mifune85
27.06.12, 02:10
Witam wszystkich
To mój pierwszy post i naprawdę nie wiem od czego zacząć...Mam obecnie 27 lat i odkąd pamiętam miałem problemy z psychiką a od wieku 17 lat i moim pierwszym zetknięciem się ze stanami lękowo-depresyjnymi wiem że czeka mnie niełatwe życie:/Nie chcę jednak opisywać całej historii mojego życia tylko historię ostatnich 2 lat. 2 lata temu miałem jak do tej pory najpoważniejszy epizod lękowo-depresyjny. Wtedy też trafiłem pierwszy raz do szpitala i poznałem co to jest depresonalizacja i derealizacja. Powrót do pracy i jako takiej normalności trwał kilka miesięcy i do tej pory odczuwam skutki tamtych przeżyć. Przez ostatnie 2 lata udawało mi się jakoś funkcjonować choć były momenty że było ciężko. Przez jakiś czas wydwało mi się że jakoś udało mi się opanować swoje emocje i swoją psychikę, choćby na tyle by w miarę normalnie funkcjonować. W Styczniu tego roku znów poczułem się gorzej i od razu udałem się do psychiatry by przepisał mi leki. Miesiąc brania leków nic nie dał i później przez przypadek dowiedziałem się że jestem chory na niedoczynność tarczycy spowodowaną chorobą hashimoto. Może to głupio zabrzmi ale ucieszyłem się. Sam fakt że poznałem przyczynę w tamtym czasie swoich problemów ze snem i depresją i fakt że przy chorobach tarczycy leczenie jest prostsze(tak wtedy myślałem) zaczął napawać mnie optymizmem. Początek leczenie niedoczynności był koszmarem (zaburzenia snu się pogłębiły) ale z czasem wszystko zaczęło wracać do normy. Wydawało mi się że wszystko już wraca do normy (wyniki badań tarczycowych były znacznie lepsze i także samopoczucie) ale od ponad 2 tygodni problemy ze snem wróciły. Mam czasami problemy z zaśnięciem, wybudzam się w nocy a rano budzę się bardzo zmęczony. Nazwałem temat mojego wątku "podwójny cios" bo jestem zdruzgotany tym że nie potrafię stwierdzić czy moje problemy teraz wynikają z nerwicy lękowej czy z choroby tarczycy. Problemy ze snem nigdy nie były dominujące w moich zaburzeniach lękowo-depresyjnych dlatego skłaniam się bardziej ku tarczycy. Ale z drugiej strony wyniki badań są dobre. Czuje się bardzo źle, cały czas zmęczony i bez energii:/Czy jest może na tym forum ktoś kto zmaga się zarówno z nerwicą lękową jak i chorobą tarczycy jednocześnie. Bardzo bym był wdzięczny za pomoc bo jestem już zdruzgotany całą tą sytuacją:/