Dodaj do ulubionych

kolejny dzien

10.08.04, 02:50
kolejny dzien bedzie znowu tak beznadziejny jak poprzedni, jak tysiace
poprzednich. porazki ktore wbijaja mnie w ziemie niczym zgniecenie glanem
karalucha albo peta... leze i dysze juz tak na dobre od dawna. juz nie mam
sily walczyc, bo musze z 10 razy zaatakowac zeby 1 cel osiagnac, jednak przy
pozostalych 9 zaliczam kilka kompromitacji i innych bolesnych doswiadczen.
dlatego wycofuje sie powoli z tej gry zwanej zyciem i co jakis czas wysylam w
swiat pare klikniec w klawiature... aktywnosc zyciowa w zaniku...
nie mam pracy,nie mam przyjaciol,nie mam znajomych,nie mam dziewczyny,nie mam
nadziei,nie mam pieniedzy,mam dlugi,mam wrogow,mam odstraszajacy ludzi
wyglad,mam pare nalogow
Obserwuj wątek
    • kaleson1 I Ty nazywasz to wszystko zerem??? Chłopie, 10.08.04, 08:07
      mi to wyglada na poważna walkę z lwami w Colosseum.
    • an_a1 Re: kolejny dzien 10.08.04, 08:09
      prawdziwezero napisał:

      > nie mam pracy,nie mam przyjaciol,nie mam znajomych,nie mam dziewczyny,nie mam
      > nadziei,nie mam pieniedzy,mam dlugi,mam wrogow,mam odstraszajacy ludzi
      > wyglad,mam pare nalogow

      Norma. O co, kuźwa Ci biega?
      Aneta
    • o-ren_ishi Re: kolejny dzien 10.08.04, 12:52
      > leze i dysze juz tak na dobre od dawna.

      Apatia, zniechecenie... Wiesz, czasem dobrze sobie tak troche polezec na
      betonie, lezec i byc przygniecionym czyims glanem. Radze jednak delikatnie
      przekrecic glowe w prawo, pozniej lewo... i zobaczyc cale masy ludzkie, ktore
      tak jak ty takze zdychaja, z ta roznica, ze je przejechal walec i na trwale sa
      przylepione do ciemnego asfaltu. Glan to jeszcze nie tak zle...

      > juz nie mam sily walczyc, bo musze z 10 razy zaatakowac zeby 1 cel osiagnac

      .. ale pomysl jaka to radosc jak ten cel osiagniesz. Nie sztuka wszystko miec
      podane w ladnie upakowanym pudelku, sztuka o to pudelko zawalczyc.

      > jednak przy pozostalych 9 zaliczam kilka kompromitacji i innych bolesnych
      doswiadczen.

      ..a wtedy czlowiek czuje sie taki maly, maly, maly, malutkiii...
      Kompromitacja,a raczej to co czujesz w trakcie i po niej jest nawet bardziej
      niz deprymujaca. Myslisz "Znowu zjebalem sprawe...znowu wszyscy maja mnie za
      kompletnego durnia"...ale uwierz mi niewielu jest takich, ktorzy przeszli przez
      zycie nie zaliczywszy chociaz "jednego bolesnego doswiadczenie". Zycie to
      bajka, nawet nie film. Moja rada: za wszelka cene staraj sie wyrzucac z pamieci
      zle historie, a skupiaj sie wylacznie na swoich sukcesach. Nie rozpoczynaj
      dzien z mysla "znowu to samo", ale z jedna melodia w glowie "to co bylo juz nie
      wroci, moze byc tylko lepiej".

      > aktywnosc zyciowa w zaniku...

      Ale napisales do nas... Czyli nie w zaniku. PAre klikniec w klawiature to co
      prawda marny wysilek, ale zawsze jakis.

      > nie mam pracy
      ..znajdziesz.

      > nie mam przyjaciol,
      ...wlasnie zdobyles jednego. Pisz na skrzynke moja jak tylko masz czas.

      > nie mam znajomych
      ..znajdziesz.

      > mam wrogow
      ..podobno ilosc wrogow swiadczy o naszej popularnosci.

      Pozdrawiam, trzymaj sie cieplo...
      O-ren
    • gloom Re: kolejny dzien 10.08.04, 13:06
      witaj, bratku. napisales, z to znaczy, ze masz jeszcze tyle sily i nadziei,
      zeby sie do kogos zwrocic. to wiecej, niz zero.nie wiem, czy szukales juz
      jakiejkolwiek profesjonalnej pomocy, ale na tym forum na pewno znajda sie
      osoby, ktore pomoga Ci ja znalezc. pisz do skrzynki, albo zapytaj na forum o
      adresy lub inne namiary w Twojej miejscowosci.
      Pozdrawiam,
      m
      • kiskil-lilla Re: kolejny dzien 10.08.04, 13:18
        dołanczam sie do grona twoich znajomych....widzisz...juz ich masz...a to duzo
        wiecej niz zero
        • aneta10ta Re: kolejny dzien 10.08.04, 21:23
          Też dołonczam.
          Suma zer to też zero.
          Aneta
    • mskaiq Re: kolejny dzien 10.08.04, 17:06
      Przede wszystkim potrzebujesz wiary. Jesli ja bedziesz mial to zmienisz wyglad
      na przyciagajacy innych, znajdziesz dziewczyne, pieniadze przestana byc
      problemem.
      Musisz wierzyc i wracac do aktywnosci, bez aktywnosci nie ma zycia. Musisz isc
      pod prad opozycji ktora jest w Tobie a ktora spycha Cie w nicosc. mozesz to
      zrobic, mozesz to pokonac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aneta10ta Re: kolejny dzien 10.08.04, 21:25
        Mask...! Czytałeś _Elmera Gantry_?
        Zorzo zaranna...
        Aneta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka