tosia35
11.10.04, 18:40
Ja pracuje z takim ktory sie nie myje i musze otwierac bardzo szeroko okno
zeby wywietrzyc, kiedy wychodzi (jak siedzi w srodku to mu przeszkadza).
Jednoczesnie glosno krytykuje "brudasow z Afryki" (ciemnoskorych praktykantow
w naszej firmie, zadanych i umytych).
Inny z ktorym siedze czasem biurko w biurko czyta mi na glos gazete. Czasem
probuje udawac ze sama czytam cos innego, wtedy on podchodzi, staje nade mna
i wykrzykuje to co ma mi przeczytac.
Czy tylko na mnie takie nieszczescie spadlo?