszcze gorzej. W depresji sie tak nie da. Idz do jakiegos psychiatry- i potem ewentualnie na terapie i moze leczenie farmakologiczne??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka