Dodaj do ulubionych

cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty

08.11.12, 22:31
hej,
w internecie mozna znalezc sporo tekstów o "cechach dobrego psychologa" - te teksty nawet czesto sa oparte na jakis badaniach :)
zastanawiam sie jednak, jakich cech Wy poszukiwalibyscie u terapeuty?
pozdrawiam,
andrzej
Obserwuj wątek
    • zoliborski_goral Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 09:38
      ale zadałeś klina. Po pierwsze ma wiedzieć o czym mówi bo najczęściej nie wie. Po drugie sam ma być spokojny. Po trzecie żeby mu przynajmniej trochę zależało na gościu oprócz jego kasy. To są zupełnie wystarczające przymioty dobrego terapeuty.
    • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 11:19
      Jak dla mnie nie ma takiego. Osoba która została terapeutą tym sama się dyskwalifikuje. Problemy psychologiczne w większości przypadków maja podłoże cywilizacyjne na które psycholog nie ma wpływu. Kiedyś nie było terapeutów i jakoś życie trwa nadal. Silniejsze jednostki przezwaja a słabsze muszą wyginąć.
      • tlenoterapia Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 18:30
        2lemon napisał:
        Problemy psychologiczne w większości przypadków maja podłoże cywilizacyjne...

        Nie rozumiem ale brzmi ciekawe, możesz rozwinąć?
        Ludzie z problemami żyjący w zacofaniu cywilizacyjnym wymarli bo byli słabsi czy co?
        • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 19:09
          No kiedyś średnia długości życia wynosiła średnio ok 25 lat połowa noworodków nie dożywała dorosłości istniała naturalna selekcja. Choroby psychiczne stanowiły procent wszystkich chorób a obecnie szacuje się ze depresja będzie 2 najpoważniejszym problemem zdrowotnym świata po 2020 roku. Lęki depresje nerwice w większości powstały w wyniku rozwoju cywilizacji być możne wcześniej nie były tak rozpoznawalne albo ludzie nie mieli takich problemów jak obecnie czy jakoś tak.
          • tlenoterapia Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 10.11.12, 01:19
            2lemon napisał:
            Lęki depresje nerwice w
            > większości powstały w wyniku rozwoju cywilizacji być możne wcześniej nie były
            > tak rozpoznawalne albo ludzie nie mieli takich problemów jak obecnie.

            Jakie teraz ludzie maja problemy, których kiedyś nie było?
            Natura ludzka, emocje, potrzeby od tysięcy lat są niezmienne. Trudno wiec przyjąć, ze kiedyś ludzie nie cierpieli psychicznie.
            Nie zmieniła się ilość chorych psychicznie, tylko zmieniły się kryteria rozpoznawania choroby, zwłaszcza depresji. Przyczyniły sie do tego firmy farmaceutyczne.

            Mnie uderza to ze cywilizacja zabrała ludziom życie we wspólnocie w efekcie ludzie są samotni i obojętni na to co dzieje się z drugim człowiekiem. Umierają za ściana i nikt tego nawet nie zauważa do puki nie zaczną zwłoki cuchnąć.

            W prymitywnych plemionach gdzie ludzie żyją na kupie i w strasznej biedzie jakaś wesołość panuje, wspieranie się uczynność. Tworzą społeczności zdrowsze psychicznie. Maja swoje zioła na nerwy i guru na problemy.


            "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
            • mskaiq Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 10.11.12, 10:20
              Od czasów Freuda zmieniło się to, że w jego czasach przyszłość jednostki była zdeterminowa np. pochodzeniem rodzinnym, grupy etnicznej. Było mało możliwości wyboru, a związku z tym względnie mało lęku który wiąże się z wyborem, ale także względnie duże poczucie stabilności, poczucia bezpieczeństwa, wsparcia. Zachowania były dość sztywno regulowane przez kodeksy oraz przez kościelną moralność – więcej było niewolno niż wolno. Potrzeby seksualne i agresywne były tłumione i wypierane. Mało miejsca na inność, indywidualność, aspiracje, pragnienia, dążenia, a w związku z tym było to dużym źródłem frustracji. Istniało duże życie z innymi – duże rodziny, duże grupy religijne. Związki były z reguły stałe i stabilne, przewidywalne, jasne. Także co do samego wchodzenia w związek wybór był dość ogranicznony. Dlatego głównymi problemami psychologicznymi były te, które wynikały z konfliktu między potrzebami, a możliwościami. W związku z tym pacjenci byli głównie histeryczni.

              W porównaniu z tym współcześnie jest ogromna ilość zmian technologicznych, które pociągają za sobą zmiany we wszystkich dziedzinach życia. Prędkość zmian narasta. Cechą charakterystyczną jest brak stabilności, mniejszcze poczucie bezpieczenistwa i niejasność co do tego kim jestem. Jest bardzo dużo miejsca na indywidualne potrzeby, dążenia, na inność. Bardzo dużo możliwości wyboru. W związku z tym coraz więcej lęku z możliwością wyboru. Ponieważ przyszłość jest tak nieprzewidywalna więc traci sens odkładania na przyszłość – istnieje skłonność do życia tu i teraz, natychmiastowej gratyfikacji. W związku z tym to nietrwałość relacji i związków. Kiedy pojawia się konflikt to raczej zmieniamy partnera niż rozwiązujemy konflikt, np. w USA ok. połowa małżeństw się rozwodzi. Jednocześnie obserwuje się upadek autorytetów. Katalogi tego, co wolno, a czego nie przestają istnieć – raczej wszystko można. Współcześnie podstawową trudność stanowi nawiązanie i utrzymanie bliskiej relacji, doświadczanie go, cieszenie się nim, podejmowanie pewnych kompromisów, pracowanie nad konfliktem. Dlatego większość osób szuka pomocy dlatego, że nie udaje się im utrzymać intymnej relacji. Przychodzą także z powodu problemów z tożsamością – kim jestem, czego chce, z kim chce być, skąd się wziąłem; poczuciem pustki, sensu. Najczęściej pomocy szukają ludzie z zaburzeniem charakteru – borderline (nadmiernie świadomi relacji), narcystyczni (za mało świadomi ważności relacji). Współczesna psychopatologia dotyczy relacji.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 10.11.12, 11:32
                Maqaig lepiej bym tego nie ujął
            • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 10.11.12, 11:28
              Posłużę się cytatem :"Jedną z poważniejszych chorób cywilizacyjnych ostatnich lat jest depresja. Dotyka ona coraz więcej młodych ludzi, gdyż żyją oni w ogromnym stresie, biegu i braku odpoczynku. W pogoni za sukcesem i dobrobytem, zapominają o tym, że najważniejsze jest zdrowie"
              Kiedyś wystarczyło coś upolować albo posadzić żeby przetrwać. Obecny kapitalizm polega na odbieraniu pracownikowi części wypracowanej przez niego wartości przez kapitalistę czyli bogaceniu sie przez bogatego kosztem biednego no i powstaje coraz większe rozwarstwienie społeczne. Nawet w feudalizmie nie było takich dóbr jak teraz i nie było o co walczyć a teraz wszędzie jest przysłowiowy dupościsk jedna sasiadka zazdrosci drugiej ze ta kupiła ładniejszy beret. Zyskać można tylko kosztem drugiego.

              • tlenoterapia Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 10.11.12, 22:34
                2lemon napisał:
                --Jedną z poważniejszych chorób cywilizacyjnych ostatnich l
                > at jest depresja.

                To, ze nie diagnozowano depresji i innych chorób psychicznych tak ochoczo jak teraz np.w 18-19 wieku nie wynika, ze ludzie nie cierpieli psychicznie.
                To tak jak byś stwierdził, ze dawniej nie było chorób nowotworowych.

                Medycyna poszła na przód zamiast pijawek na wszystko, produkuje się leki dla wszystkich.
                Praktycznie nie ma osoby w Europie, która by nie łykała leków. Można wiec powiedzieć, ze wraz z cywilizacja wszyscy zachorowali?

                Piszesz, ze kiedyś wystarczyło coś upolować albo posadzić żeby przetrwać. Jesteś pewien, ze takie życie by cie odstresowało jak byś musiał iść do lasu pełnego głodnych wilków i niedźwiedzi na jagódki ?



                "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
                • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 11.11.12, 00:30
                  Tak samo jak kiedyś nie było piaskowania fluoryzacji usuwania kamienia szczoteczek i past do zębów to ludzie mieli zdrowsze zęby niż teraz bo żarli marchewkę a nie żelki i krówki która była lepsza w oczyszczaniu szkliwa z osadów i złogów od tych wszystkich wynalazków.

                  Ludzie tyle nie palili albo nie było papierosów wiec nie było tylu chorób nowotworowych.

                  Tak samo jak nie było wielkich korporacji mobbingu w pracy walki o stołki sztucznej biurokracji bezrobocia urzędów które wykańczały firmy za charytatywna działalność.
                  • tlenoterapia Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 11.11.12, 01:19
                    2lemon napisał:

                    Ludzie tyle nie palili albo nie było papierosów wiec nie było tylu chorób nowotworowych.

                    A tam nie było - kiedyś ludzie umierali nie wiedząc na co, teraz wiedza na co. To ze nie umiano nazwać kiedyś choroby nie oznacza, ze jej nie było.

                    A wdychanie dymu z paleniska nie zatruwało dawniej ludzi?

                    > Tak samo jak nie było wielkich korporacji mobbingu

                    Co z tego jeśli były inne stresory - brak prawa, brak systemu ubezpieczeń-emerytur, rent, umieranie na anginę z powodu braku antybiotyku, umieranie 1/3 kobiet w połogu, a jak rodziły to po 12 sztuk, a jak umierał jedyny żywiciel to szły pod most.

                    Cywilizacja panuje w wielu państwach, a stresy ludzi są bardzo zróżnicowane; jak tu porównać co dzieje sie z człowiekiem w kraju kapitalistycznym z opiekuńczą polityka, a człowiekiem w naszym kraju czy gdzieś w Brazylii w slamsach?



                    "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
                    • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 11.11.12, 10:42
                      Krzywa liczby samobójstw jak mówią statystyki od setek lat wzrasta. Po tym co sie słyszy w mediach nie sadze żeby to była bujda na resorach. Ten facet co przedwczoraj podpalił się w u mnie w dzielnicy w lesie nie sadze żeby wystraszył się dzika czy wilka. Ciągle od znajomych słyszę tylko ten się powiesił ten skoczył z 11 pietra tamten się utopił żaden zapewne nie szukał "fachowej" pomocy. Zapewne jeden próbował zrobić grilla drugi uczył się latać a trzeci uczył pływać.
                      Szacuje się ze po 2020 roku samobójstwa będą druga przyczyna śmierci (nienaturalnej) ludzi na świecie (po wojnach wypadkach nowotworach czy jakoś tak).
                    • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 11.11.12, 11:50
                      Może inaczej zapewne różne dziedziny medycyny się rozwijają i idą do przodu w psychiatrii pozostają niezmiennie leki które zbytnio się nie zmieniły od 50 lat poza mniejszymi skutkami ubocznymi może lobotomia którą zamieniono na elektrowstrząsy. No i terapia która jest skuteczna w jakimś procencie bo nie wszyscy umieją dociec do sedna problemu a inni są odporni na taka terapie.
                      System opieki zdrowotnej nie stworzył modelu pomocy ludziom po przejściach, problemach psychicznych, wykluczonych przez społeczeństwo. Coś na zasadzie resocjalizacji w więzieniu odbyłeś kare jesteś zresocjalizowany i nie masz co ze sobą zrobić i tak idziesz dalej kraść.

                    • 2lemon Sciiagniete z internetu 11.11.12, 14:04
                      Według ekspertów, większość krajów na świecie nie jest odpowiednio przygotowana do stawienia czoła problemowi narastającej liczby zachorowań. Ok. 40 proc. państw w ogóle nie prowadzi żadnej polityki zdrowotnej ukierunkowanej na choroby psychiczne, a leczenie tych schorzeń nie jest dostępne w ramach ich podstawowej opieki zdrowotnej.
                      Cichy zabójca
                      Jak się przewiduje, do 2020 r. depresja będzie jedną z najczęstszych chorób w rozwijającym się świecie. Z powodu zaburzeń psychicznych, w tym głównie depresji, co roku w Europie Zachodniej dochodzi do ok. 58 tys. samobójstw. Dla porównania – w wypadkach drogowych ginie rocznie ok. 50 tys. osób.
                      Większość naukowców uważa, że choroba jest wywoływana złożonym współdziałaniem czynników genetycznych i środowiskowych. Udowodniono, że może jej sprzyjać np. zatrucie środowiska. U dzieci narażonych w okresie płodowym na kontakt z ołowiem (przez skażoną krew matki) występuje wyższe ryzyko opóźnienia umysłowego lub rozwoju schizofrenii. Mózg płodu mogą również uszkadzać np. chemikalia powszechnie stosowane w rolnictwie.
                      W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba pacjentów zarejestrowanych w poradniach zdrowia psychicznego wzrosła w naszym kraju aż dwukrotnie. W 1995 roku takie placówki przyjęły ok. 650 tys. osób, a w 2004 r. – już ok. 1,2 mln. Z przeprowadzonego w ubiegłym roku sondażu CBOS wynika, że 6 proc. ankietowanych ma chorych psychicznie w najbliższej rodzinie, 8 proc. w dalszej rodzinie, tyle samo w kręgu przyjaciół, a 21 proc. w gronie znajomych lub sąsiadów.
                      Do najbardziej szkodliwych dla zdrowia psychicznego czynników ankietowani zaliczają: bezrobocie (77 proc.), kryzys rodziny (47 proc.), biedę (41 proc.), nadużywanie alkoholu i narkotyków (39 proc.), niepewność jutra (25 proc.), złe stosunki między ludźmi (16 proc.) oraz nadmierny pośpiech i tempo życia (16 proc.
                      Rośnie liczba samobójstw z powodów finansowych w Polsce

                      Liczba samobójstw z powodów finansowych w ciągu czterech lat wzrosła w Polsce o 40 proc. W 2011 r. 450 osób odebrało sobie życie z takich powodów, gdy w 2007 roku – 270. W apogeum kryzysu, 2009 r., z powodu finansów samobójczą śmierć wybrały 504 osoby.
                      Podkreśla, że coraz więcej ma pacjentów w wieku 50 lat, którzy chcą się targnąć na życie, bo stracili pracę i nie mogą znaleźć innej. Zwykle są to mężczyźni, którzy, gdy zostaną zwolnieni, w swojej opinii tracą twarz wobec rodziny i w związku z tym także sens życia.

                      Itp itd tak losowa i przypadkowo skopiowane watki z netu.
                      • tlenoterapia Re: Sciiagniete z internetu 12.11.12, 00:40

                        Wkraczamy tu w rozważania na temat wpływu kapitalizmu na samopoczucie ludzi.
                        Na początku wątku stwierdziłeś, ze psychoterapeuci sa niepotrzebni, cyt. "Problemy psychologiczne w większości przypadków maja podłoże cywilizacyjne na które psycholog nie ma wpływu".

                        Więc co ma ilość zachorowań psychicznych do cywilizacji?
                        Nie ma dowodów, ze zanieczyszczenie środowiska ma związek z problemami psychologicznymi czy ilością samobójstw, zachorowaniem na depresje & schize.

                        Nie ma śladu w mózgu, żadnych zmian spowodowanych zanieczyszczeniem środowiska. Za to jest bardzo agresywna walka koncernów farmaceutycznych o tworzenie nowych pacjentów psychiatrycznych.

                        Przez wiele lat w ilości samobójstw przodowały socjalistyczne Węgry i do tej pory tego nie wyjaśniono.

                        To jest takie gdybanie, ze może mieć wplyw to lub tamto, a tak naprawdę nie wiadomo.

                        Brak pieniędzy u nas jest podawany jako powód samobójstwa, a w Afryce już nie jest powodem, mimo większej biedy .
                        Dla socjologa, przeludnienie będzie dobrym powodem do uzasadnienia agresji i samobójstw.
                        Dla innego speca powodem samobójstw i innych problemów psychicznych będą powszechnie stosowane narkotyki.
                        • 2lemon Re: Sciiagniete z internetu 12.11.12, 20:41

                          > Za to jest bardzo agresywna walka koncernów farmaceutycznych o tworzenie nowych pacjentów psychicznych.
                          >
                          Aha czyli jeżeli depresja jest wytworem koncernów farmaceutycznych które powstały w wyniku rozwoju cywilizacji to jak to mam rozumieć. Po części prawda ale to tylko zgadza sie z ogólna teoria ze to depresja to choroba cywilizacyjna.

                          > Brak pieniędzy u nas jest podawany jako powód samobójstwa, a w Afryce już nie j
                          > est powodem, mimo większej biedy .
                          Mo bo tam nie ma cywilizacji a ludzie nie zabijają sie z powodu biedy tylko umierają z głodu.
                          To też sie zgadza ze depresja to choroba cywilizacyjna.
                          >
                        • 2lemon Re: Sciiagniete z internetu 12.11.12, 21:04
                          Wkraczamy tu w rozważania na temat wpływu kapitalizmu na samopoczucie ludzi.
                          Na początku wątku stwierdziłeś, ze psychoterapeuci sa niepotrzebni, cyt. "Problemy psychologiczne w większości przypadków maja podłoże cywilizacyjne na które psycholog nie ma wpływu".

                          Pewnie w jakimś sensie są potrzebni ale system kształcenia jest jaki jest trochę przestarzały, diagnozowanie opiera się na jakiś głupkowatych testach bo innej metody jeszcze nikt nie wymyślił a ludzie zazwyczaj nie potrafią myśleć samodzielnie bez schematu. Ludzie którzy tym się zajmują z takich a nie innych powodów są jacy są zapewne przez swoją pracę (no ale tym zajmuje się superwizja) i nie są przygotowani na niestandardowe postrzeganie świata i trudności.
                          Takie życie każda branża ma swoja specyfikę dlatego zaczynam rozumieć dlaczego niektórzy moim znajomi gdy maja problemy (w tym kobiety) nie chcą skorzystać z ich pomocy albo śmieją się z ich analiz. Ja też sobie już odpuściłem i darowałem
                          • tlenoterapia Re: Sciiagniete z internetu 13.11.12, 00:46
                            2lemon napisał:
                            Ja też sobie już odpuściłem i darowałem
                            > nie są przygotowani na niestandardowe postrzeganie świata

                            A tak z ciekawości, u ilu psycho. byłeś zanim sie poddałeś?
                            Co jak co ale przyjmując świrów jak najbardziej oczekują czegoś nie standardowego. Moze dla tego dla przeciw wagi starają się być przewidywalni, schematyczni...ściągają na ziemie.
                            Ale nie da się uogólnić ludzie są różni.
                            • 2lemon Re: Sciiagniete z internetu 13.11.12, 10:40
                              U jakiś 5 ciu w ciągu 15 lat. W tym jakaś 2,5 roczna nieprzerwana terapia w tym zmiana ze względu na ciąże potem "lekarz" nauczyciel akademicki który myślał że wszystko wie poprzez swoje zaniechanie zespół wszystko co udało się zrobić i zaczęła się dygresja. W tym jeden psycholog opowiadał o sobie podczas spotkania, inny od razu dał do zrozumienia że w moim przypadku w grę wchodzi jedynie psychiatra, w innym przypadku poszedłem za namową lekarza bo dzięki testom żył w przekonaniu że tylko terapia może mnie uzdrowić i posłuchałem wujka dobra rada. Następny był w ciąży uciekał od problemu i szukał tematu zastępczego. Nikomu nie udało się mnie "sprostować" do stanu poprzedniego.
                              Co ciekawe na marginesie ze sposobu podejścia nastawienia i rodzaju zadawanych pytań zacząłem podejrzewać jacy oni maja światopogląd opinie i problemy ( dlaczego ukończyli studia , czy wierzą w jakąś wiarę i dlaczego, że byli partnerzy ich nie zaspakajali, dlaczego nie wyszli za mąż itp itd)
                              W każdym razie jeżeli objawy depresyjne i motoryczne na to pozwolą powiedziałem sobie że wszelkie ośrodki z napisem PZP będę mijał szerokim łukiem.
                              • tlenoterapia Re: Sciiagniete z internetu 14.11.12, 01:10
                                To raczej inne powody niż cywilizacyjne powodują, ze omijasz szerokim lukiem psychoterapeutów.

                                To rozczarowanie i złość to takie obudzenie się z utopi, wiary, ufnosci w "PZP"
                                Może, inni maja mniejsze oczekiwania, sa mniej wybredni.
                                To tak jak by wierzyć w to co reklamują np. kupujesz komórkę i wiadomo niektóre funkcje są do bani mimo, ze miało być pięknie i cacy.
                                Przyznam się ze testowałam 25-ciu psychia.dostając torsji i drgawek na ich widok, zanim znalazłam "swego".
                                • 2lemon ... 14.11.12, 13:02
                                  Mniejsza z tym ale trzeba mieć zdrowie żeby odwiedzić 25 świrologów.
                                  • lucyna_n Re: ... 14.11.12, 14:17
                                    z agorą np to niemożliwe
    • a.g.g.a Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 16:21
      Pożądane cechy to empatia,wrażliwość,elastyczność,rzecz jasna wiedza i inteligencja.Dobry terapeuta powinien być ciepłym człowiekiem,lubiącym ludzi i ciekawym ludzi.Musi być dojrzałay,zrównoważony i odporny na stres.Powinien umieć pokazać,że zależy mu na pacjencie,że jest zaangażowany w leczenie,dać mu poczucie bezpieczeństwa i akceptacji,jednocześnie pozostając obiektywnym i nie przekraczać granicy terapeuta-pacjent.Powinien wymagać i motywować do pracy nad sobą.
      A co najciekawsze to to,że tacy terapeuci istnieją i nawet nie mają problemów ze sobą:)
      • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 16:26
        Szczególnie widać to po twoich postach. Jak ktoś po 3 latach terapii ma takie problemy i relacje z terapeutą jakie powinny być tylko na początku to chyba stoisz w miejscu.
        • a.g.g.a Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 16:39
          No dobra,ale nie wiesz jaki jest ciąg dalszy historii..Nie wiesz,że 2,5 letnia terapia pozwoliła mi wyjść z bardzo cięzkiego stanu i zmienic siebie i swoje życie o 180 stopni..No i wreszcie,może to zabrzmi na moją niekorzyść,trzeba brac poprawkę na to,że osoba z jakimikolwiek zaburzeniami i problemami ze sobą,może mylić rzeczywistość z własną wyobrażnią i doświadczeniami z przeszłości.
          Nie będę opisywać zakończenia historii,bo za duzo tego.Napisze tylko,że terapeutka wcale nie zamierza mnie zostawiać,tu znowu owładnęły mną lęki z przeszłości,bo jakby chciała to właśnie by to zrobiła.Odnośnie grupowej,jej uczestnicy "zarzucili"mi,że to ja jestem faworyzowana przez terapeutów..Nie muszę mówić,jakim szerokim łukiem rozminęło się to z moimi wyobrażeniami...
          • mskaiq Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 17:23
            Zobaczyłaś że nieoczekiwanie zmienił się u Ciebie stosunek z zaufania i bliskości
            na lęk. To bardzo ważne doświadczenie. Pewnie jeszcze nie raz je przeżyjesz, ale
            już bedzie Ci łatwiej odzyskać równowagę.
            Z grupową również ważne doświadczenia. Bardzo się cieszę, że to wszystko
            zobaczyłaś. Nieprawdziwe spojżenie na świat, ludzi, otoczenie zabiera poczucie
            bezpieczeństwa, może prowadzić nawet do szaleństwa.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • a.g.g.a Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 19:24
              Tak,to było bardzo ważne i potrzebne mi doświadczenie.Wystarczył brak krytycyzmu a poszłoby w urojenia,a może to juz były urojenia.Przede wszystkim nie spodziewałam się,że to co ja dostrzegam tak bardzo może się różnić od rzeczywistości.A myślałam,że mam taki wgląd w siebie...a tu kuku,zonk;)
              • mskaiq Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 20:58
                Zobaczyłaś jak lęk może zniekształcać, widzi się rzeczy, które nie mają miejsca.
                Ten lęk bedzie jeszcze wracał do Ciebie bo jest w Tobie bardzo wiele lęku, który
                wyparłaś.
                Myśle, że odniosłaś pierwsze swoje zwyciestwo nad lękiem. Uwolniłaś go i czułaś
                się z nim fatalnie, bo zniekształcił całą Twoją rzeczywistość. To było bardzo
                traumatyczne wydarzenie, bo powrót wypartego zawsze jest taki.
                Ten lęk bedzie jeszcze wiele razy wracał, ale każde zwonienie go, chociaż zawsze
                trudne, przynosi ulgę, uwalnia spod jego dyktatury oznacza pozbycie sie
                rozczepienia. Każda wygrana z nim powoduje, że świat staje się coraz bardziej
                zrozumiały i coraz przyjaźniejszy.
                Serdeczne pozdrowienia.



                • a.g.g.a Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 23:09
                  mskaiq pomogłeś mi w zrozumieniu tego procesu.Pomimo silnego poczucia odrzucenia poszłam do terapeutki,bo jej ufam,bo nieraz przekonałam się,że krzywdy mi nie zrobi.Żadnego człowieka nie byłam do tej pory tak pewna.Myslę,że teraz pójdzie dalej ku dobremu
        • andrzejw8212 Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 16:43
          proszę, bez flejmów...
          • a.g.g.a Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 16:49
            a kto tu flejmuje?
            • andrzejw8212 Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 17:13
              odebralem post lemon2 byl jako atak na Ciebie.
              byc moze zle cos kliknalem albo forum zle przetworzylo i dlatego pod Twoja odpowiedzia sie znalazlo - sorry!
              a.
              • 2lemon Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 17:48
                ja jej nie atakuje tylko chciałem zauważyć ze zaprzecza samej sobie
              • a.g.g.a Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 19:27
                Aaa to dzięki za troskę:)Słów lemona nie wzięłam do siebie,bo on za dużo na mój temat nie wie,a ja mu się tłumaczyć nie będę.Nie będę mu się tłumaczyć,że nie zaprzeczam samej sobie,tylko weryfikuję swoje spojrzenie na to co mnie otacza:)
                • a.g.g.a Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 09.11.12, 19:29
                  A terapeutkę mam naprawdę bardzo dobrą i skuteczną i doceniam jej cierpliwość,elastyczność,obiektywizm w stosunku do mnie i przede wszystkim TRAKTOWANIE MNIE JAK PEŁNOWARTOŚCIOWEGO CZŁOWIEKA,bo z róznymi terapeutami miałam do czynienia nestety
          • lucyna_n Re: cechy poszukiwane u psychologa/terapeuty 13.11.12, 01:08
            bez czego?
            moderator społeczny czy kie licho?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka