po co zyc czesc 2

21.07.04, 14:31
pisalam niedawno moja sytuacje z tesciami zapomnialam tylko dodac ze moj maz
ma brata starszego od siebie o 7lat,on jest w ich domu na zupelnie innych
warunkach na lepszych,duzo lepszych....jemu wolno bylo prawie wszystko,a
mojemu mezowi odwrotnie,to moj maz musil sprzatac ich pokoje(!!)kiedy
braciszek wychodzil do knajpy na imprezke bo przeciez kazdy musial mu
nadskakiwac..w dniu naszego slubu byl tylko on z jego rodziny,tesciwie nie
przyjechali tylko wyslali kartke elektroniczna i zadzwonili na chwile...brat
spytal sie co bysmy chcieli dostac na slub jako prezent a mysmy
odpowiedzieli"no nic,najwazniejsze ze bedziesz nam swiadkowac"myslalam ze to
dla niego jakis zaszczyt ale widocznie sie mylilismy
a on nie wyglupiajcie sie tylko mowcie co chcecie?a moj maz odparl:no to
mozesz nam dac na przyslowiowy obrazek...no i nadszedl dzien slubu on nam
zlozyl zyczenia dal kwiaty i tyle...pomyslelismy sobie ok.fajnie ze wogle
jestes na naszym slubie.a po jakims tygodniu jak bylismy u niego bo maz
chcial sobie zabrac jakas rzecz on przychodzi i prawie rzucajac daje nam
koperte z 200$ze slowami"macie na ten obrazek"?teraz tez tesciowie sa w
polsce i nawed im przez glowe nie przyszlo aby odwiedzic moich rodzicow!dodam
ze sa to ludzie jakies srednio 12lat starsi od nich,ja jestem w idiotycznej
sytuacji bo jak mam wyjasnic rodzicom czemu tesciowie nie maja ochoty sie z
nimi spotkac(mieszkaja od siebie 10minut jazdy autem)?faktach?dodam tez jak
bylismy w domu rodzinnym meza a mieszka tam obecnie tylko brat jego to bylo
na krotko przed naszym slubem,weszlismy a tam nikogo nie bylo komp wlaczony
ktos gadal przez gadu-gadu,ma z zostal na chwile na korytarzu rozmawial z
kolega a ja weszlam pierwsza i pierwze co mi sie rezucilo w oczy to ten
wlaczony komp podeszlam bo chcialam go wylaczyc,brat meza ma czesto cos
takiego ze wyjdzie na cala noc i swiatlo,telewizor sa wlaczone non-stop,ale
mniejsza o to i co widze rozmowe jego z matka bla,bl ,bla ogolnie moglam sie
dowiedziec z tej ich gadki ze mysmy braciszkow pokzyzowali plany ze maz
wyjechal ze Stanow.bla,bla bla...ze teraz musieli sprzedac swoje nowe
mieszkanie i zamieszkac w mieszkaniu rodzinnym(niedawno byl z laska)no ize
wogle przez to ma straszna krzywde a na to ze si pobieramy
skwitowali"zobaczymy co z tego wyjdzie"!a matka no to teraz ma ja,po tych
slowach poczulam sie jakbym nie wyszla za maz tylko jakby maz sobie kupil psa!
co myslicie o tych sytuacjach?
    • o0oo Re: po co zyc czesc 2 21.07.04, 15:45
      wzielas slub ze swoim mezem a nie z jego rodzina. jak maja jakies dasy to oni
      maja problem, a nie ty. bywa ze nowego czlonka rodziny traktuje sie raczej jako
      nabytek i ocenia jego uzytecznosc, ale mysle ze nie masz sie co przejmowac.

      porozmawiaj z mezem, dlaczego jego rodzice nie chca sie spotkac z twoimi
      rodzicami, niech sie maz wykaze. cale zycie pod miotla siedziec nie bedzie.
      mezulek cos cieniutko sie stara o szacunek dla ciebie i twojej rodziny.
    • mskaiq Re: po co zyc czesc 2 21.07.04, 16:42
      Przeciesz nie mieszkasz juz z Nimi. Sprobuj nie przypomninac Sobie zla
      wyrzadzonego Tobie. To powoduje ze ladujesz sie zlymi myslami, a to dziala
      przeciwko Tobie. Trzeba wybaczyc ale poki co sprobuj nie zyc tymi wydarzeniami,
      to sie juz skonczylo. Mysl o zwiazku z Czlowiekiem ktorego kochasz, staraj sie
      cieszyc tym co porzyniesie Ci zycie. Jesli chodzi o Swoich Rodzicow to musisz
      powiedziec prawde ale zrob to delikatnie, ze sa nieporozumienia. W innym
      przypadku obudzisz wiele negatywnych uczuc w Swoich Rodzicach.
      serdeczne pozdrowienia.
      • looserka Re: po co zyc czesc 2 21.07.04, 16:50
        Tym razem podpisuję się pod słowami Mskaiqa wszystkimi czterema łapami!
        Masz w końcu żyć SWOIM życiem, WASZYM wspólnym życiem z mężem, a nie życiem
        teściów!
    • antek_29 Re: po co zyc czesc 2 22.07.04, 08:45
      Droga Aniu przeczytałem twój list i się zdenerwowałem troszkę oczywiście na
      twoją teściową . Jeżeli ktos kogoś poniża upokarza przy innych to nie zasługuje
      na wybaczenie. Piszesz że niezakceptowali cie bo jesteś starsza od męża to jest
      absurd,pamiętaj że najważniejsza jest twoja rodzina ty i twój mąż żyj dla niego
      masz pewnie wspaniałych rodziców żyj dla nich.Nikt nie ma prawa zakłócać
      twojego spokoju nikt nie ma prawa zabierać ci tego co twoje , tego co razem z
      mężęm budujecie waszego szczęśćia.Aniu napewno jesteś kobietą o dobrym sercu a
      wiem to z twoich listów masz napewno wspaniałego mężą kochacie się,a to jest
      najważnijsze w małżeństwie MIŁOŚĆ,ZAUFANIE,ZROZUMIENIE jeżeli się kochacie
      ufacie sobie rozumiecie się , a wiem że tak jest to pokonacie wspólnie
      wszystkie przeszkody napotkane na swojej drodze i tego wam z całego serca życzę.
      Nie poddawaj sie, walcz o swoje powiedz sobie dość tego staw czoła wszelkim
      trudnośćiom . POWODZENIA

      BĄDŹ BO MUSISZ BYĆ
      ŻYJ BO MUSISZ ŻYĆ
      BO MASZ DLA KOGO
      JESTEŚ MU POTRZEBNA
      Jeżeli nie masz z kim porozmawiać to na mnie możesz zawsze liczyć
      Będzie mi miło jeżeli po tym co ci napisałem poczujesz się lepiej
      jeszcze raz pozdrawiam
    • eulogete Re: po co zyc czesc 2 22.07.04, 11:01
      Anulko
      Jeżeli tylko Twój mąż cie kocha i broni przed teściowa to wygrałaś !!!
      Nie zależysz od swoich teściów.
      Jeśli nie raczyli nauczyć się jezyka obcego - to ich problem.
      Traktują twojego męża gorzej niż jego brata - to też ich problem.
      Skoro nie macie jeszcze dzieci, prawdopodobnie możecie poradzić sobie nawet bez
      tych apomnianych rzeczy. Albo mąż przywiezie je sam.
      Jeżeli ktoś regularnie cię kopie nie masz żadnego obowiązku się nadstawiać.
      Zapomnij, że macie teściów. Nie dzwoń, nie odpowiadaj na telefony, nie pozwalaj
      się denerwować. Zyj tak, jakby nie istnieli.
      Przy mezu lepiej nie mówić nic złego o jego rodzicach, bo może go to ranić, ale
      możesz np. powiedzieć "nie chce iść do rodziców, bo znów zrobią mi przykrość".

      Czemu się martwisz na zapas sytuacją po urodzeniu dziecka? Ja wysłałabym kartkę
      elektroniczną z informacją i poczekała czy maja ochotę zobaczyć wnuka - sama
      bym tam nie poszła.

      Po co wyjaśniać czemu nie chcą się spotkać z twoimi rodzicami - powiedz, że to
      ludzie, których nie rozumiesz. I że nie wiesz czemu nie chcą. Nie musisz się za
      nich wstydzić - nie jesteś winna charakteru teściów.

      Trzymaj się
Pełna wersja