mouse13
07.03.13, 12:06
Wszędzie słyszę że jesień i zima potęgują depresję, a mnie zawsze pogarsza się na przedwiośniu, od kiedy pamiętam o tej porze roku miałam napady lęków, albo gwałtowny spadek nastroju. W tym roku też od kilku dni mam deprechę. Tak jakby zwiększajaca sie dawka światła miała na mnie zły wpływ, w ogóle ten przejsciowy okres miedzy zimą a wiosną przygnębia mnie, poprawa pojawia się gdzieś w kwietniu i zaczynam się lepiej czuć. A może to krajobraz tak mnie przygnębia, drzewa bez liści, ziemia bez trawy i kwiatów?