Dodaj do ulubionych

ciąża na antydepresantach

20.12.14, 20:19
Witam mam problem choruje na depresje, bez leków sobie nie radze obecnie biore Cital marze o dziecku, proszę o namiary na dobrych ginekologów i psychiatrów którzy prowadzą ciąże pacjętek zażywających antydepresanty, mój lekarz nie chce mnie prowadzić nie ma z tym doświadczenia chciałbym się kogoś poradzić jakiegoś dobrego specjaliste pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 21.12.14, 01:06
      Przynajmniej pierwszy trymestr powinno się bez leków być jeżeli jest na to jakakolwiek szansa to każdy lekarz będzie do tego namawiał, potem podobno ryzyko uszkodzeń płodu jest o wiele mniejsze. Ale..wiele kobiet nie jest świadomych ciąży , biorą leki, rodzą zdrowe dzieci, inne nie biorą leków i rodzą chore, gwarancji nigdy nie ma. Ja bym sobie jeszcze zadała jedno pytanie, urodzić to urodzić, ale jak Pani da radę wychować z depresję, czy ma Pani odpowiednie wsparcie, na ile ta depresja wyłącza Panią z życia, jakie jest zabezpieczenie materialne, czy jest ktoś kto w razie czego przejmie na jakiś czas Pani obowiązki? itd, to trzeba dobrze przemyśleć. Życzę żeby Pani marzenie się spełniło i mogła Pani urodzić zdrowe dziecko i szczęśliwie je wychować, ale proszę dobrze rozważyć za i przeciw bo łatwo nie będzie, a dziecko to przede wszystkim ciężka praca, odpowiedzialność i obowiązek na długie lata. No i jak sobie Pani poradzi kiedy dziecko urodzi się z problemami, czy byłaby Pani na takie wyzwanie gotowa?
    • hanka_m Re: ciąża na antydepresantach 22.12.14, 19:42
      Poczytaj sobie o leczeniu depresji w ciąży:
      zazie.com.pl/2014/11/goscinnie-u-zazie-bogna-wilk-o-depresji-nerwicy-i-przyjmowaniu-lekow-antydepresyjnych-w-ciazy/
      • klaudia1508 Re: ciąża na antydepresantach 23.12.14, 11:41
        hanka bardzo Ci dziękuje za link dał mi dużą nadzieje, odpowiem teraz tobie lucyno: bardzo kocham mojego męża jesteśmy ze sobą 10 lat, zawsze marzyłam, o dzieciach, ale nie było czasu teraz jestem chora musze brać leki załamuje się tym, że mogę nie mieć dzieci to największe moje marzenie, wiem, że wychowanie dziecka to ciężkie wyzwanie napewno miałbym pomoc od męża jest cudowny i bardzo pomocny, co do kwesti finansowych obydwaje pracujemy mąż dobrze zarabia więc jakoś dalibyśmy rade, co do pomocy moge liczyć na moją mamę i teściową. Proszę nie chce słyszeć krytyki, wciąż słysze ją od ludzi którzy uważają, że cierpie na wyimaginowaną chorobe. Siostry mojego męża ciągle mnie krytykują twierdząc, że powinnam się ogarnąć zajść w ciąże i odstawić natychmiast leki, nikt z nich nie wie jak to jest marzyć o dziecku i jednocześnie martwić się, że nie dam rade. Ludzie którzy nie doświadczyli nigdy depresji nie wiedzą jak to jest marzyć, żeby nigdy się już nie obudzić. Pozdrawiam proszę o pomoc osoby z doświadczeniem takim
        • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 23.12.14, 15:39
          Ja Ciebie nie krytykuję, ale jako osoba chora na depresję która ma dziecko wiem z czym to się je. Wypisałam Ci listę spraw do przemyślenia. Ty myślisz życzeniowo "chcę mieć dziecko" pcha Cię ku temu instynkt, biologia, marzenia, wszystko, a ja myślę na chłodno, ta kobieta chora na depresję chce urodzić dziecko, nowy człowiek będzie miał mamę chorą na depresję która musi brać leki w ciąży,która ma takie a takie ograniczenia, jakie więc na jej i jego drodze mogą pojawić się trudności, a więc takie a,b,c,d....
          Dziecko to odrębny człowiek, dziecko nie musi i nie weźmie pod uwagę Twoich ograniczeń, będzie potrzebowało wiele Twoich sił fizycznych i psychicznych, to jest po prostu zadanie, konkretny projekt, nie ma nic wspólnego z reklamami pampersów, zwłaszcza jeżeli towarzyszką nowej rodziny jest depresja. To trzeba sobie zorganizować, trzeba być na 100% pewnym i mieć "plany awaryjne".
          Powiem też tak, każdy pisze na podstawie własnego doświadczenia, nie wiem jak wygląda Twoja codzienność z depresją, to wiesz najlepiej Ty. Jedno jest pewne na forum to wszystkiego się dowiesz, od tego "że możesz i że nei ma żadnych przeciwwskazań i na 100% będzie super do tego że absolutnie nie możesz, nic ci się nie uda i zginiesz marnie na dnie psychiatryka". Musisz podjąć tę decyzję sama w porozumieniu z lekarzem, to jedyne rozsądne wyjście, albo czekać aż będziesz mogła odstawić leki, ale jak rozumiem czas depcze Ci po piętach.

          btw
          dzieci są mocno przereklamowane, serio :P
        • madzia843 Re: ciąża na antydepresantach 25.01.15, 11:43
          Jestem z tobą mi ten tekst na blogu też dodał otuchy. Ja leczę się na depresję od 12 lat mam 30. Od 2 lat staramy się z mężem o dzidziusia. Pod względem zdrowotnym możemy mieć dzieci. Tylko boję się że depresja przeszkadza. Od czasu 18 roku życia można powiedzieć że się wyleczyłam z depresji czułam się dobrze- normalnie. Tylko w grudniu 2014 choroba wróciła. Biorę teraz wenlafaksynę i też citalopram. Nadal mam lęk i się boję, że już do normalności nie wrócę. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dużo zdrowia. Magda
      • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 28.12.14, 22:31
        Wszystko na tym blogu bardzo ładnie, ale ta Pani jest dopiero w 25 tygodniu ciąży, co to niby ma gwarantować i komu? jej, innym kobietom, dzieciom? Jeszcze daleko do szczęśliwego końca tej ciąży, a o wiele dalej do odchowania dziecka a w perspektywnie zdrowego na ciele i umyśle człowieka. Życzę tej Pani jak najpomyślniejszych losów, ale w dalszym ciągu z medycznego punktu widzenia nic nowego, nic sprawdzonego, żadnej sensownej porady co robić kiedy jest się w ciąży i ma się depresję oprócz myślenia życzeniowego pt jakoś to będzie w jej wpisie nie widziałam. Dajmy na to że zdarzys się tak, że jakoś nie będzie? czy da radę? oby, kobiety są silne ale tragedie życiowe to nie coś co dotyka tylko innych, nie lubię zaklinania rzeczywistości i myślenia życzeniowego, wolę jak ktoś odważnie bierze na klatę że może być w życiu różnie i wtedy podejmuje świadome działania i stara się w danej sytuacji poradzić sobie tak jak najlepiej umie. Świadomie przeżywa życie a nie płynie na fali "a może jakoś tam będzie, a może samo się załatwi" i najczęściej zwala w ten sposób swoje problemy na innych, obarcza ciężarem dzieci, partnera i wszystkich którzy się "ulitują" i nie uciekną w samoobronnej reakcji.
        • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 28.12.14, 22:33
          miało być "zdrowego na ciele i umyśle dorosłego czlowieka", bo wyszło jakby dziecko nie było człowiekiem, a jest i to jak jeszcze :)
        • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 28.12.14, 23:20
          Przeczytałam (niech szlag trafi umiejętność szybkiego czytania) posty pod blogiem. No i gdzie ta niby otucha? Mnie jeszcze chwilę potrzęsie mimo że w ciąży nie jestem i nie planuję, ale jakbym planowala tobym chyba dzwonila zębami przez pół nocy z lęku.
          Kobiety są silne, cholernie że chcą i planują mieć dzieci, ja chyba nie jestem prawdziwa, czy coś. Jakaś kosmitka.
    • ekspert_terapiadialog Re: ciąża na antydepresantach 28.12.14, 21:47
      Generalnie zasada jest taka, że w kluczowym okresie ciąży - pierwszym trymestrze (pierwsze 3 miesiące), gdy trwa organogeneza dziecka (czyli powstają poszczególne narządy) nie powinno się podawać żadnych leków, jeżeli nie jest to całkowicie niezbędne. Nie dlatego, że wiemy, że te leki szkodzą, ale dlatego, że nikt nie robił dużych poważnych badań na ten temat, bo nikt by się nie zgodził to sprawdzać na kobietach w ciąży i ich dzieciach.

      Mamy więc tylko wyrywkową wiedzę, wynikającą z tego, że część kobiet zachodzi w ciążę i o tym długo nie wie (a przyjmują w tym czasie leki), lub wie ale i tak dalej przyjmuje leki (ze względu na ciężki stan). Dlatego wiemy, że z nowoczesnych leków przeciwdepresyjnych nie wolno podawać paroksetyny (czasami może powodować wady serca u dzieci), natomiast np. sertralina wydaje się być stosunkowo bezpieczna (ale uwaga! nikt tego poważnie nie udowodnił).

      Tak czy inaczej życie toczy się niezależnie od naszej kontroli i nierzadko zdarza się, że osoba z depresją lub inną chorobą psychiczną, przyjmująca leki, zachodzi w ciążę. W takich sytuacjach warto znaleźć lekarza psychiatrę, który ma doświadczenie w prowadzeniu Pacjentek w ciąży. W dużych przychodniach psychiatrycznych zdarzają się Poradnie Zdrowia Psychicznego w Ciąży, takich psychiatrów można też często znaleźć w Klinikach Leczenia Niepłodności, czy jako konsultantów przy Szpitalach Położniczych.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Michał Feldman
      lekarz specjalista psychiatra
      NZOZ Centrum Terapii DIALOG
      www.terapiadialog.pl
      • klaudia1508 Re: ciąża na antydepresantach 29.12.14, 13:22
        A czy citalopram ma udowodniony jakiś wpływ? Obecnie zażywam Cital i po odstawieniu depresja powraca, gdy zażywam lek jestem w stanie w miare normalnie funkcjonować stąd moje pytanie, bo nie widze możliwości odstawienia lekarstw.A naprawde marze o dziecku i mam kochającego męża który napewno mi pomoże.
        • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 29.12.14, 15:01
          będziesz pytać tak długo aż uzyskasz taką odpowiedź jakiej oczekujesz? Staram sie to zrozumieć, ale...
          po prostu nie wyobrażam sobie jak można tak desperacko chcieć podejmować trud ciąży, porodu i wychowania będąc w depresj?? jesteś pewna że nie masz nerwicy po prostu?
          • klaudia1508 Re: ciąża na antydepresantach 30.12.14, 11:38
            Ty tego nie rozumiesz bo masz dziecko, ja całe życie marzyłam o dziecku, depresja dopadła mnie w momencie kiedy z mężem zaczeliśmy planować dziecko, najpierw pojawiła się zdecydowanie nerwica związana z problemami ze zdrowiem męża, silne lęki, bezsenność, złe samopoczucie, ból psychiczny i myśli samobójcze, czułam się tak źle, że w każdy dzień ciągle płakałam, nie mogłam wytrzymać w testach na depresję wszędzie wychodziła ciężka depresja, nie miałam siły, ani ochoty nawet się ubrać, czy wykąpać. Dopiero po paru tygodniach zażywania Citalu powróciłam do życia, było naprawde źle, myślałam, że już z tego nie wyjde. Teraz jest naprawde ok, śpie w miare, chodze do pracy radze sobie, ale przy próbach odstawiania leku depresja powraca, powracają też lęki. Nie wiem Lucyno czy to bardziej depresja czy nerwica, ale napewno troche jednego i drugiego. Wiem, że ciężko jest wychować dziecko, ale ja naprawde tak strasznie chce zostać matką, tylko boje się o zdrowie maleństwa dlatego tak dopytuje. Mój psychiatra nie prowadził nigdy kobiet w ciąży, ginekolog natomiast robił specjalizacje zagranicą i uważa, że możliwe jest leczenie w ciąży. Ale chce to wszystko przemyśleć i się przygotować. Za każdym razem kiedy widze matki z dziećmi płakać mi się chce, że moge nigdy tego nie doświadczyć. Czy to coś złego chcieć mieć rodzinę?
            • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 30.12.14, 14:12
              Przede wszystkim, zrozum ja Cię nie oceniam, jestem od tego jak najdalsz, ja się zastanawiam, na głos, i chciałabym żebyś Ty też odważnie i na chłodno spróbowała się zastanowić bo w tym desperackim pragnieniu być może jest powód Twoich problemów ze zdrowiem.
              Nie chodzi mi o podważanie diagnozy, czy umniejszanie cierpień, bo nerwica potrafi dać w kość rownie pięknie jak depa, chodzi mi o to że jeżeli to jest nerwica to da się to wyleczyć, da się pozbyć, żyć bez leków i czekanie nic tu nie zmienia tylko pogarsza, ugruntowuje złe mechanizmy, łykanie citalu pomaga doraźnie, a jak tylko odstawiasz wracają objawy, no i to by się zgadzało. Naprawdę jeżeli tak bardzo czegoś pragniesz to walcz o to ale nie polegaj tylko na tabletkach, to złuda, nawet w depresji same tabsy wszystkiego nie załatwią, a z tego co piszesz bardzo prawdopodobne jest że to może być nerwica, stany lękowe itd, reakcja na splot trudnych okoliczności, wywarłaś na sobie presję która Cię przerosła, może to wcale nie jest depresja i może nie jesteś skazana na nawroty i tabletki do końca życia, może za szybko cię zaszufladkowano, bo objawy były silne. Bez względu na to co Cię dopadło zresztą warto nauczyć się radzić sobie z lękiem, ze stresem bo to jest korzyść na całe życie, a ten biedny cital wszystkiego sam nie zrobi. Myślę że powinnaś zapytać psychiatrę o dobrego psychoterapeutę który pomógłby Ci zapanować nad lękiem, pozbierać się do kupy bo w tej chwili jesteś wewnętrznie rozedrgana, z lekka rozsypana, ale myślę że nie ma aż takiej tragedii jak Ci się wydaje, w sumie udało Ci się wrócić do normalności, masz marzenie, pragniesz dziecka, a to nie są złe symptomy, raczej świadczą o woli życia i chęci powrotu do stada. Myślę że to wszystko jest jeszcze do poskładania i po prostu warto zainwestować w siebie w taki sposób bo będzie Ci to procentować całe życie bez względu na to jak się ono potoczy.

              ps
              w chęci posiadania dzieci nie ma nic złego, ale w tym że się tym zadręczasz niemal na śmierć już jest.
            • evee1 Re: ciąża na antydepresantach 06.01.15, 03:30
              A jak szybko po odstawieniu lekow powracaja objawy? U mnie na ogol trwa to pare miesiecy, nie z dnia na dzien. jezeli to u Ciebie zajmuje tez troche czasu, to moze uda Ci sie jednak przejsc przez te pierwsze trzy miesiace ciazy bez lekow, a zaczniesz je brac kiedy juz bedzie to bezpieczniejsze dla dziecka?
              Jak bylam na psychoterapii grupowej, to byly tam dwie kobiety, z ktorych jedna przechodzila ciaze na antydepresantach, a druga byla wlasnie w trakcie staran, wiec jest to jednak mozliwe. Ja sama urodzilam dwojke dzieci jeszcze zanim zaczelam brac leki (moim problemem byl lek ougolniony, silne stany lekowe oraz dosc stosunkowo lekka depresja), wiec w tej kwestii nie poradze. Ale dzieci jakos zdolalam wychowac (z mezem oczywiscie) i to na calkiem fajnych ludzi ;-). Moja choroba jakos w tym nie przeszkodzila.
              Moim zdaniem jezeli na lekach funkcjonujesz calkiem poprawnie, a chyba tak jest skoro chodzisz do pracy, to raczxej wychowaniu dzieci tez podolasz. Owszem to jest ciezka praca, ale daje tez wielka satysfakcje i wiele radosci. Tylko musisz przede wszystkim przedystkutowac z mezem mozliwosc wsparcia w czasie, kiedy nie bedziesz mogla brac lekow w ciazy.
              • klaudia1508 Re: ciąża na antydepresantach 09.01.15, 13:47
                Do tej pory tylko raz próbowałam odstawić leki i skończyło to się dość szybkim nawrotem lęków i depresji. Ale tak właśnie myśle, spróbujem z lekarzem zminimalizować dawke jak najbardzie się da i gdy zaszłabym w ciąże natychmiast odstawie lek i może uda mi się przetrwać przynajmiej te 3 miesiące, nie będe chodziła wtedy do pracy L4, więc może jakoś się uda. Narazie funkcjonuje znośnie do pracy chodze, radze sobie. Obiecaliśmy sobie z mężem, że przynajmiej raz spróbujemy, jeżeli nie uda się pogodze się z tym. Najbardziej martwie się o dziecko, żeby było zdrowe, wiem co to znaczy chore dziecko. mój brat ma chore dziecko, a ciąże przechodziła bratowa idealnie, bez leków, komplikacji, poród wzorcowy, a jednak dzieciak urodził się nie słyszący i kilka dodatkowych problemów, wiem co to znaczy latać ciągle po lekarzach, nieraz musimy mu pomagać. Wychowanie dziecka to ciężka sprawa, ale jeśli nie dała bym rady mam rodzinę. Nie chce zgóry zakładać wszystkiego co złe, bo wtedy nigdy nie spróbuje, narazie szukam jakiś doświadczonych lekarzy w tym temacie. Mam nadzieje, że to się jakoś ułoży...
                • bogna_wilk Re: ciąża na antydepresantach 09.01.15, 15:54
                  Pani Lucyno - niech Pani spojrzy troche obiektywniej na sprawę, obecnie wiele kobiet przymuje leki przeciwdepresyjne w ciąży -nawet moja położna nie jest w szoku, wiele widziała w życiu. W Damianie na Kenie sa dobrzy psychiatrzy i ginekolodzy wspolpracujacy ze sobą. Dziewczyny chodzcie do lekarzy, proscie o pomoc. W stanach i w UK przy nawracajacych depresjach nie odstawia sie leczenia -większość dzieci rodzi sie zdrowa. Prosze nie siac paniki. A chore dzieci rodza sie także zdrowym calkiem zdrowym ludziom.
                  • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 09.01.15, 21:20
                    Uważam że moje spojrzenie jest obiektywne, zresztą lekarz też się w tym wątku wypowiedział i obiektywne fakty przedstawił, a są one jakie są.
                    Moim zdaniem autorka wątku naprawdę skorzystałaby gdyby udała się na psychoterapię gdzie nauczyłaby się jak przynajmniej do pewnego stopnia zapanować nad lękami, jak sobie radzić z nerwicową częścią jej objawów, bo wcale nie jest powiedziane że jest skazana na leki antydepresyjne do końca życia, bo być może jej objawy wcale nie są spowodowane złym neuroprzekaźnictwem w mózgu, jednorazowe odstawienie leku wcele o tym nie musi świadczyć. Po takim przygotowaniu i otrzymaniu dodatkowych "narzędzi" do radzenia sobie ze stresem mogłaby o wiele spokojniej podejść do odstawienia przynajmniej czasowego leków i zajścia w ciążę, a przecież o to właśnie chodzi. Czy naprawdę nie warto podjąć takiego trudu i przejść się do psychoterapeuty skoro może to pomóc zrealizować tak gorące pragnienie? Zresztą nawet bez względu na to czy się chce mieć dzieci czy nie to warto nabyć takie umiejętności, to przecież będzie procentować całe życie, zwłaszcza osobie ktora ma tendencje do reagowania stanami lękowymi na stresujące sytuacje.
                    Mam nadzieję że wszystko się uda i zostanie bardzo szczęśliwą matką, czego jej życzę bo to dobrze kiedy dziecko przychodzi na świat oczekiwane i kochane. To nie zmienia faktu że zacznę słodzić i pisać życzeniowo że nie ma najmniejszego problemu, bo jest, nie jest nie do przeskoczenia, ale trzeba mieć świadomość.
                    • bogna_wilk Re: ciąża na antydepresantach 09.01.15, 22:14
                      Autorka chodziła dwa lata na terapie, z dużym sukcesem panuje nad lękami a psychoterapeuta psychiatra i ginekolog sa zdania, ze jest to kwestia dziedziczonych sklonnosci, bo w rodzinie wiecej osób w linii babki choruje na zaburzenia depresyjne.

                      Uwazam jednak ze nie jest Pani obiektywna, komentuje Pani wszystkie wątki dotyczące depresji, czytam je od trzech lat i wydaje mi sie ze pada Pani ofiarą swoich własnych przekonań i uprzedzeń. Nie jest Pani alfą i omega, a biorąc pod uwagę ze ma Pani juz odchowane dzieci, nie jest Pani w stanie pojąć jak bardzo cierpią dzisiejsze trzydziestki, którym deprecha zakłóca życie - bo gdybyśmy wiedzialy ze w wieku 30 lat bedziemy sie leczyły na depresje, to dzieci mialybysmy juz dawno.

                      Co Pani wie o realiach zycia dzisiejszych trzydziestek? Bo ja znam przynajmniej jedna ktora latami.chodzila na terapie a depresja i tak nawraca. I przynajmniej jedna która u mojej psychiatry sie leczac urodzila zdrowego synka.

                      Czuje sie w obowiązku tak Pani odpisać bo jednak -sorry - wydaje mi sie ze mam więcej do czynienia z mlodymi kobietami w wieku rozrodczym.chorujacymi.na depresje niz Pani.

                      Lęki w depresji nie są najgorsze -najgorsza jest bezsennosc, nie spanie tydzień -to rozregulowuje prace łożyska, mozna urodzic wczesniaka w 26 tygodniu i bedzie kaleką. Wiec depresje w ciązy sie leczy.

                      I tak chodzi sie na terapie, czasem latami, do różnych terapeutow, a deprecha i tak nawraca.

                      I niech Pani nie moralizuje tyle o tym, jakie to beda dzieci - polowa Ameryki i UK to dzieci fluoksetyny i sertraliny. I jakos nie wszyscy maja tam autyzm, adhd i szereg innych zaburzeń, których ryzyko - tak w ogóle - jest tylko o 1.5 do 2% wyższe przy przyjmowaniu antydepresantow. Wg psychiatry ktory mnie leczy to niczego nie udowadnia i większość dzieci rodzi sie zdrowa, a te które sie zdrowe nie rodzą to tez nie do konca wiadomo dlaczego i czy od ssri.

                      Wiec prosze tez rozważyć co jest lepsze- 26 tygodniowy niepełnosprawny wcześniak czy włączenie jak najpozniej sie da leków przeciwdepresyjnych.

                      Niech Pani też spróbuje wyjść poza swoj schemat, a dziewczyny w sprawie depresji wysyła do psychiatry i ginekologa. To ze chorujemy na depresje to nie znaczy, ze nie mozemy miec dzieci.
                      • agncwy Re: ciąża na antydepresantach 10.01.15, 06:43
                        Dlaczego pani twierdzi że każdy wczesniak będzie niepełnosprawny? Urodziłam niedawno właśnie wcześniaka,pięć tygodni spędziłam z nim w szpitalu i poznałam wiele historii dzieci urodzonych nawet wcześniej niż 26 tydzień i 80% tych maluchów poradziło sobie i są pełnosprawnymi dziećmi. Oczywiście że część tak wcześnie urodzonych dzieci ma różne problemy ale nie można zakładać że każdy wcześniak będzie niepełnosprawny.
                      • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 10.01.15, 18:27
                        odnoszę wrażenie że pani nie czytała tego co ja napisałam i proszę mi nie wmawiać słów których nie powiedziałam, strasznie tego nie lubię.
                      • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 10.01.15, 18:39
                        autorka wątku nic nie pisała o tym że ukończyła jakąś terapię? nic nie pisała o sukcesie w panowaniu nad lękami ani o swojej babce? Pisała tylko że na razie nie daje rady funkcjonować bez leków antydepresyjnych. Chyba że ja czegoś nie doczytałam?
                    • evee1 Re: ciąża na antydepresantach 13.01.15, 03:05
                      Lucyna, popelniasz tylko tutaj jeden blad zakladajac, ze poprzez pscyhoterapie mozna sie wyleczyc ze stanow lekowych. Owszem, psychoterapia daje Ci jakies tam narzedzie, dzieki stosowaniu ktorych mozesz sobie lepiej dawac rade i u niektorych prowadzi to do wyzdrowienia. Ale bardzo czesto stany lekowe czy ataki paniki nie maja konkretnej przyczyny i dlatego tak trudno go zracjonalizowac i sie go pozbyc. Co z tego, ze potrafie przetrwac czy skrocic atak paniki - mi zalezy na tym, zebygo w ogole nie bylo!
                      • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 13.01.15, 09:04
                        Nigdzie nie napisałam że poprzez psychotrerapię można zawsze w każdym przypadku całkowicie wyleczyć się ze stanów lękowych, ale że można nauczyć się jak sobie z nimi lepiej radzić, dzięki czemu zwiększa się znacznie komfort życia, zwłaszcza przydatne to jest w sytuacjach awaryjnych kiedy nie można sięgnąć po leki.
                        Poza tym nie trzeba znać przyczyn stanów lękowych żeby nauczyć się z nimi radzić. W zasadzie stany lękowe są ze swej natury irracjonalne, racjonalny to jest tylko strach przed śmiercią, reszta to fikcja umysłu.
                        Ktoś jeszcze chce mi wpierać coś czego nie powiedziałam/ napisałam?
                        jakaś plaga nieczytających czy jak?
                        • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 13.01.15, 09:07
                          Jeżeli masz tendencję do ataków paniki to pogódź się z tym że atak może się zdarzyć i w zasadzie z pewnością kiedyś się zdarzy, nie ma co zaklinać deszczu śpiewaniem kolęd od tyłu, tylko uczyć się jak postępować, wypracować w sobie nowe mechanizmy dzięki którym atak nie zdruzgocze Ci psyche, tylko przyjdzie i minie jak dajmy na to migrena,a życie pomiędzy atakami nie będzie tylko czekaniem na cios.
            • mantra1115 Re: ciąża na antydepresantach 19.01.15, 19:19
              Dziewczyny, czy któraś z Was jest z Warszawy i mogłaby polecić ginekologa, który prowadził ciążę kobiet, borykających się z depresją, u których odstawienie leków często wiąże się z nawrotem objawów.

              Klaudia, ostatnio natknęłam się na artykuł na angielskiej stronie a propos teorii czy odstawiać czy nie odstawiać antydepresenatów w ciąży. Jest tam również lista leków, które teoretycznie są bardziej bezpieczne w ciąży niż inne. O ile można na to tak patrzeć. Poniżej link. Możesz porównać substancję czynną z Twojego leku, z lekami przedstawionymi w zestawieniu i sprawdzić czy teoretycznie należy do tej bezpieczniejszej grupy.

              Ja niestety od początku przyjmowałam paroksetynę (Seroxat), która uchodzi za jedną z gorszych substancji, jeśli by rozpatrywać jej przyjmowanie w czasie ciąży. Chcielibyśmy się teraz starać z mężem o dziecko, jestem już pół roku po odstawieniu leku. Bywało różnie przez ten okres, raz lepiej, raz gorzej, ale jakoś się nie poddawałam i wytrwałam. Teraz jednak strasznie się boję, co będzie gdy objawy wrócą, jak już będę w ciąży. Zależałoby mi na tym, aby cały okres wytrwać bez leków, ale wiecie jak jest. To jest okres 9 miesięcy, wiec w tym czasie wszystko się może zdarzyć i lęki mogą powrócić. Brakuje specjalistów, którzy mogliby coś poradzić, jak również szerszej wiedzy na ten temat.


              • klaudia1508 Re: ciąża na antydepresantach 20.01.15, 15:11
                a gdzie ten link??? jesteś i tak w dobrej sytuacji, jesteś już bez leków 6 miesięcy, ja do tego nie dotrwałam, powinnać wytrzymać przynajmiej I trymestr powodzenia i czekam na link, ja też szukam lekarzy ale z krakowa, dzięki bogna, trzymam kciuki za Ciebie i dzidzie daj znać po porodzie jak wszystko przebiegało jestem bardzo ciekawa czy wszystko jest ok?
              • bogna_wilk Re: ciąża na antydepresantach 21.01.15, 10:22
                Mantra - nie wiem czy można na forum zeby nie byc posadzonym o reklame ale, dr elzbieta kozlowska prowadzila i prowadzi takie ciąże. Jest doświadczonym poloznikiem.
              • bogna_wilk Re: ciąża na antydepresantach 21.01.15, 11:38
                Mantra - nie wiem czy można na forum zeby nie byc posadzonym o reklame ale, dr elzbieta kozlowska prowadzila i prowadzi takie ciąże. Jest doświadczonym poloznikiem.
                • mantra1115 Re: ciąża na antydepresantach 24.01.15, 16:59
                  Bogna, dziękuję za info. Klaudia poniżej link:
                  www.webmd.com/baby/pregnancy-and-antidepressants?page=3
                  Z tego co widzę, to twój lek jest w tej bezpieczniejszej grupie (o ile tak można na to patrzeć).
                  Powiem Wam dziewczyny, że walczyłam dzielnie od pół roku z tym cholerstwem, chociaż nie było łatwo. Same o tym doskonale wiecie. Teraz jednak im bliżej starań o dziecko, mój nastrój strasznie się pogorszył. Zaczęłam się bardzo martwić o to, jak będę się czuła po zajściu w ciążę, skoro już teraz nie jestem w najlepszej kondycji (spowodowanej ciągłymi myślami, jak to będzie po zajściu w ciążę). Wiadomo, każdej z nas zależy na urodzeniu zdrowego maleństwa. Boje się potwornie nawrotu choroby w ciąży, kiedy będę zmuszona znowu sięgnąć po leki.
    • agncwy Re: ciąża na antydepresantach 10.01.15, 06:55
      Zmagam sie z depresją od kilkunastu lat,urodziłam czworo dzieci. Przy trójce odstawiałam leki przed zajściem w ciąże i czułam się różnie,raz lepiej raz gorzej. Dałam rade bez leków do paru tygodni po porodzie,,dzieci zdrowe. Przy czwartym brałam leki nie wiedząc że jestem w ciąży. Miałam problem z łożyskiem i małowodziem prawie od początku i żaden lekarz nie zagwarantował mi że to nie wina tych leków. Syn urodził się przedwcześnie a ja prawie przypłaciłam poród życiem. Dziś ma 10 tyg a ja nawrót tego cholerstwa i jest ciężko. Życzę Pani aby wszystko skończyło się dobrze i doczekała Pani tej radości jak maluch przyjdzie na świat bo że macierzyństwo nie jest tak cukierkowe to pewnie Pani już wie. Ale warto...😊
      • bogna_wilk Re: ciąża na antydepresantach 10.01.15, 09:10
        Nie twierdzę że wszystkie wcześniaki sa niepełnosprawne - myślę ze skoro Pani nie jest, to juz nie będzie i Pani akurat miała dużo szczęścia. Dużo zdrowia zarówno dla Pani jak i dla dzieciaczka.

        Twierdzę natomiast że z obawy przed linczem, jak można podawać kobiecie w ciąży antydepresanty, oraz jak można byc tak lekkomyslnym, nie ogarniętym, nie wyterapeutyzowanym dostatecznie, zeby zachodzic w ciąże i łykać leki, wiele kobiet ktore zmagaja sie z problemem depresji w ciąży nie odważy sie - po takim linczu - ani napisać na forum o problemie ani o leczeniu.

        Niestety tak bardzo jesteśmy zindoktrynowani ze ciąza to tylko leżenie na rozowej chmurce i witaminy c nie można wziac bez konsultacji z lekarzem ze jak juz trafia sie prawdziwy problem w postaci ciezkiej choroby neurologicznej, to najchętniej kazalibysmu ciężarnej "zacisnac zęby i przeczekac te 9 miesiecy".

        Pani akurat przeszła ciaze w miare dobrym stanie - zazdroszczę, bo ja rowniez mialam nadzieje ze choroba mie wroci, tym bardziej ze po pierwszym rzucie zmienilam w swoim życiu bardzo wiele, mialam udane zycie prywatne, grupę wsparcia, chodzilam do psychologa. A jednak nie spalam w ogóle po 5-6 dni, zeby potem przespać 4 godziny, pocilam sie jak mysz, plakalam i bardzo dużo jadlam zeby choc przez chwilę lepiej sie poczuć. Z lęku o to, żeby po raz kolejny nie stracic dziecka( raz juz poronilam) chcialam sama zglosic sie na izbe przyjec do szpitala psychiatrycznego.

        Na innym forum poznalam wiele kobiet ktore również zostaly postawione pod ścianą i po pierwszym trymestrze braly leki przeciwdepresyjne. Wszystkie urodziły zdrowe dzieci i niestety - poznikaly z forum, bo prowadzą juz zdrowe zycie ze swoimi pociechami. Zadna nie wrocila na forum z ostrzeżeniem żeby bron Boze nie brać leków. Gdyby były one aż tak szkodliwe, lekarze, wiedząc ze na pewno powoduja wszystkie zaburzenia, o ktorych sie pisze w internecie, nie przepisywaliby ich.

        Dlatego czytając od wielu lat wątki na gazeta.pl czuje sie w obowiązku poinformować wszystkie przejęte kobiety ktore po odstawieniu leczenia bardzo szybko doswiadczaja nawrotu ze po pierwsze, jest nas wiele, ale zadna nie ma odwagi zabrać głosu.
        Po drugie depresje w ciązy można leczyć, najlepiej sprawdzone sa fluoksetyna i sertralina, w małych dawkach.
        Po trzecie większość dzieci zarowno matek na forum kardiolo.pl jak i na forach anglojęzycznych i niemieckojezycznych rodzą zdrowe dzieci. Statystyka ta co do zasady odpowiada statystykom zdrowych dzieci rodzonych przez kobiety ktore nic nie biora.

        Oczywiscie trzeba zachować ostrożność, ale kiedy naprawdę nie ma wyboru, leki sie podaje. W xx wieku sertralina i mianseryna mialy kategorie B. Potem ja zmieniono, pod naciskiem - czyim? Nie wiadomo. Nie ma tak.naprawdę badań które mowilyby jasno o bezwzglednej szkodliwosci lekow. Nawet w ulotce mianseryny jest obecenie napisane, ze badania na zwierzętach - wstepnie- nie wykazaly teratogennosci.

        Nie pozwolę na demonizowanie tematu w trosce o zachowanie nadziei dla kobiet ktorym urodzenie czworki dzieci nie przychodzi lekko. Wiele jest kobiet u ktorych depresja objawia sie po latach leczenia nieplodnosci i wielu nieudanych próbach in vitro. Wiele jest kobiet które nagminnie ronia dzieci - bo nie lecza sie na depresje a choroba zmienia funkcjonowanie całego organizmu.

        Dlatego tym, co urodzily dzieci nie przyjmując zadnych leków serdecznie gratuluję. CHAPEAU BAS. Ale tym, ktore nie odwaza sie napisać na tym forum o swoich problemach mowie: nie jestescie same. Jest nas bardzo bardzo wiele. Szukajcie dobrego psychiatry, wyprowadzcie sie z choroby, odstawcie leki tak jak kaze onecnie polska medycyna (w anglii i stanach leczenia sie nie odstawia) - kazda z was ma szanse, ze choroba nie wróci. Ale gdyby wróciła, szukajcie ginekologa i psychiatry z doświadczeniem, nie jest ich mało. Celujcie w lekarzy kolo 50tki.

        Pozdrawiam, życząc matkom w depresji, matkom wcześniaków dużo zdrowia i nadziei, oraz otwartości na zmieniający się - każdego dnia coraz bardziej -świat.

        Bogna Wilk
        • lucyna_n Re: ciąża na antydepresantach 10.01.15, 18:28
          głupia jesteś
          • meg.33 Re: ciąża na antydepresantach 28.03.15, 19:42
            Witam,

            Mam na imię Magda mam 34 lat od 16 roku życia zmagam się z chorobą, teraz jestem w 18 tygodniu ciąży i na lekach (Seroxat). Dowiedziałam się o ciązy w momencie nie dostania okresu, próbowałam odstawić ale działy się złe rzeczy zmienszylam dawkę do 1/4 tabletki 20mg... Na ten moment z dzieckiem jest oki o ile można byc pewnym po badaniach prenatalnych na 100%. Szukam dobrego psychiatry, który dalej mi poprowadzi ciązy? Ale też będę za inne uwagi/doświadczenia wdzięczna...
        • 1andzia1978 Re: ciąża na antydepresantach 23.10.15, 17:52
          Bogna czy moglabym sie z Toba skontaktowac w jakikolwiek sposob prywatnie?
          • meg.33 Re: ciąża na antydepresantach 23.10.15, 22:39
            Tu chyba nie ma nikogo procz mnie ....
            • agncwy Re: ciąża na antydepresantach 25.10.15, 20:24
              Ktoś jest jednak jeszcze....
              A jak ciąża i rozwiązanie u Ciebie? Wszystko ok?
    • nativeau Re: ciąża na antydepresantach 24.10.15, 16:52
      to tak samo jak po wodce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka